Gorset

07.01.08, 17:42
Jak widać amerykanom wszystko jedno nie ważna twarz, ważne, że się rozbiera.
    • tege Klasa striptizerki? 07.01.08, 17:59
      Dobre ;].
      Kobiety za mało czasu poświęcają na myślenie nad ubiorem? Żeby dobrze się
      prezentować muszą godzinami siedzieć przed lustrem? <LMAO>

      Tak to jest jak się ma sieczkę zamiast mózgu. Tylko po jaką cholerę z kimś takim
      przeprowadzać wywiad? ;]
      • kochanica-francuza Tege, a ty myślałeś 07.01.08, 21:26
        że kobieta to tak pięć minut i wygląda?

        Nie żeby się prezentować, tylko żeby wystylizować chód, gesty i mimikę, JEśLI CHCą.

        Nie jest to obowiązkowe.
      • kochanica-francuza Nie siedzieć, tylko ćwiczyć nt 07.01.08, 21:26
    • pamana Re: Gorset 07.01.08, 18:01
      Nie uwazam aby jej czegos brakowalo i chetnie obejrzalabym jej show.
      chociaz rozbieranie sie zawsze bedzie rozbieraniem ,wystarczy dodac
      wysokobudzetowa otoczke aby nazwac to wielkim slowem "Show ".

      Dita faktycznie zawsze jest wystylizowana ,ciekawe jak choruje czy tez z szminka
      na ustach ;-)z pewnoscia ma ciekawe i burzliwe zycie chociaz zawsze bedzie znana
      jako zona Mansona i ta co sie rozbiera.
      • sir.vimes Niezwykle interesująca 07.01.08, 18:18
        Konsekwentnie ceni przede wszystkim formę i wyznaję ja we wszystkich aspektach.

        Świetny wywiad!

        Wniosek zaś z niego taki - nieważne co się robi, ważne by robić to jak najlepiej.
        • lol76 Dita jest super 07.01.08, 18:26
          Ale w Polsce niestety ta kobieta nie bylaby niczym innym jak kur!wa.
          Taka juz natura tego barbazynskiego kraju...
          • dyngos Re: Dita jest super 07.01.08, 20:52
            tak, humanizm jest domena wlanie "barbazyncow" zwlaszcza w oczach
            takich cwokow jak ty.
    • soulworm Dita forever! 07.01.08, 18:48

    • xtrin Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 19:08
      Inteligentna, bardzo rozsądna kobieta. Spójna.
      • rikol Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 19:29
        Zartujesz czy naprawde tak myslisz?

        Mozna tylko pogratulowac artykulu. Czekam na kolejny, w ktorym prostytutka
        bedzie przekonywac, jaka ma fantastyczna prace i jak jej przyjaciolki zazdroszcza.

        Co maja czytac dziewczyny i kobiety, ktore maja w zyciu wieksze aspiracje niz
        rozbierac sie? Nasz Dziennik?

        Jesli to taka fantastyczna praca, to dlaczego robia to tylko kobiety?
        • malinoweciacho Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 19:37
          Chyba niewiele zrozumialas z tego materialu... Zapewniam Cie, ze
          dziewczyny o aspiracjach wiekszych niz rozbieranie sie czytaja ten
          wywiad z zaciekawieniem.
        • alicjads Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 19:39
          Wywiad moglby byc jeszcze ciekawszy moim zdaniem. I starac sie
          pokazac rowniez "cienie" tego zajecia.
          A nawiasem owiac mezczyzni tez "to" robia przeciez, wiec moze to
          jednak ciekawa praca ;) ?
        • sir.vimes Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 19:56
          >
          > Jesli to taka fantastyczna praca, to dlaczego robia to tylko kobiety?

          A co to za głupie pytanie?

          Po pierwsze nie tylko - po drugie pielegniarkami też są w większości kobiety. I
          co - głupia to praca, naganna?

          Tu nie chodzi o to, ze ta pani sie rozbiera za pieniądze (poza tym gra zreszta w
          filmach i teledyskach) - tylko, że ze stylizacji swojego wyglądu, z formy
          zrobiła rodzaj idei. Można to potępiać - ale jest to niezaprzeczalnie
          interesujące - ona nie udaje, ze jest naturalna, jak głupiutkie silikonowe
          gwiazdki. Ze swojego rozbierania się, z wystylizowania czyni sztukę.

          Swoja drogą Wo to nie żaden poradnik dla dziewcząt mających takie czy inne
          aspiracje tylko pismo mające przybliżać między innymi sylwetki nietuzinkowych
          kobiet.
          • rikol Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 20:13
            Policz sobie, jakie sa zarobki w kobiecych zawodach, a jakie w meskich
            (podpowiem - meskie zawody sa duzo lepiej platne i mezczyzni strzega do nich
            dostepu jak oka w glowie; przyklad: ukladanie cegiel na budowie i prace
            wykonczeniowe).

            Po drugie, jest irytujace, ze kobieta ma szanse sie przebic tylko pokazujac
            cialo. Kobiecie najlatwiej zrobic kariere 'cialem', bo wtedy nie musi konkurowac
            z mezczyznami (ktorzy sa oceniani dwa razy lepiej, byly juz na ten temat
            badania). Kobiet na najwyzszych stanowiskach jest tylko kilka procent, podczas
            gdy stanowia wiekszosc w populacji. To, co robi ta pani, to tez wpisuje sie w to
            zjawisko. Nie pokazuje sie kobiet madrych, na najwyzszych stanowiskach (tym
            samym nie inspiruje sie malych dziewczynek na zasadzie 'tez chce taka byc', nie
            pokazuje sie im mozliwosci). Wciska sie sie za to dziewczynkom i kobietom, ze
            jesli beda sie malowac i chodzic na wysokich obcasach, to fortuna sama do nich
            przyjdzie (w postaci ksiecia na bialym koniu).

            Jesli rozbieraja sie mezczyzni, to zwykle tylko dorabiaja w ten sposob i nie
            jest to ich sposob na zrobienie kariery.
            • sir.vimes Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 07.01.08, 20:21
              > Jesli rozbieraja sie mezczyzni, to zwykle tylko dorabiaja w ten sposob i nie
              > jest to ich sposob na zrobienie kariery.

              Tu się mylisz.

              Na dodatek większość striptizerek pracuje tak jak najkrócej może i żadnej
              kariery nie robi - raczej wstydzi się swojej pracy.

              Dita - odwrotnie. Ona nie rozbiera się "bo tylko to potrafi", nie wstydzi się.
              Jej praca to rodzaj eksperymentu na własnym ciele - na dodatek idea jest całkiem
              feministyczna.

              Porownaj z nią te wszystkie pozujące w pisemkach typu Playboy panie, które
              wilekim głosem zapewniają , ze ich celem jest prawdziwa ( czyli nie naga, w
              domyśle) sztuka itp; te wszystkie silikonowe gwiazdki, które podkreślają swoja
              "naturalność" (bo wszczepić sobie kilo botoksu i wyciąć kilka żeber to
              oczywiście szczyt naturalności). Dita odwrotnie - mówi wprost, że NIE JEST
              naturalna, że cały jej wygląd jest kompletnie sztuczny, totalnie wystylizowany.

              To niezwykle cenne stanowisko w czasach gdy kobieta powinna wydać pół pensji o
              kosmetyczki i siedzieć z trzy godziny w łazience wyrywając , tuszując, malując ,
              ukrywając by zyskać miano "naturalnej".

              Poza tym - to bardzo inteligentna dziewczyna.

              może przeczytaj wywiad jeszcze raz, nie koncentrująć się na tym, ze
              striptizerka, że się rozbiera itd?
              Może doczytasz się tego co ja? A może jeszcze czegoś innego?

              • kkrolewna Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 08.01.08, 02:24
                >Porownaj z nią te wszystkie pozujące w pisemkach typu Playboy panie,

                akurat ta "pani", jak sie wyrazasz, miala kilkadziesiat sesji w
                playboyu
                czy w polsce mieszkaja same takie debile jak wy...?
                • sir.vimes Re: Ciekawy wywiad z ciekawą osobą. 08.01.08, 13:08
                  A nauczysz się czytać ze zrozumieniem, specjalnie dla mnie?

                  Ta pani rozbiera się bez hipokryzji - nie udaje, że "chciałaby, a boi się"; nie
                  udaje, że to drabina do bycia kimś innym - aktorką, piosenkarką , kimkolwiek.
                  Aktoreczki rozbierające się "tylko ten jeden raz" rozbierają się po dulsku;
                  wyrażają zgodę na "przymus" pokazywania gołego tyłka mimo , że deklarują niechęć
                  do tego.

                  Ona pokazuje pupę bo taki ma właśnie cel - nie widzisz różnicy czy tylko udajesz?

    • kamil40armia Niestety ale w kraju... 07.01.08, 19:48
      pełnym dewotów tkwiących w średniowieczu ta Pani nie ma szans. A szkoda, bo
      wypowiada się ciekawie i inteligentnie. Szanuję to co robi i chciałbym to kiedyś
      zobaczyć.
    • aniorek Re: Gorset 07.01.08, 20:17
      Fajna jest. Podoba mi sie ta jej dbalosc o wszystkie szczegoly, no i nie
      wyglada, jakby sie zatrzasnela w solarium (Pamele i inne takie). Wyroznia sie na
      plus. :) A to, ze robi to, co robi? Ktos musi. :D
      • kamil40armia Re: Gorset 07.01.08, 20:38
        >A to, ze robi to, co robi? Ktos musi. :D

        Ale ona wcale nie wygląda na kogoś kto robi to z musu :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Gorset 07.01.08, 20:33
      Fajnie że pojawił się WO ten wywiad. Ciągle zapominałem jak Dita się nazywa.
      Był o niej rewelacyjny krótki dokument na discovery - a powiedzieć o niej że się
      rozbiera do rosołu to jak powiedzieć o mistrzach sztuk walki że się biją.
      • rycerzmowiacyni Re: Gorset 07.01.08, 21:05
        To zwykła pornogwiazda, szmatka sadomaso tu filmiki:
        www.redtube.com/8407
        www.redtube.com/8408
      • latouche Re: Gorset 09.01.08, 00:36
        Tez ogladalam ten minireportaz, bardzo mi sie podobal.
        Kobieta jest piekna, ma styl, nie ma w sobie ani odrobiny wulgarnosci.
    • nie_jestem_tofik raczej niespójna... 07.01.08, 21:02
      Nie wiedzialam ze byla zoną mansona. ale przynajmniej wiem juz na kogo sie ten
      komercyjny trol stylizował.
      Swoja droga jak laska tak sobie ceni styl to ciekawe jak wytrzymała w łóżku,
      gorzej: rano (bo bez makijażu) z tym....wrr..chorym facetem
      dla mnie to niespójne.
      a moze brakło kaski?
      • andapka Re: raczej niespójna... 07.01.08, 22:37
        ta bo mensona dobrze znasz ze chory? paranoja, ona sie rozbiera, robi to perfekcyjnie, ma klase, i nie jest prostytutka, takie dziwne? zawod ktory sprawia satysfakcje nie uwłaczając godności? bo jej jakos nie przeszkadza,
        podobal mi sie wywiad
        • pochodnia_nerona Re: raczej niespójna... 07.01.08, 22:50
          Tak, ten jej cały feminizm ma się objawiać tym, że się rozbiera i to lubi. Niech się rozbiera, skoro to lubi, oczywiście. Tylko, mówiąc, że nic innego nie będzie robić, powołuje się na jakieś gwiazdy typu Madonna, argumentując to w stylu "wiek się ich nie ima". Jednak striptizerka, nawet najbardziej utalentowana i twórcza, to nie piosenkarka, która żyje ze śpiewania, a w teledysku wygładzi sobie to, czy owo, na plakacie dzięki programom komputerowym będzie wyglądała na 28 lat, a choćby miała i 100, to fani będą kupowali jej płyty. Striptizerka pokazuje wszystko, a niestety, ciało się starzeje, choćby nie wiem, jak o nie dbać. Po pewnym czasie i piękne ciało Dity się zestarzeje, mięśnie zwiotczeją, skóra się pomarszczy. Nikt (może poza jakimiś zboczeńcami) nie będzie chciał oglądać 60-letniej striptizerki. Ciekawe, co wówczas zrobi.
          Niestety, niektóre kobiety, koncentrując się na własnym wyglądzie, nie myślą o upływającym czasie. Nie widzicie, że Dita to w gruncie rzeczy niewolnica patriarchalnego systemu społecznego? Jaki to musi być koszmar, mieć pomalowane paznokcie nawet wtedy, gdy się wychodzi po bułki do sklepiku.
          • latouche chyba czytalismy inne wywiady :) 09.01.08, 00:31
            albo niedokladnie go przeczytales/las. Ona mowi o tym pod koniec rozmowy, i
            doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze sie zestarzeje, ze to tylko jeszcze
            "jakis czas". Napisala ksiazke o historii burleski, pisze nastepna, zajmuje sie
            - czy tez planuje sie zajac szkoleniem mlodszych dziewczyn. Z pewnoscia potrafi
            na siebie zarobic nawet kiedy jej cialo nie bedzie juz tak apetyczne jak teraz :)
            Poza tym bardzo mi sie podobal i wywiad, i sama Dita. Jest piekna i milo na nia
            popatrzec.
          • kroof Re: raczej niespójna... 11.03.08, 21:01
            Żartujesz? Jaki koszmar? Ja to uwielbiam! Gorsety, pończoszki...Dobrze być
            kobietą :))))
    • jasminne1 Re: Gorset 07.01.08, 23:06
      Ciekawy wywiad. Dita oprócz tego, że jest piękną, stylową kobietą, ma też coś do
      powiedzenia i pokazania dziewczynom. Dlaczego wszystkie musimy wyglądać jak
      Paris czy Britney czy o zgrozo Doda? Trening przed lustrem uczy pewności siebie,
      świadomości własnego ciała, a wystylizowany ubiór i niebanalne dodatki potrafią
      zdziałać cuda! Bardzo podoba mi się u Dity, że stawia na kobiecość, własny styl,
      klasykę, a nie sztuczność, solarium i tandetę.
      • sir.vimes Re: Gorset 07.01.08, 23:12
        Wiesz, odbieram to inaczej - ona nic nie narzuca, nie odradza, nie tłumaczy, że
        ""jestes tego warta" - mówi o sobie, o swojej stylizacji jako przedmiocie
        eksperymentów, o swoim wyglądzie jako sztuce.

        To nie jest przepis na kobiecość - to jest przepis na Ditę.
        • malyflowers Re: Gorset 10.03.08, 22:52
          > To nie jest przepis na kobiecość - to jest przepis na Ditę.

          zgadzam sie z powyższym stwierdzeniem - każdy może odbierać kobiecość wg.swoich
          schematów/przyzwyczajeń/wzorców z dzieciństwa - dla jednego kobiecość jest
          matczyna, ciepła i wyrozumiała dla innego odwrotnie :))
          dite można podziwiać za np. lansowanie własnego stylu, odwagę, konsekwencje itp
          dla mnie osobiście trochę sie zniewoliła swoim wizerunkiem - ja czasem lubie być
          nieperfekcyjna i np. w byle jakiej fryzurze i ciuchach wyjść po chleb czy
          zwyczajnie sie poobijać w mieszkaniu :))
    • vasc Gorset 08.01.08, 01:28
      Szkoda, że nigdy nie wystąpi Klecholandzie. W polsce nigdy nie miala by szans na rozwoj takiej pasji. Co najwyzej moglaby byc swieto.. cichodajka.
      • paero123 Re: Gorset 09.01.08, 12:56
        Była w Wwie w grudniu 2007, gdzie wystąpiła na imprezie z okazji 15-lecia
        polskiej edycji Playboy'a.
    • grenzik Gorset 08.01.08, 02:54
      Pojawienie się Pani von Tesse w polskich mediach bardzo mnie zaskoczyło.
      Podobnie mocno poczułem się zawiedziony reakcją forumowiczów. (Oczywiście mam na
      myśli pewną średnią, czy też wypadkową, jakby tego nie nazwać, zebranych
      dotychczas wypowiedzi). Skojarzenia z "prostytutką chwalącą swój fach"
      (parafrazując jeden z post'ów) i komentarze sprowadzające temat do epatowania
      nagością (niestety nazbyt częstego w dzisiejszej erze show-buisness'u) świadczą
      jedynie o braku znajomości tematu. Proszę przyjrzeć się jak odległe są kreacje
      Dit'y od niemalże pornograficznego charakteru erotycznych kreacji powszechnie
      promowanych gwiazd estrady. Gorset ? "Erotyczna zbroja" (taki własny żart
      językowy - kabaretki, cięższe obcasy, te ujęcia w kielichu szampana) ?
      Stylizacja przywracająca na myśl czasy, gdy kobietom zaledwie pozwolono wprost
      ukazywać swoje ciało... Przecież to daje do myślenia. No chyba, że ktoś reaguje
      swoim niewyżytym libido, a nie intelektualnie uzasadnionym poczuciem estetyki.
      Przepraszam za złośliwość. Przyznaję, że wypowiedzi zawarte w wywiadzie mogą
      wydawać się płytkie, ale spróbujmy choć przez chwilę potraktować to jako sztukę.
      Może nie nazbyt górnolotną, za to szczerze oddaną nieuniknionemu aspektowi
      naszej cielesności. Przy takim podejściu Dita von Tesse daje nam jakże potrzebny
      łyk świeżego powietrza w zaśmierdłej atmosferze taniej nagości i innych Dorotek
      Rabczewskich.
    • lynxu Kobiecość kobiet 08.01.08, 04:35
      To mi się podoba u tej pani... gorset, szpilki, pas do pończoch, miła
      spódniczka... tak ja postrzegam kobiecość. Niestety moja Pani nie chce nosić
      tych rzeczy (no może poza szpilkami) a dla mnie to uosobienie kobiecości.
      Chciałbym żeby takie rzeczy nosiła na codzień... wtedy bym miał na nią ochotę
      nie tylko kiedy wyjdzie spod prysznica ale w sklepie, w kościele, na spacerze...
      w każdym momencie i to nie znaczy, że wszędzie mamy uprawiać seks ale super
      byłoby uczucie, że wciąż bym czekał aż znów to zrobimy, pragnąbym jej, pożądał,
      wprowadziłoby to tę odrobinę namiętności, która jest tak ciekawym zjawiskiem.
      Mówią, że to niewygodne i tak dalej no i w sumie nie mam prawa się dziwić, że
      się upierają przy jeansach itp. ale cóż.. mam takie marzenie i pozostanie to w
      sferze moich marzeń/fantazji do końca mych dni
      • lol76 lynxu 08.01.08, 13:14
        Jezli nie chce to znaczy ze nie czuje sie (lub nie czulaby) w tym
        swobodnie. Musisz powoli przekonywac ja ze ciebie to pociaga i ona
        bylaby dla ciebie najseksowniejsza na swiecie. Podejrzewam ze za
        duzo o tym nie rozmawiacie... wspomniales to moze raz lub dwa, ona
        uznala to za absurdalne i tyle na ten temat. Prawda jest taka ze
        oboje nie wiecie co drugie o tej sparwie sadzi... On nie wiem jak
        coe te klimaty ruszaja i sama mysli ze zakladajac ponczochy
        wygladala by jak idiotka, natomiast ty jej tak naparwde nidghy nie
        wytlumaczylkes ze masz na ten temat pie..a.
        Podobnie bylo z moja kobieta. Zajelo nam to duzo czasu i teraz
        patrzac wstecz wiem ze moiglbym to wsdzystko zorganizowac szybciej z
        wlasciwym podejsciem. Rezultat jest opbecnie taki ze ma ona w
        szufladzie pelno roznych rzeczy ktore ja uweilbiam a ona czuje sie w
        nich ok (co bylo nie do pomyslenia).
        Musicie tez oboje zrozumiec ze bielizna jest dodatkiem do lozka i ma
        ogromy wplyw na zycie seksualne niektorych par (nei mowie ze
        wszystkich). Gosrety i inne pirdoly nie sa zadna perwersja czy
        zboczeniem i powie wam to kazdy seksuolog.
        Rada: rozmawiaj na ten temat ze swoja kobieta.
    • panikira Gorset 08.01.08, 08:16
      A ja podziwiam Dite. Właśnie za konsekwencje w kreacji. To
      faktycznie nie jest ani tanie ani łatwe. Dla większości z nas,
      obecnie najważniejsza jest wygoda. Gdzieś zatraciłysmy swoją
      pierwotną kobiecość. Nawet perfum używamy unisex :)
      Podziwiam ja też za to, że z rozbierania sie uczyniła sztukę.
      Bo moi drodzy,burzący sie, pruderyjni forumowicze - sztuką jest
      pokazanie piękna ludzkiego ciała. W tym przypadku ciała kobiecego.
      Zachwycamy sie Wenus Boticcellego ale już zdjecia w Playboyu nas
      oburzaja - a niby dlaczego?
      Acha - jeszcze jedno - to, że ktoś się rozbiera dla widzów nie
      znaczy, że jest prostytutką. Zresztą - co tak naprawdę złego jest w
      byciu prostytutką ?
      • sir.vimes Re: Gorset 08.01.08, 13:13
        sztuką jest
        > pokazanie piękna ludzkiego ciała. W tym przypadku ciała kobiecego.

        Szkoda tylko , ze nie zrozumiałaś - Ditta nie pokazuje "ludzkiego ciała",
        pokazuje idealną stylizację, totalnie sztuczne show. Bardzo dalekie od ludzkiego
        piękna. Z załozenia(jej założenia) podziwiamy w niej cywilizację, wszystko to co
        zrobione - nie ludzkie ciało.

        Dita jest bardzo daleka od "naturalnej kobiecości" - jest kobietą - konstruktem.
        Zauważ, że podkreśla to - że być Dittą to droga zabawa.

        • panikira Re: Gorset 08.01.08, 13:38
          Wg mnie Ditta pokazuje to jak rozumie kobiecosc. Dla niej jest to
          okreslona stylizacja - poprzez ubior, zachowanie. Gra cialem. Mniej
          lub bardziej ubranym. Pokazuje jak fascynujaca moze byc kobiecosc.
          Nie cialo soute - ale cialo w okreslonym kontekscie.
          Zgadam sie, ze w tym przypadku stylizcja jest rownie wazna jak
          obiekt do ktorego sie odnosi.
          • sir.vimes Re: Gorset 08.01.08, 14:19
            Moim zdaniem przede wszystkim pokazuje jak fascynujaca moze byc stylizacja -
            czyli , że fascynujące nie jest ciało ale to jak je "usztucznimy", ucywilizujemy.

            Zauważ, jakie znamienne jest to, że niemal nic nie mówi o ciele jako takim
            (tylko o mimice) - mówi o strojach, makijażach, cekinach, dodatkach... Ciało
            jest mało istotnym elementem tej układanki - koniecznym, ale jednak mało istotnym.

            To nie jest kolejne wyznanie o tym "jak być kobietą".

            Ditta podkreśla moc stylizacji, siłę zmian - tu nie chodzi o bycie "kobietą"
            tylko potencjał bycia kimkolwiek. W jej wizji ciało poddaje się umysłowi - bo to
            umysł kreuje image i nagina ciało do swojej woli.

            Wszystko zaczyna - i kończy sie - w głowie. I dlatego show Ditty jest bardziej
            ekscytujący niż najpiękniejsze ciało debiutantki-striptizerki, obiektywnie
            bardziej atrakcyjnej i seksownej.

            • kadanka Re: Gorset 08.01.08, 19:17
              ale tak przy okazji sklada sie, ze dita ma DOSKONAŁE ciało :)
              • sir.vimes Re: Gorset 09.01.08, 09:54
                Ale to już insza inszość :).

    • drinkit Re: Gorset 08.01.08, 10:24
      Dziwne, ze ten artykuł wzbudza w Was tyle negatywnych emocji. Oby
      więcej takich kobiet, na mieksce siliknowych blondi.
      Dita przenosi widzów w swiat starych filmów, nienagannie
      wystylizowanych kobiet, cięzkich perfum i pereł. Ja to kupuję.
      • naturelovers Re: Gorset 08.01.08, 17:14
        I super! Jest popyt, jest podaż. Ja pass.
    • szafaczarownicy Gorset 08.01.08, 17:18
      Kilka tygodni temu, próbując stwierdzić, jak daleko na Ditę von
      Teese wpłynęła Betty Page, natrafiłam na wywiad, którego udzielała
      bohaterka artykułu oraz jej były mąż. Chyba nigdy nie widziałam
      bardziej niedobranej pary. Oni sprawiali wrażenie, jakby byli ze
      sobą na siłę. Może się mylę, ale takie było moje pierwsze odczucie.
      A tak poza tym Dita ma klasę.
    • claratrueba Gorset 09.01.08, 09:05
      Jakoś wam umknęło, że ta pani napisała i pisze książkę. Rozbiera się- piękne
      kobiety uwielbiają pozować, rozkoszować się pożądaniem i zachwytem, który
      wzbudzają w panach, zawiścią w paniach. Toż "Wenus zwycięska" Canovy to Paulina
      Bonaparte, siostra cesarza. A bycie zadbaną "zrobioną" kobieta po prostu sie
      opłaca. Tak jak eleganckim mężczyzną. Inaczej jest sie obsługiwanym w sklepie,
      banku, urzędzie. Szarmanccy mężczyźni otwierają drzwi damom, nalewają im płyn do
      spryskiwaczy, żeby sobie lakierowanych paznokietków nie połamały. Tak jest i
      będzie. Dobry wygląd oznacza lepsze lepsze traktowanie, dobrze sie kojarzy. Jak
      chcecie to zmienić to nie opowiadajcie bajek o PIĘKNYCH królewnach i
      królewiczach, Kopciuszkach itd. Stąd bierze sie ocenianie po wyglądzie. Tak samo
      jak osoba zaniedbana jest oceniana jako niechlujna, leniwa i mało inteligentna.
      "jak cię widza tak cię piszą"- stare, ale czy nie słuszne przysłowie?
      • latouche Re: Gorset 09.01.08, 18:25
        Mnie nie umknęło, bo jakoś mam nie wiedzieć czemu nawyk czytania ze zrozumieniem.
        Tekst o lakierowanych paznokietkach mnie zabił smiechem :D Nie wiem jak Ty, ale
        ja nie lubię być traktowana jak chińska damulka o połamanych małych stópkach,
        tuptajaca malenkimi kroczkami za reszta swiata.
        A co do sklepu czy banku, to IMHO powinni byc grzeczni, niezaleznie od tego czy
        klient ma paznokietki czy nie ma. Jakby ktos był dla mnie niegrzeczny w takim
        miejscu to bym zmienila bank /sklep lub / i napisala skarge. Oni tam sa od
        obslugi klienta, a nie od oceny mojej urody.
        • dita.von.teese Re: Gorset 09.01.08, 18:55
          nie da sie ukryc(widzac moj nick:) ze Dite uwielbiam, - za jej styl, wdziek, co
          oczywiste, za ujecie erotyki w nie wulgarny a ciekawy sposob, za konsekwencje w
          dazeniu do celu zalozonym juz w dziecinstwie.
          • antonina102 Re: Gorset 10.01.08, 15:09
            tak,a tu prezentuje te mało wulgarne ;)

            www.redtube.com/8407
            www.redtube.com/8408
            • dita.von.teese Re: Gorset 10.01.08, 15:45
              wiesz, jak sie uprzesz to byc moze znajdziesz filmiki lub zdjecia samej Marilyn
              Monroe, wulgarne jak na tamte czasy, bo do takich tez pozowala, ja jednak mialam
              na mysli inne 'wystepy'dity, inne jej wcielenia;)
            • winniepooh Re: Gorset 10.01.08, 21:55
              Filimik z czarnym dildo jest zajefajny :))
        • claratrueba Re: Gorset 09.01.08, 21:27
          Ja też bym CHCIAŁA, żeby nie wygląd decydował o traktowaniu. Ale świat jest taki
          jaki jest i ma gdzieś moje wishful thinking. Za stara jestem i za leniwa, żeby
          zmieniać świat. Łatwiej się przystosować. Darwin sie nie mylił, przetrwają tylko
          te osobniki, które to potrafią.
          • pochodnia_nerona Re: Gorset 09.01.08, 22:57
            Zabawne jest jedynie to, że wśród tych, którzy bronią stylu bycia omawianej pani są tacy, co pomstują na Dodę czy Pamelę Anderson. Że niby Dita jest od nich taka inna. Nic bardziej błędnego, Panie i Panowie. Dita jest takim samym produktem, wykreowanym całkowicie na potrzeby odpowiedniej publiczności. Doda czy Pamela mają swoich odbiorców w miłośnikach lurowanego różu i chleba ze smalcem jedzonego przy dźwiękach disco polo. Dita to lalka Barbie dla koneserów absyntu, mrocznych klimatów i tych, którzy uważają się za wyrafinowanych. Przepraszam, "sophisticated" ;-) Jej entourage divy noir faktycznie jest w lepszym guście, ale to wciąż kreacja taka, jak Dody czy innej ożywionej Barbie. To, że Dita ma cerę bladą, a nie karnację Indianki, wynika jedynie z różnicy w targecie. Do tego dochodzi szczypta kontrowersji w postaci profesji, nazywanej eufemistycznie burleską, podczas gdy Doda przemawia do swoich fanów językiem bulwarów, bo taki tylko zrozumieją. Naprawdę, cesarz jest goły, ale zawsze znajdą się tacy, którzy powiedzą, że wspaniale odziany.
            • latouche Re: Gorset 09.01.08, 23:20
              no tak, ale w kazdym razie milo na nia popatrzec :) Mowie zupelnie
              bezinteresownie, nie jestem milosnikiem absyntu ani mrocznych klimatow, tylko 35
              letnia heteroseksualna kobieta :)
              I nie da sie ukryc, w porownaniu z Doda ma dwie duuuze zalety: nie spiewa i nie
              jest taka opatrzona. Doda to juz prawie zewszad atakuje: wlaczasz telewizje -
              Doda, wchodzisz do kiosku po gazete - Doda patrzy z polowy okladek, juz prawie
              otwierasz lodowke a tam tez Doda. To juz jakis mobbing jest czy insze
              molestowanie ;) :P Nic do kobiety nie mam ale rany boskie ilez mozna ja ogladac
          • latouche Re: Gorset 09.01.08, 23:11
            jeżeli jesteś stara, to chyba niedobrze zgodnie z Twoja wizją świata, bo ludzie
            starzejąc się tracą urodę i nawet lakier na "paznokietkach" wygląda coraz gorzej
            w zestawieniu z pomarszczoną chudą dłonią starej kobiety. Czyli nieuchronnie z
            każdym rokiem będą Cię - oczywiście nadal zgodnie z Twoją teorią - coraz gorzej
            traktować w banku i gdzie tam jeszcze, a panowie będą coraz rzadziej spieszyć z
            pomocą przy dolewaniu płynu do wycieraczek.
            Chyba lepiej po prostu życzliwie i uprzejmie odnosić się do innych, a oni
            zazwyczaj odpłacają tym samym. To nie jest moje wishful thinking. Jestem w wieku
            Dity, więc też zdążyłam już sobie trochę pochodzić po tym świecie ;)
            • claratrueba Re: Gorset 10.01.08, 07:54
              Dokładnie tak jest, tylko, że to nie jest moja wizja ale prawdziwy obraz, czy
              nam sie to podoba czy nie (mi wcale nie). Pani w średnim wieku jeszcze płynu
              naleją, starej babie już nie. A starych ludzi coraz rzadziej traktuje sie
              uprzejmie i życzliwie, nawet jeśli są wzorem przedwojennych manier. Są 'nie w
              modzie".
    • onufry.zagloba Nie narzekaj: to doskonale piekna kobieta 02.02.08, 08:07
      Zachwyca i w ubraniu - moze jeszcze bardziej, po tych wszystkich
      paniach i pannach na ulicy wycisnietych przez jedna sztance. Dita
      mowi, ze kocha babska mode lat 40-50: tak sie dziwnie sklada, ze ja -
      choc rzecz jasna jej nie moge sam pamietac - tez. To dziwne czasy,
      w ktorych kobiety byly kobietami, a mezczyzni mezczyznami. Chyba
      ostatni raz w historii ludzkosc. Az lza sie w oku kreci...
    • onufry.zagloba Nie narzekaj: to doskonale piekna kobieta 02.02.08, 08:12
      W ubraniu chyba jeszcze piekniejsza nizli bez, szczegolnie po tych
      wszystkich paniach i pannach na ulicy, wygladajacych jk wycisniete
      przez jedna sztance. Dita mowi, ze kocha babska mode lat 40-50; tak
      sie dziwnie sklada, ze ja tez, choc sam nie moge jej pamietac, znam
      tyle, co ze starych fotek i filmow. To dziwne czasy, w ktorych
      mezczyzni byli mezczyznami, a kobiety kobietami, chyba po raz
      ostatni w historii - az lza sie w oku kreci...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja