kasta4 30.08.09, 15:22 a moze lepiej zeby normalni dziadkowie wychowywali dziecko niz zgorzkniala i zestresowana matka. Moze lepiej odejs - niemysleliscie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiolawarszawa Re: a moze lepiej odejsc 30.08.09, 16:39 To najprostsze rozwiązanie! Tylko wcześniej zastanów się co fundujesz swojemu dziecku – będzie musiał dorastać z wiedzą, że wybrałaś miłość do swojego męża a odrzuciłaś jego miłość ….. dorastanie z taką wiedzą dla każdego człowieka byłoby okrutne! Moja mama bardziej kochała tatę niż mnie- super perspektywa… Po drugie- jeśli jesteś osobą wierzącą to powinnaś wiedzieć, że taki krok spowoduje, że ze swoim mężem nigdy się nie spotkasz bo dokonałaś własnego wyboru, który był sprzeczny z tym co zostało Ci tu zaplanowane…. I te dwa powody każą mi tu trwać …… choć często brak mi sił i chęci….. I jak każda tu z Nas - upadamy i posiniaczone się podnosimy ... by znów upaść... Odpowiedz Link Zgłoś
kasta4 Re: a moze lepiej odejsc 30.08.09, 16:44 boje sie tych mysli - ale wiem ze sa glupie. Nie mam sie komu wygadac - nawet o glupiej pogodzie. jest lepiej gdy patrze na dziecko ale gdy ono spi w pokoju obok ja zaczynam znowu myslec. Czy wy tutaj na forum dzwonicie do siebie, rozmawiacie miedzy soba? Wydaje mi sie (z calym szacunkiem) ze samotnym ojcom jest latwiej. Rodzin apomaga wiecej bo przeciez facet nie moze sam wychowywac dziecka. A baba to baba. Do tego przeciez zostala stworzona. A jesli chodzi o religie to przeciez Bog robiac mi to co zrobil wiedzial jak zareaguje - wiedzial ze bvede miala zle mysli - on wie wszystko. Moze o to mu chodzi. Moze taka byla jego wola - zebym nie wytrzymnala i zrealizowala to co kolacze sie po glowie. Przeciez on zna z gory nasze reakcje - jest wszechwiedzacy. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolawarszawa Re: a moze lepiej odejsc 30.08.09, 16:54 Tak masz rację Wie, że wytrzymasz - jak My wszystkie... Rozumiem Cię bo sama miałam takie myśli i to było bardzo intensywne - dziś w ten sposób myślę rzadziej - wstrzymuje mnie to co napisałam Ci wyżej..... Jeśli chodzi o facetów to uważam, że wcale lżej nie mają.... Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: a moze lepiej odejsc 30.08.09, 21:16 Ja mam takie myśli cały czas i czasem żałuję, naprawdę żałuję, że nie zrobiłam tego zaraz potem, jak się dowiedziałam.Ale wtedy się jest w szoku i organizm tak naprawdę żyje za nas i zwykle skutecznie paraliżuje wolę. Ja nie mam dzieci, więc ten problem mam z głowy.Zostałam, bo obiecałam mamie i siostrze, bo nie chcę tego zrobić rodzinie.Bo obiecałam to Jemu, nie chcę obciążać Go moją śmiercią.Ale dla siebie samej jeszcze żyć nie potrafię(dziś mija dokładnie 5 miesięcy) i nie wiem, czy będę potrafiła.Był moment, tak mniej więcej półtora-dwa miesiące po Jego odejściu, że miałam bardzo intensywne myśli samobójcze.Na dodatek bardzo niebezpieczne, bo czułam jakby to naprawdę nie było nic ważnego, nic złego, że nikogo tym nie skrzywdzę, nawet się zupełnie nie bałam, ale to zupełnie.Jak przetrwałam ten czas do tej pory nie wiem.Bo to naprawdę nie były takie dramatyczne myśli, wielkie plany itp. tylko takie uczucie jakby to było tak samo trudne jak zrobienie sobie kawy i tak samo mało ważne.Ale przetrwałam jakoś - chyba naprawdę cudem. Teraz...Teraz to jest taki stan zawieszenia.Jak już kiedyś tu pisałam:ani chęci do życia, ani odwagi do śmierci.Ale walczę i choć nie wiedzę dla siebie sensu i nadziei, wstaję i walczę. Dałam sobie czas.Nie jakiś określony, bo to by było bez sensu.Po prostu daję sobie czas, szanse, może się uda.A jeśli nie to zrobić to zawsze można.Natomiast odwrócić tej decyzji się nie da.Wiem o tym lepiej, niżbym wiedzieć chciała.Dlatego nie rób tego sobie i dziecku.Daj sobie szanse, daj szanse maluchowi na dorastanie przy kochającej mamie.Daj sobie czas.Wiem, boli jak diabli, nikt nie obiecuje, że nie będzie bolało.Będzie.Ale daj sobie szanse.Ból po samobójczej śmierci najbliższej osoby jest nie do zniesienia.Wiem to lepiej, niżbym wiedzieć chciała.Nie rób tego swoim bliskim.Nie chcesz dla nich takiego bólu,wierz mi, że nie chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
justynakm1 Re: a moze lepiej odejsc 31.08.09, 23:12 Kochana, odganiaj od siebie takie straszne mysli.. chco prawda jest, ze kazdej z nas chodzily po glowie.. wiesz co mnie powstrzymywalo? niestety nie mielismy dzieci, wiec 1) ukochani rodzice, 2) to jaka walke o zycie stoczyl Kuba, jak chcail zyc, ile wycierpial zeby to zycie przedluzyc-dla mnie, dla nas. Odebranie sobie zycie byloby tym , czego On by mi nigdy nie wybaczyl-tego jestem pewna. Wiec zyj, jakkolwiek jest ciezko, bo zycie jest tylko 1 a dziecika na bycie sierota swiadomie skazywac Ci nie wolno Odpowiedz Link Zgłoś
anaveronika Re: a moze lepiej odejsc 30.08.09, 21:29 Pewnie, ze tak myslałam. W gorsze dni dalej tak mysle jak Ty,ze lepiej by było mojemu synkowi z babcią niz ze mną. Ale moja mamama prawie 60 lat a Rafłek nie ma nawet roku. Co sie z nim stanie, jesli ja odejde z własnego wyboru a babci zabraknie? Kto sie nim zaopiekuje? A co jesli bedzie mu sie działa krzywda? Jestem jedynaczką, mąz mial brata, ale to raczej niebieski ptak niz kandydat na opiekuna. Tesciowie widzieli wnuka raz, reszta rodziny męza wcale. Czy da sie dziecko zapisac przyjaciólce? Gdy Konrad umarł byłam w 3 mies ciązy. Najpierw myslałam, ze strace to dziecko i nie bede musiała zyc. Ale widocznie ono mialo dużo większą wole zycia niż ja. Pozniej miałam nadzieje, ze sie wykrwawie w czsie porodu a mały udusi pępowiną. Ale sie nie udało. I tak zyjemy. Jest cięzko, smutno, z byle powodu płacze. Nie ma juz radosci i przyjemnosci zycia, jest obowiązek dla dziecka. Moze kiedys to minie, nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula74 Re: a moze lepiej odejsc 31.08.09, 08:41 zgadzam się z tym co napisała wiola - sama tez kiedyś tu na forum pisałam ,ze nigdy w zyciu nie opuściłabym dzieci dla mężczyzny. Nawet jeśli to był ten jeden,jedyny ukochany. Gdybym nie miała dzieci ,albo gdybym mogła je zabrać w te drogę ze sobą - to kto wie co by było. Ale nie mogę niszczyć życia moich dzieci w imię miłości do męża. We środę będę musiała w sądzie udowodnić jakim człowiekiem był mój mąż . Zaczyna się sprawa o o odszkodowanie i rentę dla dzieci ,a na koniec miesiąca -dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wdowa120309 Re: a moze lepiej odejsc 01.09.09, 23:15 Majka....nawet nie powinnaś o tym myśleć masz tak cudownego i ślicznego synka....i chciała byś go osierocić....dziewczyno.....on jest słodki jak aniołeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
kasta4 Re: a moze lepiej odejsc 01.09.09, 23:23 Ktoras z was napisala tu ze zaluje iz nie zrobila tego od razu. Ja tak teraz mam. Otwieram okno i czuje uplyw czasu na plecach. Czuje ze jesli skoczyc to teraz a nie jutro czy za miesiac. Przerazaja mnie te mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
wdowa120309 Re: a moze lepiej odejsc 01.09.09, 23:37 Kasta4...a pomysl tylko że jak wyskoczysz tym oknem i nie uda ci sie zabić to co wtedy ...zostaniesz kaleką do końca życia i to z myślami..." jaka jestem beznadziejna nawet nie potrafię sie zabić" a do tego jeszcze to małe dziecko będzie na ciebie musiało patrzeć...Chcesz tego..!!!!! Ja nigdy o tym na szczęście nie myślałam....chcę żeby moje dziecko miało chociaż jednego z rodziców i czuło sie potrzebne i kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
kasta4 Re: a moze lepiej odejsc 16.08.10, 23:27 Za 2 dni rok. Wszystko wróciło. Wszystko zaczyna sie od nowa. dzis mam straszna ochote podpisac sie wlasnie pod tym watkiem. Jestem do bani, samotna wdowa z wyryta na czole złośliwością i zgorzkniałością. Nic mnie nie czekam. Zycie zrobiło ze mnie klowna Odpowiedz Link Zgłoś
mar-y88 Re: a moze lepiej odejsc 16.08.10, 23:41 Nie widziałam wcześniej tego wątku.. takie myśli towarzyszą mi od samego początku chyba, a dziś podpisałabym się pod tym obiema rękami. nie mogę znieść tego jak podchodzę do bycia matką, chcę dla małej jak najlepiej, a czuję, że nie jestem zdolna do tego żeby ją wychowywać, a jednocześnie wiem jak bardzo ją krzywdzę takim myśleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
isiogrze Re: a moze lepiej odejsc 17.08.10, 09:46 Takie myśli stale mi towarzyszą... .. ale nie wolno im się poddawać. Bo ta decyzja nie należy do nas. Mamy zbyt wiele zobowiązań tu.. na miejscu. Poza tym... byłaby to oznaka słabości. I udowodnienie samemu sobie, że nie jest się godnym.. być tam.. gdzie nasi najbliżsi.. Trzymajcie się mocno... Los tak by własnie chciał.. żeby wybierać najprostsze rozwiązania... Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: a moze lepiej odejsc 17.08.10, 10:51 Nieustannie mam takie myśli.I świadomośc uwięzienia w klatce.Bo własnego bólu mogę się pozbyc tylko za cenę bólu tych,których tą decyzją skrzywdzę.Rozum nieustannie każe próbowac życ.Serce niodmieniie pyta:"co tu jeszcze robisz kretynko?" Odpowiedz Link Zgłoś
trelka10 Re: a moze lepiej odejsc 17.08.10, 17:14 Majka nie ma znaczenia kobieta czy mężczyzna, ból i myśli takie same!! Masz wspaniałego synka, masz dla kogo żyć!!! Wszyscy wyżej napisali Ci już chyba wszystko. Musisz być dziewczyno silna a taka jesteś. Nie masz z kim pogadać? Znasz telefon, skypa, dzwoń o każdej porze dnia i nocy do każdej z osób do której masz namiary. .. Tematów do rozmowy jest wiele. Z doświadczenia wiem, ze odległość nie musi być przeszkodą do rozmowy. Trzymaj się Młoda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agni-123 Re: a moze lepiej odejsc 23.08.10, 19:21 Ja po roku od śmierci męża myślałam,ale zapaliła mi się lampka w głowie co z dziećmi? Czy nie dość przeżyły a jeszcze ja im dołożę.I w chwilach załamania myślę właśnie o nich i to dodaje mi sił do walki z codziennością.Bo jak ja ich nie obronię to kto? Odpowiedz Link Zgłoś