Dodaj do ulubionych

164 cm i 52 kg

20.05.07, 16:13
We wczorajszych Wysokich obcasach zamieszczono list młodej dziewczyny, która
podaje, że lubi swój okrągły brzuch, piersi... mimo,że inni uważają, że jest
jej za dużo.
Ma 164 cm wzrostu i wazy 52 kg............. Jej BMI ( wskaźnik masy ciała)
wynosi 19,5, czyli bliżej dolnej granicy prawidłowej masy ciała.
Czy ta waga jest za duża? Ile powinna ważyć dziewczyna wg obecnych kanonów
przy wzroście 164 cm ? 42 kg? Może czas na opamiętanie się nas- kobiet i
mediów, by nie promować sylwetki i postaw anorektycznych?
Obserwuj wątek
    • hermenegilda_zenia Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 18:02
      He. he - moja reakcja była identyczna. Odebrałam to jako list debilki ( można
      zamienić na idiotkę) będącej na najlepszej drodze do anoreksji i otaczającej
      się innymi idiotami próbującymi jej wmówić, że jest gruba.
      Sama ważę 55 kg przy 166 i uważam się za osobę dość chudą a w każdym razie
      normalnie zbudowaną. Dziwię się, że Wysokie Obcasy opublikowały takie androny.
      Jestem pewna, że było mnóstwo ciekawszych listów o niebo bardziej wartych
      zamieszczenia na łamach tego dodatku niż wynurzenia jakiejś psychicznej pannicy.
      • echtom Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 15:15
        Co za koincydencja - mam identyczny wzrost i wagę jak Ty. Nie uważam się za
        chudzielca, ale na pewno nie jest mnie za dużo, a koleżanki zazdroszczą mi
        figury.
      • dziewczynka1979 Re: 164 cm i 52 kg 26.05.07, 09:00
        ja przy wzroście 155cm ważę 53kg i nie jestem gruba niekórzy twierdzą nawet że
        jestem szczupła
        • nett1980 Re: 164 cm i 52 kg 26.05.07, 09:13
          To tylko swiadczy o tym ,ze puszystosc to tez kwestia psychiki .Ja mam 172 cm
          wzrostu , waze 55 kg jestem szczupla nie chuda .
    • ag-su Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 18:44
      Moja córka ma 164 cm i 53 kg (17 lat) i jest bardzo szczuplutka. Rozmiar 34
      jest często na nią za duży. Co za idioci uważają, że jest jej za dużo????
      Ludzie opamiętajcie się!!!!
      • b-a-lau Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 19:29
        Zgadzam się z paniami ta laska 164 cm i 52 kg to jakiś przykurcz psychiczny.
        Ona potrzebuje terapeutki i to szybko Tekst był tak nędzny jak pomyje po umyciu
        podłogi. Lala apeluje do ciebie zajmij się nauką bo pisanie takich głupstw
        szkodzi czytelniczkom
    • keine.bula Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 20:02
      No... Jak to przeczytałam to się wściekłam. Nie wiem gdzie ona ma te swoję
      mięciutkie uda i krągły brzuch. I gratuluje lasce znajomych którzy uważaja, że
      jest jej za dużo. Nie mam pytań. List miał chyba pomoc w samoakceptacji, mnie
      tymczasem zdołował.
    • zielona.kluska Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 20:08
      ten list też zwrócił moją uwagę. uśmiałam się, ze gazeta umieściła coś takiego.
      no kurde... też mam 164 cm wzrostu, tyle, że ja ważę prawie 70 kg (nie wiem ile
      dokładnie), ale to raczej ja mam krągłe uda, duży brzuch i biust... i to ja mogę
      powiedzieć, że "jest mnie za dużo"

      nie do uwierzenia dla mnie było, że wydrukowali takie androny !!!

      • malgozab Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 20:16
        Zareagowałam podobnie. Jednak to ciekawe doświadczenie: poznać szalenstwo oczami
        szaleńca.
    • slicznotkaa Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 20:33
      Ja ważę tyle samo i mam 175cm wzrostu, ale wcale nie jestem chuda ani nawet
      szczupła. Mam w paru miejscach po prostu tłuszcz. Kilogramy nie świadczą o
      wyglądzie, ale ich rozmieszczenie. Niektórzy mają lżejsze kości (ja pewnie
      takie mam i pewnie autorka listu też). Nie ma co doszukiwać się wszędzie
      anoreksji.
      • franx Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 21:25
        A ja mam za gruby paznokiec u nogi!!! No litosci, wdrukowujesz sobie w glowe
        jakies bzdury!!! Jak mozna tak mowic czy pisac???? Nie jestes chuda ani
        szczupla? To jaka jestes? Gruba? Otyla? A jaka jest dziewczyna wazaca 100 kg
        przy Twoim wzroscie? Sloniem? Pomysl!
        • slicznotkaa Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 17:38
          W niektórych miejscach jestem po prostu za gruba i widzę, że mam tłuszcz. Nie
          potrafię określić po cyferkach, czy jest gruba czy otyła, osoba ważąca 100 kg.
          To można stwierdzić patrząc na nią.
          • titta Re: 164 cm i 52 kg 24.05.07, 15:17
            Nawet szkielecik musi miec troche tluszczu, bo bez niego sie umiera.
      • malgozab Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 21:54
        "Ja ważę tyle samo i mam 175cm wzrostu, ale wcale nie jestem chuda ani nawet
        > szczupła".

        Oczywiście można być grubym ważąc 52 przy 172 cm; można być otyłym, mając 190 cm
        i 42 kg. Można też być pijanym po wypiciu litra wody niegazowanej i można być
        trzeźwym po opróżnieniu butelki wódki - zależy jak się komu wydaje. Ale umysł
        płata nam różne niespodzianki - jedną z nich jest zaburzone postrzeganie
        rzeczywistości.
      • kadanka Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 12:19
        no niespecjalnie sie gazeta wyczuciem wykazala drukujac cos takiego...
        zaakceptowala siebie, mimo ze wazy 52kg przy 164 cm wzrostu! niebywałe :DDD coz
        za odwazna i akceptujaca siebie osoba...
        a z 2giej strony to fakt, ze tluszcz jest lekki i wierze, ze mozna byc niezlym
        pączuszkiem przy takich - wydawaloby sie - modelowych wzroscie i wadze. moj
        brat ktory wyglada szczuplo, ma 180 cm wzrostu i 105 kg wagi! po prostu ciezkie
        kosci. wierze, ze to moze dzialac w druga strone - np autorka listu ma lekkie,
        drobne kosci, wąskie kolana przeguby itp, ale jednoczesnie jest tlustawa - bo
        to jest mozliwe.
        ale i tak list w swietle artykulow o grubaskach jest niedorzeczny i przerazajacy
        • bctw Re: 164 cm i 52 kg 24.05.07, 05:48
          Rzeczywiscie wszystko zalezy i tak naprawde mozna miec sporo tluszczu nawet
          bedac chudym(www.int.iol.co.za/index.php?
          set_id=1&click_id=117&art_id=nw20070510134549585C867938) i odwrotnie, ale
          jednak wiekszosc z nas jest przecietna i biadolenie nad czyms takim jest
          przesadzone.
      • fakara Re: 164 cm i 52 kg 22.05.07, 09:50
        No, na pewno jesteś grubasem. Daj spokój, jestem od Ciebie o 3 cm niższa i
        prawie 10 kilo cięższa i uważam, że wszystko jest ok - mieszczę się zresztą na
        tych wszystkich wykresach na zielonym polu, pielęgniarka szkolna powiedziała mi,
        że waga do wzrostu pasuje i na pewno nie uważam siebie za osobę "mięciutką"
        chociaż też nie za jakiegoś chudzielca - Ty na pewno z taką wagą i wzrostem masz
        niedowagę i to myślę, że sporą. Ja tam się cieszę z mojej stówki w biodrach i
        miseczki C, uważam, że kobieta musi mieć na czym siedzieć i czym oddychać.
    • dziewczyna-szamana Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 21:36
      hmmm cóż takie sa teraz kanony piękna, też się zastanawiam kiedy ta moda na
      odchudzanie minie to jest naprawde upokarzajace dla kobiet że gazety i reklamy
      mówią nam ile mamy wazyć
      to nie widziałyście tej reklamy Garniera gdzie laska pokazuje idealnie płaski
      brzuch i się zakrywa, żeby nikt nie zobaczył jej "fałdek" ?
      weszlam kiedyś na forum dla odchudzających się, poczytałam troche i się
      załamałam. pisza tam same nastolatki które oczywiście nadwagi nie mają, ale cały
      czas się odchudzają i jedna drugiej odpisuje "sorry jesteś za gruba"
      a i taka ciekawostka, wg tych wszystkich odchudzających się BMI kłamie. podobno
      prawidłowa waga wg nastolatek to poniżej normy BMI. ja tego nie skomentuję, po
      prostu podaję fakty ;/
      oczywiście nie zaczęłąm sie udzielać na tym forum, stwoerdziłam że wolę już mieć
      nadwagę (tzn mam prawidłowe BMI ale wg nich to chyba jestem kaszalotem i
      hipopotamem), niż tak wyprany mózg jak tamte dziewczyny
    • malgomalgo Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 23:51
      A ja mysle ze umieszczenie tego listu na łamach pisma bylo prowokacją ze strony
      zalogi, bo o tym problemie chyba powinno sie jednak wiecej mowic...

      Swoja droga to nie dziwię się że mlode szczuple dziewczyny wciaż się
      odchudzaja :( robią to bo nie mają dobrych przykladow z zewnatrz, a wrecz
      przeciwnie, ich matki, starsze siostry i kolezanki tez przezywają swoją
      wiecznie niedoskonalą sylwetką.. media wiadomo co promują (chudziny naprawde
      skrajne, jakze czesto niezdrowo to wyglada,brrr...) co ciekawe takie same
      wzorce (o zgrozo!) promowane są w pismach, czy reklamach dla dojrzałych kobiet!
      (Ciekawe skadinąd kto o tym decyduje, czyzby inne ,,dojrzałe" kobiety?)

      Moim zdaniem powinnysmy sie wszystkie zbuntowac (czas najwyższy!) i zbojkotowac
      ten wizerunek wychudzonej kobiety, promujac w zamian nieco krąglejsze,
      niekoniecznie od razu wybujałe kształty - nie chodzi o popadanie w skarajnosc,
      a jedynie o hołd dla zdrowej, naturalnej sylwetki, w ktorej tkwi przeciez nasza
      siła i kobiecosc, tylko trzeba to odkryc:) Fajnie by bylo zeby myslala tak
      wiekszosc kobiet, o ile piekniejsze byloby nasze (tak krótkie)
      życie...Pozdrawiam wszystkie Zdrowomyślące!!!

      Ps.Nie wiem jak Wam ale mi podoba się przesłanie kampani reklamowej Dove!!!
    • chainica Re: 164 cm i 52 kg 20.05.07, 23:54
      jedząc obfite śniadanko czytam obcasy.tez mam 18 lat ważę 65kg. chłopaka
      brak.duże piersi są. brzuch mam miękki,tak ze kiedys pan w autobusie zapytał
      który miesiąc ciąży.Bmi wysokie.
      kocham swoje ciało również i myślę o wszystkich moich rówieśniczkach i
      pieprzonej modzie na wykałaczki.
      • dota110 Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 00:09
        Ooczekajmy jeszcze troche to sie zmieni,minie moda na nieapetyczne chude
        wieszaki i wszystie chudzielce beda sie tuczyc zeby bardziej przypominac
        kobiete.Wbrew pozorom mezczyzni tez wola jak kobieta ma co nieco tu i tam,nie
        mowie tu moze o otylych kobietach ale wygladajacych apetycznie.
        • kadanka Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 12:25
          ja sie obawiam, ze takim idealem dla facetow jest typ brazylijki, czyli figura,
          ktora u nas wystepuje b. rzadko albo wcale - spory biust, kragly tylek, ale
          smukla talia i zgrabne nogi. a u nas to albo wieszaki bez biustu, bioder i
          talii, albo nieforemne pulpeciki. baardzo rzadki mozna zobaczyc kobiete z
          ladnym biustem, biodrami i widoczną talią
          • echtom Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 20:41
            Moja najstarsza córka ma taką "brazylijską" sylwetkę (może nogi niespecjalne,
            ale góra OK) - fakt, że bardzo się facetom podoba. Przy koleżankach-patyczakach
            (170 cm/50 kg) może uchodzić za kaszalota (161 cm/59 kg), ale na szczęście nie
            ma kompleksów.
          • titta Re: 164 cm i 52 kg 24.05.07, 15:16
            E tam, nie tak zadko (np ja mam). Tylko takie kobiety czesto sie wstydza
            (zupelnie niepotrzebnie) swojego wygladu i usiluja maskowac (a'la klocek)
            zamiast podkreslac. Inna sprawa, ze ubrania ciezko znalezc.
    • minkat BMI to bzdura 21.05.07, 14:11
      1-BMI zostalo wynalezione w latach 50-tych przez amerykanskie firmy

      ubezpieczeniowe. To bzdura. Jezeli BMI wezmie sie na powaznie, to wszyscy
      profesjonalni sportowcy maja nadwage. Starzy ludzie tez. Osoba o prawidlowym
      BMI, ktora niw uprawia sportu, moze w rzeczywistosci byc tlusta. Poza tym moze
      byc tez zagrozona przez choroby spowodowane przez tluszcz obrastajacy jej organy
      wewnetrzne

      2-zdrowie.onet.pl
      /1360489,2735,,,,po_co_cwiczysz_przeciez_jestes_chuda,fitness.html
      • mponia Re: BMI to bzdura 21.05.07, 14:51
        sama dzisiaj na gazeta.pl obliczylam sobie BMI i przy wzrośćie 169 cm i 52 kilo
        napisali ze mam nadwage i powinnam sie odchudzać.myśle że to troche nie tak,
        jestem szczupla nie za chuda nie za gruba ( taka w sam ra) a oni mi każa sie
        odchudzać!! znajomi mi wrecz mówia zeby przytyc
        • minkat Re: BMI to bzdura 21.05.07, 14:59
          J wg. BMI mam niedowage. Moi znajomi przestaja mi radzic, zebym przytyla i
          ogolnie podejrzewac o permanentne odchudzanie sie/anoreksje/bulimie gdy widza
          ile jestem w stanie w siebie wchlonac. Podobno tyle co facet ciezko pracujacy
          fizycznie:-P . Nie stresuj sie BMI. Jest zbyt wiele wyjatkow od reguly, zeby
          brac to pod uwage.
        • titta Re: BMI to bzdura 24.05.07, 15:08
          Chyba cos ci si pochrzanilo z tym liczeniem:)
          Sportowcy tez zwykle maja NIEDOWAGE i u nich jest to tolerowane.
    • macygray1 Re: 164 cm i 52 kg 21.05.07, 22:18
      Mam 164 cm i ważę 53 kg. Zmierzyłam BMI na gazeta.pl i przeczytałam, że mam BMI
      20, a to wskazuje na niską ilść tłuszczu w moim organizmie, moge mieć problemy z
      odpornością i powinnam przybrać na wadze. Jednak według obecnych norm, nie mam
      idealnej figury, bo nie jestem umiesnionym patyczakiem z dużym biustem.
      Dziewczyny z reklam itp. (choc wiem, ze ich figury nie wsytpuja w przyrodzie)
      narobiły mi takiego spustoszenia w głowie, że ciagle probuje sie odchudzic,
      mecze się i zamartwiam. Jem malo, ale nie udaje mi sie schudnac nawet tych 2 kg.
      Przed wyjsciem na plaze, czuje sie kiepsko. Teraz jestem na kolejnej diecie
      przedwyjazdowej. Kilka razy w życiu zdarzyło mi sie prowokowac wymioty. Mam
      pewnie jakies zaburzenia odzywiania, moze to kwestia tego, ze w liceum wazylam
      49 i trudno mi sie pogodzic z "przytyciem", kiedy poszlam do pracy. Kiedy jednak
      czytam taki list albo artykul, w ktorym ktos pisze, ze rozmiary ubran rosna z
      dekady na dekade i ze kiedys 36 bylo mniejsze niz dzis, noz mi sie w kieszeni
      otwiera. I juz nie chodzi o mnie. Jesli bede miala dzieci, jak beda
      funkcjonowac, jak corki uchronic przed anoreksja? W szczegolności, ze z moja
      obsesja zywieniowa, bedzie ciezko?
      Mysle, ze podczas redkacji listu pojawil sie glupi blad albo to prowokacja, ale
      bardzo duzo o nas mowi.
      • siostra.sister Re: 164 cm i 52 kg 23.05.07, 10:14
        macygray1 napisała:

        Mam
        > pewnie jakies zaburzenia odzywiania, moze to kwestia tego, ze w liceum wazylam
        > 49 i trudno mi sie pogodzic z "przytyciem", kiedy poszlam do pracy.

        Hej! Znam Twój problem. Ja też byłam chudzielcem w szkole (45kg/168), a potem po
        trochę zaczęłam nabierać. Teraz ważę 53kg i często łapię się na tym, że wydaje
        mi sie, że jestem za gruba i obtłuszczona. Ale te absurdalne myśli dają się
        odpędzić. Myślę, że trzeba umieć powiedzieć "stop" swoim paranojom! I trochę
        chcieć. No i po pierwsze pamiętać, że to nie tłuszcz/jego brak decydują o tym,
        jakie jesteśmy!
        Pozdrawiam!
    • vivian.darkbloom ten list to ściema! 22.05.07, 09:47
      ten list wygląda mi nie tyle na list dziewczyny na najlepszej drodze do
      anoreksji, co raczej na totalną ściemę. a może w druku jest jakiś błąd ;) i
      zamiast 52 miało być 62? mam podobne wymiary i moim zdaniem posiadanie krągłego
      brzucha i miękkich ud przy takiej wadze jest mało prawdopodobne.
      • kadanka Re: ten list to ściema! 22.05.07, 10:58
        Poza tym ten opis (zwlaszcza przy podanych wymiarach...) brzmi raczej
        pozytywnie: duze piersi, ktorych brak jest kompleksem tylu kobiet..., miękkie
        uda bybajmniej nie musza oznaczac grubych - po prostu nie sa kosciste, zylaste.
        czesto widzi sie dziewczyny z rozbudowanymi miesniami ud, zwlaszcza od roweru -
        to ja juz zdecydowanie wole miekkie. miekki brzuch tez nie musi oznaczac
        grubego, po prostu wystarczy ze nie jest zamorzony, ani wycwiczony na deske, a
        juz mozna powiedziec ze jest miekki. a wystaje czesto przez skrzywienie
        kregoslupa :)
    • titta Ja mam 164 cm i 52 kg wazylam i bylo tak: 24.05.07, 15:06
      To BMI nie ma nic do rzeczy jak na siebie patrzymy. Wszystko zalezy od...wieku.
      Mam 164 cm wzrostu. Jak mialam jakies 15-17 lat wazylam 50-53 kg (czyli te
      wspomniane 52). Mialam kobiece ksztalty. Patrzac w lustro podobalam sie sobie,
      a jednoczesnie przesladowalo mnie ze jestem GRUBA! Bo kolezanki mialy smukle
      uda, waskie , chlopiece biodra, wystajace obijczyki. Buly smukla i ladne. Ja
      bylam kragla! Pozniej przytylam do 55 i uslyszalam, ze robi sie ze mnie swinka!
      (coz nastolatki maja inny kanon piekna:). Kiedy zaczelam prowadzic swoj wlasny
      dom i jesc racjonalnie, powooolutku zeszlam do...49 kg. Myslalam: "no, lepiej
      ale nadal jestem gruba". Taki obraz siebie mi zostal. Nosilam 34 i zazdroscilam
      innym figury. Az pewnego dnia musialam pozyczyc spodnie od kolezanki, o ktorej
      zawsze myslalam "och, chciala bym byc ta szczupla". Spodnie oczywiscie wisialy
      na mnie! :)
      Od tego czasu minelo kilka lat. Dzis jestem starsza i waze jakies 55-56 i czuje
      sie z tym lepiej niz jak bylam nastalatka. A tak powaznie to mysle, ze dla 164
      czm wzrosy 52 kg to idealna waga (oczywiscie zalezy od typu szkieletu i
      rozmiaru biustu). Ponizej zaczyna sie juz straszyac :)
    • mejdo Re: 164 cm i 52 kg 24.05.07, 21:25
      Hm... mam 165cm i ważę 61 kg.
      Czy powinnam schować sie do szafy?? ^^
      A może zastosować dietę Cambridge?
      Co mi poradzicie?? XD
      • czikiriki Re: 164 cm i 52 kg 03.06.07, 18:56
        ja mam 168 i ważę 45 kg, zaraz ktoś mi powie że jestem anorektyczką, ale tu go
        zaskoczę i powiem że nie jestem. nie ulegam modzie na rozmiar XS tylko TAKA SIĘ
        URODZIŁAM! mam szybką przemianę materii i nic na to nie poradzę. nie uważam,
        żeby panie o wzroście 164 cm, które ważą 52 kg były brzydkie i za grube! Nic
        podobnego! Moim zdaniem wszystko jedno ile się waży byle być zadbanym. Nie
        mówię tu o przypadkach skrajnej otyłości czy anoreksji. Smuci mnie tylko to że
        dziewczyny o wadze 54 kg, które nie akceptują siebie wyżywają się na mnie.
        Porównują mnie to patyka itp. Ja im nie mówię że mają duży tyłek!
        • kadanka Re: 164 cm i 52 kg 04.06.07, 01:23
          kurcze, chcialabym zobaczyc laske o wazroscie 168cm i wadze 54 kg, ktora ma
          duzy tylek... to musi byc cos. czikiriki, szkoda ze nie dolaczylas zdjecia
    • kadfael Re: 164 cm i 52 kg 05.06.07, 21:37
      Niezrozumiałe i skandaliczne jest dla mnie, że w WO pojawił się taki list.
      Rozumiem gdyby był on przyczynkiem do jakiejś sensownej dyskusji. Ale sam list
      bez odrobiny komentarza... Zresztą w WO nieraz pojawia się taka "schizofrenia".
      Z jednej strony-mówi sie o anoreksji i bulimii, z drugiej-ile razy pokazuje się
      w dziale modowym lub w reklamach wychudzone modelki. Może w redakcji ktoś by w
      końcu pomyślał, że kobiety, szczególnie bardzo młode kobiety są bardzo często
      podadne na takie "sugestie".
      • saana Re: 164 cm i 52 kg 14.06.07, 16:21
        he he..ja
        mam 163 cm i waze 64 kg, mam 65 cm w talii ale calkiem solidne miesnie od
        biegania...i plywania..tamto to chyba jaja.
    • lolas95 Re: 164 cm i 52 kg 09.06.07, 08:31
      Hmmm...sama mam 167 i 55kg i jestem dość szczupła. A do tego mama powtarza ,że
      figurę i urodę modelek ma 2% kobiet i ja się z tym zgadzam.
      • glicea3 Re: 164 cm i 52 kg 12.06.07, 00:46
        A ja mam 165 wzrostu, ważę 68 kilo i kocham swoje ciało!
        Zawsze miałam problemy z wagą, byłam pulchnym dzieckiem i grubą nastolatką,
        będąc w liceum b. schudłam, ważyłam magiczne 53 kilo.
        W moim życiu jedzenie albo niejedzenie zawsze odgrywało ogromną rolę. W obliczu
        problemów życiowych zaczęłam się opychać, jadłam kompulsywnie.
        Było mnie już o 10 kg więcej niż teraz.
        Dopiero mój ukochany nauczył mnie kochać swoje ciało i traktować je z
        szacunkiem. Nie katować dietami ani nie męczyć obżarstwem. Dzięki temu schudłam
        10 kg i wiem, że mogę więcej. Myśle, że 62 będzie ok. Dużo, dla niektórych, co?
        A ja czuję się atrakcyjna jak nigdy.
        • internistka Re: 164 cm i 52 kg 21.06.07, 00:32
          Podawanie wagi i wzrostu i na tej podstawie ocenianie stnu zdrowia i sylwetki
          jest cokolwiek dziwne.
          Sama mam 170 cm i ważę 60 kg i nikt mi w to nie wierzy gdy mnie zobaczy. Mam po
          prostu tzw. sportową sylwetkę, czyli dużo mięśni. Moja przyjaciółka przy tym
          samym wzroście waży 5 kg mniej, ale nie wygląda na szczuplejszą.
          Każdy ma inną budowę ciała i podawanie wagi bez kontekstu jest totalną głupotą.
          Czy ktoś nazwałby Pudzianowskiego grubasem?
          Jako nastolatka, zanim zaczęłam ćwiczyć, miałam wg. BMI podobno niedowagę. Jak
          to możlwe, skoro byłam zdrowa, żarłam jak prosię i wszystkie wyniki miałam
          wzorcowe?
          • viinga Re: 164 cm i 52 kg 21.06.07, 04:16
            Zgadzam sie z toba, sama jestem bardzo szczupla, wrecz za chuda, niestety nie
            moge przytyc i tyle- taka moja przemiana materii. Kiedy powiem ile waze to
            wszyscy sie dziwia, ze na tyle nie wygladam, poprostu chyba mam ciezkie kosci.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka