Pan kotek byl chory

29.12.08, 15:38
prosze pomozcie mi bo oszaleje.
moj facet, kiedy jest chory jest nie do zniesienia. to ze jeczy
i "umiera" gdy ma katar z kaszlem to nic, ale caly czas chodzi
nabzdyczony i na mnie warczy. wszystko mu podtykam pod nos,
zostawiam w swietym spokoju zeby sobie biedaczek pochorowal.
wczoraj wrocilam z corka ze spaceru a ON siedzi w ciemnym pokoju.
mowie "czesc, co robisz" - cisza. opowiadam gdize bylysmy - cisza.
nic. zero reakcji. po kilku minutach wstaje idzie do przedpokoju i
sie ubiera. wychodzi. pytam gdize idize i czemu nie poszedl z nami,
odpowiada ze wszesniej nie mogl i zebym dala mu spokoj.
dalam wiec. od wcozraj z nim nie gadam.
moze sie obrazil, ze nie poszlam na silownie tak jak mi KAZAL (bo
kupil karnet i przepadnie przeciez). moze ze nie dotarlam do sklepu
wymienic za maly prezent gwiazdkowy (mowilam ze pojde, ale zabawilam
z dzieckiem za dlugo na dworzu i zmarzlysmy strasznie). moze wogole
sie obrazil ze wyszlam.
nie mam pojecia.

poza tym, czy wasi mezczyzni tez uwazają ze bycie glowa domu =
opieka nad kobieta = mowienie jej co i jak ma robic?(bo jak robi to
co chce i jak chce, to robi zle, albo sie nie zna).

W kwestii sprzatania jest mistrzem. sprzata caly czas.
O dom troszczymy sie jednakowo. Chociaz wedlug niego on dba
bardziej.

Oszaleje. Pomocy.




    • phantomka Re: Pan kotek byl chory 29.12.08, 22:23
      No uroczy obrazek typowej rodziny. A kto powiedzial, ze maz jest
      glowa rodziny? Kto powiedzial, ze maz ma licencje na racje?
      Pozwolilas na wprowadzenie zasad, ktore kojarza mi sie raczej z
      tresowaniem psa "pan ma wiecej rozumu"
      Nie mialam takich zwiazkow, bo nie interesowali mnie nigdy
      zakompleksieni mezczyzni, ktorzy czuja sie lepiej tylko wtedy, gdy
      ustawia po katach swoja rodzine.
    • a.nancy Re: Pan kotek byl chory 29.12.08, 23:07
      > poza tym, czy wasi mezczyzni tez uwazają ze bycie glowa domu =
      > opieka nad kobieta = mowienie jej co i jak ma robic?(bo jak robi to
      > co chce i jak chce, to robi zle, albo sie nie zna).

      nie, nie uwazaja.
    • emag1 Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 08:42
      focha ciag dalszy.

      ciekawe czy dzisiaj bedzie spal u swojej mamy (bo jest taka
      szansa) :))

      ps. robie sobie zarty, ale sytuacja powoli zaczyna mnie przerastac...
      • arieta Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 09:19
        Faktycznie to wkurzające, takie dziecinne zachowanie. Mi się wydaje, że on w taki sposób, przez obrażanie, próbuje cie kontrolować. No i troche się mu udaje, bo o niczym innym nie myślisz tylko o tym.
        Może powiedz to jemu i sobie, że dopóki nie powie jasno o co mu chodzi nie bedziesz sie zajmowala ta sprawa i skup się na czyms innym, na tyle zajmujacym by juz sie tym nie zadreczac?
        Nie wiem czy to cos da, ale ja bym tak wlasnie sprobowala.
        • emag1 Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 10:44
          kontrola kontrolą, ale to klasyczna manipulacja. i mam tego pelną
          swiadomość.

          nie powiem, zeby to bylo dla mnie bez znaczenia, bo oczywiscie tam
          gdzie uczucia tam i "udręka". wiem ze postepuje dziecinnie i glupio,
          tylko ze nie potrafie znaleźć sposobu, zeby sobie z ta sytuacja raz
          na zawsze poradzic. zeby sprawic, zeby wiecej sie nie powtorzyla.
          mam ochote na uzycie radykalnych srodkow w postaci spakowania
          manatek i jak najdalszej ucieczki, tylko czy to rzeczywiscie jest
          rozwiazanie...
          to nie pierwsza tego typu sytuacja. wiecie - ludzie choruja.

          takim pacjetom w szpitalach pielegniarki chyba dosypuja laksygenu do
          herbaty ;)

          • czerwonymuchomor Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 12:55
            to nie facet,tylko niedojrzały emocjonalnie dzieciak-taki nie może
            być głową rodziny!!
            Jakbym czytała o moim synu-nastolatku-fochy,obrażanie się o byle
            co,ale można to wytłumaczyć hormonami,a mężusia jak wytłumaczyć??
          • rapunzel1 Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 13:43
            Obejrzyj sobie jakiś bardzo śmieszny film ewentualnie wciągający kryminał
            Zrób coś absurdalnego.
            Nie wymieniaj prezentu na większy rozmiar, mąż i tak umrze ;)
            • emag1 Re: Pan kotek byl chory 30.12.08, 13:55
              :))))))))
              dziekuje rapunzel1 :))

              prezent wymienie na inny, bo sama jestem niewielkich rozmiarow i
              zeby sie w niego zmiescic musialabym chodzic do podstawowki.
              chociaz, z drugiej strony, to milo ze strony malza ze widzi mnie
              mniejsza niz w rzeczywistosci ;)

              dizekuje za slowa otuchy na koniec :))))

    • eastern-strix nie 01.01.09, 14:44
      nie, moj maz jest zupelnie inny.

      Takie zachowanie byloby u nas w domu nie do pomyslenia.

      Nikt nikomu nie mowi,co ma robic, przeciez oboje jestesmy dorosli. Opieka nad
      kobieta? A kobiety to ulomne sa? Opiekuje sie wtedy, kiedy druga strona tego
      potrzebuje, niezaleznie od plci.

      Poza tym, to burmuszenie sie chyba z opieka ma niewiele wspolnego, moze niech
      maz sobie to przemysli,skoro taki z niego rycerz?

Pełna wersja