Dodaj do ulubionych

Jaśniok i Pszonak

IP: 74.118.192.* 17.12.10, 09:39
Od pierwszej sesji widać, że Jaśniok i Pszonak to główni harcownicy w koalicji Frankiewicza. Szczególnie Jaśniok jak na neofitę przystało stara się być bardzo widoczny i w jakiejkolwiek kwestii zabiera głos, to zaczyna od rzekomego chaosu i ośmieszania się Rady. Konkretów oczywiście nie podaje, bo chodzi głównie o utrwalanie takiego wrażenia wśród oglądającej sesje publiczności. Stara gebbelsowska metoda. W tym celu wydaje się prowadzi także jakiś swój blog, który intensywnie tutaj reklamuje. Na szczęście nikt przyzwoity nie musi tego czytać.
Z kolei Pszonak przy każdej okazji ględzi coś o dobrych tradycjach, kulturze politycznej i takich tam bzdetach. Pamiętamy jak prowadząc obrady dopuszczał do skandalicznych wypowiedzi szkalujących radnego Berezowskiego urządzając na sesji swoisty mapet szoł Pamiętamy jak odbierał głos i wyłączał mikrofon radnym. Pamiętamy jak z każdą duperelą nawet w kwestiach formalnych zwracał się w trakcie prowadzonej sesji do Frankiewicza z prośbą o akceptację.
Takiej tradycji i kultury politycznej nie chcemy w obecnej Radzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ziuq Re: Jaśniok i Pszonak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 10:23
      Jaśniok, który kształcił się na marketingowca i nawet doktoryzował ze strategiiiii poliiiitycznych ect. ma jakie-taki przygotowanie i podbudowę naukowąb do tego rodzaju rozgrywek. To, że robi to w tak prymitywny i prostacki sposób kompromituje go znacznie, ale nie tylko to. Kompromitujące jest przede wszystkim bycie sługą prowincjonalnego dyktatora.
      Pszonak - mapet z gumowym uśmieszkiem jest tym kim jest, czyli szkoda słów.
    • moldemol Re: Jaśniok i Pszonak 17.12.10, 10:27
      Gość portalu: shade napisał(a):

      > Szczególnie Jaśniok jak na neofitę przystało stara się być bardzo
      > widoczny i w jakiejkolwiek kwestii zabiera głos, to zaczyna od rzekomego chaos
      > u i ośmieszania się Rady. Konkretów oczywiście nie podaje, bo chodzi głównie o
      > utrwalanie takiego wrażenia wśród oglądającej sesje publiczności. Stara gebbels
      > owska metoda.

      Shade, śmieszny (śmieszna) jesteś z tym wyobrażeniem o swoim wybujałym intelekcie. Ludzie oglądają transmisje i sami wyciągają wnioski bez pouczeń "Ojca Wirgiliusza" na którego się kreujesz. Co do neofitów: jest Jaśniok, a drugi właśnie jest przewodniczącym RM. Utrwalanie wrażeń? A co powiesz o radnej Potockiej, która oskarża, potem już przeprasza, że ona nie to miała na myśli, to nie tak i w ogóle nie ma sprawy i w ogóle "co to ja mówiłam?" Jakie to robi wrażenie? Niezwykle "pozytywne!"
      "Stara gebbelsowska metoda"? Tak dobrze znasz gebbelsowskie metody? Chyba tak, bo stosujesz je w swoich postach. Gdyby tak "wykurzyć" KdGZF z rady, to reszta zagryzie się w pół roku i nie trzeba będzie robić referendum.
    • fesia KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcowników 17.12.10, 11:39
      Gość portalu: shade napisał(a):

      > Od pierwszej sesji widać, że Jaśniok i Pszonak to główni harcownicy w koalicji
      > Frankiewicza.

      Cała ta Koalicja dla Gliwic Zygmunta Wielkiego Odnowiciela Skwerów to formacja kompletnie niewiarygodnych harcowników .

      > Jaśniok jak na neofitę przystało stara się być bardzo
      > widoczny i w jakiejkolwiek kwestii zabiera głos, to zaczyna od rzekomego chaos
      > u i ośmieszania się Rady. Konkretów oczywiście nie podaje, bo chodzi głównie o
      > utrwalanie takiego wrażenia wśród oglądającej sesje publiczności. Stara gebbels
      > owska metoda.

      > Pszonak przy każdej okazji ględzi coś o dobrych tradycjach, kulturze po
      > litycznej i takich tam bzdetach. Pamiętamy jak prowadząc obrady dopuszczał do s
      > kandalicznych wypowiedzi szkalujących radnego Berezowskiego urządzając na sesji
      > swoisty mapet szoł Pamiętamy jak odbierał głos i wyłączał mikrofon radnym. Pa
      > miętamy jak z każdą duperelą nawet w kwestiach formalnych zwracał się w trakcie
      > prowadzonej sesji do Frankiewicza z prośbą o akceptację.

      to co uprawiają na sesjach Pszonak i Jaśniok to jak mówi Głażewski cytuję "To już nie jest mydlenie oczu, to jest walenie po oczach pianą z gaśnicy".
      www.slaski.platforma.org/gliwice_m_p_/aktualnosci,,12203,powiatowe.htm
      • sss9 Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow 17.12.10, 12:07
        Zygmunt Frankiewicz od pewnego czasu porozumiewa się z mieszkańcami Gliwic za pośrednictwem swojej prywatnej (jak pisze) strony internetowej, na której wiele miejsca poświęca przede wszystkim sobie. Tłem dla niego są pochlebcy, których sobie wysoko ceni i adwersarze, którymi pogardza. Dla mnie zarezerwowane jest miejsce w tej drugiej grupie. Nie będę w tej chwili odnosił się do tego problemu, lecz mam zamiar zareagować na metodę, jaką stosuje Frankiewicz w swojej kampanii wyborczej, zaczerpniętą z taktyki wojennej – kamuflaż i dezinformacja...


        Kamuflaż polega na tworzeniu wrażenia, że jest się w pewnym miejscu, kiedy w rzeczywistości jest się zupełnie gdzie indziej i z tej kryjówki prowadzi się wojnę z przeciwnikiem. Do kamuflażu stosuje się dezinformację, wykorzystując do tego media i inne środki przekazu.
        Od mniej więcej dwóch lat Zygmunt Frankiewicz nie jest formalnie członkiem Platformy Obywatelskiej, a w praktyce pożegnał się z nią dużo wcześniej. Proces przyśpieszonego odejścia z PO rozpoczął się w momencie, kiedy uwierzył swoim pochlebcom, że posiadł wszystkie cechy, którymi powinien wykazywać się prawdziwy przywódca tej partii. To wewnętrzne przekonanie spowodowało narastanie w nim frustracji, bo nikt poza wąską grupą najwierniejszych poddanych nie dostrzegał potencjału drzemiącego w gliwickim prezydencie. Frustracje nie są najlepszym napędem do prowadzenia działalności społecznej i politycznej i na efekty nie trzeba było długo czekać. Dzisiaj z Frankiewiczem niewiele osób ma ochotę rozmawiać, jeżeli nie musi.
        Najtrudniej uwierzyć, że się nie jest geniuszem ale jeszcze trudniejsze jest rozstanie z władzą. Wymyślono zatem kilka wariantów działań, które miały dać gwarancję pozostania Frankiewicza i jego dworu przy władzy w mieście, skoro nic już więcej osiągnąć nie można.

        Pierwszym wariantem było odzyskanie władzy w gliwickiej PO. Żeby to osiągnąć należało mnie odsunąć od kierowania PO, metodą łagodnej perswazji lub frontalnego ataku. Zadanie to miał wykonać Piotr Wieczorek a kilku innych towarzyszy miało za zadanie podgryzanie struktur. Nie udało się.

        Drugim wariantem było utrudnianie bieżącej działalności PO – destrukcja wszelkimi dostępnymi dla władzy lokalnej metodami. Do tego dochodziła destrukcja wewnętrzna i świadome podważanie demokratycznych decyzji władz partyjnych. Za wykonanie tego wariantu był odpowiedzialny Marek Pszonak, za co został ukarany przez sąd koleżeński. Przeżyliśmy.

        Trzecim wariantem, który trwa do dzisiaj jest mącenie ludziom w głowach. Zygmunt Frankiewicz jednego dnia w audycji radiowej zniechęcał słuchaczy do rządów Tuska a następnego dnia udzielał wywiadu lokalnej gazecie, w którym bez zmrużenia okiem kłamał, że jest w Platformie i bardzo ją kocha, choć bez wzajemności. Po odejściu radnych PO z klubu radnych PO, w którym członkowie PO byli w mniejszości zawieszony w prawach członka PO przewodniczący Rady Miejskiej Marek Pszonak utrzymał starą nazwę klubu sugerując mediom, że w mieście są dwie Platformy. Ostatnim akordem mącenia ludziom w głowach jest start czterech członków PO z list Zygmunta Frankiewicza (Neumann, Pszonak, Turczyniak i Wieczorek). Na jednej z ulotek widzę uśmiechnięte twarze Ryszarda Turczyniaka i Adama Neumanna z PO a na odwrocie tekst, że to nie partie lecz bezpartyjni działacze będą nadawać ton w Gliwicach. To już nie jest mydlenie oczu, to jest walenie po oczach pianą z gaśnicy.

        Platforma Obywatelska, powoli niestety ( procedury), pozbywa się szkodników takich jak Wieczorek, Pszonak, Neumann i Turczyniak. Szkoda, że nie mamy do czynienia z ludźmi honoru, którzy w sytuacji, kiedy nie odpowiada im partia, do której należą zwyczajnie z niej rezygnują. To jednak nie wypełniłoby ostatniego nałożonego na nich zadania.

        Andrzej Gałażewski

        www.slaski.platforma.org/gliwice_m_p_/aktualnosci,,12203,powiatowe.html
        • Gość: shade Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow IP: 74.118.192.* 17.12.10, 15:28
          Frankiewicz podszywał się pod emblematy PO i oszukiwał w ten sposób wyborców. Przykładem może być zdjęcie na swojej stronie z Buzkiem i napisem na tymże zdjęciu: "Buzek poparł kandydatów PO na".
          To oczywisty szwindel, bo jakimże kandydatem PO jest widoczny na zdjęciu Frankiewicz"

          www.fotoo.pl/hosting-zdjec/2010-12/b6f49c18/podszywacz.jpg.html
          • sss9 Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow 17.12.10, 15:55
            hihihi... Frankiewicz jest transparentny jak szyby w oknach autobusów PKM.
            z okazji wyborów wymienił sobie wpis w Wikipedii na nowy, ładniejszy, pomijający kilka istotnych, acz kompromitujących go faktów w jego biografii.
            • Gość: shade Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow IP: 74.118.192.* 17.12.10, 16:00
              Jakie fakty pominął jegomość ?? dawaj je. Faar też chętnie przeczyta.
              • sss9 Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow 17.12.10, 16:10
                Zygmunt Frankiewicz (ur. 19 czerwca 1955 w Gliwicach) – polski polityk, samorządowiec, inżynier, prezydent Gliwic nieprzerwanie od 1993.

                Życiorys
                W 1979 ukończył studia na Politechnice Śląskiej, po których został pracownikiem naukowym tej uczelni (najpierw w Zakładzie Elektroniki Biomedycznej Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki, następnie w Katedrze Podstaw Systemów Technicznych na Wydziale Organizacji i Zarządzania). W 1987 uzyskał stopień doktora nauk technicznych, w 1994 obronił habilitację.

                W latach 1990–2002 zasiadał w gliwickiej radzie miasta, od lutego do września 1993 był jej przewodniczącym. W 1993 rada miasta powołała go na stanowisko prezydenta miasta, na kolejne kadencje wybierali go radni także po wyborach samorządowych w 1994 i 1998.

                10 listopada 2002 w pierwszych bezpośrednich wyborach samorządowych został kolejny raz wybrany prezydentem miasta, uzyskując ponad 68% poparcia w drugiej turze.
                Cztery lata później w wyborach skutecznie ubiegał się o reelekcję, otrzymując 30 147 głosów (55,97% poparcia) i wygrywając tym samym już w pierwszej turze.

                Należał do Unii Wolności, w 2001 był jednym z założycieli Platformy Obywatelskiej w województwie śląskim. Od 2003 pełni społecznie funkcję przewodniczącego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Zasiadał we władzach Ruchu Obywatelskiego "Polska XXI".

                Na 8 listopada 2009 komisarz wyborczy wyznaczył datę przeprowadzenia referendum o odwołanie Prezydenta Miasta Gliwice i Rady Miejskiej w Gliwicach przed upływem kadencji[1]. Referendum zostało uznane za nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję wyborczą.
                Rok później Zygmunt Frankiewicz po raz kolejny został prezydentem Gliwic, kandydując z ramienia własnego komitetu wyborczego i otrzymując w druguej turze ponad 67% głosów[2].
                24 września 2010 otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski[3].

                Tę stronę ostatnio zmodyfikowano 13:44, 7 gru 2010.

                pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Frankiewicz
                każdy, w miarę zorientowany czytelnik może dopowiedzieć, czego w tym niezwykle skromnym w treść życiorysie zabrakło. ;)
              • Gość: szewczyk Re: KdGFormacja kompletnie niewiarygodnych harcow IP: *.centertel.pl 17.12.10, 16:14
                Gała! ale ty jeb.ty jesteś! oceniasz innych a nie widziś siebie! kilka razy próbowałem spotkać Ciebie w Twoim biurze poselskim ale ciebie nie było mimo. Raz nawet się zapowiedziałem i mnie olał "wielki" posełek... Jeseście zwykłymi gnojkami! Oceniacie innych a sami siebie nie widzicie. Dragom Korweta, Jaśniok, Pszonak... wszyscy!

                Bierzcie się do pracy!

                Korweta niech łapnie za telefon i dzwoni do drogowców, albo niech wezmie łopatę!trochę jej dupa schudnie i zrozumie co znaczy brać odpowiedzialność za miasto zima!

                ZERA!
                • fesia KdG-automaty do swawoli frankiewicza 17.12.10, 17:15
                  Od czasu powołania na stanowisko Przewodniczącego Rady Miejskiej Zbyszka Wygody formacja frankiewiczowych harcowników strasznie ujada ,ze Przewodniczący nie panuje nad niczym na sesjach. Dziwi tylko ,ze ""martwią" się najbardziej ci , którzy najmniej zamierzają pomóc . A wystarczy , że tacy jak Jasniok, Pszonak i inne automaty do swawoli prezydenta nie będą używać tego, jak siebie opisują.... "wielkiego doświadczenia" czytaj przestaną bałwanić i posłuchają kolejnego autorytetu swojej formacji Olejnika, który twierdzi ,że [...]" w Gliwickiej Radzie Miejskiej każdy nowy Przewodniczący jest....lepszy od swojego poprzednika". ;)
                  www.rynkowy.pl/miniatury/345/04.pdf
                  • hqw Re: KdG-automaty do swawoli frankiewicza 03.01.11, 08:56
                    Skoro autorytet to wie co mówi i trzeba się z nim zgodzić ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka