Dodaj do ulubionych

Babcine sposoby

03.01.10, 09:18
Zalegalizowanie związku to dla naszych babć świętość. Gdybyście się zgodzili,
staruszka mogłaby umrzeć spokojnie. 120 tysięcy to połowa mieszkania, albo
nawet i całe, o ile macie do tego jakieś 30 tysięcy na koncie. Czy to dobra
decyzja?
Jeżeli wolicie się użerać z bankami i kredytem, na chama mówiąc całe życie
"jesteśmy na swoim", to super:)
Ja bym wolała wziąć od babci, dać ten chrzest i brać ślub. Bo babka ma rację i
to świętą, babciną rację.
Obserwuj wątek
    • myszka-35 Re: Babcine sposoby 03.01.10, 11:18
      Ważniejsza przysięga złożona sobie wzajemnie, a nie urzędnikowi
      kościelnemu. Tak trzymajcie.
    • july64 Re: Babcine sposoby 03.01.10, 13:53
      Chciałabym mieć takie dylematy.
      I nie z zazdrości to napisałam. Jakkolwiek ta para zrobi, świat jej się nie wali
      u nóg. Mają komfort psychiczny, którego brakuje większości ludzi 20-30 letnich ,
      którzy cisną się u rodziców, wynajmują stancje, kupują na kredyt lub budują się
      na kredyt.
      Gratulacje!
      • baba67 Re: Babcine sposoby 03.01.10, 14:05
        A ja rozumiem, nie sa religijni, nie chca robic z szopki z sakramentu za
        pieniadze. Sa to ludzie z kregoslupem. ktorzy nie sprzedaja sie nawet za dobra
        kase. Tym bardziej by sie nie zeszmacili za byle ochlap. Pozdrawiam serdecznie
        im podobnych.
        • kellss Re: Babcine sposoby 03.01.10, 21:24
          Cytuje:' nie zeszmaciliby sie za byleochlap"

          Gratuluje autorce tych slow. Ty chyba babo juz sie nadajesz do leczenia. A moze
          Ci zycie w dupsssko nie dalo bys wyglaszala takie herezje?

          Jezu przenajswietszy, zeby mi kto tyle zaproponowal to bym sie nawet z moim
          chlopem, dla picu of course, rozwiodla czy co ( no slubu z nim nie wezme, bo my
          od 6 lat po slubie). Gratuluje doskonalej kondyji materialnej oraz
          niefrasobliwosci. Autorka listu chyba jeszez nie zakumala ze ma dziecko, a dla
          dziecka koniec z durnowatymi pomyslami, trza zaczac myslec. I ty,matko-ziemio
          takich nosisz i Panie Boże, nie grzmisz. A co tobie, torbo jedna szkodzi slub
          wziac???? A intercyze se spisz i bedziesz happy ever after.

          No nie moge, nie moge.... to ja kupe lat zaiwanialam na obecne mieszkanie,
          wszystkiego sobie odmawialam, atu taka co jej daja za free nie kce.... no nie,
          no nie....trzymajcie mnie ludzie....
          • baba67 Re: Babcine sposoby 04.01.10, 13:46
            A Ciebie kultury nikt nie nauczyl ? Albo usilowal ale nieskutecznie...
          • aotearoa Re: Babcine sposoby 12.01.10, 13:56
            Jej dziecko i jej sie martwic o zapewnienie jemu bytu. Ja z listu
            wnioskuje ze jak na razie niezle jej to wychodzi i wlasnosciowe M3
            jej w tym jest zbyteczne.
            Wcale jej nie daja nic za free, ja sie tam zgadzam ze branie slubu z
            powodu tylko i wylacznie prezentow slubnych jest szczytem
            hipokryzji!
    • mondralacha Babcine sposoby 04.01.10, 10:34
      Dla mnie małżeństwo to jak dwie połówki jabłka!!!! Wyraźnie: pół
      jabłka + pół jabłka = jedno jabłko. Nie może pasować pół jabłka do
      połówki śliwki czy ananasa... Mąż i Żona! Jedno nazwisko, to taka
      bliskość i bezpieczeństwo dla urodzonych w tym związku dzieci. Mówi
      się często anonsując parę na przykład na balu: PAŃSTWO IKSIŃSCY, a
      nie konkubenci Iksińscy, czy KOCHANKOWIE Iksińscy. Jestem dumna, gdy
      do mojego partnera z czułością i miłością zwracam się MĘŻU. Jesteśmy
      starym, dobrym małżeństwem i mamy coś jeszcze, czego WY DZIWOLOĄGI
      mieć nie będziecie: wspaniałe wspomnienia z dnia ślubu, z własnego
      wesela, na którym każda para młoda jest najważniejsza i
      najpiękniejsza.
      A co na to Wasi rodzice? Matce jest na pewno przykro gdy mówi- to
      mój kochany syn i jego konkubentka, albo oto moja wspaniała córka i
      jej kochanek, brr... masakra!
      • carusia Re: Babcine sposoby 04.01.10, 15:29
        Sweet Mondralacha
        Kcę Tobie napisać ,że się GRUBO mylisz, ale to nie TWOJA WINA ,że
        błądzisz.Po prostu żyjesz w nieświadomości.Otóz jest masę par
        których ślub już był koszmarem i nie wspominają go miło bynajmniej.
        N.p moja mama tak bardzo była zauroczona moja własną siostrą która
        mój ślub przyjechała ,że nawet nie pobłogosławiła nas ( wiesz jest
        taki zwyczaj i matki zwykle o tym pamiętają,)Moja mama tak mi
        zmarnowała ślub ,że ja mam tylko i wyłącznie złe wspomnienia.Mój mąż
        potrafi wymienić conajmniej 10 jej gaf.Cóż chłopaczyna te pamięta do
        kiedy był trzeźwy.
    • ciech-28 Babcine sposoby 04.01.10, 12:45
      A czy jest coś co powstrzymuje Was od wzięcia ślubu . Jaka Ty jestes
      naiwna kobieto- a babcię masz chojną bo mogłaby przekazać kasę na
      kościół lub -radio maryja-
    • arnika77 Brawo babcia! 04.01.10, 13:10
      Podoba mi się ta babcia! Postawiła sprawę jasno. A was i tu nęci i
      tu kusi.Tu idea a tu kasa :):)
      Babcia prostym sposobem sprawdza wasz "nowoczesny model rodziny". Za
      kasę chce kupić wasze moralne kręgosłupy. Jeśli się sprzedacie za tę
      kasę, to znaczy, że jesteście "miękkie bolki", a poglądy ustawiacie
      zależnie od sytuacji. I to by było na tyle...
      • baba67 Re: Brawo babcia! 04.01.10, 13:49
        Tez tak mysle.
      • easz Re: Brawo babcia! 04.01.10, 18:48
        arnika77 napisała:

        > Podoba mi się ta babcia! Postawiła sprawę jasno. A was i tu nęci i
        > tu kusi.Tu idea a tu kasa :):)
        > Babcia prostym sposobem sprawdza wasz "nowoczesny model rodziny".
        Za
        > kasę chce kupić wasze moralne kręgosłupy. Jeśli się sprzedacie za
        tę kasę, to znaczy, że jesteście "miękkie bolki", a poglądy
        ustawiacie zależnie od sytuacji. I to by było na tyle...

        Jak tak, to ja bym się wyżeniła a kasy nie wzięła, na złość:)
        Rodzinka w komplecie, warte dziatki babki:)'
    • alpepe Babcine sposoby 04.01.10, 13:37
      to świetnie, życzę Ci również autorko listu, byś nigdy nie miała okazji
      przekonać się, że może jesteś naiwna.
    • lemoniadabezcukru Babcine sposoby 04.01.10, 14:23
      Nawet jeśli Babcia uważa,że ślub i chrzest byłyby dla Was dobre,to 120 tyś.w
      prezencie są nie tylko przekupstwem, ale i manipulacją.Zachętą Byście
      postąpili według przekonań darczyńcy czyli sprzedali siebie. Właściwie to my
      się na co dzień sprzedajemy:w pracy-za pensję, rodzinie i przyjaciołom-dajemy
      czas,emocje i zaufanie. Ale to nasze decyzje: komu,co i za jaką cenę?
      Natomiast propozycja babci jest nieetyczna, bo świadomie godzi w Wasze
      przekonania.Babcia przecież wie jakie Macie poglądy.Życzę wam siły,mądrych
      decyzji i wierności przekonaniom.I zachowajcie myśli czyste.
    • arnika77 i strona prawna 04.01.10, 16:04
      I jeszcze jedno - co dla babci starej daty zapewne nie bez
      znaczenia. Jeśli daje parze nieformalnej 120 tysi w gotówce na
      mieszkanie, to czyje ono jest? Albo po połowie dla wnuczka i jego
      partnera ( bądź co bądź osoby obcej), albo tylko wnuczki(wnuczka) i
      partner jest tylko gościem ( średnie uczucie dla partnera).
      Wszystkie nowoczesne idee biorą w łeb jak w grę wkracza prawo,
      niestety.
      Ale działajcie z dotychczasowym przekonaniem. Powodzenia!
    • abere8 Re: Babcine sposoby 05.01.10, 20:06
      Ale bez sensu - slub niekoniecznie rowna sie kosciol, biala suknia i
      wielkie chlanie na 200 osob. My wzielismy slub w urzedzie, bez
      swiadkow, tylko my i urzedniczka i tyle, mamy wspolne nazwisko i
      mozemy o sobie mowic maz i zona.

      Naprawde nie rozumiem, dlaczego ludzie maja takie opory przed braniem
      slubu. Rozumiem, ze to nie papierek jest wazny i nie on swiadczy o
      milosci, ale to tez to nie ten papierek trzyma mnie i meza razem, a
      jedynie ulatwia zycie.
      • baba67 Re: Babcine sposoby 06.01.10, 11:23
        Babci chodzi o slub koscielny. Rowniez nie moge zrozumiec utrudniania sobie
        zycia za pomoca unikania slubu cywilnego-nasze ustwawodawstwo jest wyjatkowo
        wrednie nastawione do konkubinatow-ale niechec do brania koscielnego przez ludzi
        obojetnych religijnie malo ze rozumiem ale bardzo szanuje. BO oni szanuja mnie.
        Wzielabys slub scientologiczny gdyby Ci Cruz sypnal groszem? Ja nie.
    • bartka7 Babcine sposoby 06.01.10, 10:12
      Pani Grażyno,
      mam nadzieję, że czyta Pani wpisy na tym forum, bo za jego pośrednictwem
      chciałam Pani podziękować.
      Mam 25 lat i z moim Bartkiem (25 lat) mieszkamy razem od początku studiów,
      czyli już 6 lat. Po studiach zamieszkaliśmy w małym mieście. W tym roku
      chcieliśmy wziąć ślub cywilny. Jednak "krzyk" jaki podniosła rodzina mojego
      Bartka na informację, że ślub niekościelny (zwracam uwagę, że nie ma słowa
      "cywilny", tylko "niekościelny") odwiódł nas od decyzji o ślubie. A więc
      pozostaje jak jest. Żyjemy szczęśliwie dzień za dniem. Staramy się o dziecko.
      Plany: chrztu brak. Choć na samą myśl, jaka będzie wrzawa, że dziecko
      "niechrzczone" robi mi się słabo. A najgorsze, że od większości znajomych
      (również naszych rówieśników), równie sceptynie nastawionych do wiary jak my,
      słyszymy: „Bez chrztu? Ja bym ochrzcił(a) dla babci, dziadka…” Więc czasem
      czuję, że walczę z wiatrakami. Że porywam się z motyką na słońce.
      W niedzielę, 3 stycznia, przeczytałam Pani list w WO i zrobił na mnie duże
      wrażenie. Pomyślałam: „Więc nie jesteśmy sami. Jeszcze ktoś myśli podobnie.”
      I właśnie dlatego, dziękuję. Dzięki Pani zyskałam nowe siły. Może na walkę z
      wiatrakami. Ale dzięki niej będę mogła spojrzeć naszemu dziecku w oczy i
      powiedzieć: „Nie zostałeś/zostałaś ochrzczony(a), bo my nie wierzymy. Są
      ludzi, który wierzą. Jeśli chcesz możesz sam(a) dokonać wyboru”
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
      Hanka
      • baba67 Re: Babcine sposoby 06.01.10, 11:26
        A ja Tobie dziekuje za ten post. Mam nadzieje ze katolicyzm przestanie byc
        wreszcie traktowany jako folklor przez duza czasc mlodego pokolenia.
        • bartka7 Re: Babcine sposoby 06.01.10, 12:48
          Baba67,
          więc jest nas już przynajmniej trzy. Trzy dziwolągi. A może właśnie normalne. To
          nie dużo, ale od czegoś trzeba zacząć.
          Pozdrawiam
          Hanka
    • pochodnia_nerona Re: Babcine sposoby 06.01.10, 22:41
      Ja dołączam do tych, co by się nie sprzedały ;-)
      • szonik1 Re: Babcine sposoby 07.01.10, 08:54
        Nie chcą brać ślubu i kasy od babci - ok, ich sprawa.
        Ale zdziwil mnie pogląd: "nie wierzymy w kredyty, dziecko nie będzie spłacać
        naszych pożyczek", w związku z czym para z dzieckiem mieszka w jednoosobowym
        mieszkaniu SŁUŻBOWYM...jakoś mi wieje masochizmem i nieufnością wobec tego
        "lepszego życia" (czytaj: we własnym mieszkaniu na kredyt), na zasadzie: ci,co
        mają, są źli (jako przedstawiciele zgniłego świata machlojek bankowych),a my,
        minimaliści,obraliśmy jedyną słuszną drogę.
        Oby to mieszkanie służbowe ciągle było do dyspozycji...
      • ding_yun Re: Babcine sposoby 07.01.10, 08:56
        Ja również cenię osoby postępujące w zgodzie z własnymi przekonaniami
        i nie traktujące ślubu w kościele jako jedynie przyjemnego folkloru.
        Zastanawiają mnie natomiast, dlaczego ton tego listu jest pełen
        wyższości: "wyszktałconym, inteligentnym, empatycznym ludziom
        niepotrzebny strażnik w postaci przysięgi małżeńskiej" - a co to za
        twierdzenie? To już każdy biorący ślub w kościele jest zacofanym i
        niemyślącym półidiotą, którym manipuluje Kościół? Tylko inteligentni
        i wykształceni są w stanie stworzyć partnerski związek oparty na
        porozumieniu i równości? Bardzo duży błąd w myśleniu.
    • fidelitka Co Wy kupicie za te 120 małych paczek? 07.01.10, 13:16
      Niech babcia dorzuci jeszcze z 400 i dopiero będzie się nad czym
      zastanawiać.
    • aaron_agorenstein Śmieszna jest ta mantra - ślub to nic ważnego 08.01.10, 01:00
      więc go nie biorę. Normalny człowiek rzeczy nieważne załatwia raz-dwa i o nich
      nie gada. Kiedy ktoś zaczyna tłumaczyć (najczęściej kobieta), czemu nie bierze
      "nieważnego" ślubu, to wiadomo, że tak naprawdę ktoś w tym związku tego bardzo
      nie chce (boi się? jest mu wygodniej?). A drugiej stronie tłumaczy jak to
      "nowocześnie" i że "uczucia są najważniejsze". Banał, że aż piszczy... Bo
      ślub, nawet ten najprostszy, urzędowy, to jednak jakieś "zobiektywizowane
      społecznie" zobowiązanie. Nie mówię, że nie można przeżyć bez ślubu do końca
      życia, zwłaszcza jeśli obie strony są cały czas zdrowe i samodzielne
      finansowo. Ale...
      • baba67 Re: Śmieszna jest ta mantra - ślub to nic ważnego 09.01.10, 16:39
        Ludzie sa rozni, choc oczywiscie dziewczyny tak racjonalizuja niechec partnera
        do angazowania sie a same chcialyby slubu.
        Znam pare nieslubna wieloletnia, na dobre i zle pelna wspolnota dobr choc nie
        prawna,nikt nikomu nic nie liczy ani nie wypomina, trzeba dobrze ludzi poznac
        zeby zrozumiec ich motywy.
    • easier_to_fly Babcine sposoby 08.01.10, 19:27
      "Uważamy, że inteligentnym, wykształconym, empatycznym ludziom do tworzenia
      rodziny nie jest potrzebny strażnik w postaci przysięgi małżeńskiej." Ten
      cytat jest bardziej faszystowski od być może przesadzonej chęci Twojej babci
      do zobaczenie Cię na ślubnym kobiercu. To jeśli składa się ową przysięgę
      małżeńską, to jest się analogicznie: idiotą, niewykształconym i wierzącym w
      zabobony prostakiem? Doprawdy, rozumiem, że wy-którzy nie chcecie brać ślubu,
      co potrafię zrozumieć i uszanować-potrzebujecie tych deprecjonujących
      katolików porównań, by poczuć się dobrze ze swoją decyzją. Bo nie idę do
      kościoła, więc jestem taki oświecony i w ogóle elita intelektualna kraju.
      Pewnie, że część (większa) ślubów dzisiaj zawieranych to szopka nie mająca nic
      wspólnego z wiarą. Pewnie, że nie każda para musi wziąć ślub-nie moje życie,
      nie moja sprawa. Ale wrzucanie tych, dla których wiara jest ważna do jednego
      worka z nieoświeconymi prostakami jest przejawem dużego infantylizmu i w sumie
      kompleksów z Twojej strony.
      Przychodzą mi od razu na myśl homoseksualiści, którzy czują przemożną chęć
      podzielenia się ze światem swoją orientacją seksualną i przy okazji
      nawrzucania heterykom. Ten sam mechanizm u Ciebie. Naprawdę, nie bulwersuje
      mnie ani fakt odbywania stosunków płciowych faceta z facetem, ani fakt Twojego
      NIE zawierania ślubu. OK. Po prostu przesadziłaś z uzasadnianiem. Może tak
      naprawdę nie czujesz się dobrze z tym wyborem?
      heh
    • kama272 Babcine sposoby 08.01.10, 19:43
      "Z grubsza rzecz ujmując, uważamy, że inteligentnym, wykształconym,
      empatycznym ludziom do tworzenia rodziny nie jest potrzebny strażnik w postaci
      przysięgi małżeńskiej."

      Jestem wyksztalcona, wedlug moich najblizszych bardzo empatyczna i
      inteligentna i chce wyjsc za maz. Nie wpasowuje sie w panujace tendencje
      wedlug autorki listu .... 50 lat temu za to grozilo bliskie spotkanie z SB, a
      nieco wczesniej - komora gazowa. Ciekawe, jaka propozycje ma dla mnie autorka
      listu???
      • baba67 Re: Babcine sposoby 09.01.10, 16:34
        Mnie sie wydaje ze autorka chciala przez to wyrazic ze podpisywanie umowy przed
        urzednikiem nie jest im niezbedna do stworzenia dobrej rodziny. Poniewaz jest
        niewierzaca, nie odnosila sie do przysiegi przed Bogiem. Choc babci chodzi o
        slub koscielny.
        Czasem to co chcemy napisac zeby tekst dobrze sie czytalo wywiera wrazenie
        zupelnie nie zamierzone, taki jest niestety los srodkow retorycznych. Rownie
        dobrze moglabym napisac
        jestem mloda przebojowa i deszczu sie nie boje-czy to oznacza ze ludzie ktorzy
        nielubia deszczu sa chorzy i niemrawi?
    • velluto Re: Babcine sposoby 10.01.10, 17:18
      nie rozumiem awersji do "przysiąg" jeśli się powołuje do życia dziecko, które
      jest o wiele trwalszym łącznikiem niż jakiekolwiek podpisy. Skoro się zakłada
      rodzinę - to i powinno się brać na siebie prawną odpowiedzialność za partnera i
      jego przyszłość. Jeśli ktoś celowo unika zobowiązań wobec drugiej osoby - to
      jest to patologia a nie związek.

      I nie widzę powodu, żeby tworzyć dodatkowe przepisy prawne osłaniające
      konkubinat. Po co tworzyć normy które sprowadzają się do "paramałżeństwa" skoro
      istnieje prawdziwe?
      • baba67 Re: Babcine sposoby 10.01.10, 17:44
        Nie zawsze-mozna brac odpowiedzialnosc bez podpisywania umowy cywilno-prawnej i
        ufac partnerowi, ze nie oszuka. problem w tym, ze jesli sie partnerowi cos
        stanie konkubine/a traktuje sie tak jakby byl to kolega /zanka pomieszkujaca u
        niego/ niej na czas remontu.
    • teresa1950 Babcine sposoby 10.01.10, 18:19
      Ale skoro jest tak pięknie to co ślub może zepsuć?Przecież jeśli ludzie się
      kochają to mogą być szczęśliwi i w małżeństwie i w związku
      partnerskim.Uważam,że ślub to żadne sprzedawanie się.
      • baba67 Re: Babcine sposoby 11.01.10, 08:58
        Ano takie ze ludzie obojetni religijnie a uczciwi nie beda udawac ze sa
        pobozni, chodzic na kursy przedmalzenskie, do spowiedzi zeby wziac slub i kase.
        Bo kase dostana za slub koscielny nie cywilny.
        Kiedys ludzie po cichu krytykujacy jedyny sluszny ustroj zapisywali sie do
        partii bo dostawali dzieki temu mieszkanie. Teraz mamy syuacje odwrotna ale
        dylemat ten sam.
        • juesej2 Re: Babcine sposoby 11.01.10, 20:10
          Jest to "dziwne",co piszesz.Nie znasz zycia i nie masz wyobrazni
          i....
          A pomyslalas,co bedzie,gdy jedno z was powaznie zachoruje a nawet
          umrze?A co moze sie stac,gdy nagle sie okaze,ze jednak razem nie
          bedziecie?.....itd. Nie bedziesz miec zadnych praw,bo pod ochrona
          jest malzenstwo i tym samym rodzina.
          A te dyrdymaly o zwiazkach partnerskich,konkubinatach,ktore
          sa "paramalzenstwami" juz nie chce sie czytac...
    • winniepooh Re: Babcine sposoby 11.01.10, 20:41
      120 k za organizację z eventów to całkiem fajne honorarium.
    • atowlasnieja "biedna" niekatolicka babcia 15.01.10, 11:17
      bo czy katolikiem można nazwać człowieka który przekupuje swoich najbliższych
      by przyjęli sakrament? W ogóle: czy taki sakrament byłby ważny?

      ale czy to obchodzi babcię dla której ważniejszy jest wstyd z powodu tego że
      sąsiedzi biorą ją na języki bo jej wnuczka mieszka na kocią łapę?!
      • baba67 Re: "biedna" niekatolicka babcia 15.01.10, 11:35
        Mysle ze uniewaznic by sie dalo bez trudu jako swietokradczy-oboje nie zaluja ze
        zyja bez slubu, tak im dobrze, ich wybor, a na spowiedzi wyrazaja zal za grzechy
        a potem ida do komunii. Zarowno taka spowiedz jak i komunia sa uwazane za
        swietokradcze. Babci prawdopodobnie w glowie sie nie miesci ze mozna nie wierzyc
        w Boga, no i dajcie staruszce spokoj wiek swoje robi nie wiadomo jacy my bedziemy...
        • atowlasnieja Re: "biedna" niekatolicka babcia 15.01.10, 11:38
          niewiara jedną stroną a propozycja zawarcia małżeństwa które byłoby tak naprawdę
          "niegodne" (zawarte z niskich pobudek) to już inna sprawa
          • baba67 Re: "biedna" niekatolicka babcia 15.01.10, 12:01
            Babcia uwaza ze mlodzi wierza w Boga ale nie chce im sie urzadzac slubu, wesela
            bo to i kosztowne i klopotliwe, wiec ich tak probuje zachecic-tak mysle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka