indie1-5
28.08.09, 08:53
W wyborach parlamentarnych w 2009 r nie bylo juz tak dobrze. BSP
zdobylo wprawdzie wiekszosc glosow w stanie Uttar Pradesh , ale
niewiele poza nim, w Parlamencie bedzie liczna partia, ale jej glosy
nie beda decydujace.
Okazalo sie, ze budowa pomikow nie wystarcza. nadal jest
przerazliwie biednym stanem z ogromnymi problemami spolecznymi, nie
zastapilo zadne przyspieszenie gospodarcze. Zwiazana z rzadzaca
Partia Kongresowa prasa skwapliwie podkresla nieproporcjonalny do
dochodow wzrost majatku Mayawati, przymusowe skladki na urodziny
przywodczyni i koszty pomnikow.
Ponadto Mayawati rzucila wezwanie rodzinie Ghandich. Rahul(syn Soni
Ghandi, wnuk Indiry)podjal rekawice. Miejscem pojedynku stal sie
biedny rejon Bundelkhand niedaleko Jhansi i Orchy. Rahul podjal
starania na rzecz rozwoju gospodarczego regionu, a ma za soba rzad
centralny. Przedstawiciele Partii Kongresowej mowia juz otwarcie, ze
w nastepnych wyborach stanowych beda starali sie odzyskac UP dla
Kongresu. Jezeli Kongres skutecznie przeprowadzi Indie przez obecny
kryzys gospodarczy, to nie wwykluczone, ze to sie uda.
Mayawati ma tez sposob na niepokornych, badz slabych urzednikow.
Szybki transwer i z Noidy, ktora jest wlasciwie przedmiesciem New
Delhi, mozna zlalezc sie na rownie odpowiedzialnym stanowisku w
wiosce w Himalajach. Nic dziwnego, ze kiedy przyjezdza pani Chieg
Minister, na lokalna kaste urzednicza pada blady strach.