aleksandra-blanka
22.07.08, 11:16
Znalazłam się sytuacji ze mój kochany mąż jak dotąd myślałam miał
inną kobietę, z która go ponoć nic nie łączyło tylko rozmowa…a cała
ta znajomość wydała się przypadkiem pomogli „uprzejmi”. Choć po
dłuzszej rozmowie przyznał ze darzył ją sympatią i tylko sympatią,
znajomość trwała ponoć pól roku. Pomimo jego zapewnień ze z nią nie
spał tylko potrzebował kogoś do rozmowy „przyjaciela” mnie nie
przekonuje. Sprawa dla mnie była by jasna koniec małżeństwa, ale
niestety jestem w 8 miesiącu ciąży i nie bardzo wiem, co zrobić.
Chciałam wybaczyć, ale jakoś nie bardzo mogę sobie z tym poradzić.
Cały czas jak na niego patrzę to mam przed oczami niekochanego
człowieka tylko zdrajcę, który napawa mnie obrzydzeniem. Chciałabym
zakończyć to małżeństwo, ale z drugiej strony w drodze jest dwójka
dzieci – bliźnięta. Nie mam pojęcia, co zrobić…