Dodaj do ulubionych

Swiry nie odpuszczają

18.05.21, 13:28
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-0/s600x600/187385498_3968647489839859_5115700449778332345_n.jpg?_nc_cat=1&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=uEOPaj9i4o8AX-VnLPd&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&tp=7&oh=332628217195bad9bdb0c036118c1dfb&oe=60C98266

Kolejne ujęcie niezwykle groźnej terrorystki Babci Kasi
Obserwuj wątek
      • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 18.05.21, 13:32
        Morawiecki: Ci wszyscy bogaci ludzie gdzieś mieszkają. Nie łożą odpowiednio do swoich zarobków na drogi
        oprac. Robert Kędzierski


        next.gazeta.pl/next/7,151003,27097515,morawiecki-ci-wszyscy-bogaci-ludzie-gdzies-mieszkaja-nie-loza.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_GazetaNow&fbclid=IwAR0dEVJujBZRzJYRFv9y9zOAiXAVdJQLJpvfsLblbcjfzkSF3YY_sn38eQE

        A biedni dymają pieszo i leczą się u znachora-Judyma
            • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 18.05.21, 13:48
              Człowiek, który ukrył gigantyczny, idący w setki milionów złotych majątek na żonę, mówi, że jak ktoś zarabia ponad 5500 miesięcznie albo jest samozatrudniony to ma się dokładać do budżetu i płacić nawet 15% wyższe podatki. A ile więcej pan Mateusz Morawiecki zapłaci?

              z netu


              Zero! I susznie!
                    • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 22.05.21, 10:28
                      YMCZASEM W RZESZOWIE...
                      Fundacja Kai Godek "Życie i Rodzina" zbiera podpisy pod projektem ustawy wzorowanym na putinowskiej Rosji. Albo nazistowskich Niemczech, zależy jak daleko w historii szukać odniesień.
                      Projekt zakłada odebranie praw obywatelskich osobom LGBT. Nie będą mogły organizować zgromadzeń publicznych, co gwarantuje Konstytucja. Karane miałoby być w ogóle publiczne domaganie się związków jednopłciowych!
                      Brzmi to jak pomysł Narodowej Centrali do Walki z Homoseksualizmem i Aborcją - instytucji III Rzeszy mającej "ostatecznie rozwiązać problem" osób homoseksualnych. W latach 30. XX wieku w Niemczech mieli stanowić zagrożenie dla "czystości rasy aryjskiej".
                      Historia powtarza się z Polsce kilkadziesiąt lat później. W roli nazistowskich katów występują polscy religijni fanatycy.
                      Projekt ustawy został już raz odrzucony przez Sejm. Podważono kwestie formalne w nim zawarte. Godek nie potrafiła na czas odwołać się od decyzji i teraz jej fundacja zbiera od nowa podpisy. Potrzebuje ich 200 tys.
                      Trzymamy kciuki, by nie znalazła tylu Polaków popierających nazistowskie metody dyskryminacji ludzi.
                      ________
                      z netu
                      • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 22.05.21, 12:46
                        Już wszyscy doskonale wiedzą, że Rafał Brzozowski nie dostał się do finału Eurowizji. O jego porażce można było przeczytać na wszystkich portalach. Jednak sukcesu i występu pogratulował mu sam Jacek Kurski. Spodziewano się więc, że w „Wiadomościach” czy „Teleexpressie” pojawi się choć mała wzmianka. Nie dość, że tej nie było, to jeszcze wycofano emisję filmu o festiwalu. TVP potraktowała Brzozowskiego jak powietrze.

                        Niemały skandal w TVP, o którym rozpisują się wszystkie media, zaskoczył internautów. Wiele osób spodziewało się długiego materiału w najświeższym wydaniu „Wiadomości” tuż po Eurowizji. Zachowano się tak, jakby muzyk nie istniał. Takie stanowisko stacji mogło zasmucić Rafała Brzozowskiego?

                        Z netu

                        Towarzysz Kim Un Jest (czytać kaczelnik) podobno aż się zesrało że szczynścia!
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 03.06.21, 20:26
                                                    Takiej atrakcji na zakończenie uroczystości komunii świętej chyba nikt się nie spodziewał. W jednej z polskich parafii ksiądz przygotował dla dzieci poczęstunek, który niespodziewanie zapowiedział piosenką. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie tekst owego utworu. "Loda kup, loda zrób, loda zjedz ole!

                                                    Z netu

                                                    Zakończenie raczej powinno brzmieć OLU a nie Ole!
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 04.06.21, 19:24
                                                    Minister ds. bezpieczeństwa coraz bardziej kojarzy mi się z późnym Breżniewem.
                                                    Odcięty od świata, wyciągany i pokazywany ludowi tylko w sytuacjach koniecznych.
                                                    Dziś w Rzeszowie, dwa razy twierdził, że jest w Szczecinie...
                                                    Jak stwierdził Roman Giertych:
                                                    "Czułbym się bezpieczniejszy gdyby wicepremier ds. bezpieczeństwa orientował się w czasoprzestrzeni."

                                                    Z netu

                                                    Biedne dziadzia z galaretą śródczaszkową.
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 12.06.21, 19:32
                                                    Prairie Mining pozywa Polskę o 4,2 mld PLN z tytułu utraconych korzyści.
                                                    Sprawa ciągnie się od początku rządów PiS. W 2015 r australijska spółka wraz z chińską kompanią wydobywczą dokonała szacunków dotyczących wydobycia wędla na Lubelszczyźnie. W 2016 powstał plan budowy dwóch kopalń. Projekt reaktywacji kopalni Dębieńsko (w bezpośrednim sąsiedztwie KWK Knurów-Szczygłowice), projekt kopalni Jan Karski.
                                                    Podpisano umowy gdzie stronę polską reprezentuje Jastrzębska Spółka Węglowa i nagle rozszalała się burza. PiS zauważył, że przechtrzył, czyli nie będzie miał kontroli nad handlem węglem oraz wydobycie w australijskich kopalniach może być konkurencyjne dla Polskiej Grupy Węglowej. JWS rozpoczęła rozmowy o przejęciu inwestycji. Potem temat umarł … a kolejni prezesi JWS robili uniki przed PM. Ostatcznie właśnie wygasł czas połufności i PM mogło poinformować świat jak polski rząd i jego spółki robią ich w wała.
                                                    Australijczycy na razie skromnie ubiegają się o 4 mld PLN. Ale z szacunków eksperckich wynika, że kwota może wynieść 8-10 mld PLN. Obecnie PM czeka na opinie biegłych dotyczącą wyceny utrzconych korzyści.
                                                    studium problemu na Biznesalert w kolejnych artykułach
                                                    biznesalert.pl/jsw-prairie-mining-kopalnie-jan.../
                                                    biznesalert.pl/jsw-prairie-mining-kopalnie-koks.../
                                                    biznesalert.pl/jsw-aktywa-prairie-mining.../

                                                    To grosze! Zedrą podatkami!
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 12.06.21, 19:48
                                                    Za, a nawet przeciw-czyli po prostu- zakała w kącie stała"
                                                    Kaczyńskiemu pozostał już tylko Putin. Wszędzie mamy wrogów, nigdzie przyjaciół. W którą stronę się nie obrócić, wszędzie konflikty.
                                                    W Europarlamencie, nie ma większej zakały niż PiS. Pośmiewisko i wstyd (Czarnecki próbował zawinąć do kieszeni 100 tys. Euro- Marka Polski).
                                                    Jedynie Orban gra w drużynie z Kaczyńskim, ale tylko pozornie, sprzeda Putinowi mecz przy pierwszej lepszej okazji, To cwaniak, co to gra tylko na siebie. Bajki o "dwóch bratankach" można między ... bajki włożyć.
                                                    PiS liczył na potężnego sprzymierzeńca zza Oceanu w rozwalaniu UE. Ale szalony i nieprzewidywalny Trump, który Dudę traktował jak kelnera, na szczęście przegrał wybory. Nowa administracja USA, jak i były prezydent Obama, traktują Polskę jak zakałę cywilizowanego, demokratycznego świata.
                                                    PAD i Kaczyński jeszcze próbowali się ratować Grupą Wyszehradzką, ale i tu ZONK. Polski rząd napinał, napinał strunę na granicy z Czechami, aż pękła. Kolejny wróg.
                                                    Kto jeszcze pozostał Polsce? Czy można żyć i się rozwijać będąc traktowanym jak zakała?
                                                    Europa prosi: przestrzegajcie zasad demokracji, przestrzegajcie traktatów, które podpisaliście. Co Polaka na to? Wyrok TSUE nic nie znaczy, wobec źródła mądrości bijącego od mgr Przyłębskiej i TK.
                                                    Europejscy Politycy, obrażani i lekceważeni, nie od razu pokażą Polsce środkowy palec. Ale kiedy będą zapadały kluczowe decyzje, grzecznie i spokojnie pokażą nam miejsce w szeregu, w ostatnim szeregu zakał.
                                                    Tylko Polski żal. Żal Polaków, którzy za chamską, bezczelną politykę frustratów z Nowogrodzkiej, będą musieli ostatecznie zapłacić wysoką cenę.
                                                    A póki co, kto na nie? "Polska, biaaało-czeeerwoooni, Polska...".

                                                    Wadim Tyszkiewicz

                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/199469581_784008365651683_8011722673978645460_n.jpg?_nc_cat=108&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=gYebH7ZR_-AAX8sBAI-&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=13f2e2b74124a1798645196ba27546df&oe=60C9B44F

                                                    Jak zwykle. Ale znów nas świat nie rozumie!
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 12.06.21, 23:32
                                                    Szanowny Panie Mateuszu Morawiecki. Ja w sprawie tkanek.
                                                    Z radością zapoznałem się z pańskimi podziękowaniami dla Przemysława Czarnka. Ja również jestem mu wdzięczny za samo istnienie, gdyż jest to ten typ człowieka, którego nawet jak nie ma, to jest.
                                                    Cieszę się, że ma Pan w osobie pana ministra Czarnka bliskiego współpracownika, który odważnie rekonstruuje programy, aby dbać o polską tkankę narodową, polską kulturę, polską tradycję. Najbardziej cieszę się, że do rekonstrukcji wybrał coś w rodzaju średniowiecza, a już najbardziej tej jego najostrzejszej wersji.
                                                    Tkanka również mnie raduje, gdyż Przemysław Czarnek jest nie tylko biologiem, znawcą życia seksualnego dzików, ale i osobą prawie duchowną. Dba nie tylko o rozwój fizyczny, ale również wewnętrzny człowieka, a to wszystko przy pomocy dzieł Jana Pawła II. Tam również znajdziemy cenne lekcje, jak zostać przedsiębiorcą. Pan to musiał naczytać się tych dzieł, gdyż - to tak między nami - do najuboższych to Pan nie należy. Z pewnością razem z Panem Przemysławem Czarnkiem jesteście ubodzy duchem, a to się chwali.
                                                    Podobnie jak Pan, ja również cieszę się z tego, że Przemysław Czarnek swoje prace prowadzi w kierunku nasycenia programów szkolnych odpowiednimi komponentami, szczególnie takimi, które nasze dzieci i młodzież dobrze przygotują do rynku pracy, trzeciej, czwartej dekady XXI wieku, do walk na tym coraz trudniejszym polu konkurencji międzynarodowej. Moim zdaniem takie komponenty, jak wychowanie do życia w rodzinie, familiologia, biblistyka, Żołnierze Wyklęci i Papież Polak to elementarne sprawy, gdy myśli się o przyszłości. Żadna tam informatyka, jakieś niezrozumiałe nauki ścisłe lub nie daj Boże literatura współczesna. Jeszcze by ktoś wpadł na pomysł, żeby przeczytać takiego Żulczyka. Fuj.
                                                    Czym bylibyśmy bez tego wszystkiego na arenie międzynarodowej? Czy Andrzej Duda byłby tak samo twardy, jak teraz? Czy potrafilibyśmy tak twardo stawiać się Unii Europejskiej? Tak odważną prowadzić politykę dyplomatyczną z Czechami? Czy zasługiwalibyśmy na przyjaźń Viktora Orbana, który zakazuje właśnie promocji homoseksualizmu? Czy bylibyśmy w stanie zatrzymać koniec cywilizacji chrześcijańskiej? Powstrzymać mroczne siły, które nam zagrażają? Nie sądzę.
                                                    To dobrze, że Przemysław Czarnek stawia sprawy we właściwym świetle. Pan Marek Jędraszewski powiedział przecież, że spowiedź święta jest w zasadzie lepsza od psychologii. Mam nadzieję, że Minister Edukacji i Nauki wprowadzi to w życie i będzie trzeba się przed każdym rozpoczęciem lekcji spowiadać.
                                                    Ma Pan rację, gdy mówi, że Przemysław Czarnek tworzy program, który będzie możliwy do zabsorbowania dla dzieci i młodzieży, który dobrze przygotuje je do rynku pracy. Młodzież, muszę Panu przyznać, absorbuje to wszystko z zachwytem. Powstają już pieśni pochwalne o tej absorbcji, a wszyscy szczególnie cieszą się z tego, że już niedługo kuratorem oświaty w każdym województwie będzie Barbara Nowak. Skończą się te wolnościowe zapędy dyrektorów, gdyż wszystkie decyzje w duchu Bojaźni Bożej podejmie Barbara Nowak. Nie będzie też jakichś głupot o konstytucji, gdyż to skandaliczne, żeby młodzi ludzie uczyli się o takich sprawach.
                                                    Rynek pracy dla młodych ludzi po szkole Pana Czarnka stanie otworem. Nauczą się, jak wydać 70 milionów złotych na wybory, które się nie odbędą, albo jak zbudować elektrownię w Ostrołęce, żeby ją za chwilę wyburzyć. Będą mogli zrobić praktyki w Centralnym Porcie Komunikacyjnym, którego nie ma, ale zarząd pobiera wysokie uposażenia. Od Daniela Obajtka lub od Pana nauczą się, jak kolekcjonować nieruchomości, ewentualnie posiądą wiedzę, jak zbudować prom, który nie istnieje. Antoni Macierewicz podpowie, jak badać katastrofy lotnicze. Ryszard Terlecki nauczy piękna języka i kultury osobistej. Beata Kempa wręczy każdemu uczniowi pamiątkowy plecak.
                                                    Mam nadzieję, że Pan Przemysław Czarnek nie zatrzyma się w tych zmianach i pójdzie dalej, na liście lektur w zasadzie wystarczy Biblia, gdyż w niej jest wszystko, nie wiem, dlaczego mamy sobie zaprzątać głowę czymś innym, skoro żyjemy w czasach ostatecznych.
                                                    Może takie ustalenia Panowie poczynią, gdyż w przyszłym tygodniu jest Pan umówiony z Panem Przemysławem Czarnkiem na bardzo pogłębioną dyskusję w sprawie szkoły. Żartobliwe powiem, że może tak pogłębioną, jak przekop Mierzei Wiślanej. W końcu śmiech to zdrowie.
                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    Paweł. Lęcki
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 12.06.21, 23:49
                                                    PiS tworzy kolejne fundusze i agencje. "Uwłaszczenie się na majątku Polaków."
                                                    Odkąd PiS doszedł do władzy w 2015 roku, tworzy kolejne fundusze i agencje rządowe. Na problem swego czasu zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Zdaniem opozycji chodzi o wyciągnięcie pieniędzy państwowych i zasilenie nimi kont popleczników partii rządzącej - podaje TVN24.
                                                    W magazynie "Polska i Świat" dziennikarze TVN24 podają, że od momentu przejęcia władzy, Prawo i Sprawiedliwość stworzyło łącznie 35 nowych jednostek administracji rządowej. Chodzi o nowe fundusze, stowarzyszenia oraz instytucje, a przedstawiło je Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację posłanki Izabeli Leszczyny (KO).
                                                    - To jest państwo w państwie. To jest uwłaszczenie się PiS-u na majątku Polaków. Nie da się tego inaczej określić - komentuje Izabela Leszczyna cytowana na stronie tvn24.pl.
                                                    To jednak nie koniec: kolejne fundusze przewidują Polski Ład i Krajowy Plan Odbudowy. W tym pierwszym rządzący zapisali ich dziewięć (m.in. Fundusz Ekologii czy Patriotyczny). W tym drugim - sześć.
                                                    "Pozorna nadwyżka."
                                                    Zdaniem polityków PiS taka polityka ekonomiczna pozwoli na gospodarczą odbudowę Polski po pandemii koronawirusa. Ekonomiści natomiast podają, że przyczyna jest zupełnie inna. Tłumaczył to w ostatnich dniach Karol Pogorzelski, ekonomista Banku ING, który komentował doniesienia MF o tym, że w kwietniu w budżecie państwa odnotowano nadwyżkę.
                                                    - Nadwyżka w budżecie w kwietniu jest pozorna - uważa Karol Pogorzelski, ekonomista Banku ING. Jego zdaniem, pojawienie się nadwyżki w miejsce deficytu to efekt "marginalizowania budżetu państwa na rzecz funduszy pozabudżetowych w polityce państwa".
                                                    - Jest to doskonale widoczne na przykładzie 13. emerytur. Rok temu były one wypłacane przez ZUS z dotacji budżetu państwa. W 2021 płatnikiem 13. emerytur został Fundusz Solidarnościowy, a nie budżet państwa. Różnica niby kosmetyczna, ponieważ to wciąż środki publiczne, ale inny jest moment pojawienia się deficytu w statystykach - wskazuje ekspert.
                                                    Koszt tegorocznych 13. emerytur jest widoczny w grudniu 2020 roku, kiedy budżet państwa zasilił Fundusz Solidarnościowy. Same środki natomiast wypłacone zostały w kwietniu 2021 roku.
                                                    - W efekcie deficyt w ubiegłym roku [85 mld złotych - PAP] został zawyżony, a nadwyżka w kwietniu 2021 jest pozorna - podkreśla Pogorzelski.
                                                    Coraz więcej funduszy, by omijać Konstytucję.
                                                    Na problem namnażania się funduszy i agencji rządowych w poprzednich latach zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Kontrolerzy NIK podkreślali, że sposób ich finansowania w praktyce zmienia obraz budżetu państwa.
                                                    Przykład? Polska Fundacja Narodowa. Jej istnienie finansują Spółki Skarbu Państwa. Nakazał im to rząd Beaty Szydło. Jak przytacza TVN24, od powstania w 2016 roku do końca 2019 PFN wydała ponad ćwierć miliarda złotych.
                                                    - Nie ma co liczyć złotówek na ten szczytny cel, bo prawda historyczna, nasza prawda, polska historia, jej kreowanie poza granicami kraju jest w interesie nas wszystkich - przekonuje Jan Mosiński (PiS) w rozmowie z TVN24.
                                                    A dlaczego zatem powstają kolejne fundusze i agencje? Tutaj z odpowiedzią przychodzi ekonomista dr Jakub Sawulski. W rozmowie z portalem next.gazeta.pl mówi wprost: chodzi o to, żeby nie łamać Konstytucji.
                                                    - Mamy w Polsce dwie definicje długu publicznego. Jedna - ta poprawna - pokazuje całe zadłużenie państwa i to jest definicja unijna. Jeśli coś wygląda jak wydatek publiczny i działa jak wydatek publiczny, no to po prostu oznacza, że jest wydatkiem publicznym. I automatycznie zostaje wliczone w skład finansów państwa - mówi Sawulski.
                                                    - Ale mamy drugą definicję - polską. Według niej do finansów publicznych należy tylko to, co zostało wyliczone w ustawie o finansach publicznych. Czyli jeśli jakiegoś funduszu tam nie zapisano, to on nie powiększa długu. Nawet jeżeli wszystkie jego cechy wskazują, że to jest wydatek publiczny - dodaje ekonomista, cytowany przez next.gazeta.pl.
                                                    Zwraca uwagę, że sam mechanizm omijania reguły wydatkowej zapisanej w Konstytucji (która ustanawia limit długu publicznego na poziomie 60 proc. PKB) wymyślił rząd Donalda Tuska. PiS go natomiast dopracował.
                                                    www.money.pl/.../pis-tworzy-kolejne-fundusze-i...

                                                    Z netu

                                                    A teraz kochane dzieci dobranoc i możecie inkarnowanego w dupsko pocałować.
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 13.06.21, 10:34
                                                    Daniel Passent
                                                    Polska na kolanach.
                                                    Donald Trump runął, a wraz z nim w gruzach legł filar polskiej polityki zagranicznej. „Polska w ruinie” – główne hasło wyborcze PiS stało się faktem. Niestety, bo nie ma się z czego cieszyć, a jeśli będziemy się śmiać, to tylko przez łzy.
                                                    Przez ostatnich sześć lat polska PiS była całkowicie zorientowana na Stany Zjednoczone. „Niezłomny” (jak sam siebie bezstronnie określił) Andrzej Duda z satysfakcją liczył każde, nawet przelotne, na korytarzu, spotkanie z Trumpem. Polski prezydent został nawet pilnie wezwany do Waszyngtonu, żeby przed wyborami poprawić samopoczucie swoich wyborców.
                                                    Za dobre samopoczucie Trumpa Polska suto płaciła – za samoloty najnowszej generacji oraz inne cacka, ba, polskiemu prezydentowi marzył się Fort Trump. Polityka republikanów Trumpa oraz rządu PiS była częściowo zbieżna: przede wszystkim niechęć do Unii Europejskiej, „wyimaginowanej wspólnoty” (Duda).
                                                    Przyniosło to Polsce niepowetowane straty finansowe, polityczne i prestiżowe. Jeżeli do tego dodamy spór o wartości, narastające zastrzeżenia Brukseli do autorytaryzmu w Polsce i na Węgrzech, to otrzymamy obraz samoizolacji naszego kraju.
                                                    Po upadku naszego wodza i nauczyciela Trumpa widać Polskę w ruinie: chłodne stosunki z USA, z Niemcami, które od czasu do czasu straszymy powrotem do odszkodowań wojennych.
                                                    Konflikt z Czechami. Nie tylko o Turów, ale np. o to, że mimo nacisków za strony polskiej Czechy nie zmienią swojego ustawodawstwa, żeby uniemożliwić turystykę aborcyjną z Polski, bo takie są ideologiczne zachcianki katoprawicy.
                                                    Jeśli chodzi o stosunki z Białorusią, to wystarczy zapytać liderkę tamtejszej opozycji p. Cichanouską, którą wicemarszałek Terlecki potraktował ostatnio po swojemu, czyli z buta.
                                                    O stosunkach z Rosją nie warto nawet wspominać. Polska pociesza się, że mamy żołnierzy amerykańskich i rosnącą obecność militarną USA na naszym terytorium. To ważne, ale bez współpracy politycznej będą to ślepe naboje.
                                                    Minister spraw zagranicznych prof. (!) Rau skarży się na łamach „Rz.”, że o wycofaniu sankcji wobec budowniczych Nord Stream 2 dowiedział się z mediów!!! Po takim fakcie minister odwołuje w trybie pilnym ambasadora, a sam składa rezygnację.
                                                    Amerykanie dezinformują Polskę, że nie rozmawiają za naszymi plecami, podczas gdy doradcy kanclerz Merkel rozmawiają w Białym Domu.
                                                    Polska „wstająca z kolan” zostaje potraktowana jak pętak, z którym nie warto rozmawiać. „Nieodbieraniem telefonów żadnego kryzysu się nie rozwiąże”, mówi Rau, jak gdyby nie wiedział, że telefon odbiera się zależnie od tego, kto dzwoni.
                                                    Warszawa nie może doczekać się na nowego ambasadora amerykańskiego, a sama prawie rok nie wysłała swojego ambasadora do Czech. Może minister Rau zrozumie, jak to boli.
                                                    Prezydent Biden odbywa swoją pierwszą w tym charakterze podróż zagraniczną.
                                                    W odróżnieniu od Trumpa wybrał Europę – wizyta w Londynie, udział w spotkaniu G7, żadnego spotkania z krajami wschodniej flanki, nawet z Andrzejem Dudą, przywódcą grupy wyszehradzkiej i międzymorza.
                                                    A jak Duda zwlekał i zwlekał z gratulacjami dla Bidena – to co? Nikt tej głupoty nie zauważył.
                                                    Rau: „Dopatrywanie się źródeł amerykańskiej polityki w jakichś protokolarnych zawiłościach uważam za infantylne”. Czym w takim razie było ostentacyjne milczenie Belwederu?
                                                    Polski minister wymienia „kaskadę błędów” Waszyngtonu wobec Polski i regionu. Zmienili priorytety, nie wzięli udziału, nie przybyli…
                                                    Liczne są afronty i zaniedbania, ale żeby tak nie mieć kontaktów, iżby trzeba się publicznie wypłakiwać? To może zrobić były minister w pamiętnikach, ale nie człowiek za ten stan rzeczy współodpowiedzialny i to jeszcze na stanowisku.
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 13.06.21, 14:53
                                                    Gróbarczyk :"program budowy promów musi być kontynuowany " ? 1. Gróbarczyk planuje zwodować jeszcze kilka stępek 2. trzeba będzie prowadzić " obsługę prawną " stępek ( obsługa prawna to 4 bańki ( od stępki ))

                                                    Z netu

                                                    Deklaruję pomoc za bańkę. Z tym samym efektem co inni za cztery!

                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 13.06.21, 15:09
                                                    Upolityczniona KRS wysłała do jednego z najważniejszych sądów w Polsce żonę rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika.
                                                    📣 Awans od nowej KRS dostała też współpracownica Radzika. Szykuje się też desant do SN osób kojarzonych z władzą, w tym żony Karola Karskiego z PiS.
                                                    📣Gabriela Zalewska-Radzik jest dyrektorką Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza (z nominacji resortu Ziobry) i żoną „słynnego” zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika, który ściga niezależnych sędziów za byle co.
                                                    Radzik sam wcześniej awansował – z Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim trafił aż do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
                                                    📣Nowa KRS dała też awans sędzi Edycie Dzielińskiej. Trafi do Sądu Okręgowego w Warszawie. Wcześniej pracowała w biurze rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry, które obsługuje m.in. Radzika.
                                                    oko.press/wielki-desant-na-sady-rodzin-nominatow/...

                                                    A zydolewactwo znów ujada!
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 14.06.21, 16:58
                                                    Samochodowe podróże Ryszarda Czarneckiego kosztowały Polski Związek Piłki Siatkowej ok. 75 tys. zł, tylko w okresie pomiędzy połową listopada ubiegłego roku a końcem maja 2021 r. Czarnecki tankował prawie 100 razy i wlał do baku swojego służbowego Citroena C5 Aircross ponad 3,5 tys. litra diesla."
                                                    Jeśli wierzyć wynikom testów spalania tego modelu samochodu, Obatel mógł przejechać w ciągu tych sześciu miesięcy ok. 55 tysięcy kilometrów. Objechałby w ten sposób Ziemię wzdłuż równika i zacząłby kolejne okrążenie– wynika z ustaleń Onetu. Europoseł PiS jest tam wiceprezesem. Czarnecki pobiera też wynagrodzenie ze związku, mimo iż zapowiadał, że w siatkówce będzie pracował społecznie. Co ciekawe pensję z PZPS brał również jego asystent z Parlamentu Europejskiego.
                                                    Obatel "Lepkie rączki" orze jak może, i odkłada jak mróweczka na spokojną starość ....

                                                    Z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 14.06.21, 17:08
                                                    No przecież dlatego inkarnowane wyłowiło toto z ducki nieudaczników i bandziorów.

                                                    Kandydująca na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich Lidia Staroń znalazła się w tarapatach. Doniesienie do prokuratury złożył na nią były prezes olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej "Pojezierze". Zawiadomienie dotyczy nielegalnego dostępu do podsłuchów, o których mówiła Staroń w jednej z telewizji.

                                                    Z necicha
                                                  • wscieklyuklad Re: Swiry nie odpuszczają 14.06.21, 17:09
                                                    Będzie troszkę długo, ale inaczej się nie da.
                                                    Wczorajsza „Gazeta Wyborcza” opisuje kandydatkę PiS na RPO Lidię Staroń jak działaczkę społeczną, w domyśle zasłużoną. I ani słowa o faktach, które powinny zdyskwalifikować jej aspiracje do fotela Rzecznika. I o których dziennikarz "GW" powinien przecież wiedzieć.
                                                    A te fakty opisywałem w artykule „Poletko pani Lidii” w „Polityce” w 2008 r. oraz w książce „Wojny Kobiet” (napisanej razem z Ewą Ornacką). Także olsztyński dziennikarz Mariusz Kowalewski w artykule w „Rzeczpospolitej”.
                                                    W skrócie chodziło o jej walkę z Zenonem Procykiem, ówczesnym prezesem spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” w Olsztynie. Wybudowała wraz ze wspólnikami na terenie spółdzielni lokal usługowy bez wymaganych zezwoleń. Nie kazano jej rozebrać samowoli, domagano się jedynie, aby płaciła za użytkowaną działkę i lokal właściwy czynsz. Uznała, że jest zbyt wysoki.
                                                    Zarzuciła Procykowi samowolę, fałszerstwa dokumentów spółdzielczych i nakłanianie innych do fałszerstw, a także sprzedaż mieszkań w jednym z budynków po preferencyjnych cenach sędziom i prokuratorom, co miało zapewnić prezesowi bezkarność.
                                                    Umiejętnie nakręcała spiralę oskarżeń i montowała medialną koalicję, aby prezesa skompromitować. Ściągnęła do Olsztyna ekipę TVN, chodziła po redakcjach różnych gazet. Była także u mnie. Przedstawiała siebie w roli ofiary Procyka, wzbudzała współczucie.
                                                    W końcu trafiła do ówczesnego zastępcy prokuratora generalnego Kazimierza Olejnika i przekonała go, że w Olsztynie ma miejsce niesłychana afera spółdzielcza. Ten nakazał wszczęcie śledztwa prokuraturze w Elblągu. Procyka aresztowano, w areszcie spędził kilka miesięcy.
                                                    W czasie, kiedy ruszył jego proces, pani Staroń tryumfowała. Tym bardziej, że jej aktywność dostrzegł szef PO Donald Tusk. Publicznie oznajmił, że Staroń to dzielna w boju kobieta, która samotnie pokonała urzędniczo-spółdzielczą mafię. Wystartowała do Sejmu z listy PO i w cuglach wygrała.
                                                    W gruncie rzeczy nie walczyła z Procykiem samotnie. Wspomagało ją lobby ciepłownicze (Procyk budował dla spółdzielni własną sieć ciepłowniczą niezależną od sieci MPEC, aby mieszkańcy mogli ogrzewać mieszkania wielokrotnie taniej od stawek narzucanych przez monopolistę). Sojusznikiem był ówczesny prezydent Olsztyna Czesław Małkowski (ten od molestowania kobiet), który obawiał się Procyka jako potencjalnego kontrkandydata w wyborach. I przede wszystkim oficerowie miejscowego Centralnego Biura Śledczego, a szczególnie jeden z nich, który miał mieszkanie spółdzielcze i walczył o zniżkowy czynsz. Spotykali się czasem w jej domu i prowadzili swoje narady wojenne. Zebranymi w śledztwie dowodami przeciwko Procykowi dzielili się z p. Staroń, na przykład stenogramami z podsłuchów. Byłem świadkiem jednego z takich spotkań. Nachodzili wiceprezesa spółdzielni, aby zmusić go do zeznawania przeciwko szefowi. Ten człowiek nie wytrzymał napięcia, popełnił samobójstwo rzucając się z 10 piętra.
                                                    Po latach Procyka prawomocnie uniewinniono uznając, że dowody w jego sprawie zostały spreparowane, a oskarżenia wyssano z dużego palca. Cała misterna intryga p. Staroń rozsypała się w proch, ale ona w tym czasie już była na innej fali. Występowała jako gwiazda programu „Państwo w Państwie”, atakowała m. in. komorników, umiejętnie występowała w roli obrończyni skrzywdzonych. Udzielała wywiadów Radiu Maryja, „Gazecie Polskiej” czy na łamach „Nowego Dziennika”. Budowała mozolnie swój wizerunek uduchowionej społecznicy.
                                                    Procyk przypłacił tę historię zdrowiem, udar, zawał, zniszczone życie zawodowe. Podpalono mu dom, celowo uszkodzono samochód. Zastraszano jego żonę i córkę. Wystąpił do sądu o zadośćuczynienie i odszkodowanie za miesiące spędzone w areszcie. Wygrał, a p. Staroń orzekła, że sąd się KARYGODNIE pomylił. Ani razu nie zdobyła się na refleksję, że w tej sprawie przekroczyła granice. Nie przeprosiła człowieka, którego zdeptała.
                                                    I oto dzisiaj ma szanse zostać Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Nie ufam jej deklaracjom, że będzie służyła obywatelom. Dobrze ją poznałem.

                                                    Z neciska

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka