metalcaucho
01.08.09, 09:40
Witam, nie wiem które forum będzie właściwe, więc jeśli źle trafiłem, proszę o
wybaczenie.
Rok temu poznałem swoją ( za tydzień żonę ), to była miłość od pierwszego
wejrzenia. Oboje mamy po 30 lat, ale tak naprawdę wspólnie twierdziliśmy od
samego początku, że każde z nas właśnie takiej osoby szukało dotychczas. Było
nam cudownie. Szybko, bo po pół roku podjęliśmy decyzję o ślubie, będąc
przekonanym, że oto każde z nas trafiło na miłość swego życia. Ślub odbędzie
się w przyszłym tygodniu.
Wczoraj moja przyszła żona miała wieczór panieński. Ja zostałem w domu. W
pewnej chwili zauważyłem, że na moim komputerze przestało działać GG więc
odpaliłem jej komputer by się przekonać czy awaria ma miejsce tylko u mnie.
Okazało się, że jej GG działa. Postanowiłem wejść w archiwum i przypomnieć
sobie nasze pierwsze rozmowy, naprawdę się uśmiałem. Kiedy już miałem zamykać
laptopa, zauważyłem w archiwum całą masę rozmów z jednym z jej kolegą. W tym
momencie zachowałem się jak idiota i cham, ale ciekawość była silniejsza.
Zacząłem je czytać, ostatnia była z kwietnia i ów człowiek dziękował mojej
przyszłej żonie za zawiadomienie o ślubie obiecując, że przyjedzie - normalna
sprawa. Zacząłem czytać starsze rozmowy i okazało się, że moją przyszłą żonę
łączyło z tym typem coś więcej. Znali się od czasów liceum, ale ich kontakty
nasiliły się od początku 2008 roku. Rozmowy były coraz śmielsze, aż wreszcie
zaczęli przez GG uprawiać wirtualny sex, wymieniać się ostrymi własnymi
fotkami etc. Punkt kulminacyjny nastąpił w lipcu i na początku sierpnia kiedy
zaczęli spotykać się w realu i po prostu pieprzyć. Co gorsza facet ma laskę,
która siedzi w Anglii i sądzę, że po prostu potraktyował moją przyszłą żonę
jak dziwkę, ona zaś sama na to pozwoliła. Jej teksty były przerażające. Nie
miałem pojęcia, że potrafi być taką , przepraszam, wulgarną suką.
Co gorsza, wychodzi na to, że w pierwszych dniach naszego związku namiętność
tej dwójki trwała nadal.
Jestem skurw...czytając nie swoje rozmowy, ale to było silniejsze ode mnie.
Teraz jestem w ciężkim szoku. Co radzicie, proszę o pomoc? Czy mam z nią o tym
porozmawiać?