dziadek_hania
28.01.06, 04:14
wez sie w garsc kobieto! nie postepujac konsekwetnie sama z siebie robisz
ofiare. nie mow o wstydzie bo to smieszne, czym jest wstyd wobec twojej
tragedii. nie zyjesz po to, zeby byc nieszczesliwa i poniewierana, nikt na to
nie zasluguje. powinnas go zostawic(moze na jakis czas,moze da mu to do
myslenia), nawet jesli go kochasz, wspomnienie milosci jest lepsze niz
nienawisc, ktora w krotce ci dopadnie.
i nie mow o byciu dumna bo gdybys byla naprawde dumna nie dalabys sie
poniewierac. jestem wsciekla na ciebie i kobiety jak ty, mam wrazenie, ze dla
was istotniejsze sa pozory szczescia niz ono samo. A zycie ucieka...