Dodaj do ulubionych

Sąd rodzinny

    • hollowcat tendencyjny artykuł... 08.10.09, 09:47
      A może by tak wysłuchać co ma do powiedzenia druga strona - a nie tylko "pokrzywdzeni".

      Ale po co... Artykuł byłby mniej szokujący, mniej komentarzy, mniej zainteresowania. Pisanie zgodnie z prawdą się po prostu nie opłaca. Czy na tym polega dzisiejsze dziennikarstwo? Myślałem, że to broszka SE albo Faktu, a tu GW takie kwiatki zapodaje.
      • pani_gienia Re: tendencyjny artykuł... 08.10.09, 09:53
        co ma do powiedzenia druga strona poczytaliśmy w raportach kuratorek - i chwat'it.
        • hollowcat Re: tendencyjny artykuł... 08.10.09, 10:10
          > co ma do powiedzenia druga strona poczytaliśmy w raportach kuratorek - i chwat'
          > it.

          Zapewne to tylko fragmenty notatek i raportów. Ja chciałbym wywiad z panią kurator, a nie z jej notatkami.
          • echtom Re: tendencyjny artykuł... 08.10.09, 10:31
            Ale co k...a może kogoś obchodzić porządek w cudzym domu? A
            grzebanie w czyjejś lodówce nawet trudno skomentować. A potem
            notują, że gospodarz "niecenzuralnych słów" użył.
      • panilalkowa Re: tendencyjny artykuł... 08.10.09, 10:51
        "A potem przyszła pani doktor i powiedziała: 'O, pani Woźna, byli tam u was w
        domu sprawdzić, nie macie zanadto zrobione, wygląda na to, że dziecka nie
        dostaniecie'. 27 lipca Sąd Rejonowy w Szamotułach wszczyna z urzędu sprawę o
        pozbawienie władzy rodzicielskiej nad Różą. - Impulsem była informacja
        przekazana sądowi przez ordynatora oddziału noworodkowego szpitala w
        Szamotułach. Sąd dysponował ponadto raportami kuratorów z kilku lat. Toczyła się
        również sprawa dotycząca starszych dzieci - tłumaczy sędzia Jolanta Biniak.
        Informacja ordynatorki przyszła do sądu faksem 27 lipca: 'Trudne warunki
        materialne i mieszkaniowe, matka dziecka niezaradna, żyje w konkubinacie...'.
        Oparta jest na wywiadzie pielęgniarki, która była w Błotach Wielkich w
        kwietniu." Tyle w tekście artykułu

        "Druga strona" czyli kto? Pani doktor znała decyzję sądu rodzinnego z góry. Po
        co ta pielęgniarka była tam w kwietniu? Gdyby nie idealna wprost opinia tej
        rodziny w środowisku i jej solidarna obrona prawa małej Róży do własnych
        rodziców udałoby się pewnie "załatwić" nabycie tego ślicznego dziecka przez
        zinteresowanych.
        Argument sędziny, że jej decyzja była słuszna, ponieważ spowodowała pomoc dla
        tej rodziny jest dla mnie odrażająco cyniczny.

        Może autorka artykułu pojedzie tam jeszcze raz i poszuka powodów dla których sąd
        był w tej sprawie taki szybki?

    • allspice Sąd rodzinny 08.10.09, 09:54
      Rodzina jak rodzina.Takich,jak ta, jest tysiące.I zamiast rozbijać
      należy pomagać,wspierać i uczyć jak żyć w społeczeństwie.
      • gizela6 Re: Sąd rodzinny 08.10.09, 10:21
        To odwracanie "kota ogonem", typu "uderz w stół a nożyce się odezwą"
        Te komentarze o "niewinności" tego aparatu przemocy usankcjonowanej przez
        państwo.To wybielanie autentycznej dyskryminacji. Gwałt a niby wszystko w
        porządku, a nawet zgodnie z przepisami poza wyjątkiem sterylizacji, czytaj
        okaleczenia...ale to też było niby dla ratowania życia matki(???)
        Tej rodzinie nie należy się "wychowanie do życia w społeczeństwie" ,
        socjalizowanie dzieci oni nie są aspołecznymi psychopatami, im się należy
        wsparcie konkretne finansowe i zadośćuczynienie za krzywdę.
      • jerry21 Re: Sąd rodzinny 08.10.09, 11:06
        od tej rodzinny to ty i wielu moze sie nauczyc jak zyc
        w spoleczenstwie - ona tej nauki nie potrzebuje!Ona te
        nauke wam udzielila i udziela.
        Przeczytaj uwaznie reportaz i ucz sie zycia rodzinnego- na
        jej przykladzie.
        Podpowiem ci - zycie rodzinne to wiez , to zwiazek - to
        uczucie wspolnoty i wzajemna milosc. To wykonywanie swoich
        obowiazkow w ramach rodziny - zgodnie ze swoimi mozliwosciami.
        I tak pojete zycie rodzinne stanowi najlepszy wklad w zycie
        w spoleczenstwie.
        Gdyby wszyscy tak zyli - w spoleczenstwie byloby znacznie
        mniej problemow...
    • bojabedezlosliwynamaxa Plebs się płodzi jak króliki a my dopłacamy! 08.10.09, 10:05

      • pendrek_wyrzutek Metoda na wymarcie 08.10.09, 13:20
        bojabedezlosliwynamaxa napisał:
        > Plebs się płodzi jak króliki a my dopłacamy!

        Taka była funkcja plebsu, wyższe warstwy się dorabiały,
        kształciły i WYMIERAŁY. Proletariat był od rozmnażania,
        a jak się wreszcie "wykształcił" to też wymarł i zastąpili
        go barbarzyńcy. (Proletarius po łacinie - ten co jest
        bogaty dziećmi)
        • max_heiliger Re: Metoda na wymarcie 08.10.09, 15:34
          pendrek_wyrzutek napisał:

          > bojabedezlosliwynamaxa napisał:
          > > Plebs się płodzi jak króliki a my dopłacamy!
          >
          > Taka była funkcja plebsu, wyższe warstwy się dorabiały,
          > kształciły i WYMIERAŁY. Proletariat był od rozmnażania,
          > a jak się wreszcie "wykształcił" to też wymarł i zastąpili
          > go barbarzyńcy. (Proletarius po łacinie - ten co jest
          > bogaty dziećmi)
          >

          tyle tylko że to elity pchają świat do przodu
    • pokon Sąd rodzinny 08.10.09, 10:07
      Miałem doświadczenie z takimi "kuratorami" i jestem zdania,że wcale nie chodzi im o dobro dziecka a wyłącznie o kasę jaką za swoją "działalnośc"otrzymują..
    • tsuranni jedno jest pewne - kuratorka 08.10.09, 10:25
      która na podstawie jednej wizyty potrafi wydać taką decyzję powinna pożegnać
      się z zawodem. Kim ona jest u diabła? bogiem jakimś? Jakiż musi mieć tupet
      żeby w ten sposób decydowac o zyciu innych ludzi! Zasrana gó...ara z wyższym
      wykształceniem i niedorozwojem emocjonalnym...
    • mcgoo Re: Sąd rodzinny 08.10.09, 10:30
      to nie jest temat kuratora ...
      to jest temat chorego państwa sączącego chora ideologie - promująca "normy"
      rodem z głębokiej azji/afryki - nikt nie pomaga rodzinom, całość tej "opieki
      socjalnej" to pic na wodę dający utrzymanie urzędnikom - reformy edukacyjne,
      opieki zdrowotnej, to szczyt ściemy .. brak minimów tzw. standardow - mimo
      obowiązku szkolnego brakuje koszyka gwarantowanych usług edukacyjnych - mimo
      skladki na NFZ brakuje gwarantowanych usług zdrowotnych.

      To państwo nie spełnia żadnej normy - wszystko jest na "gębę" na "wicie
      rozumicie", zamiast edukacji państwowej społeczeństwo edukują media "tańcem z
      gwizdami" - zamiast liderów mamy opóźnione decyzyjnie marionetki, które
      kierunków rozwoju poszukują w głosie opinii społecznej - zamiast premiera i
      prezydenta mamy "władców much"
      bo przecież opinia społeczna podobnie jak "miliony much" nie mogą sie mylić
      (ważne żeby te muchy dobrze postrzegały taka marionetkę)

      Żaden rząd nie kończy działalności bez afer - pamiętacie taki rząd ? jeżeli
      powołuje się już urzędy antykorupcyjne to walczy się nimi z przeciwnikami
      politycznymi - jak już wykryją jakieś zagrożenia to eliminuje się tych którzy
      potrafią ..

      mam spore wątpliwości co do działania sądów (kiedy miesiąc wcześniej wyrokują że
      coś jest zgodne z prawem a za miesiąc że ta sama rzecz nie jest zgodna z prawem),

      mam spore wątpliwości co do adwokatów (kiedy fałszywe zwolnienia lekarskie
      przedstawiają w sprawie jako dowód)

      mam spore wątpliwości czy sześcioletniemu dziecku w państwowym przedszkolu
      niezbedne są podręczniki za 70 pln z których dziecko ma prawny zakaz nauki
      czytania i pisania (wiec czego maja uczyć te podreczniki dla sześciolatkow)

      mam spore watpliwości co do kuratorów którzy postępują jak w opisanym przypadku

      mam spore wątpliwości czy to "państwo" to my ?
      Boże uchroń mnie przed moim państwem!
    • jerry21 Samosad Anty Rodzinny 08.10.09, 10:56
      Wszelkiej masci urzedowi nazisci i komunisci - milosierni inaczej
      za pieniadze podatnikow - nie badzcie bezpieczni , poeta
      pamieta , spisane beda czyny i rozmowy...
      POd samego poczatku pisalem i powtorze: wara wam urzedasy od
      rodzin , od zycia rodzinnego takich ludzi jak bohaterowie
      reportazu. Jest tylko jeden uzasadniony moment kiedy panstwo
      rekami swoich przedstawicieli moze ingerowac w zycie rodzinne.
      Przemoc i pataologiczny alkoholizm.Jezeli zadna z tych rzeczy
      nie ma miejsca - urzedas niech trzyma sie z daleka.
      Inaczej mamy doczynienie z faszyzmokomunizmem.
      W tej sprawie jak w soczewce zostalo ukazane
      zdegenerowanie tzw. demokratycznego panstwa prawnego
      - i
      prawda jest , ze gdyby nie interwencja mediow i opinii
      publicznej szczegolnie poprzez internet - to zdegenerowane
      panstwo prawne rekoma swoich bezdusznych kafkowsich
      funkcjonariuszy wykonaloby kazda decyzje i kazda "wizje" sadu -
      lacznie byc moze z eksteminacja " nieprzystosowanych".
      Z drugiej strony poprzez pryzmat tej sprawy mozna zobaczyc
      jak wiele zniewolonych umyslow okupuje forum.
      • leoniara Re: Samosad Anty Rodzinny 08.10.09, 11:31
        Weźcie pod uwagę, ze bałagan w domu, to nie zawsze niepozmywane
        naczynia i porozrzucane ciuchy.
        Nie mowie, ze tak było czy jest w tym przypadku, ale w mojej pracy
        chodzę po domach, różnych domach, i też takich, o których w
        oficjalnych pisamch moge pisac "Bałagan", ale to co sie w nich
        dzieje zagrażą życiu zdrowi wychowujących się tam dzieci! Serio!
        Ocena warunkó domowych, czyli wyposażenia domu, dostępności do
        mediów i również porządku nalezy do obowiązków kuratora i moich.
        Wiadomo jednak, ze żadna zdrowomyśląca osoba nie zabiera dzieic za
        miesięczną nawet wartse kurzu.
        Chcę tylko, zebyscie wiedzieli, ze czasami określenie w oficjalnycn
        raportach "Bałągan", czy "nieporządek" to określenie stanu, w któym
        dzieic przebywac nie mogą!!!
      • max_heiliger Re: Samosad Anty Rodzinny 08.10.09, 15:32
        to ta twoja "demokracja" jest zdegenerowana
      • domi.1979 Re: Samosad Anty Rodzinny 09.10.09, 08:50
        zgadzam się 100%
    • bezebubol kur/W/atorka 08.10.09, 11:40
      tą pier...loną kuratorke pognałbym batem w ciemny las na survival życia.pewnie
      siedzi taka w mieszkaniu odpicowanym w glazurze,panelach na wysoki połysk i w
      zetknięciu z innym poziomem bezpiecznik jej wysiada.je...na SSmanka!!!ręce
      precz od czyjegoś życia i dzieci.
    • xvart fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 11:42
      i niestety wbrew staraniom dziennikarzy (tytuły podrozdziałów)
      brutalnie pokazują, że sąd miał rację. Biedne dzieciaki skazane na
      ubóstwo i zasiłki do końca życia.
      Współczujemy dzieciom w Afryce czy Indiach, a tymczasem okazuje się,
      że nasze wcale nie mają lepiej. Ile jeszcze jest takich rodzin?
      Media zamiast wspierać pracowników sądu w tym, że nie olewają swojej
      pracy tylko chcą w życiu tych dzieci coś zmienić, robią nagonkę.
      Tymczasem już z tego artykułu widać, że dzięki decyzji sądu sytuacja
      rodziny radykalnie poprawiła się. W końcu w sprawę zaangażowały się
      podmioty lokalne.
      I dodam, że w jednej z gazet przeczytałem, że sąd dysponował
      informacją ze szpitala, że z uwagi na stan zdrowia psychicznego
      matki zagrożone jest życie dziecka. Czy to jest prawda? I dlaczego o
      tym nie ma nic w artykule?
      Autor artykułu pisze, że decyzja została podjęta w oparciu o jeden
      wywiad kuratora. A dalej pisze, że nadzór kuratora trwał od 2004
      roku. Czyli przeczy sam sobie. Przecież kurator przez 4 lata nie
      napisał tylko jednego wywiadu.
      Prawda jest taka, że media niezasadnie rozpętały histerię, teraz
      dziennikarze mają "moralniaka" i próbują usprawiedliwić sami siebie.
      A może by tak zwykłe ludzkie "przepraszam"?
      • jerry21 Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 12:00
        przepraszam - ale czy Ty jestes zdrowa , zdrowy na umysle?
        Kto tu kogo ma przepraszac?
        Skad sie biora tacy jak Ty - gdzie oni was hoduja?
        • e.znicz Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 12:36
          ja wiem i chętnie Ci powiem;) hodują ich w sterylnie czystych domach, gdzie za
          zostawienie brudnej szklanki miało się przechlapane, a mama nie dawała
          spontanicznych całusów, żeby się przypadkiem make up nie rozmazał i fryzura nie
          zburzyła. Pokazywano im tam jedynie słuszny obraz świata i mówiono,że tylko tacy
          jak oni mają prawo do życia inni won.......coś mi to przypomina, takiego pana z
          małym wąsikiem, mam jego imię na końcu języka ....
          w sumie to należy im współczuć
      • max_heiliger Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 14:10
        dokładnie tak, masz 100% racji

        popieram

        pozdrawiam wszystkich prawdziwych rodziców chcianych dzieci
        • kropkacom Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 14:46
          Te dzieci tej pani z artykułu były akurat chciane :)
          • max_heiliger Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 14:55
            kropkacom napisała:

            > Te dzieci tej pani z artykułu były akurat chciane :)

            no to spełniła sobie zachciankę i zrobiła sobie człowieka.Jak bóg a
            rebours
            na podobieństwo swoje - biednego i bez szans, beneficjenta PUP,
            MOPS, psychiatryków czy czegoś tam jeszcze.

            Ja też chcę wiele i co ? Trzeba sobie jeszcze zasłużyć

            pozdrawiam

            • kropkacom Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 15:12
              > no to spełniła sobie zachciankę i zrobiła sobie człowieka.

              Po co się ma dzieci? Zawsze to jakaś nasza jak to nazywasz "zachcianka" plus
              instynkt.

              > rebours[/i] na podobieństwo swoje - biednego i bez szans, beneficjenta PUP,
              > MOPS, psychiatryków czy czegoś tam jeszcze.

              Tu akurat nie ma NIGDY pewności. Ja widzę że dzieci z biednych, trudnych rodzin
              powychodziły często na ludzi. Widzę też jak z tak zwanych "dobrych domów"
              zaliczają porażkę za porażką (jeden znany mi został menelem spod budki z piwem).
              Różnie bywa a życie jest naprawdę złośliwe i sarkastyczne :P
              • max_heiliger Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 15:29
                kropkacom napisała:

                > > no to spełniła sobie zachciankę i zrobiła sobie człowieka.
                >
                > Po co się ma dzieci? Zawsze to jakaś nasza jak to nazywasz "zachcianka" plushyb
                > instynkt.

                Nie wszystkich to dotyczy, ale ja na pewno jestem na wyższym poziome od małpy i
                kieruję się rozumem a nie instynktami.


                > Tu akurat nie ma NIGDY pewności. Ja widzę że dzieci z biednych, trudnych rodzin
                > powychodziły często na ludzi. Widzę też jak z tak zwanych "dobrych domów"
                > zaliczają porażkę za porażką (jeden znany mi został menelem spod budki z piwem)

                to jest akurat prawda. Z tym że ja nie piszę o ubóstwie materialnym, tylko o
                patologii. To jest różnica - można być ubogim i porządnym, tyle że wtedy ma się
                jedno dziecko, żeby je wychować, wykształcić i wykarmić a nie dziesięć
                • kropkacom Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 15:34
                  > Nie wszystkich to dotyczy, ale ja na pewno jestem na wyższym poziome od małpy i
                  > kieruję się rozumem a nie instynktami.

                  Czyli co? Geny chciałeś przekazać dalej? Mieć komu wielki majątek przekazać?

                  > to jest akurat prawda. Z tym że ja nie piszę o ubóstwie materialnym, tylko o
                  > patologii.

                  A jaka z nich patologia? w kolejce do Mopsu nie stoją, nie piją, nie ma
                  przemocy, kochają swoje dzieci a one swoich rodziców.
                  • max_heiliger Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 15:58
                    kropkacom napisała:

                    > > Nie wszystkich to dotyczy, ale ja na pewno jestem na wyższym poziome od m
                    > ałpy i
                    > > kieruję się rozumem a nie instynktami.
                    >
                    > Czyli co? Geny chciałeś przekazać dalej? Mieć komu wielki majątek przekazać?

                    Ja nie mam majątku ( mimo może dla klienteli MOPS jestem pewnie krezusem ),
                    dlatego też rozum podpowiada mi że nie mogę mieć na razie dzieci, bo nie mam
                    pieniędzy ani czasu żeby je wykształcić i zapewnić start. To się nazywa
                    odpowiedzialność

                    > A jaka z nich patologia? w kolejce do Mopsu nie stoją, nie piją, nie ma
                    > przemocy, kochają swoje dzieci a one swoich rodziców.

                    no popatrz jak cukierkowo i landrynkowo, samą miłością człowiek żyje.

                    idź do sklepu i powiedz że chcesz jedzenie na miesiąc dla dziecka, powiedz że
                    nie masz pieniędzy, ale masz duuużo miłości i możesz jej trochę w tym sklepie
                    zostawić. Jak się uda i zamiast biletami NBP będziemy w sklepach płacili
                    uczuciem to i ja sie zdecyduję na potomka
                    • kropkacom Re: fakty mówią same za siebie - niestety 08.10.09, 16:13
                      Ale jak już stwierdzisz że cie stać to z jakich powodów się rozmnożysz? Bo tak
                      chcesz, prawda? :) Taka zachcianka :)

                      > idź do sklepu i powiedz że chcesz jedzenie na miesiąc dla dziecka, powiedz że
                      > nie masz pieniędzy,

                      Te dzieci głodne nie chodzą tak gwoli ścisłości i tyle w temacie. :P
                • biala-joanna Re: fakty mówią same za siebie - niestety 17.10.09, 13:55
                  Można mieć i 12 i je kochać tak nas uczy kościół.A ty chyba byłeś
                  minus jeden.Patologią jest to co ty piszesz.Czyli twoje zdanie.
    • anutkas Sąd rodzinny 08.10.09, 12:04
      " Dzieci się dzielą na czyste i szczęśliwe!" :)
    • max_heiliger posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:08
      Który powinien być dostępny tylko dla wybranych. Wszystkie patologie biorą się
      z tego, że dzieci są produkowane przez ludzi, którzy nie powinni mieć prawa do
      rozmnażania się.Proszę zwrócić uwagę, że generalnie dziecioróbstwo jest wprost
      proporcjonalne do nędzy i głupoty dzieciorobów. Produkuje się następne
      pokolenia nieudaczników,kryminalistów, bezrobotnych i innych przedstawicieli
      lumpenproletariatu, którzy naprawdę nie są potrzebni na tym
      świecie."Rodzice" ich nie wychowają ani nie wykształcą, bo po pierwsze nie
      mają za co ( to jest mniejszy problem który jeszcze dałoby się rozwiązać) a po
      drugie bardziej interesuje ich flaszka i parzenie się. To jest tylko ciężar
      dla społeczeństwa, które rozwijałoby się szybciej i lepiej bez zbędnego
      balastu podludzi. Świat i tak jest przeludniony, większość prac które do tej
      pory są wykonywane przez przedstawicieli lumpenproletariatu ( pod warunkiem że
      ktoś ich zatrudni )dziś mogą wykonywać maszyny.
      Niektórzy myślą że dziecko to zabawka, płodzą się w myśl zasady "bóg dał i bóg
      wychowa" a potem dziwimy się że brakuje miejsc w więzieniach.
      Jest paradoksem, że adopcja malucha wymaga spełnienia setki wyśrubowanych
      kryteriów - odpowiedni dochód, warunki mieszkaniowe, postawa społeczna itp
      itd... a do spłodzenia własnego wystarczą krzaki za remizą i flaszka bełta dla
      odwagi.

      pozdrawiam wszystkich prawdziwych rodziców chcianych dzieci

      • kropkacom Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:18
        Nie. Robienie dzieci to nie powinien być przywilej. Czemu? Bo komu decydować kto może a kto nie? Kolejnym twardogłowym? Rozmnażać się trzeba z głową ale nigdy pod czyjeś dyktando. A jak już dzieci są na świecie to dla ich "dobra" nie można "wylewać ich z kąpielą" - tak zrobiono to tutaj.
        • max_heiliger Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:34
          kropkacom napisała:

          > Nie. Robienie dzieci to nie powinien być przywilej. Czemu? Bo komu decydować kt
          > o może a kto nie? Kolejnym twardogłowym? c

          Skuteczne działania wymagają radykalnych metod. Powinna być wprowadzona
          sterylizacja narkomanów, kryminalistów i innej patologii, a inni mieliby prawo
          do malucha tylko wtedy, kiedy spełniliby te same warunki jakie obecnie są
          wymagane przy adopcji

          pozdrawiam
          • kropkacom Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:43
            > Skuteczne działania wymagają radykalnych metod. Powinna być wprowadzona
            > sterylizacja narkomanów, kryminalistów i innej patologii, a inni mieliby prawo
            > do malucha tylko wtedy, kiedy spełniliby te same warunki jakie obecnie są
            > wymagane przy adopcji

            Wiesz co? Gadaj sobie zdrów i pozdrów kolegów z Hitlerjugend.
      • e.znicz Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:40
        nazwisko dużo mówiące, czyżbyś był w prostej linii potomkiem Adolfa?
      • komorowa Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 12:47
        Kurcze, ale za przeproszeniem pieprzysz. Wychowałam się w podobnej rodzinie. Mój
        ojciec którego bardzo kocham i szanuję jest niezaradnym życiowo człowiekiem, też
        prowadzi małe gospodarstwo rolne,jest to po części jego hobby i zajęcie. Moi
        rodzice są niewykształceni,nie potrafią się przepychać łokciami. W domu bywało
        różnie. Mają czwórkę dzieci.Nie zapewnili nam wykształcenia,nie wspierali nas w
        nauce, ale świetnie sobie radzimy w życiu.Z siostrą skończyłyśmy studia,ja w
        Polsce, ona w Niemczech. Jesteśmy zaradne, rodzice nie musieli łożyć na naszą
        naukę.Utrzymujemy się same od 19 roku życia.Moja druga siostra jest terapeutą,
        pracuje z dziećmi upośledzonymi umysłowo i właśnie rozpoczęła studia, mój brat
        jest kierowcą,w tym roku zdał maturę, on akurat nie chce na razie się uczyć.
        Kocham moich rodziców, chociaż też często w domu było biednie, panował bałagan,
        zresztą u mnie panuje ciągle,bo jestem bałaganiarą. Nie mamy problemów z
        alkoholem, nie jesteśmy nieudacznikami,kryminalistami,raczej już nimi nie
        zostaniemy.
        Świnie na podwórku? I co z tego? U mojego ojca na podwórku biegają konie, a on
        potrafi godzinami stać i się na nie gapić...To nic złego.
        Ta rodzina została bardzo skrzywdzona,rodzice upokorzeni. Nie potrafię sobie
        wyobrazić, że ktoś mógł zabrać nas, bo było podobnie.Co z tego,że biednie?
        Widać, pieniążki wcale nie czynią dzieci super szczęśliwymi, wystarczy im
        zapewnić podstawowe potrzeby i miłość.
        Uprzedzając głosy,że to wyjątek, napiszę jeszcze, że wielu moich znajomych z
        dziecięcych lat mieli podobne warunki, nie wiem nic o tym,żeby ktoś z nich był
        kryminalistą lub żył na utrzymaniu rodziców, pomimo,że nie każdy pracuje w
        korporacji.
        • max_heiliger Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 13:17
          komorowa napisała:

          > Kurcze, ale za przeproszeniem pieprzysz. Wychowałam się w podobnej rodzinie. Mó
          > j
          > ojciec którego bardzo kocham i szanuję jest niezaradnym życiowo człowiekiem, te
          > ż
          > prowadzi małe gospodarstwo rolne,jest to po części jego hobby i zajęcie. Moi
          > rodzice są niewykształceni,nie potrafią się przepychać łokciami. W domu bywało
          > różnie.

          Widzisz, nie przeczytałaś uważnie tego co napisałem. Przecież ja nie twierdzę,
          że kto ciężko pracuje i mało zarabia nie powinien mieć dzieci ( chociaż i tak
          powinno się przeanalizować czy mnie na to stać).
          Ja mówię o patologii i menelstwie, a to jest przecież zasadnicza róznica

          pozdrawiam prawdziwych rodziców chcianych dzieci
          • pendrek_wyrzutek Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 13:27
            max_heiliger napisał:

            > Przecież ja nie twierdzę,
            > że kto ciężko pracuje i mało zarabia nie powinien mieć dzieci

            Bardzo szlachetnie z Pana strony.

            > ( chociaż i tak
            > powinno się przeanalizować czy mnie na to stać).

            Ludzkość już by dawno wymarła gdyby biedacy nie mieli
            dzieci. Zamożne społeczeństwa maja negatywny przyrost
            naturalny i muszą sprowadzać imigrantów z mniej
            cywilizowanych krajów.

            Jest to forma dekadencji co wcześniej czy później skończy
            sie upadkiem. Jak w starożytnym Rzymie.
            • max_heiliger Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 13:39
              pendrek_wyrzutek napisał:

              > max_heiliger napisał:
              >
              > > Przecież ja nie twierdzę,
              > > że kto ciężko pracuje i mało zarabia nie powinien mieć dzieci
              >
              > Bardzo szlachetnie z Pana strony

              może darujmy sobie sarkazm i skupmy się na meritum


              >
              > > ( chociaż i tak
              > > powinno się przeanalizować czy mnie na to stać).
              >
              > Ludzkość już by dawno wymarła gdyby biedacy nie mieli
              > dzieci. Zamożne społeczeństwa maja negatywny przyrost
              > naturalny i muszą sprowadzać imigrantów z mniej
              > cywilizowanych krajów.
              >
              > Jest to forma dekadencji co wcześniej czy później skończy
              > sie upadkiem. Jak w starożytnym Rzymie.

              Nie sądzę. Parafrazując Bareję "nie mieszajmy w myślach dwóch różnych systemów"

              Czym innym było społeczeństwo pierwotne, feudalne czy nawet industrialne, a czym
              innym jest obecna ponowoczesność.

              Jak zapewne Pan wie, obecnie najcenniejszym produktem jest wiedza i informacja.
              Dzisiaj, dzięki rozwojowi technologii i cywilizacji większość prac,
              zarezerwowanych ówcześnie dla najniższych warstw spolecznych może być wykonywana
              przez maszyny. Ludzie stają się zbędni, stąd takie zjawiska jak patologie,
              bezrobocie i wykluczenie. Dlatego warto zadać sobie trud i zastanowić się czy
              nadal warto promować nieograniczone płodzenie ? Czy może ilość nie powinna
              przejść w jakość ?

              pozdrawiam
              • pendrek_wyrzutek Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 13:52
                max_heiliger napisał:


                > Czym innym było społeczeństwo pierwotne, feudalne
                > czy nawet industrialne, a czy
                > m
                > innym jest obecna ponowoczesność.

                Żelazne prawa ewolucji się nie zmieniły. Kto ma mniej
                dzieci niż 2 lub 3 musi wymrzeć i zostać zastąpiony
                przez bardziej "prymitywnych" przybyszów.

                > Jak zapewne Pan wie, obecnie najcenniejszym produktem
                > jest wiedza i informacja.

                Nieprawda, najcenniejsze są inne rzeczy. I wcale się nie
                zmieniły na przestrzeni tysięcy lat.


                > bezrobocie i wykluczenie. Dlatego warto zadać sobie
                > trud i zastanowić się czy
                > nadal warto promować nieograniczone płodzenie ?

                Rozwinięte społeczeństwa wymierają. Francuzi mają
                za mało dziecie ale ludność Francji rośnie. Dlaczego?
                Zastępują ją muzułmańscy imigranci. Za pare pokoleń
                Francji nie będzie.

                > Czy może ilość nie powinna
                > przejść w jakość ?

                Przechodzi w jakość. Ci co mają więcej dzieci uczą
                się miłości oraz leczą z egoizmu i pychy.
                • max_heiliger Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 14:07

                  > Nieprawda, najcenniejsze są inne rzeczy. I wcale się nie
                  > zmieniły na przestrzeni tysięcy lat.

                  Może mnie Pan oświecić jakie ???

                  > Rozwinięte społeczeństwa wymierają. Francuzi mają
                  > za mało dziecie ale ludność Francji rośnie. Dlaczego?
                  > Zastępują ją muzułmańscy imigranci. Za pare pokoleń
                  > Francji nie będzie.

                  To jest nieistotne. Idea narodowa i tak jest błędna

                  > Przechodzi w jakość. Ci co mają więcej dzieci uczą
                  > się miłości oraz leczą z egoizmu i pychy.

                  To jest taka piękna teoria serwowana przez proboszcza, ale nie ma, niestety, nic
                  wspólnego z realiami

                  pozdr.
            • max_heiliger Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 14:02

              > Jest to forma dekadencji co wcześniej czy później skończy
              > sie upadkiem. Jak w starożytnym Rzymie.

              tak jeszcze w powyższym temacie
              moim zdaniem źródło upadku wszystkich cywilizacji bierze się stąd że ludzie
              odchodzili na pewnym etapie rozwoju od zdrowych zasad darwinizmu społecznego.
              Rzym, dopóki był oparty o zdrowe zasady, armię i elitę intelektualną był potęgą.
              Pod koniec swojego istnienia było tam tylko pijaństwo i orgie homoseksualne.....

              Tak samo było później, czy to przed rewolucją francuska, czy przed rozbiorami...

              Republikę Weimarską też trawił rak dekadencji, no ale tam przynajmniej ktoś
              otworzył ludziom oczy.

              A dzisiaj ? Jedna wielka degrengolada

              parafrazując proroka - stu głupców nigdy nie będzie miało wartości jednego
              mędrca a ten tak zwany 'humanitaryzm" sprowadzi się do tego, że istoty słabsze i
              gorsze wbrew nautrze pokonają tych lepszych"

              co właśnie widzimy na powyższym przykładzie

              amen

              pozdrawiam
              • andzela1 No to pozdrawiamy małego hitlerowca 08.10.09, 14:39
                > Republikę Weimarską też trawił rak dekadencji, no ale tam przynajmniej ktoś
                otworzył ludziom oczy.

                I to jedno zdanie mówi o tOBIE wszystko.

                lepiej uciekaj

                Publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju
                państwa - przestępstwo określone w art.256 k.k. polegające na publicznym
                przedstawianiu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa w
                zamiarze przekonania do niego np. za pomocą wydawnictw, wypowiedzi w mediach,
                ulotek itd.
                • max_heiliger żenada 08.10.09, 15:05
                  andzela1 napisała:

                  > > Republikę Weimarską też trawił rak dekadencji, no ale tam przynajmniej kt
                  > oś
                  > otworzył ludziom oczy.
                  >
                  > I to jedno zdanie mówi o tOBIE wszystko.

                  Słucham ?? Bo oczom nie wierzę....

                  Typowa nadinterpretacja świadcząca o braku elementarnej wiedzy

                  > lepiej uciekaj
                  >
                  > Publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju
                  > państwa - przestępstwo określone w art.256 k.k. polegające na publicznym
                  > przedstawianiu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa w
                  > zamiarze przekonania do niego np. za pomocą wydawnictw, wypowiedzi w mediach,
                  > ulotek itd.


                  To jest chyba najdurniejszy zapis w KK, godzi w podstawowe prawo wolności
                  wypowiedzi i konstytucję. A poza tym ja niczego nie propaguję :D
                • head-cancer Pierdzielisz andzela 08.10.09, 15:06
                  Żaden świadom swojej marnej sytuacji społecznej człowiek nie sprowadzi drugiego małego człowieka na ten świat. Przynajmniej ja bym tego nie zrobił.

                  Niestety seks jest najpopularniejszą i w dodatku darmową rozrywką najniższych warstw społecznych. Biedota i patologia pie... się jak króliki po kątach bo to przyjemne i zupełnie darmowe, produkując na potęgę nowe pokolenia nierobów żyjących z socjalu; ludzi, którzy na starcie nie maja żadnych realnych szans na godziwe życie. Bez jakiejkolwiek alternatywy, świadomości że mogliby robić coś innego niż tylko tkwić w marazmie.

                  Na posiadanie dziecka w dzisiejszych czasach powinno się zasłużyć - aktywnością zawodową i finansową stabilnością; to powinny być dwa podstawowe warunki.

                  Jeśli zalatuję Ci Adolfem to trudno, nic na to nie poradzę, ale myślę, że zrozumiesz co miałem na myśli gdy za 20 lat będziesz musiała filtrować sobie do picia swoją własna urynę, bo Ziemia będzie tak przepełniona, ze będzie przypominała miskę z dymiącym gównem.
                  • max_heiliger Re: Pierdzielisz andzela 08.10.09, 15:14
                    dokładnie tak !!

                    Dobrze, że są jeszcze myślący ludzie na świecie

                    pozdrawiam
                  • teyoo Re: Pierdzielisz andzela 09.10.09, 10:56
                    head-cancer napisał:

                    > Żaden świadom swojej marnej sytuacji społecznej człowiek nie sprowadzi drugiego
                    > małego człowieka na ten świat.

                    Popieram! Są tu jeszcze jak widzę, myślące osoby. Szkoda, że tak niewielu ludzi
                    pochodzi do spraw rozmnażania jak ludzie, a nie jak zwierzęta.
                    Jak przychodzi co do czego, to wyciągają argument "bo to jest naturalne".
                    Naturalne jest też, że słabe istoty, kalekie są pozostawiane na pastwę
                    drapieżników, czy to znaczy, że mamy się tak zachowywać?
                • pendrek_wyrzutek Niech Herr Heil Iger się wypowiada 08.10.09, 19:18
                  andzela1 napisała:

                  > > Republikę Weimarską też trawił rak dekadencji,
                  > no ale tam przynajmniej kt
                  > oś
                  > otworzył ludziom oczy.
                  >
                  > I to jedno zdanie mówi o tOBIE wszystko.
                  >
                  > lepiej uciekaj
                  >
                  > [i]Publiczne propagowanie faszystowskiego
                  > lub innego totalitarnego ustroju
                  > państwa - przestępstwo określone w art.256 k.k.

                  Niech Herr Heil Iger się wypowiada. Prawda się wybroni
                  bez kodeksu karnego i cenzury. Damy sobie radę :)
              • pendrek_wyrzutek Re: posiadanie dziecka to przywilej 08.10.09, 19:14
                max_heiliger napisał:

                > moim zdaniem źródło upadku wszystkich cywilizacji bierze
                > się stąd że ludzie
                > odchodzili na pewnym etapie rozwoju od zdrowych zasad
                > darwinizmu społecznego.
                > Rzym, dopóki był oparty o zdrowe zasady,
                > armię i elitę intelektualną był potęgą

                > Republikę Weimarską też trawił rak dekadencji,
                > no ale tam przynajmniej ktoś
                > otworzył ludziom oczy.

                Panie Heil Iger, jak tam wolę poglądy "głupiego
                proboszcza". Wiem, że socjalni darwiniści uważają
                Kościół i socjalizm za żydowski wynalazek sprzeczny
                z naturą, jednak chrześcijańska cywilizacja osiągnęła
                znacznie więcej od czcicieli Odyna, Thora i czystości rasy.
    • bezebubol sądy,obozy,więzienia,komory..... 08.10.09, 12:34
      ludzie dzielą się na tych którzy żyją i na tych którzy żyjąc-ograniczają życie
      innym.z grubsza można ich nazwać np; naziolskie kanalie

      "NIKT NIE MA PRAWA DECYDOWAĆ O TWYM LOSIE"
      • max_heiliger Re: sądy,obozy,więzienia,komory..... 08.10.09, 13:28
        bezebubol napisał:

        > ludzie dzielą się na tych którzy żyją i na tych którzy żyjąc-ograniczają życie
        > innym.z grubsza można ich nazwać np; naziolskie kanalie
        >
        > "NIKT NIE MA PRAWA DECYDOWAĆ O TWYM LOSIE"

        bardzo słusznie, bardzo mądrze

        Procedujmy więc zgodnie z twoim wywodem logicznym :

        1) znaczy to więc, że
        "naziolską kanalią" możemy nazwać osobę, która spłodziła sobie dziesięciu
        bękartów. Ograniczają oni dostęp innych, naprawdę potrzebujących, do pomocy,
        rosną z nich mali przestępcy i szkodniki społeczne które mogą w przyszłości
        zasilić szeregi kryminalistów i lumpenproletariuszy i w ten sposób ograniczą lub
        nawet zabiorą życie innym, lepszym. ( vide - mordy, gwałty napady )

        2) "NIKT NIE MA PRAWA DECYDOWAĆ O TWYM LOSIE"

        to jest także bardzo, bardzo słuszne, dlatego też zamiast czekać aż dostaniesz
        cegłą w łeb, lub zostaniesz okradziony ( czyli ktoś zadecyduje o twoim losie )
        wyslij wszystkich lumpów do aresztu prewencyjnego


        nie sądziłem że w was, liberałach i "humanistach" jest tyle zdrowego radykalizmu

        pozdrawiam serdecznie
    • kalimera333 Sąd rodzinny 08.10.09, 12:39
      Ja bym te panie kuratorki wysłała do psychologa albo najlepiej do
      psychiatry. Nienormalne jakieś - co to za podejście, o normalnym
      domu ma świadczyć sterylny porządek?! Które małżeństwa, gdzie oboje
      rodziców pracuje mają sterylnie czysto w domu??
      Jeśli nadal w opiece społecznej będą pracowały takie grunie, których
      poziom intelkektualny i emapatia nie wykracza poza zmyte gary i
      wyszorowaną podłogę, to niestety takich historii będzie więcej.
    • pendrek_wyrzutek Władza niektórych upaja 08.10.09, 12:42
      blanzeflor napisała:

      > bardzo brzydkie słowa cisną się na usta...
      > i pytanie: czy w jakiś sposób weryfikuje się kuratorów,
      > sprawdza ich
      > predyspozycje do pracy, poziom empatii, a może zwyczajnie
      > inteligencji (nie tylko emocjonalnej?)


      Działa na nich jak narkotyk, szczególnie gdy mogą
      dogadzać swoim sadystycznym zapędom.
      • max_heiliger Re: Władza niektórych upaja 08.10.09, 13:44
        pendrek_wyrzutek napisał:

        > blanzeflor napisała:
        >
        > > bardzo brzydkie słowa cisną się na usta...
        > > i pytanie: czy w jakiś sposób weryfikuje się kuratorów,
        > > sprawdza ich
        > > predyspozycje do pracy, poziom empatii, a może zwyczajnie
        > > inteligencji (nie tylko emocjonalnej?)
        >
        >
        > Działa na nich jak narkotyk, szczególnie gdy mogą
        > dogadzać swoim sadystycznym zapędom.

        absolutnie nie twierdzę, że kuratorzy są idealni, większość z nich nie nadaje
        się do tej pracy.

        Weryfikacja kuratorów to jedno, ale anarchia która tutaj jest promowana może być
        odczytana tylko jako przeintelektualizowany front obrony przestępców i patologii

        pozdrawiam
        • pendrek_wyrzutek Re: Władza niektórych upaja 08.10.09, 13:59
          max_heiliger napisał:

          > Weryfikacja kuratorów to jedno

          A kto będzie weryfikował kuratorów? Inni kuratorzy?

          > ale anarchia która tutaj jest promowana może być

          Warto zapoznać się z życiem Malcolma X. Jak kuratorzy
          wyprostowali jego rodzinę i matkę.

          > odczytana tylko jako przeintelektualizowany front obrony
          przestępców i patologi

          Jakie groźne przestępstwa zostały tu popełnione?
          • max_heiliger Re: Władza niektórych upaja 08.10.09, 14:18

            > A kto będzie weryfikował kuratorów? Inni kuratorzy?

            nie wymyślajmy problemów na siłę. Jeżeli byłaby potrzeba to zawsze można znaleźć
            ludzi o właściwych kompetencjach

            > > ale anarchia która tutaj jest promowana może być
            >
            > Warto zapoznać się z życiem Malcolma X. Jak kuratorzy
            > wyprostowali jego rodzinę i matkę.

            nie znam tej postaci, ale nadrobię braki, obiecuję

            > > odczytana tylko jako przeintelektualizowany front obrony
            > przestępców i patologi
            >
            > Jakie groźne przestępstwa zostały tu popełnione?

            To jest właśnie smutne, że nie dostrzega Pan meritum. Oczywiście nie mam na
            myśli żadnego paragrafu w obecnym polskim KK, ale czy nie jest przestępstwem w
            aspekcie moralnym wyprodukowanie małego człowieka dla zabawy, albo z głupoty,
            albo z nudów i pozbawienie go tym samym już na starcie szans na godne i
            szczęśliwe życie?

            Albo wyhodowanie kryminalisty, który zatruje albo wręcz odbierze życie innym
            wartościowym jednostką ?

            pozdrawiam
    • michal.augustyniak Rozbić sąd rodzinny. 08.10.09, 12:44
      A nie rodzinę.
    • jolunia01 Sąd rodzinny 08.10.09, 12:46
      " ... na 'wywiad środowiskowy' zlecony przez sąd do domu w Błotach
      Wielkich przychodzą kuratorki z policją. Z notatek: 'Lodówka: 10
      kostek masła, 2 rozpoczęte serki topione, kawałek mielonki, w garnku
      ugotowana kapusta, w misce sos, zamrażalnik był pusty'."

      No i co z tego? Nie było nic do jedzenia? Czy jest jakiś obowiązek
      zamrażania zywności, skoro mozna kupić świeżą? Jakoś nie wynika z
      tego artykułu, zeby ktos tak głodny chodził.
      U mnie w lodówce nieraz jest tylko światło, bo dopiero idę po zakupy.
    • zibby1 Sąd rodzinny 08.10.09, 12:52
      jakim prawem zakakany polski sad zabiera ludziom dzieci i ci kuratorzy
      wszyscy pod sad
      a dla tych ludzi duze odszkodowanie MAM NADZIEJE
    • zawsze_cba Sąd rodzinny 08.10.09, 13:03
      W kuchni dobrej gospodyni jest zawsze bałagan.
      Ja mam opinię RODK -że syn z którym ma obecnie 19 lat i ktory mieszka ze mną z
      własnej woli rzekomo nie miał nie chcieć utrzymywać ze mną kontaktów przez
      najbliższych kilka lat.
      Panie kuratorki chyba zapomniały ,że od bałaganu nigdy nikt nie umarł. Za to
      chłodne wyrachowanie stworzyło największą ilość zwyrodnialców.
      Życie w biedzie uczy zaradności. Te dzieci mają dużo większe szanse
      wrośnięcia na porządnych ludzi, niż dzieci dorobkiewiczów dla których ważne
      jest zwłaszcza jak ich widzą inni.
      Żadne z nich nie założyłoby nauczycielowi kosza ze śmieciami na głowę.
      Kuratorki chciałby mieć dużą władzę , a że jej nie mają to zachowują się jakby
      ją miały. Tak zawsze jest w sytuacji kiedy z dziada robi się Pan, bo z dziada
      pan to największy tyran.
    • liwilla1 to zabierają dzieci za bałagan w domu? 08.10.09, 13:46
      jeśli tak to i mi dawno powinni moje dwie pociechy zabrać. i mnie z bratem
      naszej matce artystce również swego czasu. połowie rodzin jakich znam tak samo.
      nie rozumiem - alkoholizmu nie bylo, znecania nie bylo, dzieciakom nie grozilo
      zadne bezposrednie niebezpieczenstwo - dlaczego urzednicy wykazali sie taka
      nadgorliwoscia? a Rumunom zebrzacym na ulicy z noworodkami to czemu dzieci nie
      odbiora?
    • three-gun-max Lebensborny powróciły 08.10.09, 14:26
      Od jakiegoś czasu trwa kampania mająca na celu porywanie dzieci i umieszczanie ich w państwowych ośrodkach, aby następnie wykształcić je na bezmyślne bydło hodowlane którym łatwiej kierować. Każdy rodzic powinien się temu opierać i chronić dzieci przed instytucjami państwowymi.
      • l1k2 Re: Lebensborny powróciły 08.10.09, 14:59
        "Dzieci mieszkają 10 km od Błot Wielkich. Najmłodsza córka ma 16 lat. Dwie
        starsze studiują. Syn niedawno założył rodzinę. Nie utrzymują z matką
        kontaktu.(...)Czy nie szukała kontaktu ze starszymi dziećmi? Mówi, że chciała,
        ale zaś jej wszyscy mówili, że lepiej dla dzieci, żeby nie."

        P.Woźna nie porzuciła dzieci, jak niektórzy tu twierdzą i robią z tej pani
        wyrodną matkę. To po prostu biedna, niezaradna kobieta.
        Ale ja bym wolała mieć taką matkę jak pani Wioletta- prostą, biedną i
        niezaradną, ale kochającą, niż taką, która zajmowałaby sie tylko swoją
        "karierą", w pracy od rana do wieczora, a mnie by miała w d.upie.
      • max_heiliger Re: Lebensborny powróciły 08.10.09, 15:23
        no pewnie, dzieci to są zabawki, można je tłuc, gwałcić głodzić ale państwu wara
        od "porządnych rodzinek"

        to ja już wolę lebensborn

        tam maluchy były przynajmniej najedzone, czyste i szczęśliwe i ktoś dokładał
        starań żeby je wychować

        pozdrawiam
        • blanzeflor Re: Lebensborny powróciły 08.10.09, 20:19
          koleś, idź się leczyć

          a może najpierw naucz się czytać, czy w tekście, o którym
          dyskutujemy jest napisane o biciu i gwałceniu?

          współczuję ci serdecznie, masz zdecydowanie coś nie tak z głową,
          lepiej się nie rozmanażaj, bo naprodukujesz jeszcze więcej
          psychopatów

          i nie pisz już więcej w tym wątku, OK?
    • dieerste Sąd rodzinny 08.10.09, 17:37
      Znam bardzo zamozne rodziny, u ktorych tez jest nie lada balagan, a jakos nikt
      im nie odbiera dzieci!!!!
    • dieerste Re: Sąd rodzinny 08.10.09, 17:40
      Zgadzam sie na calej linii!
      Zamiast kuratora i tylu spraw w sadzie ta rodzina powinna dostac pomoc w
      prowadzeniu domu itp!
      • tata_ok A teraz czas na odszkodowanie 08.10.09, 20:31
        No to teraz pożądne odszkodowanie się tej rodzinie należy. I już nie będą biedni.
        Dziecko już dostali, to najważniejsze.

        Teraz muszą otrzymać odszkodowanie za poniesione straty i już nie będą biedni ;)
        Fajnie jakby sprawa nie skończyła i znalazł się ktoś kto wywalczy dla nich
        odszkodowanie.
        Na pewno za porwanie dziecka, za pozbawienie matki możliwości karmienia piersią,
        za rozłąkę. Za nerwy i przeżyte upokorzenia.

        Odszkodowanie powinno być wypłacone z majątku tego, który taki bzdurny wyrok wydał.
    • hela2 Jajogłowi 08.10.09, 22:28
      Alicję T nie wyskrobano - źle, Weronikę W. ubezpłodniono ( pewnie z
      ważnych powodów zdrowotnych - miała cesarkę, przed porodem ciąża
      była zagrożona) - też źle.
    • teyoo stronniczy artykuł 09.10.09, 10:34
      Kurcze, 8 dzieci.. nieźle. Z punktu widzenia czysto przyrodniczego bohaterka artykułu odniosła wielki sukces reprodukcyjny. Co ciekawe, u ludzi, inaczej niż w przyrodzie, obficie rozmnażają się głównie osobniki słabe, które nie dają rady zajać się potem swoim potomstwem.

      Co do całej sprawy, to mam mieszane uczucia. Tak, niby wielkie oburzenia o "sterylizacji bez zgody" itp. Z drugiej - skoro lekarze wyjaśnili, że kolejna ciąża byłaby zagrożeniem zdrowia (życia?) kobiety, to przecież oni zwyczajnie ją uratowali. Nie rozumiem pretensji, bo opisywane to jest, jakby źli lekarze tak po prostu wysterylizowali kobietę, z własnego widzimisię. W omawianym artykule nikt ich nie pyta o zdanie, wspomniano zaledwie o tym, że w ich opinii istniało zagrożenia zdrowia rodzącej. Nie ma to jak z lekarzy zrobić potwory, a z pary ubogich 'dzieciorobów' (wybaczcie słowo, ale tylko ktoś egoistyczny robi sobie tyle dzieci, nie mając po temu warunków) niewinne i święte ofiary. Artykuł jest stronniczy.

      Reakcja sądu i kuratorki - cóż, nie znamy sprawy z ich punktu widzenia, można więc tylko domniemywać. Cóż miała napisać urzędniczka, gdy przyszła do domu i było brudno? Ze było ..brudno, rzecz oczywista. Ocenianie pracy sądu to już nie moja działka. Podobno sądy są niezawisłe;)

      Oczywiście zaraz oskarżenie o "podkablowanie" bohaterów artykułu leci w stronę 'letników'. No jasne, co złego, to obcy. Hehe.. a może tam mieszka w wiosce ktoś, kto nie lubi tej pary i sobie 'ulżył' w ten sposób? Ale nie, to na pewno 'letnicy', nikt ze wsi, bo to dobre ludzie..

      Osobiście też uważam, że lepszym wyjściem jest pomoc tej parze, zamiast odbierania im dziecka. Skoro to żadne menele, tylko ubodzy, to jak najbardziej. Ale to robienie dzieciaków "bo chcę" jest naprawdę egoistyczne. Jak cię nie stać, to albo nie rób dzieciaków, albo jedno. Ale nie osiem! Jak te dzieci potem mają żyć, jak ktoś nie ma kasy na ich utrzymanie. Normalnie, czysty egoizm. Tylu ludzi (zamożniejszych) ma jedno dziecko albo dwójkę i to wystarcza.. Czemu to zawsze ci biedni, którzy akurat mieć wielu dzieci nie powinni, właśnie mają ich zbyt wiele?:/
      • gizela6 Puenta 09.10.09, 22:15
        Chwała mediom, a szczególnie Gazecie, że nie dopuściła do kradzieży tego Dziecka
        i dalszego okaleczania tej Rodziny. Dosłownie <Słowo stało się ciałem>. Dzięki
        artykułom dziennikarzy obudził się społeczny protest przeciwko krzywdzie,
        skuteczny.
        Ludzie, czy widzicie, że tworzy się nowa jakość w sieci,polska opinia publiczna,
        która wraz z mediami wiele może?
        Oby jeszcze zaczęła funkcjonować dla całej Unii europejska, ogólna opinia
        publiczna.Byłaby to prawdopodobnie najbardziej skuteczna ochrona przed
        wynaturzeniami systemu .
        Na wierzch wypływa oliwa, poglądy pana Heil Igera, Heli, i paru innych na
        kilometr słodkawo śmierdzą kominami krematoriów.
        <Nigdy więcej faszyzmu w Europie...koniec z gwałceniem praw człowieka na całym
        świecie - oby te hasła przestały być utopią >
      • ttiikkttaakk Re: stronniczy artykuł 12.10.09, 13:46
        Tak, niby wielkie oburzenia o "sterylizacji bez zgody" itp. Z drugiej - skoro
        lekarze wyjaśnili, że kolejna ciąża byłaby zagrożeniem zdrowia (życia?) kobiety,
        to przecież oni zwyczajnie ją uratowali. Nie rozumiem pretensji, bo opisywane to
        jest, jakby źli lekarze tak po prostu wysterylizowali kobietę, z własnego
        widzimisię. W omawianym artykule nikt ich nie pyta o zdanie, wspomniano zaledwie
        o tym, że w ich opinii istniało zagrożenia zdrowia rodzącej.


        Nie wyjaśnili jej tego przed zabiegiem, nie zapytali jej o zdanie przed
        zabiegiem. Czyli twierdzisz, że byli zbyt prymitywni i nieprzewidujący, by
        naświetlić kobiecie przed cesarskim cięciem, że dla jej dobra i za jej zgodą
        mogą przeprowadzić sterylizacje?
        A jeśli zapytali to jakim prawem? sterylizacja jest nielegalna. Nie mogli jej
        zapytać o jej wolę bo byłoby zlamane prawo.
        Chcieli jej pomoc w srerylizacji mimo tego? Powinni uzyskać jej zgodę, "po
        cichu". Oni mieli gdzieś, czy ona tego chce czy nie.
        Nie miała szansy powiedzieć tak lub nie. Czy gdyby nie przeprowadzili jej
        sterylizacji, pacjentka zmarłaby na stole?
        O jakim ratowaniu życia mówisz?
    • 8magdalena8 Re: Sąd rodzinny 11.10.09, 09:07
      zgadzam sie z autorem postu, babka jedzie do szpitala, nie wiadomo
      co sie dzieje, czy przypadkiem nie straci dziecka, a kuratorka
      odwiedzajaca faceta w takiej sytuacji zaczyna narzekac na balagan,
      wiec jemu puszczaja nerwy, zaczyna krzyczec i tak oto staje sie
      jakis rozfisteryzowany, to znaczy cos z nim nie tak, powinien w mig
      przy niej wziac sciereczke i polerowac i najlepiej jeszcze tlumaczyc
      sie i przepraszac i zapewniac ze to sie nie powtorzy. wspolczuje
      babce poniewaz uwazam iz jej zycie zalezy calkowicie od tego jakiego
      ma meza. trafila doskonale ze wzajemnoscia oczywiscie, on tez
      doskonale trafil, po tym co ona przeszla ulozyla sobie zycie
      calkowicie od nowa i to podejrzewam lepiej niz ze zmarlym mezem. oby
      facet zyl jak najdluzej, bo ja cienko widze to ze ona zostaje sama z
      malymi dziecmi, choc bedzie juz w lepszych warunkach i pewnie inni
      tez nie pozostawiliby jej samej, czy to jej uposledzenie czy to
      charakter? jesli zostanie sama z doroslymi dzecmi, dzieci jej
      pomoga, pewnie wyjda na ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka