ostra_siostra 07.04.11, 17:20 STOP chciwości ginekologów! Żądamy kontroli w poradniach NFZ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
majka1525 Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 01:20 nigdy się z czymś takim nie spotkałam,ani nawet nie słyszałam od znajomych, takiego lekarza to chyba ze świecą szukać,nie sądzę aby kościół w dzisiejszych czasach miał aż tyle mocy...i z pewnością ta moc z czasem będzie tylko słabnąć a jak już na takiego trafimy zawsze można go zmienić... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_majka_i_ja Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 09:22 Odnośnie tych farmaceutów: to tak jakby Pani w sklepie spożywczym odmówiła mi sprzedania/skasowania wędlinki, bo ona jest wegetarianką. Czy lidzie naprawdę nie potrafią żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami nie narzucając ich innym? Skoro farmaceuta ma takie a nie inne przekonania, to niech nie sprzedaje przy okienku w aptece, tylko zajmie się innymi dziedzinami farmacji. Będzie wtedy w zgodzie ze swoimi przekonaniami, a inni (którzy nie podzielają jego poglądów) nie będą narażeni na przykre niespodzianki. Poza tym kiedy apteki zaczną tracić klientów przez takie akcje, problem sam się rozwiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Re: Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 12:15 ja_majka_i_ja napisała: > Odnośnie tych farmaceutów: to tak jakby Pani w sklepie spożywczym odmówiła mi s > przedania/skasowania wędlinki, bo ona jest wegetarianką. To zupełnie nie tak. Prawo nic nie mówi o wegetariańskich spożywczakach, więc mogą powstawać bez przeszkód Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 12:35 " To zupełnie nie tak. Prawo nic nie mówi o wegetariańskich spożywczakach, więc m > ogą powstawać bez przeszkód Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 12:12 Ciekawe, kiedy pojawia sie interniści, ktorzy odmowia przepisywania antybiotykow i leczenia infekcji, powolujac sie na wyznanie, czyli dżinizm. Kasa ta sama, ale roboty mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
awroble Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 12:47 Jestem katolikiem więc nie mogę być: - LEKARZEM bo nie mam prawa odmówić przypisania antykoncepcji; wykonania eutanazji, wykonania aborcji - APTEKARZEM bo nie mam prawa odmówić sprzedaży antykoncepcji - NAUCZYCIELEM bo nie mam prawa odmówić nauczania niezgodnego z moim sumieniem - DYREKTOREM SZKOŁY bo nie mam prawa odmówić zatrudnienia gejów i lesbijek jako nauczycieli - pracownikiem ADOPCJI bo nie mam prawa odmówić wydania dziecka parze gejów czy lesbijek Czy to jest wolność sumienia? Dlaczego zabraniacie mi żyć i pracować zgodnie z moimi przekonaniami? Chcecie zmusić mnie do zamknięcia ust i przyjęcia Waszej jedynie słusznej doktryny. A ja tam samo jak WY mam prawo żyć i postępować TAK JAK CHCĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 13:58 W zyciu spolecznym masz sie kierowac zasadami prawa. Poki co, nie rzadzi krajem rada biskupow tylko Rada Ministrow. Jaj ci nie pasuje-to wstap do zakonu. Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 13:58 W zyciu spolecznym masz sie kierowac zasadami prawa. Poki co, nie rzadzi krajem rada biskupow tylko Rada Ministrow. Jaj ci nie pasuje-to wstap do zakonu. Odpowiedz Link Zgłoś
halasja Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 13:58 Hej, nie mówili ci na religii, że ścieżka do raju jest wąska i wyboista? Jeśli coś jest sprzeczne z twoim sumieniem, to tego nie robisz i tyle, właśnie dlatego, że jesteś katolikiem; ergo, jeśli bycie lekarzem lub aptekarzem koliduje z twoim sumieniem, bo do obowiązków zawodu należy wydawanie środków antykocepcyjnych, to nie zostajesz lekarzem; lub emigrujesz do państwa wyznaniowego. Bierz przykład ze Swiadków Jehowy - transfuzje są sprzeczne z ich sumieniem, więc umierają i pozwalają umrzeć swoim dzieciom; nie wyobrażam sobie jednak, żeby Świadek Jehowy mógł zostać chirurgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tr0ublemaker Re: Zostaw sumienie w domu 09.04.11, 01:47 to ja sie jeszcze tutaj troszke dopisze jako farmaceuta, choc wyjatkowo nie praktykuje w Polsce...farmaceuta nie jest po to, zeby prawic kazania.jest po to, zeby zapewnic usluge i w razie potrzeby wytlumaczyc pacjentowi sposob dzialania, efekty uboczne i interakcje lekow...cala antykoncepcja jest za darmo, lacznie z pigulka "dzien po" przy ktorej konsultacja trwa parenascie minut.i wydania takiej pigulki, polaczonej z konsultacja dopiero moze odmowic....nie ma prawa odmowic wydania recepty lub wydania srodkow antykoncepcyjnych...czemu ZMUSZAC innych do swoich przekonan? gdyby ktorykolwiek z farmaceutow postepowal w ten wlasnie sposob jestem przekonana, ze nie zakonczylo by sie to milo dla tej jednostki... ja chce miec wybor i chce tez, zeby inni go mieli Odpowiedz Link Zgłoś
agnienienia Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 14:38 Według GW i jej zwolenników nie możesz! Możesz mieć tylko poglądy "jedynie słuszne" innych NIE! Zgadzam się z Tobą i poszukuję takich lekarzy:), ale ja jestem: katolem, dlatego także pis-uarem, ciemnogrodem i moherem:), pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
awroble Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 15:22 Jak widać jesteśmy również popaprańcami i mamy chęć mordowania kobiet w ciąży. a jednocześnie mamy wąską i wyboistą drogę do raju. :) Agnienienia life is tough - dobrze, że w towarzystwie. Też pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Nie płacą Ci za sumienie 08.04.11, 18:04 Nie płacą Ci za sumienie tylko za wykonywanie obowiązków zgodnie z obowiązującym prawem w państwie demokratycznym i neutralnym światopoglądowo. Odpowiedz Link Zgłoś
halasja Re: Zostaw sumienie w domu 09.04.11, 01:43 chyba mylnie mnie zrozumiałeś - nie mam nic przeciwko poglądom katolików, a już na pewno nie nazwałbym ich popaprańcami - to raczej katolicy postrzegają mnie jako "popaprańca", bo uprawiam seks bez ślubu i używam przy tym środków antykoncepcyjnych. Jedyne, co chciałem powiedzieć, to że skoro zgodziliśmy się na demokrację i separację państwa od kościoła, to uczucia religijne nie powinny i nie mogą stać na drodze w wykonywaniu zawodu w służbach publicznych. Jeśli wierzysz, że życie jest święte, to nie zostaniesz zawodowym żołnierzem; jeśli wierzysz, że antykoncepcja jest złem, to nie wybieraj zawodu ginekologa. A jeśli już musisz, to otwórz prywatną praktykę i informuj pacjentów o swoich poglądach zanim się do ciebie zapiszą - prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 14:51 Nie jestem katolikiem, mimo to: - jakiś popapraniec może mi odmówić leczenia hormonalnego, bo hormony to antykoncepcja, a antykoncepcja to ZUO - kolejny popapraniec może mi odmówić sprzedaży w aptece leku ratującego moje zdrowie, bo lek ten również zaburza płodność - www.stopaborcji.pl/ustawa/ twórcy tej ustawy chcą mieć możliwość zamordowania mnie jeśli ciąża będzie zagrażała mojemu życiu. Na facebooku jest prowadzona akcja, by dzieci przygotowujące się do bierzmowania zmuszać do zbierania podpisów za tą ustawą. Odpowiedz Link Zgłoś
pedagorzka Re: Zostaw sumienie w domu 08.04.11, 23:15 Czemu nie możesz być nauczycielem? Nauczyciel nie ma obowiązku, a nawet nie ma prawa uczyć czegoś niezgodnego z prawdą - dlatego np. biolog może spokojnie powiedzieć na lekcji, że ewolucjonizm jest teorią szeroko akceptowaną i są na jego poparcie pewne fakty, jednak istnieją również środowiska (w tym naukowe i niekoniecznie wyznaniowe), które jawnie popierają kreacjonizm i ta frakcja również ma pewne dowody na słuszność swojej idei. Co do adopcji polskie prawo na razie nie przewiduje adopcji dziecka przez parę homoseksualną - rozumiem, że zabezpieczasz się na przyszłość. Nie mówiąc już o tym, że dla mnie hipokryzją jest uważać, że dom dziecka lepiej zadba o dobro dziecka, niż dwie kochające mamusie, czy tatusiowie... Odpowiedz Link Zgłoś
jo.hanna Re: Zostaw sumienie w domu 16.04.11, 13:45 >ewolucjonizm jest teorią szeroko akceptowaną i są na jego poparcie pewne >fakty, jednak istnieją również środowiska (w tym naukowe i niekoniecznie >wyznaniowe), które jawnie popierają kreacjonizm i ta frakcja również >ma pewne dowody na słuszność swojej idei. Chciałabym usłyszeć o tych 'kręgach naukowych' oraz ich 'dowodach' które uważają kreacjonizm na teorię stojącą na równi teorią ewolucji. Tzw. intelligent design nawet na miano hipotezy sobie jeszcze nie zasłużył, więc gdzie mu do teorii.... Odpowiedz Link Zgłoś
altavitae Re: Zostaw sumienie w domu 09.04.11, 00:22 awroble napisała: > Jestem katolikiem więc nie mogę być: > - LEKARZEM bo nie mam prawa odmówić przypisania antykoncepcji; wykonania eutana > zji, wykonania aborcji > - APTEKARZEM bo nie mam prawa odmówić sprzedaży antykoncepcji > - NAUCZYCIELEM bo nie mam prawa odmówić nauczania niezgodnego z moim sumieniem > - DYREKTOREM SZKOŁY bo nie mam prawa odmówić zatrudnienia gejów i lesbijek jako > nauczycieli > - pracownikiem ADOPCJI bo nie mam prawa odmówić wydania dziecka parze gejów czy > lesbijek > > Czy to jest wolność sumienia? > Dlaczego zabraniacie mi żyć i pracować zgodnie z moimi przekonaniami? > Chcecie zmusić mnie do zamknięcia ust i przyjęcia Waszej jedynie słusznej doktr > yny. A ja tam samo jak WY mam prawo żyć i postępować TAK JAK CHCĘ. ___________________________________________________________________________ Taaa..Tylko , ze Twoje widzimisie nie moze stac ponad dobrem ogolnym wiekszosci ! Dospiewaj sobie reszte n/t dobra ogolnego i praw spolecznych w demokratycznym panstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
nr-m Re: Zostaw sumienie w domu 10.04.11, 00:36 Ale czy nie zauważyłeś, że w naszym kraju poglądy niekatolików są olewane o wiele częściej niż katolików? Krzyże w szkołach są sprzeczne z moimi poglądami, ale nie mogę ich usunąć zakaz aborcji jest sprzeczny z moimi poglądami, ale nie mogę jej wykonywać święta religijne są sprzeczne z moimi poglądami, ale nie mogę powiedzieć w Boże Ciało, że mam to gdzieś, i moi pracownicy mają iść do pracy programy religijne w telewizji za którą płacę abonament są sprzeczne z moimi poglądami, ale nie mogę ich zakazać księża wykorzystujący biblie w polityce są sprzeczne z moimi poglądami, ale nie mogę się ich pozbyć religia katolicka w szkole - żeby dziecko nie musiało na nią chodzić w małych szkołach trzeba stoczyć prawdziwą walkę o wprowadzenie etyki (przynajmniej u mnie w szkole nie miałam innego wyboru niż słuchanie o dziewicy, która porodziła syna) Walka o jakiś krzyż w centrum stolicy - czy ja naprawdę muszę "podziwiać" takie sceny? Dlaczego zabraniacie mi żyć i pracować zgodnie z moimi przekonaniami? To Wy chcecie mnie zmusić do zamknięcia ust i przejęcia Waszej jedynej słusznej doktryny. A ja tam samo jak WY mam prawo żyć i postępować TAK JAK CHCĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Zostaw sumienie w domu 10.04.11, 17:33 Żyj sobie jak chcesz tylko nie zmuszaj pozostałych osób do przestrzegania Twoich zakichanych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
powerextension Ale w czym problem? 11.04.11, 10:28 Jestem katolikiem więc nie mogę być: > - LEKARZEM bo nie mam prawa odmówić przypisania antykoncepcji; wykonania eutana > zji, wykonania aborcji > - APTEKARZEM bo nie mam prawa odmówić sprzedaży antykoncepcji > - NAUCZYCIELEM bo nie mam prawa odmówić nauczania niezgodnego z moim sumieniem > - DYREKTOREM SZKOŁY bo nie mam prawa odmówić zatrudnienia gejów i lesbijek jako > nauczycieli Ależ możesz. Załóż prywatną praktykę lekarską i lecz dotykiem, modlitwą, nie przepisuj antykoncepcji. Załóż prywatną szkołę - obwieś ją krzyżami, obrazkami, nie ucz o ewolucji, rewolucji, seksualności, rób capstrzyki ku czci Jarka itd. W tym kraju jest podobno 90% a nawet więcej katolików - może część z nich chciałaby by być tak leczona i uczona? Rynek Cię zweryfikuje. A że ryzyko? A odkąd to życie według zasad Boga i zgoda z własnym sumieniem była lekka, łatwa i przyjemna ? Ścieżki, którymi prowadzi Pan to nie trasy szybkiego ruchu, a trud macie wliczony w pakiet bonusów w zaświatach. Jeżeli twoja wiara jest letnia i krucha, boisz się ziemskiego ryzyka i chcesz pracować w sferze publicznej - prywatne poglądy zostaw w domu. Proste, jasne, zrozumiałe i nie ma się o co obrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
trus_kaweczka Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 23:02 Jestem katoliczką - panną i dziewicą. Wielokrotnie spotykałam się z niemiłymi komentarzami ginekologów dotyczącymi mojego życia seksualnego, a raczej jego braku. Szczególnie niesympatyczne było założenie, że wszystkie kobiety biorą antykoncepcję hormonalną czy nieumiejętność przeprowadzenia badania, tak żeby nie było upiornie bolesne. Nie mówiąc o namawianiu na najszybsze zajście w ciążę, nawet kiedy wyjaśniałam, że nie jestem nawet zaręczona i nie zamierzam zacząć współżyć przed ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
pedagorzka Re: Moja płodność a religia lekarza 08.04.11, 23:21 Podziwiam (bez ironii) i współczuję. Nowoczesność dziwnie się nieraz objawia w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Moja płodność a religia lekarza 09.04.11, 00:26 Czyli np. przed operacją w szpitalu muszę zażądać by operacji nie robił wyzawaca Jehowy bo np. może odmówić MNIE transfuzji krwi? A mozę pogotowie nie przyjedzie w niedzielę bo dyżurujący lekarz dzień święty święci i innym też nakazuje? Czy tylko na dooopie się skupiają? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Moja płodność a religia lekarza 09.04.11, 02:35 Nie bardzo rozumiem, czemu przywilej 'klauzuli sumienia' ma dotyczyc tylko lekarzy. Czemu biedny farmaceuta musi sprzedawac gumki i pigulki anty, skoro go gryzie sumienie? Czemu i jemu nie dac tego prawa. 'Ja pani nie obsluze, bo mam zasady moralne' bedzie mogl powiedziec i nie wyleci za to z pracy, bo będzie za nim stal odpowiedni paragraf. Czemu na przyklad kelner, ktoremu zasady wiary nie pozwalaja jesc miesa nie moglby odmowic podawania potraw nie-wegetarianskich? A kierowca autobusu oglosic, ze nie bedzie jezdzil pojazdem, do ktorego przymocowane sa nieskromne, niezgodne z jego zasadami religijnymi reklamy? Nauczyciel biologii moglby - jak w niektorych stanach USA - odmowic uczenia praw Darwina, nauczyciel historii - odmowic nauki klamstw, cokolwiek by za nie uznal, bo religia zabrania mu klamac. To samo mogloby dotyczyc pracownikow dzialow marketingow. Pracownik koncernu tytoniowego tez moglby powolac sie na klauzule sumienia, bo religia przeciez zabrania mu zabijac ludzi. Oraz zolnierze zawodowi. Itd itd - klauzula sumienia moze dotyczyc w zasadzie kazdego, kto wykonuje jakakolwiek pracę i zadeklaruje jakies wyznanie. Kazdy moglby oglosic, ze nie wykonuje części albo wszystkich obowiazkow sluzbowych, bo nie chce brukac sumienia, domagajac sie jednoczesnie calej pensji, bo niby czemu nie, lekarzom za odmowe wykonywania obowiazkow nic nie obcinają. Czemu tylko lekarze moga wypiać się bezkarnie swoje obowiazki i to nawet wtedy, kiedy pracuja w panstwowej, a wiec niby swieckiej, placowce? Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Moja płodność a religia lekarza 09.04.11, 09:15 Nigdy nie zdarzyła mi się podobna sytuacja, ale to pewnie dlatego, że nigdy nie korzystałam z państwowej służby zdrowia w tym zakresie. To ciekawe jak światopogląd zależy od miejsca pracy, jakoś wybitnie restrykcyjnie podchodzą do tematu pracownicy publicznych ZOZów, a tych dylematów pozbywają się w3 swoich prywatnych gabinetach. Oprócz zwykłej hipokryzji decyduje o tym presja opinii publicznej. prawda jest taka, że cierpią na tym najgorzej sytuowane pacjentki. Jak zwykle, te zamożniejsze sobie poradzą Odpowiedz Link Zgłoś
halev mam propozycję: 09.04.11, 16:01 Powinno się mieć prawo do odmowy sprzedaży: 1. noży 2. samochodów 3. orzeszków ziemnych 4. samolotów 5. i miliony razy "i tak dalej" No bo przecież każda z tych rzeczy może zabić (już narodzone) życie. Robienie zakupów wyglądałoby tak: tu kupuję tylko warzywa, bo sprzedaje wegetarianin, potem lecę na drugi koniec miasta, bo muszę kupić zapałki, a w sklepie obok mi nie sprzedadzą. Potem zasuwam w trzecie miejsce, bo tylko tam mogę kupić mięso / papierosy / cokolwiek innego. Fajnie, jak się mieszka w dużym mieście, bo jest dużo sklepów, więc można przy odrobinie wysiłku zrobić pełne zakupy. Gorzej mieszkać na wsi, gdzie jest tylko jeden sklep ;-) Wracając do tabletek: a jeśli kobieta jest chora np. na endometriozę, to taki lekarz / farmaceuta też jej nie przepisze / nie wyda tabletek? To może skutkować pojawieniem się torbieli, która z kolei może pęknąć i stanowić zagrożenie dla życia pacjentki. To jest ok i w porządku? I w zgodzie z przysięgą Hipokratesa? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: mam propozycję: 09.04.11, 16:12 Dodac nalezy, ze benzyna zabija - tzn moze wybuchnac, noi truje srodowisko, wiec zatrudnieni na stacji beda mogli odmowic jej sprzedazy, wiec z tym lataniem po miescie to bez przesady - raczej rowerem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mr.kev Re: mam propozycję: 10.04.11, 21:10 W ogóle to NAJPIERW niech wszyscy katolicy odmówią pracy w niedzielę, ok? A potem będziemy dyskutować o bardziej szczegółowych aspektach każdego zawodu i obostrzeń związanych z wyznaniem. Bo ta wspaniała religia ma jakąś wyjątkową słabość do koncentrowania się na sprawach związanych z seksem i polityką. W szczególności na kazusach nieopisanych w ich świętej księdze. Mam wrażenie, że to jakaś mania prześladowcza. Odpowiedz Link Zgłoś
halev Re: mam propozycję: 11.04.11, 10:41 mr.kev napisała: > Bo ta wspaniała religia ma jakąś wyjątkową słabość do koncentrowania się na spr > awach związanych z seksem i polityką. Moim zdaniem najgorsze jest to, że "katolicy" bardzo lubią się wpier... w cudze życie. I podejmować decyzje za wszystkich dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
halev Re: mam propozycję: 11.04.11, 10:42 bene_gesserit napisała: > Dodac nalezy, ze benzyna zabija - tzn moze wybuchnac, noi truje srodowisko, wie > c zatrudnieni na stacji beda mogli odmowic jej sprzedazy, wiec z tym lataniem p > o miescie to bez przesady - raczej rowerem ;) Z laczka zasuwam, z laczka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jedyny_zonk Moja płodność a religia lekarza 11.04.11, 13:57 Być może przeoczyłem, ale czy ów lekarz wskazał pacjentce najbliższe miejsce (gabinet, przychodnię) gdzie może otrzymać receptę na środek antykoncepcyjny? Chyba nie było tego w artykule. A zatem, jeżeli nie zrobił tego, to złamał prawo; jeżeli zrobił - to artykuł nie ma sensu. Lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta, gdzie ma się udać, jeżeli z istotnych powodów nie może pacjentowi pomóc. Poza tym ta pani mogła być szamanką druidów i widok biurka z drewna przyprawia ją o mdłości. O tym doktor nie pomyślał. Jest to zwykłą hipokryzją z jego strony by zasłaniać się klauzulą sumienia, a niech ktoś inny to zrobi. Jeżeli kobieta nie chce teraz mieć dzieci, to nie można ją do tego zmuszać, a co sumienia lekarza, to powstaje wiele pytań. Np. czy nigdy nie kłamie, nie zazdrości, nie osądza? Z tej jego ostentacyjnej postawy wynika, że jest albo świętym, albo obłudnikiem w białym. Odpowiedz Link Zgłoś