... w sobotę, 11. września, na Wnętrzach Mieszkań, normalny, ze zdjęciami mojego pokoju, bo chciałam poprosić o parę rad...
I wiecie co? Od tej pory minęły prawie cztery doby, a wątku NIE MA!!! A dlaczego? Ano dlatego, bo przecież mi odebrano półtora roku temu prawo do autopublikacji zdjęć i nie przywrócono

Czekałam dość cierpliwie przez wekeend, bo wiadomo - moderacja internetowej Gazety w XXI wieku działa jak sklepik GS przy PGR w Psichkiszkach Dolnych. W poniedziałek upomniałam się o mój wątek na Forum o Fotoforum i nawet któryś moderator obiecał interweniować, rano wątku nadal nie było, więc napisałam z pytaniem do forum@gazeta.pl - wszystko to BARDZO GRZECZNIE - i nic...
Ani wątku nie ma, ani nie raczono mi odpisać...
Źle się dzieje w państwie duńskim...
W tym czasie na WM zamieszczano wątki ewidentnie nadające się na PiW, kwitnie wątek gościa, reklamującego swoje usługi aranżacyjne, zarzucają forum zdjęciami z egzotycznych podróży, niemających nic wspólnego z "wnętrzami naszych mieszkań", ech, przykre to wszystko

I tak sobie myślę, że to durne pokolenie Solidarności walczyło o zniesienie cenzury, o wolność słowa, o wolność prasy po to, aby powstała Gazeta Wyborcza, która stworzyła sobie własną grupę cenzorów - tak samo aroganckich, złośliwych, nadużywających władzy, którzy kichają równo na wolność słowa i gdzieś mają jakąś tam sprawiedliwość...