allexamina
10.04.07, 20:53
"I wygląda na to, że to właśnie sława polskiej kosmetologii doktor medycyny
Leon Luster pierwszy wpadł na pomysł promowania swoich kosmetyków znaną twarzą."
Huh?
Lillie Langtry (brytyjska aktorka, znana jako Jersey Lily) w 1882 roku dostala
ponad 100 funtow za promocje mydla Pears. Adelina Patti (slynna spiewaczka
operowa) rowniez promowala konkretna firme kosmetyczna w tym samym czasie.
Gwiazdeczki wodewilu czesto firmowaly szczegolnie kremy... W 1916 Mary
Pickford promowala produkty firmy kosmetycznej Pompeian Beauty. W latach 20
nagminnie gwiazdy i gwiazdeczki reklamowaly wszystko od papierosow po
kosmetyki. Oblepianie swoim zdjeciem tramwajow i autobusow okazalo sie pomocne
w ugruntowywaniu pozycji gwiazdy filmowej i wszyscy sie na to rzucili wlacznie
z mezczyznami (papierosy Chesterfield zrobily sie popularne tylko i wylacznie
dziecki Fairbanksowi). Powazne dyskusje na temat uzywania "star power" w
reklamach odbywaly sie w publikacjach przemyslu reklamowego pierwszej i
drugiej dekadzie XX wieku. W trzeciej dekadzie (latach 20.) faza teorii byla
juz dawno przeszloscia. To sie oplacalo i gwiazdom i przemyslowi. Szczegolnie
ze koszta sie nie licza bo narzut w kostetykach jest 300%...
Zeby nie bylo watpliwosci, te wszystkie historie odbywaly sie w USA nie w
Polsce. Takze Leon Luster nie uczynil nic nowego. Skopiowal po prostu to co na
swiecie bylo juz uznana metoda reklamy sprzedazy.