amanita_verna
07.09.10, 20:12
Właśnie czytam jej Chmurdalię. Jakieś pół roku temu dosłownie połknęłam Piaskową Górę. Dla mnie fantastyczny język, miejscami taki przaśny bo i czasy przaśne opisuje. Jestem dzieckiem PRL-u i puls mi przyspiesza jak dorwę coś o tamtych klimatach, toż to moje całe cudne dzieciństwo. Ja co prawda z Warszawy nie z Wałbrzycha ale wtedy wszędzie podobna bryndza była. Z lubością zatapiam się w opowieściach pani Bator, zamykam oczy i znów jestem dzieckiem komunizmu.
Czy ktoś czuje podobnie?