Dodaj do ulubionych

zdrada co dalej

22.07.08, 11:16
Znalazłam się sytuacji ze mój kochany mąż jak dotąd myślałam miał
inną kobietę, z która go ponoć nic nie łączyło tylko rozmowa…a cała
ta znajomość wydała się przypadkiem pomogli „uprzejmi”. Choć po
dłuzszej rozmowie przyznał ze darzył ją sympatią i tylko sympatią,
znajomość trwała ponoć pól roku. Pomimo jego zapewnień ze z nią nie
spał tylko potrzebował kogoś do rozmowy „przyjaciela” mnie nie
przekonuje. Sprawa dla mnie była by jasna koniec małżeństwa, ale
niestety jestem w 8 miesiącu ciąży i nie bardzo wiem, co zrobić.
Chciałam wybaczyć, ale jakoś nie bardzo mogę sobie z tym poradzić.
Cały czas jak na niego patrzę to mam przed oczami niekochanego
człowieka tylko zdrajcę, który napawa mnie obrzydzeniem. Chciałabym
zakończyć to małżeństwo, ale z drugiej strony w drodze jest dwójka
dzieci – bliźnięta. Nie mam pojęcia, co zrobić…
Obserwuj wątek
    • mosieza Re: zdrada co dalej 22.07.08, 11:56
      Uwieżyć na słowo. Dać szanse sobie, M i maluchom. Wyznaczyć granice.
      Głowa do góry.
    • io.na Re: zdrada co dalej 22.07.08, 14:46
      nie wiem co ci poradzić.Taka zdrada - emocjonalna,jest dla mnie gorsza niz
      zdrada z seksem.Seks bym wybaczyła chyba,bo rozumiem,że - okazjonalnie - mozna
      dać się ponieść,choc oczywiście nie byłabym szczęśliwa w takiej sytuacji.
      Jeśli jednak chodzi o nawiązanie takiego głębszego kontaktu z druga
      kobietą,przyjaźni - to chyba bym nie wybaczyła.Znaczy ,że nie ma więzi między wami
      • kawusiaa Re: zdrada co dalej 28.07.08, 22:05
        co za głupota czyli co do łózka niech leci z kim chche ale rozmowa to juz tylko
        wylącznosć zony??????????
    • tukata Re: zdrada co dalej 22.07.08, 15:43
      dać szansę sobie, jemu i dzieciom. Ja dałam, dzisiaj już jest
      dobrze. Potrzeba ci czasu (powiedzenie: czas leczy rany - jest jak
      najbardziej prawddziwe).
      • skryta3 Re: zdrada co dalej 22.07.08, 20:10
        Zgadzam się z Tukata, dać szansę Wam i dzieciom, ale zaznaczam również, że
        powinnaś postawić ważne warunki dla Waszego małżeństwa, przede wszystkim mąż
        musi wiedzieć, że źle zrobił!! bo tłumaczenie, że z nią miło się rozmawiało -
        oznacza, że chce na Ciebie troszkę winny przenieść!!! a tak nie powinno być, bo
        jeśli jest mu w danym momencie z Tobą źle to powinien najpierw odejść, a potem
        szukać nowych przyjaźni!!! i moim zdaniem, jeśli mężczyzna, który zdradził
        poniesie odpowiednią karę i będzie musiał się starać odzyskać swoją rodzinę, to
        na pewno bardziej doceni to co mógł stracić. a niestety wiem to z doświadczenia
        :( ale wiem też, że jest teraz dobrze....pozdrawiam
        • aleksandra-blanka Re: zdrada co dalej 23.07.08, 10:25
          Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Zaryzykuje i dam szanse nam
          wszystkim a w szczególności jemu choć jest to dla mnie bardzo
          trudne. Mam nadzieje ze się opłaci i wygram a nie przegram czas
          pokaże. Pozdrawiam.
          • mamapodziomka Re: zdrada co dalej 23.07.08, 10:37
            A ja bym sie upierala, ze potrzebna bylaby terapia. Za Wami ciezki okres, przed
            Wami ciezki okres, opieka nad nowonarodzonym dzieckiem nie jest latwa, a co
            dopiero nad dwojka. Obawialabym sie, ze maz bedzie mial tendencje do ponownej
            "ucieczki".
    • lonka100 Re: zdrada co dalej 23.07.08, 22:59
      Dlaczego rozmowy z drugim człowiekiem nazywacie zdradą? Czy gdyby
      Twój mąż przyjaźnił się z mężczyzną to też byłaby zdrada? Kobiety,
      moje zdanie jest takie że same stawiamy się w takim położeniu, że
      uważamy że jesteśmy gorsze od mężczyzn, tzn. że z nami nie można się
      przyjaźnić tylko ZDRADZAĆ. Wierzę w prawdziwą przyjaźń między
      mężczyzną a kobietą i nie ma ona nic wspólnego z łóżkiem. Proponuję
      wrzucić na luz i odrzucić stereotypy. KOBIETA TO TEŻ
      CZŁOWIEK!!!!!!!!!!!!
      • aleksandra-blanka Re: zdrada co dalej 24.07.08, 09:53
        Zgadzam się z Tobą tylko zastanawia mnie fakt, dlaczego jeźeli to
        była tylko przyjaźń to się z tym tak ukrywał i jak zapytałam się, bo
        przeczuwałam ze jest coś nie tak to wypierał się, że nie nie. Tylko
        jak już oficjalnie było wiadomo to dopiero się przyznał.
        Ja także mam wielu przyjaciół zarówno mężczyzn jak i kobiety, ale
        nie mam nic do ukrycia mąż wszystkich zna. Przecież każdy może się
        przyjaźnić czy z kobieta czy mężczyzną tylko, po co to ukrywać. Ten
        fakt mnie bardzo zastanawia… i to tak wzbudziło moje podejrzenie
        oraz fakt, jeżeli się zapytałam co jest to na początku kłamał nie
        miał odwagi się przyznać.
      • io.na Re: zdrada co dalej 24.07.08, 09:56
        w małżeństwie nie ma miejsca na przyjażń z osobami odmiennej płci BEZ WIEDZY
        współmałżonka!!!Jeśli sie takie rzeczy ukrywa to jest to zdrada.
        • aleksandra-blanka Re: zdrada co dalej 24.07.08, 10:11
          Dlatego tak mi to wszystko ciężko przychodzi i staram się jakoś bez
          emocji „trzeźwo” na to spojrzeć ale na razie chyba nie da rady. Czas
          pokaże co będzie ale bardzo się boje tego że się przez całą to
          sytuacje od siebie się oddalimy że dalsze wspólne życie będzie
          bezsensowne. Ja jestem w stanie wybaczyć zdradę jaka by nie była czy
          emocjonalna czy fizyczna bo każdy ma słabości i chwile zwątpienia.
          Ja do tego faktu nie świadomie także na pewno się przyczyniłam mam
          tego pełną świadomość. Tylko na dzień dzisiejszy jest cisza i życie
          obok siebie może dlatego że jest to sytuacja „świeża, aktualna” a
          może już nic nas łączyć nie będzie tego się boje tej emocjonalnej
          rozłąki dlatego że byliśmy małżeństwem opartym na „przyjaźni” tak z
          mojej strony się przynajmniej wydawało…
          • skryta3 Re: zdrada co dalej 24.07.08, 10:29
            "Tylko na dzień dzisiejszy jest cisza i życie
            obok siebie może dlatego że jest to sytuacja „świeża, aktualna” a
            może już nic nas łączyć nie będzie tego się boje tej emocjonalnej
            rozłąki"
            Droga Olu - u mnie też tak było, cisza i życie obok siebie, tak jakbyśmy byli
            kolegą i koleżanką, a nie małżeństwem, ciężko było, nie potrafiłam tego znieść.
            Dopiero jak troszkę dałam kopa mężowi coś się zmieniło. Chyba za szybko my
            chcemy wybaczyć i żyć jak dawniej. Mąż mi powiedział, że za łatwo mu chciałam
            wybaczyć i on chyba nie odczuł, że coś złego zrobił, że za dobra byłam, on tego
            nie rozumiał i dopiero, kiedy się wyprowadziłam i powiedziałam, że nie chcę już
            z nim żyć, on zauważył różnicę i pustkę ... nasz synek miał wtedy 8 miesięcy.
            jak masz ochotę to pisz na gazetowego skryta3@NOSPAM.gazeta.pl
            • aleksandra-blanka Re: zdrada co dalej 25.07.08, 12:09
              Oki wielkie dzięki
            • aleksandra-blanka Re: zdrada co dalej 28.07.08, 10:00
              skryta3 - Starałam się wysłać maila, ale niestety wszystkie na
              podany adres nie wysyłają się podaje swojego i o ile jest to możliwe
              proszę o kontakt aleksandra-blanka@gazeta.pl
              pozdrawiam
              • skryta3 Re: zdrada co dalej 29.07.08, 14:58
                Dostałam od Ciebie Olu maila i odpisałam, daj znać, czy dotarł :) pozdrawiam,
                mój mail skryta3@gazeta.pl
    • ankapok Re: zdrada co dalej 23.07.08, 23:07
      wybaczyc i moze isc na terapie malzenska.
      • kawusiaa Re: zdrada co dalej 28.07.08, 22:15
        niestety takie sytuacje śa bardzo trudne :-( z jednej strny kochamy tego
        jedynego, ukochanego a z drugiej jak on mogł to zrobic i jeszcze te ucieczki w
        nicosc, zycie obok siebie. faktycznie , na jednych facetów potrzebny jest bicz
        by wlac im w tylek az poczują co zrobili innym wystarczy świadomość ze sie
        wydało a jeszcze bardziej im wstyd ze zranili kochającą zonę a na innych nic nie
        działa i będą zdradzać ile wlezie. najgorsze ze sie nie pzryznał do tej zdrady
        hmm i tu trudno przejść do drastycznych metod jak radza dziewczyny. ja bym takze
        skłaniała sie ku rozmowa ze specjalistą moze wtedy wszystko sie jakoś rozwiąże a
        pamiętaj, ze 8 miesiąc to okropny czas u kobiet w ciazy te hormony moga tez miec
        jakis wpływ na taka sytuacje no i zyczę szczęśliwego rozwiazania ciazy i
        problemów małżeńskich
        • maruda36 Re: zdrada co dalej 28.07.08, 22:38
          Jestem w podobnej sytuacji z tą tylko różnicą że to 5 miesiąc ciąży
          a zdrada już kolejna. Wiem od kilku dni i narazie staram się sama
          sobie poukładać to wszystko w głowie. Czuję się jak kupa g.. Za
          pierwszym razem wybaczyłam dopiero co urodziłam synka byłam tak
          emocjonalnie bezradna że całą sobą chciałam wybaczyć i żyć jak
          dawniej. Dziś wiem że to był okropny błąd chciaż dalej nie wiem co
          mam zrobić tym razem.
          Muszę sama wiedzieć czego chce aby oczekiwać czegoś od drugiej
          osoby.
          Trzymaj się ciepło bo doskonale wiem przez co przechodzisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka