zabaaga
21.03.08, 10:57
Dzień dobry!
Nie wiem co robić i chciałabym uzyskać mąrdą poradę. Sprawa jest
bardzo delikatna.
Ostatnio mój chłopak powiedział mi, że ma dziecko. Córkę.
Jedenastoletnią. On do dnia dzisiejszego jest kawalerem. Wtedy to
była typowa wpadka, ani on, ani tamta dziewczyna nie chcieli być
razem. Dziewczynka ma nazwisko mojego chłopaka. On cały czas płaci
alimenty. Widział ją tylko raz w życiu, kiedy ona miała 3 lata.
Mówi, że na początku często o niej myślał, ale teraz już tego nie
robi. Kontaktuje się z mama raz na pół roku, raz na rok. Tamta
kobieta ułożyła sobie zycie. Kiedy córka mojego chłopaka miała 3,5
roku, jaj mama wyszła za mąż. Mają teraz 4 letnią córkę. To wszystko
było dla mnie strasznym szokiem. My jesteśmy razem 3,5 roku.
Planujemy ślub i dlatego mój chłopak postanowił mi o wszystkim
powiedzieć. Żeby nie mieć tajemnic. Bał się, że nie będę chciała z
nim być. Ale ja go kocham. Chcę z nim budować wspólne życie, ale
cały czas chodzi mi po głowie jedna myśl: że moje dzieci będą miały
starszą siostrę.
Proszę mi poradzić co mam robić. Wiem, że 11 rok zycia, to wciąż
kształtowanie się osobowości dziecka. Nie chciałabym, żeby żyła w
przeświadczeniu, że jej tata ją porzucił, zostawił, odtrącił. Ale
ona ma teraz pełną rodzinę. Boją się, żeby tego nie zburzyć.
Chciałabym ją poznać, chciałabym aby mój chłopak miał wreszcie
normalne kontakty ze swoją córka. On się boi, żeby nie zespuć jej
życia. Że może pojawienie się go, zburzyłoby cały porządek. Ja mam
takie same obawy. Ale przecież każdy człowiek myśli o swoich
korzeniach. Próbuje siebie jakoś osadzić w świecie.
Bardzo zalezy mi na tym, że ta dziewczynka była szczęśliwa. Czy jest
coś co mogę zrobić? Czy najlepiej nie robić nic.
Czuję w sobie wielką złość, bo chciałam, żeby moje dorosłe życie
było normalne. A z drugiej storny jestem bardzo zagubiona. (mnie
ojciec zostawił, odszedł od nas gdy ja miałam - chciałabym
zaoszczędzić tej dziewczyce tych negatywnych i niepotrzebnych
przeżyć.
Zabaaga