Dodaj do ulubionych

Moje matki obie

16.02.10, 12:14
Zaskoczyły mnie słowa:
"Zostałam jako niemowlę naznaczona przez nazistów jako Żydówka. To
była mowa rasistów, to oni wprowadzili sobie jakieś kryteria
żydowskości, bo przecież nie wszyscy w getcie czuli się Żydami."

Czyli jak ktoś czuł się Żydem to można go było zamknąć w getcie a
jak nie - to nie powinni? Generalinie naziści mogli zabijać byleby
kryteria skazanych na zabicie pomijały tych co "się nie poczuwają" ?
PARANOJA KOMPLETNA !!!!!


Obserwuj wątek
    • marajka Re: Moje matki obie 18.02.10, 21:44
      Nie rozumiesz o co chodzi. Nie o to, że człowieka czującego się Żydem można zabić. O to, że to Niemcy ustalili kto Żydem jest a kto nie.
      • lena575 Re: Moje matki obie 19.02.10, 15:04
        Moze by tak przeczytać kontekst i postarać się zrozumieć.
        Pani owa ma rodziców (biologicznych) Żydów, matka chodziła do szkoły
        żydowskiej (powiedzmy,że miedzy bajki możemy włożyć,ze mówiła bez
        akcentu - nie tylko to zresztą), a pani owa oburza się,że
        została "naznaczona" przez Niemców jako Żydówka. Przecież ona była
        (jest?)Żydówką !!!!!! Odnoszę wrażenie,ze od własnej żydowskaości
        chce się odciąć. Jakby to było w martyrologii najważniejsze. Jakby
        pojęcia nie miała dlaczego Hitler niszył jej naród. I jakby poczucie
        kogokolwiek czy jest taki czy inny miało jakieś większe, głębsze
        znaczenie wobec tego co robili Niemcy./
        Dla mnie to takie nieprzemyslane i trochę infantylne.
        • minkat Re: Moje matki obie 21.02.10, 12:24
          Ta pani jest Polka, jej biologiczni rodzice byli Polakami. Judaizm to wyznainie,
          jak katolicyzm. Jak chcesz, to tez mozesz zaczac chodzic do synagogi. Kazdemu
          wolno przejsc na judaizm. I nie bedziesz przez to automatycznie Zydowka.

          Nazisci uwazali za Zydow nawet tych, ktorzy nie wyznawali judaizmu, ani zadnej
          innej religii, i czuli sie wylacznie Polakami, Niemcami, Francuzami itp..
          Doszukiwali sie zydwoskich przodkow kilka pokolen wstecz. Nawet Zydzi, ktorzy z
          jakiegos powodu przeszli na katolicyzm byli przez nich traktowani jak Zydzi.
          Osoby o aryjskim wygladzie, jak mama tej pani, rowniez byly mordowane za
          zydowskie pochodzenie. Niemcy stworzyli pseudonaukowe sposoby na ustalanie kto
          jest Zydem i zgodnie z nimi zaczeli z jakis powodow mordowac ta grupe
          etniczna(bo tego nie mozna bylo przed wojna nazwac narodem, albo grupa
          wyznaniowa). Pisze o pseudonaukowych metodach, bo jednoczesnie nauka o rasach
          nie przeszkadzala im w porywaniu slowianskich(pfuj! rasa niewolnikow!) dzieci o
          nordyckim wygladzie, zeby wychowac je na przedstawicieli rasy panow.

          A i bardzo prosze, zebys mi wyjasnila, dlaczego Hitler niszczyl Zydow? Bo ja do
          tej pory nie wiem.
          • lena575 Re: Moje matki obie 21.02.10, 15:32
            Uważam,że każdy niemający pojęcia dlaczego Hitler postanowił
            eksterminować Żydów a umiejący korzystać z komputera, mający
            podpięty internet potafi wygooglać i doczytać. Przynajmniej powinien
            umieć. I tu laik dorozumie dlaczego Zyda nie klasyfikowano wg
            religii deklarowanej czy niedeklarowanej i noszenia lub nie pejsów.
            I asymilacja nie świadczyła o braku "żydowskości" a wręcz przeciwnie
            bo zaasymilowani zwykle byli bogaci.
            Ta pani była Żydówką i rodzice - jak sama mówi - byli
            niezaasymilowni. To,ze nie byli ortodoksyjni nie oznacza,,ze nie
            byli Żydami.
            To,że część ludzi w ogóle nie ma pojęcia i nawet nie próbuje dociec
            dlaczegó Żydów systematycznie mordowano i to progrmaowo już mnie nie
            dziwi ale to,ze Żydówkka, której rodziców, rodzinę wymordowano pisze
            takie bzdury - dziwi mnie i to bardzo.
        • satelitka1 Re: Moje matki obie 28.03.10, 21:53
          z jakim akcentem mówiła jej matka - mniejsza z tym. Ale wg. prawa polskiego -
          byli POLAKAMI WYZNANIA MOJŻESZOWEGO!!! Tak jak są Polacy ateiści, Polacy
          pochodzenia niemieckiego itd. Dotarło? Od niczego nie trzeba się przy tym
          odcinać. To naziści okreslili w ustawach norymberskich kogo można uważać za Żyda
          i kto podlega eksterminacji - i faktycznie tym samym "naznaczyli" ją jako
          niemowlę i przeznaczyli na rzeź. Moim zdaniem - twoja wypowiedź świadczy o
          słabej znajomości historii i znacznym poziomie infantylizmu.
    • godeliva Moje matki obie 20.02.10, 00:12
      Zawsze znajda sie tacy , co wiedza lepiej!. Nawet jak ma czuc Pani
      Ficowska. Nalezy czytac uwaznie i bez uprzedzen!. Pani Ficowska nie
      odcina sie od swoich korzeni. Czuje sie zarowno Zydowka jak i Polka.
      Ma racje , ze to nazisci ustalili, kto jest Zydem. Los pokazal, ze
      zydowskie dziecko , wychowane przez polska matke czuje sie Polka.
      (moznaby powiedziec, ze to takze oni mieli wplyw na to, ze zostala
      Polka). A co powiedza , poprzedni komentatorzy na podany przyklad
      zolnierzy pochodzenia zydowskiego, ktorzy zgineli czujac sie
      Polakami , w Katyniu?. Pani Ficowska w tak subtelny i "prawdziwy"
      sposob, zawierza nam swoje wspomnienia, a tu takie kwiatki!.
      Litosciwie nazwe te komentarze absurdem.
      • lena575 Re: Moje matki obie 20.02.10, 04:57
        Dla mnie ta pani "subtelnie" chce pokazać, ze nie czuje się i, że
        nie powinna być uznawanaza Żydówkę. I jej rodzina również. A to
        absurd!!!!
        Gdyby mnie wychował Nigeryjczyk to pewnie też czułabym się
        Nigeryjką. Może tylko nie działałabtm w polskim klubie nie czując
        się Polką.
        Wiele lat po II wojnie i po ty co zrobili Niemcy lbo piszmy
        prawdziwe historie albo nie piszmy w ogóle !!!!!!!!!
        • minkat Re: Moje matki obie 21.02.10, 12:33
          Rozumiem, ze pijesz do "Stowazyszenia dzieci Holokaustu"? Przeczytaj caly tekst
          jeszcze raz, uwaznie. Do stowazyszenia naleza osoby, ktorych bliscy zgineli w
          Holokauscie, a ktorzy sa katolikami, zydami, buddystami itp. Nie wiem dlaczego
          uwazasz, ze jak ktos mial zydowskich rodzicow, to musi noscic pejsy chodzic do
          synagogi? Jezeli ktos jest z rodziny katolickiej, to musi do konca zycia latac
          do kosciola? Jak ktos jest prawoslawny, to musi byc Rosjaninem? Co ma wspolnego
          pochodzenie z wyznaniem? Dlaczego odmawiasz polskiej katoliczce prawa do bycia
          Polka i katoliczka? Bo ma semickie geny? Tak samo uwazali nazisci- jak ktos mial
          zydowskich rodzicow, to mogl byc ateista i faszysta, a i ak byl tylko Zydem.
          • lena575 Re: Moje matki obie 21.02.10, 15:35
            Tu odsyłam do wikipedii. Przeczytaj kto to jest Żyd a kto żyd i czy
            Żyd musi być żydem. I czy musi nosić pejsy :)
            • bene_gesserit Re: Moje matki obie 21.02.10, 20:34
              E tam do wikipedii. Z tej dyskusji wynika, ze Zydem jest ten, kogo
              ty za Zyda uznajesz, a to imho dosc dziwaczny punkt widzenia.

              Skumaj-ze w koncu, ze do przynaleznosci do wspolnoty etnicznej czy
              narodowej potrzebna jest nade wszystko tozsamosc i laskawie odczep
              sie od bohaterki reportazu.

              Taka ciekawa historia o wyjatkowej osobie, a dyskusja pod artykulem
              kompletnie idiotyczna :(
              • nutka_re Re: Moje matki obie 22.02.10, 04:02
                Ale właściwie czy my mielismy Żydów w Polsce? Bo jeśli córka ludzi
                którzy byli niezaasymilowani odcina w pewnym sensie rodzinę od bycia
                Żydami bo to niby Niemcy ich tak naznaczyli nie wiadomo dlaczego to
                u licha kto w Polsce był Żydem?
                Wyjdzie na to,ze w ogóle ich nie mieliśmy, to wszystko Niemcy
                urządzili rdzennym Polakom i jacyś tam pejsaci i myckowi po wojnie
                urządzają niepotrzebny raban mówiąc o shoah.
                Dla młodych niemających pojęcia co to znaczyło przed wojną a podczas
                jeszcze bardziej niezaasymilowanie to niech zobaczy muzułmanów
                niezaasymilowanych w europejskim kraju. Kompletnie inna kultura,
                żyjąca we własnym świecie i porozumiewająca się własnym językiem. To
                dokładnie właśnie jest tożsamość. I taka pewnie była rodzina autorki
                artykułu, nie ma co się obrażać.
                Ja wolałabym poznać kulturę moich przodków a nie udawać,ze jej nie
                było.
                • bene_gesserit Re: Moje matki obie 22.02.10, 11:52
                  > dokładnie właśnie jest tożsamość. I taka pewnie była rodzina
                  autorki
                  > artykułu, nie ma co się obrażać.
                  > Ja wolałabym poznać kulturę moich przodków a nie udawać,ze jej
                  nie
                  > było.


                  Sęk w tym, ze to nie jest artykul o tobie, wiec to niewiele ma do
                  rzeczy.
                  • nutka_re Re: Moje matki obie 23.02.10, 12:07
                    bene_gesserit napisała:


                    > Sęk w tym, ze to nie jest artykul o tobie, wiec to niewiele ma do
                    > rzeczy.
                    >

                    Sęk w tym,ze o tobie też nie,więc twoje komentarze czy ciekawa
                    osoba czy nie kompletnie niczego nie wnoszą.Do tego komentarze do
                    komentarzy też są bez znaczenia.Właściwie najwyrźniej komentując
                    uwazasz,że bez sensu jest każdy komentarz do czegokolwiek.Komentarz
                    innych oczywiście.
                    Ktoś kto nie ma tożsamości nie powinien odbierac jej swojej
                    rodzinie.Mogę nie czuć się Żydówką ale nie mogę oburzać się na to,ze
                    ktoś zaliczył moją rodzinę do społeczności żydowskiej jeśli Żydami
                    byli.
                    • lena575 Re: Moje matki obie 23.02.10, 14:51
                      Myslisz się, pani Ficowska ma tożsamość, ma tożsamość polską. Bo w
                      takiej została wychowana. Czuje się Polką, pewnie katoliczką. Bo tak
                      została wychowana przez ukochaną Mamę. Innej nie zna, a ta którą zna
                      miała wspaniałą.
                      Mnie też zabolało, że ona o swojej biologicznej matce pisze tak
                      jakby nie mogła zrozumieć,że jej matka była Żydówką. Czyli, można
                      człowieka przenieść w inne środowisko (np. dziecko polskie adoptuje
                      Niemiec) i ono wcale nie czuje "genów", nie ma genów ... ono ma
                      tożsamość wychowaną.
    • invite40 Moje matki obie 28.03.10, 22:42
      Czesto bardziej pasjonuja mnie komentarze de artykulow niz one
      same. Choc ten jest b ciekawy. Nie potrafie nigdy zrozumiec tej
      dawki emocji gdy porusza sie historie Zydow i judaizmu. Gdy czytam
      wyrazy: myckowi, pejsaci etc zastanawiam sie nad absurdem aktualnego
      polskiego antysemityzmu bez Zydow. Jak mozna tak oglupiec?!!! Nie
      jest zadnym pocieszeniem ze chyba jest wiecej antypolonizmu wsrod
      Zydow /a mieszkam w kraju gdzie zyje 800 000 zydow/, niz
      antysyjonizmu wsrod Polakow. Dzielenie wlosa na czworo, szukajac w
      2010 ym roku kogo nalezy okreslic Zydem jest dla mnie dyskusja z
      innej epoki. Sartre /ktory poza tym byl wg mnie kompletnym idiota
      avec sa grande sartreuse. il suffit de lire "la cause du peuple/
      powiedzial ze to spojrzenie innych czyni z kogos Zyda. Chyba mial
      racje. Pani Ficowska/ktorej nie znalem/ mowi wspaniale o rzeczach
      trudnych. Pozdrawiam
      • nutka_re Re: Moje matki obie 29.03.10, 01:41
        Kto tu rzuca obelgami typu myckowi czy pejsaci poza tobą? Kto szuka
        anty- narodowościowych podziałów poza tobą? Niby w obronie piszesz
        ale wychodzi z ciebie co wychodzi ...
        A tu jest dyskusja o historii. Tej którą pamiętają np. moi
        dziadkowie.
    • fasan66 Moje matki obie 30.03.10, 16:18
      Pani Ficowska dzieli sie z czytelnikiem sprawami bolesnymi i
      trudnymi ktore sama doswiadczyla. Jej wspomnienia sa pewna proba
      odpowiedzenia sobie i innym na pytanie dlaczego ?? A przeciez nikt
      nie zna odpowiedzi.Jest w historii jej zycia cos przerazajacego
      poniewaz jest to swiadectwo kataklizmu .Jest tez cos wspanialego .A
      czytajac komentarze do artykulu przekonuje sie ze my wspolczesni
      mamy ten sam problem z pojeciem nacjonalizmu jak nasi przodkowie.I
      to jest smutne bo ogrom zla rasizmu tkwi w nas samych. Dziekuje pani
      Ficowskiej za odwazna probe dyskusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka