Dodaj do ulubionych

Wybór Julii

    • zawszemagda Wybór Julii 31.07.08, 08:19
      Nie chciałabym w życiu, aby ktoś taki był moją matką. Immie ma szczęście, że
      trafiła do dobrej kobiety, która została jej matką. Biedna Julia opowiada
      teraz za wielkie pieniądze, jak to stała jej się krzywda. Bezduszna, podła
      baba. nie powinna miec żadnych dzieci. te, które nie spełniają jej oczekiwań,
      mają szansę na uduszenie poduszką, lub na to, że "mamusia" roztrzaska im
      główkę o ścianę.
    • 85morfeusz Wybór Julii 31.07.08, 08:23
      Czysta nieodpowiedzialność i nic więcej. Wszystkie Panie będące za
      Panią Julią , są ludźmi "płytkymi" z tego względu, iż życie jest
      życiem. Nie zawsze dzieje się to co chcemy. Za to co robimy ponosmy
      odpowiedzialność, albo zacznijmy myśleć, co stanie się gdy...
      Wszystko można przewidzieć w mniejszym lub większym stopniu. A gdy
      przydarzy się coś "złego" należy to przyjąć, a nie uciekać przed
      światem jak małe dziecko.
      • hermina5 Re: Wybór Julii 31.07.08, 10:38
        Jak widzę to ponoszenei odpowiedzialnosci ma znów dotyczyć tylko
        kobiet, męzczyzni sa wyłączeni z takich obowiązków...
      • cailith_18 Re: Wybór Julii 31.07.08, 11:16
        Jaka nieodpowiedzialność? Zastanów się - nieodpowiedzialnością byłoby, gdyby od
        razu oddała dziecko - a nawet nie nieodpowiedzialnością, tylko tchórzostwem. Ta
        kobieta próbowała przez rok poradzić sobie z opieką nad ciężko upośledzoną córką
        i ze świadomością, że to dziecko prawdopodobnie nigdy nawet się do niej nie
        uśmiechnie.
        I nie, nie jestem płytka, ja wiem, że nie zawsze dzieje się tak, jak byśmy
        chcieli, ale uważam, że potępianie tej kobiety za to, że po roku próbowania
        pogodzenia się z sytuacją oddała dziecko zamiast zrealizować impulsywne myśli i
        udusić je poduszką jest po prostu zwykłym chamstwem i kompletnym brakiem empatii.
        Nikt tu nie "uciekał przed światem jak małe dziecko", ale jeżeli tego nie
        widzisz, to nie mamy o czym rozmawiać.
    • mamaronja Wybór Julii 31.07.08, 08:30
      Ja też mam niepełnosprawną córkę. Jestem w kontakcie z innymi
      rodzicami niepełnosprawnych dzieci. Ta kobieta to potwór.
      Niestety, tak dziś jest, że ludzie napatrzą się na reklamy ...
      serków itp i czekają na dziecko IDEALNE. A gdy rodzi sie Maleństwo
      odbiegające od norm przedstawianych w kolorowych pismach to myślą o
      tym, jak je uśmiercić.
      Wiele znanych mi mam to ciche bohaterki - mają bardzo chore i
      cierpiace dzieci, nieraz dwoje niepełnosprawnych, lata w szpitalach,
      harówka 24godziny na dobę i kurcze, nie zarobią na napisaniu książki
      i nie obnoszą się ze swoim życiem. Dlaczego ? Bo kochają swoje
      dziecko.
      Ta kobieta to potwór. Taką mamy kulturę - niedługo jakiś
      zwyrodnialec-morderca napisze wspomnienia, stanie się gwiazdą i
      wywoła dyskusje pt. "Morderca - kat czy ofiara?". To jest chore,
      Kobieta zrobiła coś KARYGODNEGO. Czy to tak trudno zrozumieć ?
      • gordon30 Re: Wybór Julii 31.07.08, 09:40
        Kulture mamy zla? Skoro tak uwazasz pocztaj moze troche, zajmij sie historia
        wtedy moze do ciebie dotrze ze nasza wspolczesna kultura wcale nie jest taka zla.
        Skoro masz niepelnosprawna corke i zyjesz opiekujac sie nia-dobrze ale nie
        oceniaj innych, ktorzy tego nie potrafili zrobic. W mojej rodzinie jest
        malzenstwo w tej chwili juz 60-letnich ludzi ktorzy opiekuja sie swoim synem
        roslina. On nie chodzi, nie mowi, nie mysli. Nie zdecydowali sie na drugie
        dziecko ze strachu. Zdajesz sobie sprawe jak im teraz jest ciezko? Ten mezczyzna
        dziecko wazy 90 kilo. Trzeba go umyc, wyprowadzic na spacer na wozku, nakarmic.
        Jedyne co on robi to slini sie. Czy wiesz co sie z nim stanie kiedy umra? TRAFI
        DO DOMU OPIEKI. Czesto sie zastanawialam czy nie lepiej dla nich bylo oddac go
        juz wczesniej skoro i tak i tak bedzie tam zyl. Nie podziwiam ich ani troche.
    • livy1 Wybór Julii 31.07.08, 08:33
      "Ważne", że pani Hollander potrafiła jeszcze na tym zarobić
      sprzedając swoją historię. Brawo! Co za hipokryzja.
      A dla dziecka lepiej, że nie ona się nim opiekowała i dała szanse
      córce na bycie kochaną.

      A uzaleznianie miłości do dziecka od tego, czy jest "kłopotliwe",
      czy też nie... brak słów.
      • hypate nie jest powiedziane, czy na tym zarabia 31.07.08, 11:40
        może oddaje dochód na cele charytatywne. może w ogóle wydała własnym kosztem - jest bogata w końcu. napisała, bo miała coś do powiedzenia, przekazania innym ludziom. każdy może się mądrzyć, jak nie ma takiego dziecka. jeśli miała dziecko nienawidzić, to chyba lepiej, że je oddała. nie każdy musi być bohaterem.
    • nerwowa10 Wybór Julii- ja to rozumiem 31.07.08, 08:42
      Nareszcie zdroworozsądko0wo myśląca kobieta, a nie nawiedzona matka-Polka,
      która to poświęci nie tylko siebie, ale i mężźa, małżeństwo i jeszcze zdrowe
      dziecko dla tego kalekiego. Dlaczego nikt się nie zastanawia, że skupiając się
      na dziecku chorym krzywdzimy naszych najbliższych, szczególnie, dzieci, jeśli
      je mamy. Te zdrowe dzieci idą "w odstawkę" - bo sobie poradzą. A tak nie jest.
      One sobie nie radzą z sytuacją odstawienia na boczny tor. I dzięki takiemu
      skupieniu na chorym dziecku, matki, moim zdaniem, powodują rozpad rodziny. Mąż
      z czasem znajdzie sobie inną kobiete, która zacznie zwracać uwagę nie tylko na
      kalekę, ale i na niego (toż to zdrowy chłop!), a dziecko zdrowe, kiedy
      dorośnie może mieć pretensje do rodziców, że się nim nie zajmowali tak jak
      powinni. Życie jest okrutne- stawia nas czesto przed koniecznością wyboru. I
      moim zdaniem wybór tej kobiety jest ze wszech miar słuszny, a na pewno nie był
      łatwy. trudny był również i ze względu na was MATKI, na opinię społeczeństwa,
      które nie wiem dlaczego neguje takie postawy. W naturze panuje prosta zasada:
      przetrwać mają jednostki zdrowe i silne. jest to zasada tyleż okrutna, co
      mądra. Gwarantuje, że gatunek się nie degeneruje.
    • alowiec Wybór Julii 31.07.08, 08:43
      Szkoda, że wcześniej nie oddałaś macicy na złom...
      • nerwowa10 Re: Wybór Julii 31.07.08, 08:51
        O- a przyjmują macice na złom? Myślałam, że tam tylko przedmioty metalowe, mój
        ty mądry forumowiczu, przymują. Twoja wypowiedź tylko potwierdza moją tezę:
        jednostki tzw. półmózgowców natura powinna eliminować. Ciebie zostawiła- i jaki
        jest tego efekt?
    • tamarata Wybór Julii 31.07.08, 08:52
      Mam wrażenie, że nie sposób oceniać decyzji Julii. Nawet wtedy, gdy
      jesteśmy w podobnej sytuacji. Każdy z nas jest inny. Nie
      zapominajmy, że Julia miała już dziecko, na które negatywnie (tak
      wynika z artykułu) wpływała sytuacja z młodszą siostrą. Być może
      jest poprostu tak jak mówi p. Timy, nie każdy potrafi zaopiekować
      się nawet własnym dzieckiem, bo z każdym dniem kochałby je mniej,
      inny ma tyle siły, że zajmuje się adoptowanym dzieckiem i to daje mu
      radość w życiu. Co jest LEPSZE? Nie wiem... Ważne przecież, że chore
      dziecko jest szczęśliwe...
    • nickieva Wybór Julii 31.07.08, 08:55
      38lat i 1. dziecko. Zdrowe. Drugie już pewnie po 40. roku życia. i oddała. A na
      dokładkę -trzecie i dziwi się kobita, ze dziecko może być niezdrowe?! Tania
      bardzo dobra kobieta. Świetna. Julia...niedojrzała nieco. i nie dlatego że
      oddała dziecko, bynajmniej. Ostatnie zdanie w artykule nasunęło mi się już na
      początku-oddanie Imme Tani było najlepszym wyjściem.
    • pinola Wybór Julii 31.07.08, 09:12
      Szczerze współczuję kobiecie, że musiała dokonywać takiego wyboru.
      Podziwiam, że przyznała sie publicznie do swojej decyzji.
      Nie oceniam.
    • macarthur a ja podziwiam jej odwagę że nie zamknęła się 31.07.08, 09:12
      ze swoim problemem tyko potrafiła się przyznać do bezradności i to
      publicznie
    • naprawdetrzezwy No i w czym problem? 31.07.08, 09:16
      Każdy katolik, który ma mordę pełną frazesów o ochronie życia poczętego
      chętnie przygarnie tę, niewinną niczego, istotę, a reszta złoźy się na jej
      utrzymanie.

      Np. Rydzyk czy Glemp dadzą znaczące sumy, tak samo jak Ratzinger zatrudniony
      na stanowisku papieża...
      • paralela1 Re: No i w czym problem? 31.07.08, 09:22
        Naprawdętrzeźwy powiedz to głosno: Sendlerowa z gębą pełną frazesów zachowywała
        sie nieracjonalnie jak przystało na bredzącego o religii katola.
      • hypate nie, to nie tak. 31.07.08, 11:52
        zdrowe dziecko kobieta może oddać do adopcji, jakaś porządna katolicka rodzina je wychowa, a nie na ten przykład biologiczna matka, która może być na przykład puszczalską nastolatką.

        chore, to co innego. skoro już takie urodziła, to powinna je wychować. widać bozia chciała ją tak doświaczyć.

        ach, ci katolicy ze swoją skłonnością zmuszania bliźnich do heroizmu.
    • paralela1 Wybór Julii 31.07.08, 09:17
      Możecie mi odpowiedzieć na pytanie czy ludzie którzy wraz z Ireną Sendlerową
      ratowali dzieci z getta, zachowywali się racjonalnie? Ryzykowali nie tylko
      komfortem rodziny (jak bohaterka art.) ale życiem swoim a często swoich
      zdrowych dzieci. Takie zachowanie z ich strony było nieracjonalne?
    • erin32 Wybór Julii 31.07.08, 09:18
      Straszne :/
      Jak można dać się zaszantażować facetowi i pozbyć własnego dziecka?
      Okropność. Ale w sumie Angole to drętwusy, którzy często nie są
      zdolni do wyższych uczuć. Aż dziwne, że w ogóle odwiedzają swoją
      córkę. Może sumienie za mocno gryzie.
      • fryderyk2007 Re: Wybór Julii 03.08.08, 04:17
        Oby tobie sie takie nieszczescie przytrafilo - zobaczymy wtedy jaka heroiczna
        postawa zaprezentujesz swiatu. Nie doswiadczylas, nie masz prawa do opinii.
    • mansuba Re: Wybór Julii 31.07.08, 09:25
      Nawet nie chce komentowac wyboru tej kobiety.

      Zastanawiam sie tylko czy ta hedonistyczna gnida postapila by tak samo gdyby jej
      corce zdarzyl sie wypadek i stala sie niepelnosprawna np w 10 roku zycia?
      • fryderyk2007 Re: Wybór Julii 03.08.08, 04:21
        Kochajaca, religijna, samotna matka mojej kolezanki dokonala takiego samego
        wyboru kiedy moja kolezanka zostala warzywem po wypadku samochodowym. To
        potworna sytuacja i straszliwy wybor, ktorych nikomu nie zycze. Nikt nie mzoe
        wiedziec jak by sie zachowal w takiej sytuacji, NIKT! Bez podobnego
        doswiadczenia nie macie prawa do moralizowania, takze najlepiej jak ci wszyscy
        'lepsi' od Julii zamkna mordy.
        • mansuba Re: Wybór Julii 06.08.08, 20:26
          Widzisz, sam napisales - SAMOTNA

          Ta miala kasy jak lodu. Wystarczylo zrezygnowac z paru swiecidelek aby wynajac
          profesjonalna opieke do corki. Ale nie, - ona wolala oddac dziecko, pozwolic aby
          zylo za marne grosze a sama zarabiac na opisaniu zbrodni przeciwko wlasnemu
          dziecku...
    • pyziulka Wybór Julii 31.07.08, 09:28
      To na pewno nie była łatwa decyzja. Współczuję Julii ale też podziwiam że była w
      stanie podjąć taką decyzję ratując swoja rodzinę (przede wszystkim starsza
      córkę) nie zważając na to co powie dalsza rodzina i społeczeństwo. Nie uważam
      tego za porzucenie dziecka, dla mnie to zrobienie wszystkiego aby miało kogoś
      kto je pokocha i zaopiekuje tak jak na to zasługuje.
    • minasz a dla to głupia pin-da 31.07.08, 09:37
      wiadomo ze pierwsze lata dla dziecka sa najwazniejsze- dziewczynka nie była w
      pełni sprawna ale jednak robi progres- jaki by zrobiła progres na łonie
      kochajacej rodziny???????????????

      dziecko urodziło sie 2 tyg wczesniej - pytanie czy przyczyna nie było
      odpowiednie zycie matki ktora mogła spedzac mocno rozrywkowo czas - takie
      gwiazdeczki tak do tego podchodza
      • marta_monika Re: wybor Julii 31.07.08, 09:53
        Wiekszosc osob, ktora tu pisze wyobraza sobie Imme tylko jako
        malutka dziewczynke patrzaca ufnie wielkimi oczami. Ale ona kiedys
        urosnie, moze bedzie sie tylko kiwac ale moze bedzie agresywna wobec
        rodzenstwa i rodzicow i nawet nie bedzie sobie z tego zdawala sprawy
        i nie bedzie jej tego mozna wytlumaczyc, poprosic czy ukarac. Tego
        nikt nie wie.
        Przez wiele lat obserwowalam dramat swojej najblizszej przyjaciolki
        wychowujacej samotnie (tak, ojciec dziecka zrobil to co wspomniane
        gdzies wczesniej 75% ojcow czyli uciekl) gleboko uposledzonego syna
        i mlodsza zdrowa coreczke. Podjela decyzje o oddaniu go do
        specjalistycznego osrodka gdy mial 14 lat i gdy zlamal jej reke gdy
        probowala go ubrac a siostre popchnal w zlosci tak mocno ze
        wyladowala w szpitalu z wstarzsneniem mozgu. Oczywiscie, ze nie
        zrobil tego specjalnie! Nie zdawal sobie sprawy ze swojej sily, nie
        rozumial slowa nie, zaczynaly buzowac w nim hormony. Absolutnie nie
        mozna go winic. Moja kolezanka podjela decyzje o ratowaniu doslownie
        zycia swojego i swojej mlodszej corki. Czy mozna ja za to potepiac?
        Inna mysl: znajomi Amerykanie grubo po 40 adoptowali dwie
        uposledzone dziewczynki z Gwatemali. Zadna z nich nigdy nie bedzie
        samodzielna, jedna wogole nie chodzi. Wszyscy sie rozplywaja nad ich
        wielkim sercem a mnie przez glowe przemknela mysl - co sie stanie z
        tymi dziecmi gdy rodzice umra? Kto zaopiekuje sie 30 lub 40 letnimi
        niepelnosprawnymi kobietami?
      • meg303 Re: a dla to głupia pin-da 31.07.08, 10:05
        Taa...jeśli matka rodzi niepełnosprawne dziecko to na pewno jej wina. Na pewno
        ostro imprezowała.
        Moja córka też urodziła się o dwa tygodnie za wcześnie, ma 15 lat świetnie sie
        uczy, mówi biegle po angielsku.
        Widzisz tu jakąś zależność?
    • a_lucka Wybór Julii 31.07.08, 09:48
      To po co ja miala? Nie majac dla niej czasu czy oddajac ja, wyrzadza
      jej krzywde psychiczna.
    • mahadeva Wybór Julii 31.07.08, 10:01
      Zawsze jest ryzyko, ze dziecko nie bedzie wspaniale. Dlatego, ja za
      bardzo nie chce miec dzieci. Ale jesli ta pani chciala sie tak
      stresowac i jeszcze zameczac innych swoimi wyrzutami sumienia, to
      jej sprawa. Dziwne, ze nie postarala sie o porzadny porod.
    • psychidae Re: Wybór Julii 31.07.08, 10:04
      Bóg daje życie i je odbiera - tyle razy to słyszymy - dzięki nowoczesnej
      medycynie jesteśmy w stanie przedłużać życie - ale czy nie jest to wbrew woli
      Boga??? bo przecież te osoby bez kabelek i rurek już dawno by nie żyli, a ich
      życie to tylko cierpienie
    • dodeni Wyrzucić jak zepsuta zabawke... 31.07.08, 10:07
      A miało być tak pieknie... ale zabawka sie zepsuła wiec trzeba wyrzucić. Znieczulica...
      • psychidae Re: Wyrzucić jak zepsuta zabawke... 31.07.08, 13:38
        Ty jesteś tak głupia, że nie rozumiesz, że to dziecko niszczyło ją???
    • 1492007gazeta bijmydzieci.pl - dopiszcie sie koniecznie 31.07.08, 10:07
      Jesli zgadzasz sie z trescia Antyakcji Bijmydzieci.pl dopisz sie koniecznie:
      bijmydzieci.pl
    • artea13 Wybór Julii 31.07.08, 10:12
      to, że ktoś jest świetnie wykształcony, nie oznacza, że jest w pełni
      człowiekiem. o człowieczeństwie decyduje umiejętność kochania. bohaterka
      artykułu nie ma pojęcia o tym, co to jest miłość, jej mąż także nie.
      współczuję im sytuacji w jakiej się znaleźli i tego, że ich przerosła. ale nie
      potępiam, to trudne sprawy. kiedy zorientowałam się, że mój synek ma adhd,
      kiedy zaczął przeklinać na ulicy budząc zgorszenie wszystkich przechodniów,
      byłam w rozpaczy. ale zaakceptowałam go w końcu takiego jakim jest.. i kocham
      bardzo. gdyby był niepełnosprawny też bym kochała i nie dbała o to, czy
      zaspokaja moje ambicje czy jest inteligentny czy nie.
      Julia może nie umiała zajmować się chorym dzieckiem, ale przecież stać ich
      było na opiekunkę, kogoś, kto mógłby zamieszkać z nimi. żal tej rodziny bo ich
      relacje będę zaburzone już na zawsze, na razie żyją w zakłamaniu wobec siebie,
      ale to się kiedyś zemści.
      • hermina5 Re: Wybór Julii 31.07.08, 10:45
        Wybacz, ale porównywanie ADHD i braku połowy mózgu to tak jakby
        porównywać złamaną rękę i paraliz ogólny z mozliwoscią poruszania
        powieąka ...
        • czar-na32 Re: Wybór Julii 31.07.08, 12:03
          hermina5 napisała:

          > Wybacz, ale porównywanie ADHD i braku połowy mózgu to tak jakby
          > porównywać złamaną rękę i paraliz ogólny z mozliwoscią poruszania
          > powieąka ...
          popieram, nie ma co porównywać....zresztą osoby piszące w tym watku i
          posiadajace dzieci niepełnosprawne i plujace na te kobietę nie posiadają dziecka
          o TAKIM stopniu niepełnosprawności , a te co miały podobna sytuacje lub sie z
          nia zetknęly jakos nie potepiaja bo wiedza jak to jest
      • psychidae Re: Wybór Julii 31.07.08, 13:41
        Ty idi*otko porównujesz ADHD do braku połowy mózgu??

        to tak jakbyś porównywała dziecko chore na grypę do dziecka bez połowy mózgu
      • psychidae Re: Wybór Julii 31.07.08, 13:44
        to się nie zemści - no i co z opiekunki

        mówisz o miłości, ale czy Ty kochasz każdego faceta, który kocha Ciebie??

        kochałabyś takie dziecko pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82%C3%B3d_arlekin
    • de_la_hoya Re: Wybór Julii 31.07.08, 10:21
      Ja uważam, że lepiej oddać takie dziecko.
      I tak dobrze postąpili, bo mogli zabić dziecko albo zaniedbywać je lub znęcać
      się nad nim.
      Swoją drogą co to za życie, taka wegetacja (o dziecku piszę).
    • kmkasia Wybór Julii 31.07.08, 10:24
      NIe mam odwagi osądzać jej decyzji dotyczącej córki..., ale to, że
      pisze o tym kisążke i zarabia na niej miliony dolarów (wzbudzając
      podziw części czytelników), a obca kobieta utrzymuje jej
      niepełnosprawne dziecko za 560 funtów tygodniowo jest delikatnie
      mówiąc NIEMORALNE
      • czar-na32 Re: Wybór Julii 31.07.08, 12:21
        napisała książke , ktos ją wydał, z racji tego ,ze ksiazka jest kontrowersyjna
        pewnie cieszy sie duzym powodzeniem zarówno zwolenników decyzji jak i
        przeciwników, a przy takiej popularnosci książki trudno aby była nie dochodowa
        jej sprzedaż, to mam pytanie ma nie przyjmować tych pieniędzy czy jak ? ...
        Może część dochodu własnie przeznacza na pomoc dla TAKICH własnie dzieci, nie
        wiem... i z tego co piszą inni którzy przeczytali artykuły z prasy brytujskiej
        wynika iz, pomagaja w opiece Tani... i nie wymazali z zycia istnienia
        uposledzonego dziecka
      • czar-na32 Re: Wybór Julii 31.07.08, 12:26
        idąc dalej tym tropem należy zlinczować wydawnictwo ,ze ja wydało i tez pewnie
        czerpie zyski i to tez jest niezrozumiałe?
    • hapaxa Wybór Julii 31.07.08, 10:31
      To dobrze, że ta pani oddała dziecko do adopcji. Tyle, że nie rozumiem w czym
      tkwi jej bohaterstwo. Dziecko nie spełniło jej oczekiwań, więc to jest problem
      dziecka? Dziecko jest tym, kim jest - ma być kochane za to, a nie za to, że
      pięknie gra na fortepianie, jest supersportowcem czy noblistą. Rozumiem, że w
      świecie konsumpcji, gdzie się wszystko ma ot tak, nie jest popularne, aby
      przyjąć taki dramat na swoje barki. Kobieta z artykułu nie powinna być
      potępiona, bo reprezentuje typowe podejście współczesnych społeczeństw
      europejskich.
      Odwagę rzeczywiście mają Ci, którzy nad 'takim' dzieckiem podejmują opiekę i
      walczą dzień za dniem o jeden uśmiech, o jedną oznakę, że docierają do niego
      sygnały z zewnątrz.

      Szokujące są wypowiedzi niektórych, że oznaką miłosierdzia byłoby osobę
      upośledzoną fizycznie lub umysłowo uśmiercić. Jakim prawem oceniacie
      przydatność kogoś do życia? Jakim prawem sądzicie, że wasze życie jest lepsze,
      bo macie 4 kończyny, inteligencję i społecznie akceptowalne odbicie w lustrze?
      Nikt z czytających ten tekst nie widział świata z perspektywy osoby
      niepełnosprawnej umysłowo, więc pytam - jakim prawem? Chyba dżungli - jesteśmy
      piękniejsi, inteligentniejsi, szczęśliwsi, więc chcemy wam ulżyć (i przy
      okazji pozbawić się kłopotu - niedogodności, szpetoty, patrzenia na cierpienie).
      Jeśli ktoś uważa, że gloryfikuje cierpienie, to chyba żyje w świecie
      cukierkowych reklam telewizyjnych - tam jest łatwo, lekko i przyjemnie.
      Cierpienie jest częścią życia - nie jest pożądane, ale JEST, bo taka jest
      nasza ludzka kondycja. Trzeba go unikać, ale nie można go przemilczać.

      Nie wiem, co bym zrobiła w podobnej sytuacji. Ale naciąganie decyzji tej panie
      do jakiegoś odważnego wyczynu, to manipulacja.
      Cieszę się, że udało się z tej sytuacji wyjść bez ofiar - że Imogen została
      otoczona miłością na którą zasługuje, a rodzice biologiczni mimo wszystko
      pozostają z nią w kontakcie.
      • bubster Re: Wybór Julii 31.07.08, 10:51
        nie chodzi o to, że pani jest bohaterką, bo dziecko oddała
        tylko że się przyznała - jestem słaba, nie dałam rady
        a nie próbowała grać rolę super - kobiety a to że nie dała sobie
        rady zepchnąć pod dywan

        a jeżeli pytasz jakim prawem, to też Ci zadam takie pytanie

        Jakim prawem stawiasz wyżej 3 osoby nad jedną?
        Jakim prawem oceniasz, że rodzina, ich zdrowie psychczne i szczęście
        jest mniej warte niż opiekowanie się na siłę Imogen (nie napisałam
        szczęścia Imogen, bo czy ona potrafi rozróżnić, kto się nią
        opiekuje? czy ona zdaje sobie sprawę że zamiast matki robi to za nią
        opłacana opiekunka?)
        • hapaxa Re: Wybór Julii 31.07.08, 11:23
          Z tego co wyczytałam życia trzech osób nie było zagrożone, a życie Imogen tak.
          Nigdy bym się nie podjęła takiej matematyki, że życie jednej osoby jest równe
          równowadze psychicznej trzech innych.
          Sam napisałeś, że kobieta przyznała się, że jest słaba - napisałam, że wybrnęła
          z tej sytuacji - bo nie zamordowała swojego dziecka.
          Będę się powtarzać, ale jej decyzję traktuję jako wykwit myślenia
          konsumpcyjnego, więc jest to dla niej okoliczność łagodząca - bo jak widać wiele
          osób myśli, że dziecko powinno zaspokajać ich zachciankę "mania dziecka".
          Tylko, że dziecko nie jest własnością rodzica - on tylko sprawuje nad nim
          opiekę, wychowuje i kocha. Podstawowe prawo do życia nie obejmuje takiego
          warunku "o ile nie rozczaruje swoich rodziców". Faktycznie - dramat tej rodziny
          się nie skończył Tabu pozostało, bo nikt ze starszą córką nie porozmawiał na
          temat dlaczego jej siostra nie mieszka z rodziną.

          bubster napisała:

          > nie chodzi o to, że pani jest bohaterką, bo dziecko oddała
          > tylko że się przyznała - jestem słaba, nie dałam rady
          > a nie próbowała grać rolę super - kobiety a to że nie dała sobie
          > rady zepchnąć pod dywan
          >
          > a jeżeli pytasz jakim prawem, to też Ci zadam takie pytanie
          >
          > Jakim prawem stawiasz wyżej 3 osoby nad jedną?
          > Jakim prawem oceniasz, że rodzina, ich zdrowie psychczne i szczęście
          > jest mniej warte niż opiekowanie się na siłę Imogen (nie napisałam
          > szczęścia Imogen, bo czy ona potrafi rozróżnić, kto się nią
          > opiekuje? czy ona zdaje sobie sprawę że zamiast matki robi to za nią
          > opłacana opiekunka?)
          • bubster Re: Wybór Julii 31.07.08, 11:46
            nie wiem jak oddanie części praw rodzicielskich opiekunce wpływa na
            zagrożenie życia Imogen?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka