Dodaj do ulubionych

Piętno ateizmu - list tygodnia

    • kls888 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:20
      co za dziwny swiat.Wszędzie gdzie tylko dociera cywilizacja jest dostęp do
      wiedzy ,internet,książki,filmy a masa ludzi mimo to nadal ciemna jak 100 lat
      temu...
      • drabinahaha Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:16
        A kim ty jesteś ateisto, że z taką pogardą mówisz o wierzących, a dodatku masz
        wieeeelkie o sobie mniemanie jako o tolerancyjnym 1000 razy bardziej od
        wierzącego, wasza pogarda, stawianie się w roli wielkiego geniuszu tylko z tego
        powodu że nie wierzycie w Boga, jest porażająca, świadczy o płytkości i braku
        kultury, a nie o wielkości intelektu czy kulturze.
        Co do dziecka, wychowywanie w pogardzie do wierzacych, wpajanie, że jest się
        lepszym od ciemnych wierzących przygłupów nie rokuje dobrze, ale jaka mać taka
        nać. Dziecko wybierze ale może być takie niebezpieczeństwo, że niedoświadczone,
        trafi w łapy sekty, która otworzy przed nim duchowość, niestety duża ilość sekt
        kończy tragicznie, czego oczywiście nikomu nie życzę.
    • karakalla Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:36
      Jak by to ująć: mimo katolickiego wychowania jestem bardzo daleko od tej religii, acz po stronie przeciwnej niż większość dalekich, żadnego kultu socjaleudajmonizmu, tolerancji, człowieczyzmu, czyli całego tego pozbawionego w okresie Oświecenia głowy i umocowania w transcendencji chrześcijaństwa. Ale gdybym miał mieć dzieci, ochrzciłbym i zadbał o to, żeby odebrały porządne katolickie wychowanie, raczej w okolicy tradycjonalistów niż głupoli od „Dżizas is kul”. Powód prosty: w celu zapobieżenia ślepocie kulturowej, żeby dziecko wiedziało, co to jest gotyk, kim byli gibelini i gwelfowie oraz dlaczego się ciągali za łby, znało odniesienia biblijne, wiedziało, że nikt nie rozmyślał o tysiącach diabłów na główce szpilki, miało po prostu świadomość korzeni cywilizacji europejskiej, obok pogańskich. I aby, gdyby miało pójść swoją drogą (tak, jak Nietzsche albo Bataille), wiedziało, co odrzuca. Niestety, całkowicie świecko chowane, bardzo skądinąd sympatyczne osoby z Ameryki czy Kanady, które gapią się na Notre Dame jak wół na malowane wrota, nie wiedząc kompletnie co, po co i do czego, to zła droga - kołtuństwo i ciemnogród.
      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:32
        I tego wszystkiego nauczyłes sie na religii ? U mnie były tylko
        klepanki, nauka dawania na KK itp. Całą wiedzą zdobyłam sama. Ty tez
        musisz sam uczyć swoje dziecko.
      • seidhee Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 17.09.09, 10:07
        Ubawiłam się. Odebrałam "tradycyjne katolickie wychowanie" i o gibelinach i
        gwelfach chyba nigdy nie słyszałam, a w każdym razie nie przypominam sobie (co
        świadczy źle o moim wykształceniu, przyznaję), a o gotyku uczyłam się na
        lekcjach historii sztuki. Natomiast skutkiem mojego wychowania jest to, że do
        tej pory pamiętam wiele pieśni maryjnych. Zapewniam cię, że do mojej świadomości
        korzeni nie przyczynia się to w jakiś szczególny sposób.
        No i współczułabym dziecku wychowywanemu w ten sposób - obrzędowość i spełnianie
        rytuałów w ramach "porządnego wychowania" to dla mnie ponura wizja.
      • japico Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 19.09.09, 21:07
        karakalla napisał:
        1;. Powód prosty: w celu zapobieżenia ślepocie kulturowej, żeby dziecko
        wiedziało, co to jest gotyk, kim byli gibelini i gwelfowie oraz dlaczego się
        ciągali z...
        Wyobraź sobie, że o tym wszystkim byłem w stanie dowiedzieć się dopiero gdy
        porzuciłem wiarę w istoty nadprzyrodzone. Czego to dowodzi? Tylko tego, że twoje
        rozumowanie jest błędne i nie nie trzeba być architektem/malarzem lub teologiem,
        by zrozumieć piękno katedry lub istotę malarstwa Boscha.
    • kolona założę się, że 14.09.09, 19:43
      z po pierwszych objawach przeziębienia dziecka, kaszelku itd, polecisz szybko
      do księdza prosząc go o chrzest córeczki.
      • maura4 Re: założę się, że 14.09.09, 20:56
        Czys ty oszalał. Jak sie nie wierzy w boga i te wszystkie
        opowieści, to nie szuka się księdza w żadnej sytuacji. W mojej
        rodzinie jest czworo nieochrzczonych dzieci, prawie dorosłych. Dwie
        Norweżki ( ojciec Polak) i dwoje Holendrów ( matka Polka).
        Chorowały, a nikt po księdza nie biegał.
      • janana Re: założę się, że 14.09.09, 23:16
        Chrzczone nie chorują?
        A to działa tylko na kaszel, czy na płaskostopie też?
        Musze to przemyśleć - raz czary-mary i spokój z codziennym ćwiczeniem...
      • ac78f92aa421c5e2b9 Re: założę się, że 16.09.09, 12:48
        kolona napisał:

        > z po pierwszych objawach przeziębienia dziecka, kaszelku itd, polecisz szybko
        > do księdza prosząc go o chrzest córeczki.

        No tak, przecież w katolandzie lekarz,
        dziecka bez świadectwa chrztu, leczył nie będzie,
        bo to sprzeczne z jego sumieniem.
      • asiazlasu Re: założę się, że 25.09.09, 11:55
        nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ze istnieja ludzie ktorym to nigdy
        nie przyjdzie do glowy. Nawet cienia takiej
        mysli nie beda miec. Gdy sie jest ateista to sie NIE WIERZY.
        Niesamowite, nieprawdaz ?
        podsumuje :
        nie boje sie boga
        nie boje sie grzechu
        nie boje sie opinii innych
        nie boje sie kosciolow
        nie boje sie winy
        nie pokutuje
        nie spowiadam sie obcym ludziom


        wszelkie rachunki dokonuje z wlasnym sumieniem na bazie wychowania
        ktore otrzymalam (od rodzicow i oczywiscie spoleczenstwa).

        Moje czyny i mysli NIGDY nie podlegaja jakiejkolwiek ocenie
        moralnosci religijnej. Mysl taka mi sie po prostu nie rodzi.
        A teraz mozesz mnie obrazac
        jestem przyzwyczajona
        gdy wchodze na polskie forum przygotowuje sie na obelgi
        takie sa tu zwyczaje
        (nie mieszkam w DZISIEJSZEJ PL i jestem z tego powodu niezwykle
        szczesliwa)

        kolona napisał:

        > z po pierwszych objawach przeziębienia dziecka, kaszelku itd,
        polecisz szybko
        > do księdza prosząc go o chrzest córeczki.
      • pieczarka_polna Re: założę się, że 06.11.09, 02:11
        kolona napisał:

        > z po pierwszych objawach przeziębienia dziecka, kaszelku itd, polecisz szybko
        > do księdza prosząc go o chrzest córeczki.



        to ciekawe, bo wydaje mi się, że normalne matki (i to nie tylko ateistki, ale
        również te wierzące) w takich sytuacjach chodzą do lekarza, a nie do księdza.
        jeśli w Twoim przekonaniu to ksiądz i chrzest leczą choroby, to nie wróżę Twoim
        dzieciom dobrego zdrowia.
    • maksiu1313 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:53
      Ale dajecie się podpuszczać.Zgrabnie napisany tekst ,a wywołuje taką żywą
      dyskusje.Tak dyskutują tylko mali ludzie..Kto powiedział że ateista nie wierzy
      w Boga .Nie uznaje dogmatów kościoła i do niego nie chodzi. Bóg tu nie ma nic
      do rzeczy.Wybory zależą od ludzi.Tylko kto na takiej dyskusji zyskuje..To
      chyba kolejne bicie piany.Kto napisał taki list pewnie nie przyszła mama.Żegnam.
      • tpepe Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 23:43
        Drogi Maksiu, Ateista z definicji wierzy w nie-istnienie Boga. (W odróżnieniu od
        Agnostyka, który takimi sprawami głowy sobie nie zaprząta).
    • szczurnapal Chrzest dla ateisty nie powinien stanowić problemu 14.09.09, 20:03
      No chyba, że jest się ateistą "walczącym". Nie ochrzczenie dziecka w sytuacji
      gdy jest się mieszkańcem państwa katolickiego jest egoizmem. Dla tej pary to
      może nie będzie problem. Problem będzie miało w przyszłości ich dziecko. Niech
      walczą o swój światopogląd ale nie kosztem dziecka.
      • maura4 Re: Chrzest dla ateisty nie powinien stanowić pro 14.09.09, 20:37
        Jakiż to bedzie miało problem ? Ja mieszkam w państwie swieckim w
        Polsce. Jak tylko zamieni sie w katolickie - do widzenia. Szkoda
        życia na szarpanie się z fanatykami religijnymi. Można w tym czasie
        zrobić wiele fajnych, pozytecznych rzeczy. A sa państwa , w których
        zyje się fajnie, bez tych wsciekłych ataków, gdzie nikogo nie
        interesuje w co wierzysz, ale jaki jesteś.
      • japico Re: Chrzest dla ateisty nie powinien stanowić pro 19.09.09, 21:12
        szczurnapal napisał:

        Nieochrzczenie dziecka w sytuacji gdy jest się mieszkańcem państwa katolickiego
        jest egoizmem. Dla tej pary to może nie będzie problem. Problem będzie miało w
        przyszłości ich dziecko.

        I to jest typowa projekcja katolicka: dziecko będzie prześladowane, bo ja bym
        tak zrobił/zrobiła, co w wielu przypadkach jest prawdą. Groza!

    • iwkamargula Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:16
      Droga mamo oczekująca dzieciątka! zwykle nie zabieram głosu na
      forach, ale tym razem chciałabym cię prosić... przemyśl swoją
      decyzję.!
      Porozmawiaj z księdzem lub z kimś kompetentnym. Nie zamykaj tej
      dziecinie drzwi do nieba.. Daj Boże, aby jego życie było długie i
      szczęśliwe, aby mogło świadomie podjąć decyzję i przyjąć chrzest,
      ale jeśli cokolwiek w jego życiu się załamie i nie dana mu będzie ta
      łaska, wierz mi.. nigdy sobie tego nie wybaczysz i nie to będzie
      najbardziej okrutne a właśnie te zamknięte drzwi!

      Chrzcąc dzieciątko w niczym mu nie szkodzisz, zawsze jako dorosły i
      świadomy już człowiek może dokonać wyboru a chrzest nie stoi na
      przeszkodzie. Prosiłam, abyś porozmawiała z kimś kompetentnym, aby
      wytłumaczono ci czym jest chrzest dla człowieka. Myślę,że traktujesz
      ten sakrament bardzo ogólnikowo, a tak naprawdę jest to
      najwspanialszy dar jaki możesz ofiarować swojemu kochanemu
      dzieciątku.
      Niech łaska Boża otworzy twoje serce i pomoże ci zrozumieć
      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:40
        To tłumacz czym jest, bo ja mam i jest i to kompletnie obojętne.
        Równie dobrze mogłabym nie mieć.
      • wikonwi Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:49
        Ble ble ble klechów a statystyki i kasa nasza. Też mi porada dla ateiski ,porozmawiaj z księdzem tylko z którym poza ogulnymi frazesami nic mądrego tej kobiecie nie powiedzą a jeszcze obgadaja w parafi .
      • bingo44 Alez mnie szanowna katechetka ubawiła 15.09.09, 09:12
        iwkamargula napisała:
        > Porozmawiaj z księdzem lub z kimś kompetentnym

        buhahaha
      • 001radek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:18
        Nie chodzi o chrzest dzieciatka tylko o chrzest dziecka.
        Nie ma zadnego"nieba",wiec jesli widzisz niebo i na dodatek drzwi to
        zglos sie natychmiast do swojego lekarza prowadzacego.
        Laska boza to eufemizm okreslajacy wielkie nic.Zazwyczaj oznacza
        zgode na utrzymywanie szamanów.
        Jedynymi osobami kompetentnymi w sprawie wiary sa ateisci.
        Nie radze pytac sie o cokolwiek faceta,który twierdzi,ze jest
        prawiczkiem i pije krew boga zmarlego 2000 lat temu.
        Jak dlugo mozna tlumaczyc takie proste sprawy.
        Jak nie ochrzci dziecka to wyjdzie jej taniej.I nie bedzie musiala
        tracic czasu na religijne pierdoly.Zamiast wciskac dziecku do glowy
        debilizmy o aniolkach bedzie mogla nauczyc go czegos pozytecznego.
      • ms135pt Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 20.09.09, 10:27
        Matka nie zamyka dzicinie drogi do nieba, papieska decyzja limbo zostalo
        zlikwidowane.
        A dziecko jak podrosnie i bedzie chcialo chrztu to do niego przystapi- SWIADOMIE
    • wikonwi Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 20:40
      Na forum widać doskonale jak dla tlibów religijnych taka notka potrafi ich rozgrzać do działania. Z chęcią zakrzyczeli by cała Polskę w imię wartości chrześcijańskich, ryzdzykowych, polityki historycznej i wielu tym podobnym.Nie dopuszczają do swoich mózgów że niestety Polska jest wielokulturowa, wielowyznaniowa i ateistyczna Dziwicie się talibowje KK że was ośmieszamy dajcie inny spokój to i my od was się odpie........ Jest takie powiedzenie Jeśli chcesz żeby cię szanowano szanuj innych.
    • qushima Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:17
      Popieram autorkę - jakbym czytała swój list.
      Nacisk na młodych rodziców aby ochrzcili dziecko wbrew ich woli jest ogromny.
      Sama nie wiem, jak moi rodzice się zachowają, jak kiedyś oznajmię im taką
      decyzję...
      Bardzo długo byłam wierzącą i aktywną katoliczką (odnowa w duch św itp).
      niestety, wraz z dorastaniem i obserwacją KK w polsce świadomie nie chodze do
      kościoła, i nie zmierzam w żaden sposób uwairygadniać tej instytucji w tym
      kształcie, nie widze powodu dlaczego starzy faceci mają mówić mi co jest dobre
      a co złe.
      dziś sama żałuję, że wieszkosc samkaremntow przyjełam jak byłam dzickiem nic
      nie rozumiejąc, gdybym mogła o tym zdecydowac w wieku powedzmy 20 lat na enwo
      byłyby to dojrzałe decyzje z całym zrozumieniem co się z nimi wiąze,a nie
      klepanie formułek i licytowanie sie prezentami komunijnymi. bardzo załuje, ze
      nie mogłam przjac chrztu w wielką sobotę, jak teraz robią to neokatechumeni.
      dlatego dam taka szance mojemu dzuecki i nie mam watpliwosci, ze bedzie na
      pewno lepiej wydeukowane religijnie i bardziej wrazliwe niz niejedno
      ochgrzczone w wieku 2 miesiecy katolcikie dziecko.
      a od kiedy benedykt oglosil, ze nie ochrzczone dzieci nie ida jednak do
      otchłani (2006 rok sic!) to nie boje sie o los mojego niemowlaka.
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:35
        > nie mogłam przjac chrztu w wielką sobotę, jak teraz robią to neokatechumeni.

        Ręce można załamać: to niby wiarą w moc chrztu w Wielką Sobotę przeciwstawiasz
        się "klepaniu formułek"??? Przecież prezentujesz tym podejście magiczne do
        sakramentu!

        > dlatego dam taka szanse mojemu dziecku

        A że tak spytam: a gdzie go poślesz? Do tego kościoła, w którym starzy faceci
        będą mówić co jest dobre, a co złe? Czy może znajdziesz jakiś inny, lepszy?

        Y.
        • qushima Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:57
          nigdzie nie napisałam że jestem przeciw rytuałaom - jak się wierzy to rytuały sa
          potrzebne.

          a ja nie wyślę dziecka nigdzie, jak będzie chciało to samo sobie pójdzie.

          a wartości można wpoić dziecku i bez księdza oraz instytucji, z tego co pamiętam
          egzystencjaliści, mimo iż niewierzący, mieli wcale nie miejsce skrupuły
          wpostępowaniu, jak też ani nie byli nie moralni a wręcz odwrotnie. dla
          refleksyjnej osoby odpowiedzialnośc przed sobą i innymi jest równie wiążąca, jak
          dla osoby wierzacej przed bpgiem, a nawet wieksza, bo w kk można się wyspowiadać
          albo nawrócić umierając, a samemu sobie nie odpuszcza się tak łatwo.

          nie rozumiem po co chrzcić dzieci i wychowywac je potem w absolutnie religijniej
          atmosferze. kogo to uszczęśliwi - dziecko? boga? społczeczenstwo? nie doda
          tylko, jak ktoś zauważył - kolejną statystykę w kk, a tego bym chciała uniknąc i
          tylko masowo podejmowane decyzje takich osób jak autorka listu moze kiedyś
          zmienią cokolwiek w mentalności hierarchii kk i jakosci polskiego katolicyzmu,
          który nie bazuje na refleksji tylko odruchach społecznych.
          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 10:24
            Jak obserwuję pogłębioną refleksję tych, co tłumaczą odejście od Kościoła to
            ręce opadają..

            My Bogu do niczego nie jesteśmy potrzebni. Religia, sakramenty: to wszystko
            wyłącznie DLA NAS jest. A dlaczego jest dobre: a tego tłumaczyć nie zamierzam,
            skoro ktoś (ty? katecheci? rodzice?) nie wykonał swojej roboty i nie wytłumaczył
            jak należy. Mi nikt za to nie płaci ani tego nie wymaga :)

            Dokształć się, to może zrozumiesz: pusząc się jaka to ja ojej jestem mądrzejsza
            od tych "klepaczy formułek", sama zamykasz sobie drogę do prawdziwego poznania
            wiary.

            Pozdrawiam!

            Y.
            • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 15:39
              Nie wytłumaczysz ,bo nie znajdziesz argumentów, które pokażą , że
              zycie z bierzmowanem jest lepsze, porządniejsze, moralniejsze od
              życia bez bierzmowania. Bycie lepszym czy gorszym człowiekiem
              niewiele ma wspólnego z klepaniem formułek czy nie . Lepszy jest
              ten, kto nie krzywdzi innych, jest uczciwy, wiaygodny, pracowity
              itd.. To zaś nie ma nic wspólnego z wyznawaną religią , bądź jej
              brakiem.
              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 21:28
                Tak tak, faryzeuszu, nie jesteś jak ten celnik...

                Y.
            • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 12:50
              yzek napisał:

              > My Bogu do niczego nie jesteśmy potrzebni.

              Tak?

              Dziwne... to dlaczego tak się pieklił w ST, jak ludzie go odpowiednio
              nie wychwalali? Dlaczego pierwsze trzy przykazania dekalogu odnoszą
              się do niego? Dlaczego Jezus wpadł w gniew, że marna grupka kupców
              nie czci odpowiednio jego ojca, handlując w przybytku?

              Skoro mu nie jesteśmy potrzebni, to dlaczego samobójstwo jest
              grzechem?
              • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 18.09.09, 08:43
                Jasne, że jesteśmy potrzebni. To ludzie dają życie bogu. Nie ma
                wyznawców , nie ma boga. Patrz Zeus i spółka.
    • gberta atrykul na zamowienie 14.09.09, 21:28
      20 lat temu nie bylo takich problemow. co za bzdury...
      • eruve.elen Re: atrykul na zamowienie 14.09.09, 21:48
        z ciekawości - nie było, bo każdy robił, co chciał, bez popłakiwania na
        'presję', czy dlatego, że wszyscy chrzcili jak leci? :)
      • japico Re: atrykul na zamowienie 19.09.09, 21:20
        gberta napisała:

        > 20 lat temu nie bylo takich problemow. co za bzdury...
        Tu się z tobą zgadzam: KK obrósł w piórka i naciski są większe na wiernych,
        by pilnowali innych, by nie odchodzili, bo kasy mniej. W takiej Francji
        (pierwszej córy KK) taka dyskusja jest nawet nie do pomyślenia.
    • yzek Statystyki są nieubłagane 14.09.09, 21:45
      Żadne z rodziców nie dopuszcza oczywiście tej myśli do siebie myśląc "jak
      dziecko dorośnie", ale prawda jest taka: wiele dzieci umiera wcześniej.

      No i wielu niby deklarując bardziej pogłębioną wiarę od pogardzanego
      Polaka-katolika uważa, że "prawdziwy" chrzest obowiązuje dopiero od X lat... a
      wcześniej łaska chrztu nie ma prawa dostępu do duszy, bo... no bo dlaczego? To
      już więcej wiary przejawiają Mormoni "chrzcąc" po swojemu wszystkich zmarłych
      wstecz.

      Y.
    • face42 Piętno?Ja też nie jestem wierzący, 14.09.09, 21:52
      ale nie uważam, że chrzcząc dziecko odbieram mu prawo wyboru.I tak
      to ono podejmie decyzję kiedy dorośnie.
    • jakapral Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:10
      Chrzest dziecka nie jest szkodliwy, w statystykach mamy kolejnego
      katolika, mamy też spokój sumienia - bo jakby co to może dzieciaczek
      w piekle wylądować, bo nie ochrzczony (nowa doktryna mówi, że
      dzieciaczki nie ochrzczone już do piekła nie idą). A w ogóle to tak
      na wszelki wypadek, bo mam lęk, boję się nieznanego - i to są
      właśnie owoce indoktrynacji religijnej której dzieci od maleńkości
      są poddawane (w świeckich szkolach mają po 2 godz. religii).
      Każdy wierzący o chrzcie wypowiada się, że to ważny element życia
      zwłaszcza tego przyszłego. Musi tak mówić, bo jest wierzący.
    • uartig_varulv Piętno ateizmu 14.09.09, 22:59
      ciekawy list. nigdy w zyciu nie mialam problemow wynikajacych z tego, ze
      jestem ateistka. jednak moge sobie wyobrazic, poniewaz polski katolicyzm
      cechuje przywiazywanie wagi do pozorow, ale nie do spraw najwazniejszych.

      ja nie zgadzam sie na to, zeby pozory i "co sobie ludzia pomysla" byly w zyciu
      najwazniejsze.

      pozdrawiam!
    • carlos.lamela chce sie z Wami kolegowac. 14.09.09, 23:02
    • kls888 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 01:05
      POCZYTAJCIE TU wyborcza.pl/1,75480,7015924,Bierz_cukierek_i_milcz.html
    • paw-ile Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 02:26
      Absolutnie nie macie czym się martwić. Chrzest niemowląt jest nieważny.
      Ewangelia wyraźnie powiada: uwierzyli i ochrzcili się, a będą zbawieni - nie
      odwrotnie. Ważny jest chrzest w wieku świadomym, po wyznaniu wiary. Dajcie
      dziecku i Bogu możliwość wyboru, bowiem " nie wy mnie wybraliście".
    • wiseba7 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 07:58
      Takiego zakłamania jak w naszym pięknym kraju nie spotkałam nigdzie.
      Ludzie,którzy nazywają się katolikami niestety nie mają nic wspólnego z wiarą.Nie znają podstawowych zasad i nauk.Wybierają sobie to co im pasuje i chętnie upakarzają i niszczą wszystkich "innych" uzurpując sobie do tego jakieś prawo.Niestety przez wiele lat nie zrobiono nic
      dla ateistów i nie ma żadnych obrządków,którym poddawani są ludzie.
      Bardzo wiele osób boi się śmierci i pogrzebów,zdając sobie sprawę właśnie z braku obrządków świeckich.
    • kociewiak2 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:21
      Bog dal kazdemu wolny wybor,On kocha Cie miloscia Ojca Stworzyciela
      ale kazy wyznac powinien wlasnymi slowami Jezus jest Panem synem
      bozym,inaczej bedziesz potepionym,dusz twoja nie wejdzie do Raju.
      Chrzest powinien odby sie w czsie kiedy jestes na tyle doroslym ze
      uwierzysz w Boga i rozumiesz co to jes wiara,Bog,nawrocenie poprostu
      bycie chrzescijaninem a chrzest to oczyszczenie przez zanurzenie w
      wodzie przejscie do innego swiata stajes sie dzieckiem
      bozym ,wkraczsz do wspolnoty ,jestes w ksiedze zycia wiecznego.
    • paralela1 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:28
      W ateistycznym społeczenstwie zanika takie coś jak duchowość, uczucia
      wzbogacające życie czlowieka, ja uważam ze to zubaża, ateista może uważa, że
      brak wiary pozbawia go zbędnego balastu i fałszywego klepania modlitw (skąd ma
      wiedzieć coś o duchowości, skoro nie odczuwa takich uczuć i są to dla niego
      puste gesty)
      co kto woli.
      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 09:10
        Co ty opowiadasz. Ateista po prostu nie wierzy. Nie ma więc
        powodu, aby latać do kościoła. Taki ateista z odzysku jak ja
        doatkowo nie rozumie, dlaczego ten wszechwładny bóg chce , abym ja
        przed nim ciągle klęczała, skaładała mu hołdy. Absolut, tak jak
        jakiś mierny, ziemski władca poczuje sie dopiero wielki, kiedy ja
        bedę padać przed nim na kolana, prosić, błagać, kiedy zobaczy jaka
        ja jestem wobec niego mała ?.
        • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 11:49
          widzisz, gdybyś kiedyś w życiu przed CZYMKOLWIEK uklęknęła z własnej woli,
          wiedziałabyś, o ile trudniejsza jest pokora od buńczucznego jazgotania.

          to nie jest gra, przez Twoje klęczenie Bogu nie wzrastają levele 'energii' czy
          wszechmocy.
          porażające są te Twoje brednie, bo wskazują, że nic ponad cyt. mierne, ziemskie
          panowanie ogarnąć myślą nie potrafisz. to jest Twoja ateistyczna granica poznania.

          strasznie się pieklisz - tak bardzo się boisz nie być ponad wszystkim?
          gdybyś po prostu uznała, że nie masz powodu uznawać czegoś wyższego - Twoja
          sprawa. ale Ciebie coś zmusza do obrażania cudzych absolutów...
          • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:15
            Tu sie mylisz. "Klękam " i schylam głowę w pokorze przed
            bohaterstwem, heroizmem, wszelkimi wielkim dokonaniami. Oddaję hołd
            bohaterom i niewinnym ofiarom. Nikogo zaś nie zamierzam obrażać.
            piszę tylko czego pojąć nie mogę i z czym mi sie to kojarzy.
            • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:06
              Absolut, tak jak jakiś mierny, ziemski władca

              jak by nie było, dla 'absolutu' to jest jednak lekka obraza ;).


              > Tu sie mylisz. "Klękam " i schylam głowę w pokorze przed
              > bohaterstwem, heroizmem, wszelkimi wielkim dokonaniami.
              > Oddaję hołd bohaterom i niewinnym ofiarom.

              ależ to wszystko są rzeczy zewnętrzne, cudze, nie wymagające od Ciebie właściwie
              niczego poza tym 'schyleniem głowy'. wszystko robisz słusznie, tylko to jest
              pokora z gatunku muzealnych, dla Ciebie to nie jest żaden kompromis...
              • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:55
                Ja Absolutu nie obrażam, bo Absolut tym rózni sie od ciebie czy
                mnie, że nie mozna go obrazić. Ja tylko piszę , że nie wyobrażam
                sobie , że Absolut mógłby chcieć tego abym ja klęczała, błagała,
                prosiła, modliła się. Tego wszystkiego oczekiwali ziemscy władcy,
                aby poczuć swą władzę i wyższość nad motłochem w szczególności. Tak
                to wygląda w kosciele. Dlaczego oddając hołdy ludziom, chyląc głowę
                w pokorze przed ich dokonaniami czy wyborami ma zawierać jakieś
                kompropmisy ? Tego co napisałas na końcu kompletnie nie rozumiem.
                Sądzisz, że niewiara w byt nadprzyrodzny i w związku z tym brak
                zewnętrznych objawów poddaństwa KK zwalnia mnie z myślenia,
                rozważania, refleksji ?
                • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 20:14
                  a wyjaśnij mi, czymże jest ta pokora wobec cudzych dokonań. bo nam się chyba
                  definicje pojęć rozmijają :).

                  zdajesz się rozumieć katolicką pokorę wobec Boga jako skamlenie na klęczkach. a
                  przecież zupełnie nie o to chodzi. modlitwa ma rozwijać i otwierać na
                  rozumienie, pomagać przeanalizować niedoskonałości, ma kształtować człowieka - a
                  Ty w niej dostrzegasz jedynie zaklęcia.
                  • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 21:15
                    Ejże , modlitwy te same całe życie klepane na okragło mają
                    rozwijać ? To tak jakby lekarz medycyny został przy wiedzy, którą
                    nabył na studiach i też twierdził , że to go rozwija. Rozwój to
                    zmiany, to nowe odkrycia, wiedza, myśl. Wiem , że religia też się
                    rozwija. Np. zmienia sie pojęcie boga i zmartwychwstania.
                    Zmartwychwstanie nie będzie juz w ciele stąd poparcie dla
                    przeszczepów, a bóg nie jest już mężczyzną, nie ma płci choć jest
                    ojcem. Ba nawet słyszałam że bóg to rzeczywistośc przez duże RZ.
                    Tyle, że to nie dla dzisiejszych wiernych. Tego w kościołach nie
                    słychać. Dla wiernych głosi sie nauki na poziomie dziecka.
                    Niejednokrotnie zdarzyło mi się z pokorą patrzeć na ogromne trudy
                    życia ludzi. Z pokorą i podziwem patrzeć jak radzą sobie w
                    potwornie cięzkich sytuacjach i myśleć, czy gdyby trafiło na mnie
                    dałabym radę ? Nie wiem.
                    • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 22:25
                      nie rozumiesz, i nie chcesz zrozumieć. modlitwy masz za wierszyki, pokorę za akt
                      zadumania nad cudzym nieszczęściem. nie chce mi się nawet pisać o skali tego
                      uproszczenia.

                      przewinęło się w wątku paru ateistów twierdzących, że brak wiary to odrzucenie
                      dogmatycznego ograniczenia i otwarcie na więcej możliwości. Patrząc na Twoje
                      posty można dojść raczej do wniosku, że jest odwrotnie - że to proste acz
                      szczelne zamknięcie się na jakąś tam, odrzuconą możliwość. bez alternatywy. bez
                      zrozumienia.

                      jeśli nie chcesz rozumieć, przynajmniej nie bądź prześmiewczym wrogiem.

                      pozdrawiam :).

                      • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 23:01
                        Odczuwam równiez pokorę wobec przyrody czy wszechswiatu. Tu czuję
                        jak jestem mała, jak moje życie jest tylko chwilką . Nie odczuwam
                        pokory religijnej i nie wiem co to jest. Zawsze możesz mi
                        wytłumaczyć. Ponoć da sie to zrozumieć a mnie już zdarzyło się
                        zrozumieć parę skomplikowanych rzeczy z matmy czy chemii, choć
                        myślałam że nie dam rady. Czy jestem zamknięta ?. Nie, raczej
                        naprawdę w to wszystko nie wierzę, ani w bóg sie rodzi, ani
                        zmarwychwstaje, ani w cudowne poczęcie, ani wziebowzięcie. Nie mam
                        watpliwości, że nigdy się to nie zdarzyło.
              • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 13:00
                eruve.elen napisała:

                > Absolut, tak jak jakiś mierny, ziemski władca
                >
                > jak by nie było, dla 'absolutu' to jest jednak lekka obraza ;).
                >

                A co to jest absolut???
    • dorotea666 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 09:07
      Zgadzam się z autorką. Ja swoją córke ochrzciłam, ponieważ sama
      chciałam. ale nie można nikomu narzucać w myśl zasady "co ludzie
      powiedzą". Życzę szczęścia i pozdrawiam.
    • maksiu1313 Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 10:13
      Trzeba dużo odwagi , żeby być ateistą lub agnostykiem w naszym kraju. W
      dużym mieście to nie problem jak śię mają ateiści w małych miastach lub wsiach
      .To jest dopiero problem.
    • 4litery Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 13:18
      Brawo! Pierwszy wpis i już doriana88 obraża wierzących.

      Tolerancja pełną gębą.
    • dannmac Piętno ateizmu 15.09.09, 14:05
      dość powszechny błąd: wiara w kler. Wybaczcie, ale coś jest nie tak z osobami
      które wierząw kler jak i tymi którzy nie wierząw kler.
      Pomieszanie pojęć, to i czemu się dziwić że tak traktują wiarę?
    • normalniejszy Piętno ateizmu 15.09.09, 14:22
      20:56, późno was kładą spać w tym żłobie.
    • anque.live Piętno ateizmu 15.09.09, 23:08
      popieram, wiem, że wiara jest ważna, mam pełny szacunek do ludzi
      wielkiej wiary, ale są też tacy którzy pokazują się z rodziną tylko
      w niedzielę w kościele, a potem zapominają o niej na cały tydzień.
      To smutne, ale prawdziwe i częste (niestety). Tak więc dobrze by
      było, żeby szacunek ludzi szedł w obydwie strony, bo ktoś kto nie
      chrzci dziecka, ale wychowuje je na dobrego człowieka, nie powinien
      być wytykany palcem!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka