telesfor_szuwarek Złe słowa 21.12.10, 08:20 "Ojciec wobec problemu pozostał bezradny, bo polskie prawo zakłada wszechwładzę rodziców oraz to, że nikt nie powinien wtrącać się w proces wychowania. " Dość zabawne wytłumaczenie. Ojciec nie dostanie opieki nad dzieckiem bo jest ojcem! Matka jest święta i prędzej dziecko zadusi (razem z sędzinami) niż odda pod opiekę ojcu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Złe słowa 21.12.10, 12:04 To ciekawe, co piszesz. Dysponujesz moze jakimis polskimi statystykami, opisujacymi, ilu ojcow wystepujacych o opieke nad dzieckiem jej nie dostalo? Odpowiedz Link Zgłoś
mali_kali Re: Złe słowa 21.12.10, 14:30 > To ciekawe, co piszesz. Uwaga! To prowokacja! Za chwile wytlumacze. > Dysponujesz moze jakimis polskimi statystykami, opisujacymi, ilu ojcow wystepuj > acych o opieke nad dzieckiem jej nie dostalo? Patrzcie! A powyzej podales, jako dowod w dyskusji ten link: www.eid.edu.pl/archiwum/1999,97/padziernik,152/przemoc_wobec_dziecka_w_rodzinie,903.html Jakie statystyki zawiera ten artykulik? Otoz zadnych. Wnioski wysuwane na podstawie opinii, bez poparcia jakimkolwiek badaniem lub statystykami. A teraz Ty zadasz statystyk??? Hipokryzja. Dwulicowosc. Trolling. Co najlepiej opisuje Twoja postawe? Odpowiedz Link Zgłoś
morsel Złe słowa 26.12.10, 16:02 nawet w przykazaniach jest napisane :"czcij ojca swego i matke swoja". Nie ma ani slowa o dzieciach; mozna im zrobic wszystko... a potem sie zastanawiac czemu takie niewdzieczne... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Złe słowa 26.12.10, 22:45 A jednak jest w Biblii tekst o prawach dzieci: "Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha." (Kol. 3,21) Odpowiedz Link Zgłoś
dolor_a_l Złe słowa 26.12.10, 20:40 Hmmm... Czytałam kilka postów i sądzę, że ważne powinno być tylko jedno - wychowanie dziecka na mądrego, pewnego siebie człowieka, który w dorosłym życiu nie da się nikomu ani skrzywdzić, ani sam nie stanie sie krzywdzicielem. Dlaczego więc nie zakładac szkół dla ludzi, którzy chcą być rodzicami? Przecież nie każdy z nas wie, jak sie do tego zabrać, a niewielu wie, z czym to się wiąże. Czasem ludzie nie wytrzymują presji sytuacji, nieprzespanych nocy... itp. A człowiek, który sam miał skopane dzieciństwo - skąd ma wiedzieć, co robi nie tak? Ja sobie radzę w ten sposób, że staram sie eliminować z mojego zachowania wobec dziecka to, co mnie bolało w zachowaniu moich rodziców. Ale ja się staram... Boli to, że niektórzy nie... A jeszcze inni żyją w błogiej nieświadomości... I jeszcze jedno: jak odróżnić te "fanaberie" od przemocy psychicznej? Niech mi ktoś powie, najlepiej ktoś z tych mądrzejszych, dla których wszystko jest białe lub czarne... Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Złe słowa 30.12.10, 01:03 To całe rodziny (w szerszym pojęciu) muszą być patologiczne - że te dzieci nie miały/nie mają oparcia, choćby doraźnego, w jakiejś cioci czy babci. Kiedy się urodziłam, jako jedyne i wymarzone dziecko, moja babcia zszokowała mocno moich rodziców takim oto spontanicznym przykazaniem: "tylko żebyście jej nie bili, bo jej złamiecie charakter" (!). Co do trudności w nauce i ogólnie w życiu (fakt, że na ogół mi się wiodło całkiem, całkiem, ale nie, żeby nigdy żadnego niepowodzenia), to rodzice wyznawali zasadę, że póki jeszcze nic się nie stało, to można dziecko upominać, napędzać do nauki itp., a jak już się stało, to trzeba się uaktywnić, wykryć przyczynę i jej zaradzić - dorosły ma szersze spojrzenie na całokształt niż dziecko, i większe możliwości. Takie wsparcie można dostać od ludzi, którzy sami mają poczucie własnej wartości i sami wsparcia doświadczyli - to się chyba dziedziczy, w sensie społecznym. Odpowiedz Link Zgłoś