dziewczyna-szamana
09.06.07, 14:14
właściwie to mój post nie bedzie tyle o samej Betty, co o tekście z
dzisiejszego WO oraz o serialach latynoskich w ogóle.
oglądałam kolumbijską wersję, co prawda było to dawno, ale serial był świetny !
czytając ten tekst mocno się zdziwiłam, aż zacytuje niektóre smaczki
po pierwsze: "brzydkie kaczątka zamieniają sie w łabędzie w typowych (...)
telenowelach. Biedna kobieta poślubia bogatego mężczyznę, ale marzy o innym,
biednym"... czy autorka tekstu obejrzała jedną telenowelę? bo mam wrażenie że
nie widziała ani jednej i bezmyslnie powtarza to, co usłyszała od kogoś.
to akurat jest totalna bzdura.
Kilka lat temu leciała dosyć ciekawa telenowela "miłośc inna niż mówią"
(oczywiśćie przeszła bez echa bo kto by w Polsce pisał o telenoweli) bohaterką
była Alicia, przy ktrej Betty to miss świata. Alicia była bardzo inteligentną
bestią. Dzięki świetnemu wykształceniu, inteligencji kierowała olbrzymią
agencją reklamową, radziła sobie świetnie. I nie wyładniała na końcu. Do
ostatniego odcinka była brzydka. Zachęcam również autorkę do obejrznia
"Kobiety w lustrze". Tu z kolei mamy Juliane Soler, równiez źle uczesana i
nieładnie ubrana. Dostała ona od zmarłej cioci lustro, dzięki któremu
przemienia sie w piękna Maritzę. Dziewczyna na początku szczęśliwa, z czasem
zaczyna sobie uświadamiać, że ładna buzia to nie wszystko. i w końcu wyjdzie
za ukochanego. nie jako Maritza, tylko jako brzydka Juliana. nie każda
telenowela latynoska pokazuje więc stereotyp opisany w artykule.
pominę drugie zdanie, o tym że biedna dziewczyna zawsze poślubia bogatego. aż
szkoda mi komentować takiej głupoty. zdarza się to w niektórych telenowelach,
ale nie w każdej jednej.
pozwole sobie zacytowac jeszcze jedno zdanie z tego tekstu: "W typowej (i
znowu wyraz typowa) latynoskiej telenoweli osiągnęłąby sukces i akceptacje
dzięki miłosci" i znowu bzdury !!!! otóz tytułowa kolumbijska Betty osiągnęła
sukces dzięki temu, że była bardzo inteligentna i świetnie wykształcona.
owszem, kochała się w pracodawcy, ale sukces zawdzięcza sama sobie, własnej
determinacji. mało tego , w Brzyduli pokazany zostal kontrast między Betty a
Patricią- ucieleśnieniem męskich marzeń. Betty była brzydka, ale bardzo mądra,
Patricia- miała w głowie totalny pustostan. Postać Patricii pojawiła się po
to, aby uwypulić inteligencje Betty. I własnie dzięki temu, Betty pzejęła
firmę. A dodam, że było jeszcze kilka takich bohaterek, które własną ciężką
pracą doszły do czegoś. Patrz Rocio, biedna wiejska prostaczka która założyła
własną szwalnię.
szkoda, że Polacy tak nisko oceniają latynoskie telenowele. nigdy jeszcze nic
pozytywnego o nich nie przeczytałam. Nie są głupie, skoro sa wysyłane na cały
świat, skoro kręci sie ich kolejne wersje (patrz Betty). Skoro cytowany
Gabriel Garcia Marquez wyraża sie o nich ciepło. Szkoda, że w całkiem
niegłupim tekście, pojawia się taka pogarda dla telenowel. Co oznaczają
pojęcia "typowa telenowela" ? Nie ma czegoś takiego, każda telenowela to inna
historia, inne realia. Nie są to arcydzieła, ale nie zasługują na pogardę.
Nie są wcale stereotypowe. pojawiają sie w nich homoseksualiści, ludzie
zarażeni HIV, piękności i brzydule, biedni i bogaci. Telenowele nie sa takie
złe, a już duzo lepsze od naszego M jak miłość.
ciekawe, czy kiedys przeczytam w gazecie normalny artykuł o telenowelach. taki
bez ironii, bez stereotypu "kicz dla emerytek" i bez bzdur.
może kiedys...