gwiazdeczka0645
08.04.08, 09:58
Ja już nic nie rozumiem !
Mój syn w wieku 7 miesięcy miał robione badanie na oznaczenie
poziomu wit D w surowicy, wyszło przekroczenie- norma była do 70, a
wynik 92. Badanie zrobiliśmy prywatnie, z własnej inicjatywy. Lekarz
po pokazaniu wyniku kazał odstawić vigantol (dostawał 1 kroplę
dziennie)i inne witaminy. Minął rok. Obecnie ma 17 miesięcy. Żadnych
witamin nie dostaje, prócz tych zawartch w mleku i kaszkach. Ma
jeszcze nie zrośnięte ciemiączko, powtórzyliśmy więc po roku badanie
na oznaczenie poziomu witaminy D w surowicy. Spodziewałam się
niedoboru. A tu szok! Wynik wyszedł powyżej 116 nanogram/ml - przy
normie do 42. Nic z tego nie rozumiem, ma trzykrotne przekroczenie
witaminy D, a praktycznie jej nie dostaje! oprócz tych w mleku i
kaszkach !!! Poza tym sporo się poci. Innych objawów brak. Skąd to
przedawkowanie? Mam odstawić mleko czy co? Dodam, że te badania
robimy z własnej inicjatywy, normalnie jak idziemy do lekarza w
przychodni, to lekarz każe dawać vibowit, który zawiera 400 jm wit.
a jeden nawet kazał dawać vigantol, ale stwierdziłam, że bez badań
nie będę go faszerować wit D3. Przecież taki nadmiar jest bardzo
szkodliwy? czy mój syn ma jakiś zły metabolizm czy co? co robić?