Dodaj do ulubionych

wybuchy zlosci

12.01.09, 13:03
Jak pomoc osobie, ktora nie potrafi zapanowac nad wlasnym gniewem? Ktora robi z igly widly, wpada w furie z tego powodu, robil tzw. pieklo a potem zaluje i przeprasza? Wiem, ze on zdaje sobie sprawe, ze zle robi i chce to zmienic. W chwili zlosci zachowuje sie skandalicznie, jest uparty, obraza sie, nie mozna do niego przemowic i uspokoic bo denerwuje sie jeszcze bardziej. Nie przyjmuje krytyki (dopiero jak ochlonie), nie ma dystansu do siebie, narzuca innym swoje zdanie i przyjmuje je jako jedyne wlasciwe? Szantazuje emocjonalnie, ma sklonnosci do karania (jesli tak nie zrobisz to...)? Jak pomoc takiej osobie, co lezy u podloza takiego zachowania? Jak postepowac w razie takiego ataku agresywnosci?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: wybuchy zlosci 12.01.09, 14:12
      Nie pomożesz, skoro sam ktoś nie widzi, że ma problem i sam nie będzie chciał
      nad tym popracować, poszukać pomocy, poczytać o problemie. Co robić? Ewakuować
      się, bo jeśli nie zacznie coś z tym robić, od słów przejdzie do lania cię.
    • izabelski Re: wybuchy zlosci 12.01.09, 16:03
      ja bym powiedziaal,ze jak bedzie agresywny, to zglosze na policje
      w polsce istnieje Niebieska Karta

      jest to znecanie sie psychiczne nad toba

      nie pozwol soba manipulowac
    • 18_lipcowa1 Re: wybuchy zlosci 12.01.09, 17:00
      zostaw go dziewczyno
      • mrozonka82 Re: wybuchy zlosci 12.01.09, 17:20
        www.przemocdomowa.pl/?p=p_32&sName=aktualnosci
        GRUPA DLA MĘŻCZYZN Z PROBLEMEM KONTROLOWANIA ZACHOWAŃ AGRESYWNYCH
    • deleine Re: wybuchy zlosci 13.01.09, 16:14
      wygląda na klasyczny przypadek choroby - borderline
      trzeba znaleźć dobrego lekarza, choć to nie łatwa walka
    • mkostki Re: wybuchy zlosci 14.01.09, 00:05
      Piszę jako absolutnie klasyczna furiatka. Nie zgadzam się, że nie da
      się nic zrobić skoro on nie chce. Nie zgadzam się, że pomoże tylko
      lekarz itp. Bo wiem, że są OSOBY i sposoby zachowania,które mnie i
      moje wybuchy gniewu hamują.
      Co należy zrobić? Otóż ta osoba,której najlepiej to wychodzi robi to
      tak:
      1) absolutnie spokojnym głosem uświadamia mi sytuację np. wiem, że
      jesteś zdenerwowana, ale ja tu jestem, żeby ci pomóc a ty na mnie
      krzyczysz.
      Czasem musi powtórzyć ze dwa razy, dodając jeszcze teksty o pięknych
      okolicznościach przyrody (zupełnie bez sarkazmu). Potem strzały
      ostrzegawcze w powietrze tj. "przestań na mnie krzyczeć"
      Jesli powyższe nie pomaga, (a teraz już pomaga bez pudła), bo kilka
      razy - dokładnie pamiętam nie więcej niż dwa - zrobił tak:
      2) bezapelacyjnie przerywa rozmowę i staje się niedostepny (odkłada
      słuchawkę, oddala się zmiejsca rozmowy) i pozbawia mnie mozliwości
      kontaktu z nim przez kilka ładnych godzin do dwóch dni:-) W każdym
      razie na czas,kiedy furia się definitywnie oddali.
      To działa bez pudła. Wymaga dużego poczucia własnej wartości,dużej
      odporności psychicznej i pewności, że drugiej stronie na Tobie
      zależy (w dowolnej kategorii,bo to działa nie tylko w związkach
      uczuciowych, ale biznesowych tyż,wazne, żeby ta osoba,której ataki
      chcesz ukrócić nie miała cię gdzieś)
      Jak brakuje Ci dwóch powyższych to gościa na terapię zdecydowanie
      posłać - znacznie pomaga. Pisze to córka takiego po terapii (jak
      widać - obciążenie dziedzczne:-)
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka