a.g.r.e.s.t 02.05.09, 13:49 Słyszałam, że istnieją leki pobudzające apetyt. W jakich sytuacjach się je stosuje? Czy mają skutki uboczne? Czy uważa Pani Doktor, że warto ingerować w apetyt, że nie zaburza to jakichś naturalnych mechanizmów organizmu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
farfalina Re: Leki na apetyt 02.05.09, 17:12 ja nie Pani dr:))ale napisze co nam pomagalo.I na apetyt i odpornosc najbardziej popularny BIOARON C,moja curcia jest alergikiem wiec kiedy brala aerius przez 3 mce tez zadzialalo na petyt.bezpieczny jest bioaronC Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Leki na apetyt 02.05.09, 18:04 Ale bioaron to chyba od 3. roku życia jest, a mój synek ma 15 miesięcy. A ten aerius - wiesz może, Farfalino, jak działa, jaki jest jego skład itp? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia-16 Re: Leki na apetyt 02.05.09, 19:04 Musisz się w aptece dopytać bo te co reklamują to zazwyczaj są od 3 r.ż. A musisz podawać preparat-aż taki niejadek z Twojego dziecka? Ja też o tym myślałam ale zrezygnowałam. Mała rośnie pomału ale rośnie-ma 16m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Leki na apetyt 02.05.09, 20:00 Aż taki niejadek :( Spadł mi z 3. centyla (prawdopodobnie dlatego, że przez miesiąc nic nie jadł z powodu anginy i 2-krotnego rotawirusa). Jest pod opieką gastrologa (z zupełnie innych przyczyn), który zaniepokoił się tym spadkiem, zlecił badania, i kazał małego tuczyć. A mały je bardzo małe porcje, słoik 190 gramów Gerbera to dla niego za dużo na 1 posiłek :((( Mięso tylko przemycone, drobno posiekane, jajka to samo. Zakłądałam już wątek na ten temat na forum "Jedzenie" na eDziecko. Ale ewfekty moich starań nie są zadowalające. Wolałabym nie podawać leków, ale też chciałbym rozważyć rózne możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
1303anka Re: Leki na apetyt 02.05.09, 23:20 A robiliście jakieś dokładniejsze badania? Moja córka też mało je i ma bardzo małe lub żadne przyrosty masy ciała (ma rok) i najpierw okazało się że ma niski poziom żelaza, a potem posiew moczu wykazał pałeczki okrężnicy, które własnie są przyczyną braku apatytu i nie przybierania na wadze. Oczywiście, nie musi tak być w przypadku każdego malucha, ale warto najpierw zbadać niż wciskac leki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Leki na apetyt 03.05.09, 15:03 Tak, synek tez miał nieco obniżony poziom żelaza i dostaje ferrum. Jakiś czas temu miał badanie ogólne moczu, które niczego nie wykazało. Gastrolog skierował go poza tym na badania w kierunku celiakii i mukowiscydozy :((( Mam jednak głęboką nadzieję, ze to ten miesiąc głódówki chorobowej przystopował wzrost synka. Naprawdę, nie chciałabym bez wyraźnej potrzeby sztucznie wzbudzać jego apetytu, jednak nie chciałbym tez przegapić żadnej możliwości radzenia sobie z tym problemem. Chwilami jestem zdesperowana, kiedy po kilku godzinach przegłodzenia synek odmawia zjedzenia obiadu. Dlatego szukam informacji na temat tych leków - głownie chodzi mi o ewentualne skutki uboczne, opis działania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
murasaki33 Re: Leki na apetyt 03.05.09, 17:56 Moze nie o lekach napisze, bo te jednak powinno sie konsultowac z lekarzem, nawet te niewinne na tzn apetyt, ale o diecie? Czy Twoj maluch jada tylko sloiczkowe obiady? Moze ich nie lubi, czy nie smaczniejsze byloby to, co mama ma na talerzu? Nie jakies tam papki dla niemowlaczka a kawalek dobrego miesa i warzywa ugotowane na parze, polane maslem czy oliwa. To juz nie kilkumiesieczny brzdac, ktory zaczyna odkrywac smaki, ale duzy zuch, ktory powinien zajadac wszystko. Duza rozmaitosc dan na pewno zaowocuje skokiem wagi, szczegolnie, ze idzie lato i choroby powinny odejsc na razie do lamusa (mysle, ze to one spowodowaly spadek wagi) a slonce i ruch wzmocni apetyt. Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.r.e.s.t Re: Leki na apetyt 03.05.09, 19:51 Nie w tym problem. O słoiczku pisałam dla prykładu, bo łatwo przy tym określić ilość pokarmu. Zanim jeszcze synek skończył rok, starałam się podawać mu jak najczęściej jedzenie w postaci "dorosłej". Synek jest zachwycony, kiedy drugie danie wjeżdża na stół, domaga się talerza, a nastepnie zjada 3 malutkie różyczki brokułka, dwa kawałki ziemniaczka, a resztę - fru na podłoge albo ignoruje. Z mięsem jest niestety najgorzej. Kawałka nie zje za nic, w desperacji próbowałam już nawet smażony kotlecik - nic z tego. Najwyżej drobno posiekane i dodane do zupy lub w sosiku, zamaskowane warzywem. Słoiczki jeszcze najlepiej mu wchodzą i często ratuję się nimi w porze podwieczorku, kiedy nie zje obiadu lub podaję je w charakterze zupy, jeśli z jakichś względów nie mogłam sama jej ugotować. Ale i to nie zawsze "wchodzi". Odpowiedz Link Zgłoś
murasaki33 Re: Leki na apetyt 03.05.09, 20:32 Nie stresuj sie tymi kaprysami, jak sama pewnie zaobserwowalas, dzieci maja lepsze i gorsze dni, tygodnie. Moja kiedys nie mogla patrzec na brokuly a teraz je chetnie. Z kolei uwielbiala wszystko z sosem pomidorowym a teraz slysze wez ten sosik, bez sosiku:))) Kiedys kochala ryby-teraz tez zje, ale mniej chetnie a od ostatnich wakacji w Grecji, gdzie malo co jadla z powodu upalow, hitem sa kulki z dwoch mies i duzej ilosci swiezej papryki, cebuli i natki - wszystko zmielone i usmazone. Uratowaly nas te kulki. To potrafi zjadac w ilosciach zadziwiajacych. Sama nigdy wczesniej takich akurat nie robilam. Poeksperymentuj z daniami, moze trafisz w gust, ktory bywa tak zmienny. Odpowiedz Link Zgłoś
1303anka Re: Leki na apetyt 03.05.09, 23:46 Nie chciałabym na siłę szukać chorób u twojego malucha, bo pewnie jest zdrów jak ryba i po prostu nie ma czasu na jedzenie, kiedy wkoło jest tyle fajnych rzeczy do poznania, ale... U mojej córki bakterię w moczu wykazał dopiero posiew, badanie ogólne było w najlepszym porządku, a centyle nadal spadały. I też niczego nie chciała jeść nawet po kilku godzinach nicniejedzenia. A może pije za dużo soków, które bardzo "zapychają", je chrupki lub inne przegryzki i potem w porze właściwego posiłku nie jest zbyt głodny? Odpowiedz Link Zgłoś