Dodaj do ulubionych

Kobiece pióro

31.07.06, 17:16
To jest Miś na miarę naszych możliwości.
Obserwuj wątek
    • tekameka przecież tow. Szczukę zabił Maciek Chełmicki 31.07.06, 17:31
      krótko po wojnie - to ile ta Kazia ma lat???
      • zbujowachata Re: przecież tow. Szczukę zabił Maciek Chełmicki 31.07.06, 17:56
        Polemika !!!!!
        Na zadupiu Kazimiro to ty mieszkasz i wegetujesz
        /tak na zadupiu wygórowanych aspiracji i miernoty
        intelektualnej/ - szkoda tylko że parę wiosen próżnujesz
        i nic poza końcem swego nosa nie widzisz !!!!!
        A teraz pytanie - a jakaż to jest różnica dla
        człowieka wolnego i zwykłego średnio inteligentnego
        czy on mieszka w Mucznem czy w Stolycy to ten ze Stolycy
        twoim zdaniem z urzędu jest bardziej wartościowy a g-no prawda
        jak mawiał Ks. Tiszner - pokory tego nigdy w nadmiarze !!!!
        Old Hors.

      • pinokkio Re: przecież tow. Szczukę zabił Maciek Chełmicki 31.07.06, 23:25
        to było w innej bajce.
    • powerpuffgirl Re: Kobiece pióro 31.07.06, 17:46
      Pani Kazimiero, polecam zacząć przygodę z literaturą pisaną przez kobiety od
      Hélène Cixous i Luce Irigaray i nie pisać bzdur o zbytniej fizjologicznośi tej
      literatury.
      • zdanka1 Apel co do Filipiak!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.07.06, 18:06
        Obawiam sie ,z e Kazimiera Szczuka dawno je czytała bo spore kawałki jej
        ksiązki "Kopciuszek , Frankenstein i inne " są na ten temat.

        APEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Czy "Efka" albo ktoś kto ma teraz prawa autorskie do tej ksiazki mógłby
        wznowić "Absolutną amnezję " Izabeli Filipiak , cyzli najlepszą polską
        antyutopię od czasów "Na srebrym globie" Żuławskiego? Ksiązka została wydana
        w sladowej ilosci egzemplarzy w latach 90-tych , z bibliotek ją pokradli i nie
        ma jej w ogóle. Zresztą jeśli ktos jest zainteresowany sprzedażą, to ja bardzo
        chętnie odkupię tę ksiązkę - kontakt na forum.
        • krzytom Re: Apel co do Filipiak!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.08.06, 11:50
          książkę oczywiscie warto wznowić, ale jedno sporosotwanie: "Absolutna amnezja"
          miała dwa wydania.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Izabela Sowa?????????? 31.07.06, 18:04

      Oooo nie!!! Izabela Sowa "przyzwoitą literaturą drugorzędną"??? To nie jest
      trzeciorzędna nawet. Pamiętam jej cykl "owocowy", złożony z szeregu anegdotek w
      stylu gazetowo-forumowym. Ale nie to przesądza o czwartorzędności I. Sowy. Dam
      tylko jeden przykład, który sam za siebie powie: W tej książce, która opowiadała
      o studentach, cała intryga oparta była o pomysł, że pewien osobnik, fan gier
      komputerowych, wciąż siedział pod stołem i majstrował w wybebeszonym komputerze.
      Co on tam otóż robił? "Instalował nową grę"!!!! :-)))))))))))))))) ROTFL

      Taką oto logikę i wyczucie realiów reprezentuje I. Sowa. Gdyby przypadkiem
      wiedziała, że do instalacji gry nie potrzeba włazić pod stół i otwierać
      komputera, to cała fabuła by się jej sypła.

      Dziękuję za uwagę.


      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • oktawianc Re: Izabela Sowa?????????? 31.07.06, 20:03
        Wch, po prostu koleżanka mało jeszcze widziała... Ja często tak instaluję gry :)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Izabela Sowa?????????? 31.07.06, 20:11

          To znaczy jak? Oświeć mnie, może się czegoś nowego nauczę. Tylko nie mów, że
          chodzi o wymianę karty graficznej na mocniejszą... ;-))))

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • oktawianc Re: Izabela Sowa?????????? 31.07.06, 21:35
            Tp też możnaby na upartego zaliczyć do procesu instalacji :), ale mi chodziło o
            podłączanie kolejnego dysku ze wzmiankowaną grą, albo jeszcze lepiej obrazem
            płyty, z którego to dopiero nastąpi właściwa instalacja.
            A swoją drogą moja ciekawość siegła zenitu i aż przeczytam ową książkę :)
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 00:43

              Eeee... takie to nie instalacja... :-P ;-)

              Ta książka miała w tytule coś z jagodami chyba.

              → → → → → → → → → →
              Odkryjmy Białoruś!
              odkryjmybialorus.blox.pl
              • oktawianc Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 12:02
                To instalacja. Zaufaj mi, jestem fachowcem w tej dziedzinie. :)
                Herbatniki z jagodami? Dziękuję za naprowadzenie. Swoją drogą piękna kobieta z
                tej pani Sowy.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 13:53
                  Gdybyś codziennie instalował nową grę, też byś używał tej, hm, metody? 8-O
                  Ja bym sobie raczej kupiła nowy dysk i jeszcze z szufladką.

                  > To instalacja. Zaufaj mi, jestem fachowcem w tej dziedzinie. :)

                  Fachowcem w dziedzinie gier komputerowych?
                  Uf, uf!...


                  > Swoją drogą piękna kobieta z tej pani Sowy.

                  Zależy, które jej zdjęcie znalazłeś w googlach.

                  → → → → → → → → → →
                  Odkryjmy Białoruś!
                  odkryjmybialorus.blox.pl
                  • oktawianc Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 14:09
                    www.proszynski.pl/asp/autorzycd.asp?autor_id=3465
                    Nie, nie w dziedzinie gier komputerowych:), a pojęcie instalacji można rozumieć
                    dość szeroko, bo to szerokie pojęcie:).
                    Zresztą może coś źle zrozumiałaś we fragmencie tyczącym instalacji. Poza tym
                    jeśli miałbym czepiać się takich szczegółów, nie mógłbym oddawać się
                    przyjemności oglądania gwiezdnych wojen, chociażby. Te dźwięki przelatujących
                    statków w próżni, podobni jak i widoczne lasery... Nie wspomninając o
                    sumermanach itp, którzy radośnie miotają tysiąckroć cięższymi od siebie
                    przeciwnikami, jakby sama siła mogła do tego wystarczyć. Mam w pamięci taką
                    scenę, zapamiętaną z dzieciństwa(a konktretnie z bajki o He-man'ie;); malutki
                    gość łapie za palec dwudziestokrotnie większego od siebie wroga i rzuca nim
                    daleko... Zastanawiało mnie wtedy dlaczego ten duży, nie podniósł po prostu ręki :D
                    Jednak takie podejście do sprawy, odbiera przyjemność z oglądania.
                    A bronię(przynajmniej wstępnie) prozy pani Sowy, ponieważ spodobał mi się
                    fragment wzmiankowanej książki.
                    Pozdrawiam.
                  • oktawianc Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 14:13
                    A, no i gry komputerowe to wielki przemysł, więc nieźle by było być fachowcem w
                    tej dziedzinie, któraż to też bardzo szeroka jest. Dyski w szufladkach dawno
                    wyszły z mody, mało kto ma takie coś, więc użyteczność takiego rozwiązania
                    żadna. Zresztą nie wyobrażam sobie swego komputera ładnie poskładanego :), mam
                    do niego podejście ginekologiczne :)
      • ally Re: Izabela Sowa?????????? 01.08.06, 18:41
        nie gorsze to chyba niż fabuła w takiej np. Trylogii Sienkiewicza ;-)
    • ekaplastic Re: Kobiece pióro 31.07.06, 18:06
      spoty.blox.pl/2006/07/Ekaplastic.html
    • ca.ira Nie można by tak skracać myśli... 31.07.06, 19:53
      ..gdyż przed skróceniem ten cały wywiad sprawia wrażenie wielowątkowej papki,
      która dawno straciła smak
      wagabunda
    • yrzyk Głupia, chora... 31.07.06, 20:16
      ... baba, chora na przerost własnej wartości. Pani Szczuka widzi dwa światy-
      męski i damski.... nie ma dwa w jednym, jest jeden wspólny. W sumie to szkoda
      gadać... jest "trendy" itd...no właśnie, co DALEJ? Poprawne politycznie
      zidiocenie?
      • tintin007 Re: Głupia, chora... 31.07.06, 20:54
        widzę, że alergia na Kazię idzie w parze z nieumiejętnością czytania i
        skomentowania tekstu ANALIZUJąCEGO polską literaturę kobiecą!
        • oktawianc Re: Głupia, chora... 31.07.06, 21:37
          Ja nie dzielę literatury wg kryteriów płci. Wolę kryterium jakości...
          • tintin007 Re: Głupia, chora... 31.07.06, 22:04
            Słusznie. Ale dla usystematyzowania myślenia kategorie są czasem przydatne. A
            kategoria płci ma się równie dobrze, jak kategorie historyczne czy geograficzne.
            • oktawianc Re: Głupia, chora... 31.07.06, 22:19
              No cóż, co do zasady nie sposób się nie zgodzić. Jednak takie podziały(znaczy na
              płcie:) mają chyba największy sens w sporcie, a nie w sztuce...
              • antefiks mądra, cudowna! 31.07.06, 22:32
                Wszak cały tekst jest o tym, że właśnie różnica między sztuką męską a żeńską
                jest widoczna gołym okiem!! Jak można komentując tekst toczyć na jego boku
                dystkusję na temat który jest już dokładnie sprecyzowany:D

                Tak czy siak, to objawem kultury mężczyzn jest negowanie istnienia różnicy
                między literaturą męską a kobiecą, a objawem dyskryminacji twierdzenie, że w
                istocie jest to różnica jakości, nie płci...

                jak się mówi: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... dlatego prośba
                (którą już i pani Kazimiera Szczuka wypowiedziała w tym wywiadzie), aby:
                NAUCZYĆ SIĘ DYSKUTOWAĆ, CZYLI SŁUCHAĆ I PRZEMYŚLIWAĆ SĄDY ODMIENNE OD WŁASNYCH!
                • oktawianc Re: mądra, cudowna! 31.07.06, 22:45
                  Dyskusje forumowe mają to do siebie, że rzadko trzymają się narzuconego tematu.
                  Raczej płyną, że się tak wyrażę. Nie neguję Ci ja różnicy w literaturze
                  "męskiej" i "kobiecej", niewątpliwie jakiejś tam można dowieść, a już na pewno
                  nie twierdzę, że któraś jest lepsza lub gorsza. Takie wnioski są, zgoła dowodem
                  ZUPEŁNEGO BRAKU ZROZUMIENIA PRZECZYTANYCH POSTÓW ;p
                  Pozdrawiam.
                • oktawianc Re: mądra, cudowna! 31.07.06, 22:48
                  A i co do sztuki jako takiej, me niewprawne, szowinistyczne, męskie oko, nie
                  dostrzega jakichś specjalnych różnic między płodami kobiet i mężczyzn. Ale jak
                  już zauważyłem, spec ze mnie w tej dziedzinie raczej marny.
                  • antefiks Re: mądra, cudowna! 31.07.06, 23:05
                    tralala

                    umiem czytać cudze posty.

                    A poza tym to zauważam, że posty na forum pozostają w stałym kontakcie z
                    oplecionym przez internet światem, i nie są wolne od seksizmu, schematów,
                    stereotypów, lęków strachów i innych ograniczeń umysłu statystycznego
                    człowieka, przez co chcę powiedzieć tylko tyle, że nie wymykają się podanej
                    przez Panią Kazimierę Szczukę statystyce:D
                    • oktawianc Re: mądra, cudowna! 31.07.06, 23:23
                      Rozumiem, że przyznanie się do błędu to trudna sztuka ;p a tym razem błąd jest
                      niewątpliwy. Napisałem, że nie stosuję w ocenie literatury kryterium płci, tylko
                      kryterium jakości. Sporym nadużyciem jest uznanie, że kategorię - kobieta,
                      zastąpiłem kategorią - gorsze. To nawet nie jest nadużycie, to kompletne
                      nieporozumienie.
                      Posty na forum pozostają w stałym kontakcie z .... ponieważ taki właśnie jest
                      świat. Pełen schematów, seksizmu itd. Statystyki żadnej w komentowanym wywiadzie
                      nie zauważyłem.
                      • antefiks Re: mądra, cudowna! 31.07.06, 23:57
                        :/ No proszę nie wmawiaj mi takich rzeczy... Rozumiem, że przyznanie się do
                        błędu to trudna sztuczka;P Napisałeś, że chętniej widział byś podział podług
                        płci w sporcie niż w sztuce. Ja zaskoczony tym, że można jeszce dyskutować
                        fakty (bo podział na sztukę mężczyzn i kobiet jest faktem), włączyłem się w
                        dyskusję na forum.

                        Wmawianie ludziom, że nie rozumieją jest nieciekawą strategią i raczej
                        zniechęca do dyskusji. Mogę również napisać ostrzej: Tłumaczenie mi, że nie
                        rozumiem jest żenujące i co najwyżej mnie dziwi. Dyskusja o kulturze to nie
                        polityka, chociaż i tu, ten kto krzyczy głośniej i mówi bardziej autorytatywnie
                        przynosi zazwyczaj najwięcej szkody.

                        A czepiając się drobiazgów: Mówienie o społeczeństwie, jego preferencjach i
                        podziałach, zakorzenionych w ludziach schematach myślenia, uwarunkowaniach tych
                        blokad, tym, że wypływają one z wykształcenia, z pochodzenia i z wychowania to
                        już moim zdaniem przekazanie nam zinterpretowanych przez panią Kazimierę
                        Szczukę konkretnych statystyk (na temat społeczeństwa). Poza tym wyliczanie i
                        porównywanie ilości tytułów kobiecych i niekobiecych to statystyka.
                        • oktawianc Re: mądra, cudowna! 01.08.06, 10:43
                          Wmawianie ludziom, że nie rozumieją faktycznie zniechęca do dyskusji, a od tego
                          właśnie zacząłeś. Stąd moję pisane wiekimi literami słowa. Jako przytyk.
                          Co do dyskutowania faktów... Podział możesz sobie zrobić jaki Ci się żywnie
                          spodoba, nawet możesz sztukę podzielić na sztukę wysokich i niskich. To też
                          będzie fakt. Powtórzę raz jeszcze; ja takiego podziału nie robię. Dotarło?
                          O statystyce... Myślę raczej, że przekazana, jakże fachowa, interpretacja
                          społecznych preferencji itd, przez panią Kazimierę, to tylko i wyłącznie jej
                          odczucia wynikające z pewnych obserwacji. Do statystyki temu daleko.
                          Pozdrawiam.
                        • zdanka1 Re: mądra, cudowna! 01.08.06, 10:56
                          Nie lubię sie kłocić z ludźmi stojącymi po mojej stronie barykady, ale własnie
                          uciekając pzred stereotypem, sam tu ktoś w niego wpadł , pisząc:


                          >Tak czy siak, to objawem kultury mężczyzn jest negowanie istnienia różnicy
                          >między literaturą męską a kobiecą, a objawem dyskryminacji twierdzenie, że w
                          >istocie jest to różnica jakości, nie płci...


                          Róznica jakości nie jest zadnym objawem dyskryminacji, gdyz kolega najpierw
                          musiałby podzielić literature na męską i kobiecą, a potem powiedzieć, ze
                          kobieca jest z załozenia - gorsza, czego nie powiedział . Dobzre jest czasem
                          przeczytać, zanim wyda nam się, że usłyszymy po raz 100 to samo. Poza tym nikt
                          nie neguje róznicy miedzy literaturą "męską" a "kobiecą" (bo trudno jest
                          zanegować płeć , jeśli nei mówimy oczywiscie o tworacha`la Komornicka)-
                          zastanawia się raczej nad sensownością podziału na literaturę męską i kobiecą
                          w tzw. teorii literatury , jak sądzę. Nie zawsze istnieje sens mówić np. o
                          powieści - powieść kobieca , bo napisana przez kobietę czy powieść męska , bo
                          napisana przez męzczyznę. Nie kazda powiesć męska dotycvzy polowań na głupią
                          rybę na końcu swiata - chyba tego to juz nie tzreba tłumaczyć . Ja zresztą
                          uwazam, np. Gretkowską do pewnego momentu za autentycznego, koszmarnego
                          mizogina, co brzmi zabawnie w kontekscie mówienia o "kobiecej literaturze".
                          Krytyka feministyczna nie jest jedną i jedyną słuszną drogą interpretacyjną -
                          często tam, gdzie gender mógłby pomagać, feminizm zaczyna pzreszkadzać
                          interpretacyjnie, bo zbyt wiele postrzega w kategorii opozycyjnej, co też i
                          widać w tym krótkim twoim stwierdzeniu na temat gorsze-lepsze, uniwersalne-
                          kobiece. Ja takze nie lubię dzielić literatury na męską i kobiecą i jeszcze na
                          koniec wyodrębnić sobie w niej kategorii queerowych - dla interpretacji
                          lesbijek i gejów. To po prostu w pewnym momencie zaczyna dusić za gardlo jak
                          sznurek - chociaz nei przeczę, ze niekiedy to bardzo ciekawa interpretacja. No
                          własnie, neikiedy, co nei znaczy- zawsze:)
      • ezpa7z9 [...] 01.08.06, 03:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • iulius Re: Kobiece pióro 31.07.06, 23:42
      "Rzeczywiście kultura polska na tle Europy i świata jest nieciekawa,
      stereotypowa i wtórna."

      No i jak tu traktować poważnie kogoś, kto tak twierdzi?
    • wysokiktos ten mutant ma kompleks bycia kobieta :))))))) 01.08.06, 01:31
      ot co :))))))) Wszystkie dyskusje z jej udzialem jakie mialem okazje widziec
      (bylo ich zaledwie kilka, ale...) poruszaly sie w obrebie tematu "kobieta" albo
      "kobieta i ..." Ta pani ma kompleks nawet wobec kobiet pisarek (tych
      ustabilizowanych). Wysokie obcasy pasowaly by Szcuce jak swini siodlo.
      • toporowa To nie kompleks. To profesja. 01.08.06, 09:12
        Feminizm jest profesja, specjalizacja.
        Troche podobna do zawodu seksera w ubojniach drobiu.
        Jest to osoba, ktora sobie tylko znanymi sposobami odroznia plec kurczatek.
        I z tego sie utrzymuje.
        Tak jak feministka, ktora utrzymuje sie z rozpoznawania plci literatury i innych rzeczy.
    • grasshopper Szczuka 01.08.06, 08:24
      Trochę dziwna osóbka, ale bardzo ją cenie za otwartość, szczerość i odwagę!!!

      www.dynamiczni.pl
    • jaisis Re: Kobiece pióro 06.08.06, 13:24
      Moje wrażenia po przeczytaniu artykułu były zgoła inne. Wynika z niego, że
      literatura kobieca jest prosta, pogodna, etetyczna i ogólnie ładna (undskyld,
      jeśli zbytnio generalizuję).

      W związku z tym doszłam do wniosku, że moja twórczość w ogóle nie jest kobieca.
      Nie dość, że opisuję głównie facetów (jakoś tak bardziej mi odpowiadają) to
      jeszcze nie ma tam nic o zwykłych rozterkach życiowych. Może jestem też
      idealistką - u mnie miłość nie ma aspektu seksualnego.

      Nie zarzucicie mi za to braku feminizmu. "Trójca Przenajświętsza" polskiej
      polityki oskarżyłaby mnie o nadużycie taktyki wybielacza - pokazywanie czarnego
      białym. Ja nazwałabym to pokazaniem odcieni szarości w kwestiach budzących
      kontrowersje moralne.

      Kiedyś próbowałam opublikować to online, ale nikt nie przeczytał. Jeśli
      jesteście chętni, piszcie. Mogę reaktywować.
      • oktawianc Re: Kobiece pióro 09.08.06, 23:19
        Ładnie, zgrabnie, warsztatowo poprawnie, ale o co chodzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka