betticzka
08.06.09, 13:35
Mam jednego syna, miałam bardzo ciężkie początki-operacja małego,
nietolerancje,poszerzenia,choroby. Nigdy nie planowałam więcej
dzieci gdyż mam taki wewnętrzny lęk poza tym on jest moim całym
światem, na nim skupiam moją uwagę, jemu ofiarowuję całą miłość i
niewyobrażam sobie abym mogła ją jakoś podzielić. Natomiast wszyscy
z mego otoczenia wysuwają artyrelię: musisz mieć drugie dziecko bo
jeśli jemu się coś stanie to będziesz mieć jeszcze jedno i tu
wchodzą w grą opowiesci bo syn/córka jedynacy tego i tamtego zginęli
tak i tak... Te teksty od wszystkich
(rodziców,teściów,znajomych,przyjaciół,ciotek...) wprowadzają mnie w
głęboki stan lęku o moje dziecko i myśli wbrew mnie o posiadaniu
następnego potomka. Czasem nie mogę o niczym myśleć tylko o tej
sprawie i wpadam w depresje. Pomóżcie jakimiś radami.