Dodaj do ulubionych

Obłudne Inszallah

IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.04, 00:52
Inszallah - Człowiek jest niewinny, Bóg tak chciał.
www.stosunki.pl/news/2004/czerwiec/001_inszallah.html
W połowie maja br. miało miejsce oblężenie jednego z meczetów w świętym
szyickim mieście Nadżaf w środkowym Iraku. Oblegającymi byli oczywiście
Amerykanie, broniącymi - bojownicy spod sztandarów Muktady as-Sadra.
Oglądając materiały telewizyjne z tego dnia, można było zaobserwować, że
mniej więcej połowę czasu poświęcono w nich na informację o uszkodzeniu
jednej z kopuł meczetu amerykańskimi pociskami. Pokazywane były zdjęcia, na
których widniały dwie czy trzy dziurki o średnicy kilku centymetrów.
Relacjonowano wielkie wzburzenie, jakie fakt ten wywołał wśród Irakijczyków.
Zapowiadano tragiczne skutki, do jakich doprowadzą owe dziurki na świętej
kopule świętego meczetu w świętym mieście. W jednym tylko zdaniu wspomniano,
że w owym "świętym" meczecie siedlisko znalazła sobie rzesza uzbrojonych po
zęby, bezwzględnych terrorystów wraz z całym składem różnego rodzaju broni i
amunicji. Przyszli się pomodlić?
Jest to tylko jeden z przykładów ilustrujących większe zjawisko. Religia,
świętość, Allah - te słowa coraz częściej stają się dla muzułmanów wygodną
wymówką usprawiedliwiającą dosłownie wszystko. Tłumaczą każdy ich czyn w
każdych okolicznościach. Odpierają każdy zarzut, jaki im się stawia. Uchylają
od odpowiedzialności za wszelkie zło i zbrodnie.

Gdy Amerykanie lub Izraelczycy w Palestynie, Iraku czy Afganistanie zabiją
przypadkowo niewinnych muzułmanów, wyznawcy islamu natychmiast głośno
krzyczą: zbrodnia! I domagają się sądu międzynarodowego. A gdy jakiś
zaślepiony żądzą krwi i widokiem boskich ciał siedemdziesięciu dwóch hurys
palestyński terrorysta wejdzie do żydowskiej restauracji lub autobusu,
rozrywając ciała mężczyzn, kobiet i dzieci, wtedy słychać tylko: Inszallah...
Człowiek jest niewinny, Bóg tak chciał.

Przywódca Autonomii Palestyńskiej, Jaser Arafat, zawsze gdy wzywa swoich
rodaków do zabijania Żydów, powołuje się na Allaha. Podobnie czynią rzesze
szejków, imamów i szeryfów wygłaszając kazania w podległych im meczetach. Za
pośrednictwem kontrolowanej przez Arafata telewizji kazania te w każdy piątek
docierają do palestyńskich domów. Oto fragmenty zaledwie kilku z nich:

"Hadis mówi: <<Żydzi będą was zwalczać, ale wasze rządy zostaną nad nimi
ustanowione>>. Czy może być coś piękniejszego? <<Żydzi będą was zwalczać>> -
to znaczy, Żydzi zaczęli nas zwalczać. <<wasze rządy zostaną nad nimi
ustanowione>> - kto ustanowi nasze rządy nad Żydami? Allah... "Do czasu, gdy
Żyd będzie się ukrywał za skałą i drzewem. Ale skała i drzewo powiedzą: <<O
muzułmaninie, o sługo Allaha, Żyd ukrywa się za mną, przyjdź i zabij go>>" -
mówił imam szejk Ibrahim Madhi w meczecie szejka Ijlina w Gazie 12 kwietnia
2002 r.

"Musimy wychowywać nasze dzieci w miłości do dżihadu dla dobra Allaha i uczyć
ich miłości do walki dla dobra Allaha" - mówił imam szejk Ibrahim Madhi w
meczecie szejka Ijlina w Gazie 6 lipca 2001 r.
"Nie walczymy za pomocą wielkiej armii ani siły. Walczymy tylko za pomocą tej
religii, którą pobłogosławił nas Allah" - mówił mufti szejk Ikrimeh Sabri w
meczecie Al-Aksa w Jerozolimie 25 maja 2001 r.
"Błogosławieństwo każdemu, kto wzniecił dżihad dla dobra Allaha;
błogosławieństwo każdemu, kto dokonywał napadu dla dobra Allaha;
błogosławieństwo każdemu, kto założył na siebie bądź na swojego syna pas z
materiałem wybuchowym i wszedł pośród Żydów wołając: <<Bóg jest wielki, nie
ma Boga nad Allaha, a Mahomet jest jego wysłannikiem>>" - mówił imam szejk
Ibrahim Madhi w meczecie szejka Ijlina w Gazie 8 czerwca 2001 r.

Nie ma terrorystów. Są tylko święci męczennicy. Nie ma krwawej jatki. Jest za
to święta wojna.
Wręcz kuriozalna sytuacja ma miejsce w Wielkiej Brytanii. Tamtejszy Scotland
Yard jest przekonany o nieuchronności zamachu na Londyn i robi wszystko, by
mu zapobiec. Wielu cennych informacji mógłby udzielić policji szejk Omar
Bakri, lecz... nie może. Religia mu zabrania. Co więcej, w marcu podczas
obławy na fundamentalistów islamskich na Wyspach, sam wydał fatwę
zabraniającą muzułmanom współpracy z władzami przeciw innym muzułmanom!
Człowiek ten co tydzień odbiera 300 funtów zasiłku socjalnego, a policja
twierdzi, że nie może nic zrobić. Bo religia...

Religia, wiara, świętość, Bóg - muzułmanie odmieniają te słowa-wytrychy przez
wszystkie przypadki, jak im się podoba i wtedy, kiedy jest to dla nich
wygodne. Ale co gorsze, nam kneblują nimi usta. Bo jeżeli świętość, to
świętość. Z Bogiem się nie dyskutuje. Oni są tacy religijni, to specyfika ich
cywilizacji, powinniśmy to uszanować. Nie drażnijmy ich zatem, respektujmy
ich świętości, bo inaczej wywołamy ich gniew. Bądźmy poprawni, nie ingerujmy.
A kto spróbuje postępować inaczej, ten jest wstrętnym rasistą!

Zostaliśmy sparaliżowani. Włoska policja, społeczeństwo, rząd, opozycja od
kilku lat doskonale wiedzą, że meczety we włoskich miastach są pełne
terrorystów. Tymczasem dopiero po zamachach w Madrycie 11 marca pojawiły się
raporty policyjne mówiące, że jeden ze sprawców jest obywatelem Włoch i w
italskich meczetach ma się znajdować kilkudziesięciu terrorystów
muzułmańskich czekających tylko na rozkaz ataku.
Nie wygramy wojny, którą wypowiedzieli nam islamscy fanatycy, jeśli nie
nauczymy się mówić wprost, że meczet pełen broni i terrorystów nie jest
żadnym świętym miejscem (nota bene wszystkie rewolucje islamskie narodziły
się w meczetach). Nie wygramy tej wojny, dopóki nie przestaniemy nazywać
szejków Jasinów odpowiedzialnymi za śmierć tysięcy ludzi "przywódcami
duchowymi". "Przywódca duchowy" to termin ukuty dla ludzi Zachodu i ich
mentalności. Sam w sobie zakłada, że muszą istnieć jeszcze jacyś przywódcy
świeccy. Jednak w kulturze islamu, nierozróżniającej sacrum od profanum, taki
podział nie ma sensu. Islam to nie tylko religia - to ideologia, tym bardziej
niebezpieczna, że rządząca każdym aspektem życia człowieka.
Dlatego "przywódca duchowy" staje się jednocześnie przywódcą politycznym,
społecznym, terrorystycznym... Za każdym islamskim terrorystą stoi
taki "duchowy przywódca". A zatem nie jest żadnym duchowym przywódcą, tylko
tak samo terrorystą.

Nie powinni narzekać ci, którzy skarżą się na bezbożność naszej cywilizacji.
Na to, że odrzucamy Boga, spychamy go do wąskiej sfery prywatności. Należy
się raczej zastanowić, czy nie jest to naszą zaletą, naszą przewagą w walce z
tymi, którzy im więcej zabijają, tym głośniej wzywają imię Boże.


Obserwuj wątek
    • maszo Re: Obłudne Inszallah 05.06.04, 01:17
      niby racja, ale...

      wyprawy krzyzowe
      "nawracanie" plemion inkaskich
      Cromwell
      palenie synagog
      "noc sw. Bartlomieja"
      .....

      ludzie od zawsze robili straszne rzeczy "w imie Boga"
      • Gość: ? Re: Obłudne Inszallah IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.04, 02:03
        i... i na dal robia!.... nawet w takiej cywilizowanej polsce...
        • ballest Re: Obłudne USA 05.06.04, 06:59
          Moze Pan Paweł Szczerkowski nam napisze co USA i inni Agresorzy tam stracil,
          albo czego tam szukaja !
          • henry.morgenthau_jr.jr Obłudny Ballest 05.06.04, 15:46
            Moze nam napisze co na polskich forach stracil, albo czego tam szuka !


            Bye !
            Against Fascism !
            HENRY MORGENTHAU jr. jr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka