Dodaj do ulubionych

Gliwice sa ... nijakie.

26.07.04, 10:21
Przyzwyczailismy sie juz na tym forum do zachwytow, do ach i och odnosnie
Gliwic, ich potencjalu, wielkomiejskiego charakteru itd. Nie ma sensu
kontynuowanie bicia piany, proponuje wiec wymiane zdan na temat taki wlasnie
jaki widnieje powyzej.
Juz uzasadniam swoj poglad.
Do dzis Gliwice w zasadazie nie wyszly poza uklad urbanistyczny z konca XIX
wieku. Glowna arteria miasta, a wiec Zwyciestwa to mniej wiecej kilometr
cukierkowych kamienic, w ktorych rozgoscily sie ekskluzywne sklepy i mniej
lub bardziej okazale biura itd.
Poza ulica Zwyciestwa trudno ustalic tzw. centrum handlowe miasta (no chyba
ze potworek GCH), w miescie brak hotelu z prawdziwego zdarzenia. Mamy co
prawda "juropejski" Qubus, ale nic poza tym. Gliwickie parki: na dobra sprawe
ile ich jest? Poza parkiem Chopina z oklepana Palmiarnia wszystkie inne
znajduja sie poza scislym obrebem centrum.
Rynek gliwicki jesty moze i pstry, ale wystarczy wyjsc z niego, zeby zapasc
sie w szare, brudne i zaniedbane uliczki tzw. starowki.
Charakter wielkomiejski Gliwic? Przeciez dzisiejszy uklad urbanistyczny
miasta to ni mniej ni wiecej tylko zakonserwowana siatka przelomow XIX i XX
stulecia! Od dworca do katedry jest jakies 20 minut piechota, od katedry do
rozciagajacych sie za miastel pol uprawnych 5 minut!
Moim zdaniem scisly obreb miasta mozna wyznaczyc w promieniu 1,5 kilometra od
rynku w dowolnym kierunku.
Miasto nie ma zadnej trasy przelotowej, uklad ulic pasuje do Gliwic z lat
trzydziestych (niewiele ponad 100 tys mieszkancow i pareset samochodow),
wielkomiejska zabudowa tak naprawde ogranicza sie do ulicy Zwyciestwa i
najblizszych okolic.
A cala reszta? Labedy w zasadzie moglyby byc odrebnym miastem (kiedys byly),
Sosnica ma zwarta zabudowe z ... Zabrzem nie Gliwicami, a wszystkie Bojkowy,
Ostropy, Czechowice zachowaly swoj rustykalny charakter. Zostaja jeszcze
osiedla mieszkaniowe, potworki w rodzaju Kopernika, Gwardii Ludowej, Obroncow
Pokoju, Sikornika... masa ludzi, tyle ze do ukladu przestrzennego miasta
wnosza niewiele, sa jakby przyczepione do czegos, co usnelo jakies 100 lat
temu.
Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • meg_s Re: Gliwice sa ... nijakie. 26.07.04, 12:37
      większość Twoich zarzutów jest dla mnie zaletami - otóż jaka jest potęga punktu
      widzenia :-))))

      rozmiary miasta - takie "do ogarnięcia" (najlepiej widać to z wieży kościoła
      Wszystkich Świętych - to tzw "ludzka skala" - no chyba że ktoś ma zapędy
      mocarstwowe ;-) - "doczepione" dzielnice chyba właśnie wywodzą się z tego
      mocarstwowego myślenia

      trochę sam sobie przeczysz - najpierw mówisz że wszędzie jest za blisko, a
      potem że parki za daleko

      zakonserwowany układ urbanistyczny? -ileż miast o historycznych korzeniach
      zniszczyło sobie ten układ i dziś żałuje

      oklepana Palmiarnia ?? - z ciekawości - jak często tam chodzisz?
      (jak odpowiesz, rozwinę ten wątek)

      zgadzam się w kwestii horroru komunikacyjnego, potworka GCH i zaniedbania
      starówki poza rynkiem


    • worfff Re: Gliwice sa ... nijakie. 26.07.04, 14:28
      Zgadzam sie ze wszystkimi argumentami. Ale to nie swiadczy o nijakosci. Taki
      charakter miasta, ale na pewno nie nijakosc!
      • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 26.07.04, 15:02
        Tak faktycznie jest, ze wielosc pogladow pozwala na rozne spojrzenia na takie
        czy inne zjawiska.
        Nijakosc ... moze uzylem zlego slowa.
        Chodzi mi po prostu o to, zebysmy sie zastanowili czego mozna oczekiwac od
        miasta z "metropolitarnymi" aspiracjami. Ok Meg, byc moze to co ja zarzucam
        miastu swiadczy na jego korzysc - znowu wszystko zalezy od punktu widzenia.
        Powiem od siebie, ze lubie Gliwice, dobrze sie czuje w swoim miescie, ale moze
        wlasniego dlatego, ze ono jest moje i je znam? Slezan zaczal niezly watek
        dotyczacy porownania potencjalu Gliwic i Katowic, trochesmy sie tam rozmarzyli,
        bo faktycznie Gliwice wypadaja na plus wsrod innych miast Gornego Slaska.
        Ale! Popatrzcie na mape okolic Gliwic a.d np. 1935 i porownajcie z analogiczna
        mapa a.d 2004. Nie patrzcie na granice administracyjne, ale na obszar scislej
        zabudowy. Ten wlasciwie prawie wcale sie nie zmienil!
        Zgadzam sie, ze przylaczenie obszarow wiejskich plus doczepianie do miasta
        osiedli to byl przejaw wlasnie takiego imperialnego myslenia, ale skoro miasto
        ma "imperialne" ambicje i chce byc lokomotywa regionu to nie mozna przejsc
        obojetnie wobec faktu, ze ok polowa obszaru administracyjnego miasta to tereny
        niezabudowane, polowa mieszkancow miasta to ludzie z dzielnic, de facto wsi i
        jednego miasta plus kilku osiedli dolaczanych do miasta mniej wiecej od polowy
        lat 60-tych.
        Jesli chodzi o trasy przelotowe to caly ich urok polega na tym, ze powinny byc
        tak wkomponowane w miasto, aby nie niszczyly jego charakteru. Porownanie Gliwic
        z miastami tej samej wielkosci w np. Niemczech wypada dla nas dosc blado. Nie
        mowie juz o jakims sensownym rozwiazaniu kwestii transportu publicznego!
        Moja teza jest nastepujaca: Gliwice to miasto, ktore w swym rozwoju
        terytorialnym zasnelo jakies 100 lat temu, miasto na nie wiecej jak 120 tys
        mieszkancow.
        Pozdrawiam
        Wilym
        • Gość: ballest Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 26.07.04, 15:03
          ...

          Wilym, wiem, ze prowokujesz, dlatego Meg Tobie bardzo trafnie odpowiedziala.
          To, ze za czasow Polski ludowej nic sie za bardzo nie zmienilo w srodmiesciu,
          to raczej bardzo duzy Plus dla Glywic, bo wyobraz sobie , Wilymstrassa by
          zburzono, wtedy Glywice swoj specyficzn y charakter, jak na Miasto
          Gornoslonskie, stracily by na zawsze.
          Wszystkie miasta nam wygladu naszego miasta zazdroszcza, ktore miasto ma
          Palmiarnie, ktore Gornoslaskie miasto ma Rynek?, Ktore ma Klodnice, ktore ma
          Port ?
          Ktore ma Operetke i Teatr (mysle, ze go kiedys odbuduja), ktore ma duzy wezel
          kolejowy, skrzyzowanie autostrad polnoc poludnie, ktore ma taka RADIOSTACJE,
          TAKA POCZTE, Wilym, jak Cie Slezan podpusciou i po trzech tyskich daues sie
          wrobic to trudno, ale tak naprawde to Glywice som richtig FAJNE.

          --

          pyrsk
          ballest
          • wilym Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... 26.07.04, 15:05
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > ...
            >
            > Wilym, wiem, ze prowokujesz, dlatego Meg Tobie bardzo trafnie odpowiedziala.
            > To, ze za czasow Polski ludowej nic sie za bardzo nie zmienilo w srodmiesciu,
            > to raczej bardzo duzy Plus dla Glywic, bo wyobraz sobie , Wilymstrassa by
            > zburzono, wtedy Glywice swoj specyficzn y charakter, jak na Miasto
            > Gornoslonskie, stracily by na zawsze.
            > Wszystkie miasta nam wygladu naszego miasta zazdroszcza, ktore miasto ma
            > Palmiarnie, ktore Gornoslaskie miasto ma Rynek?, Ktore ma Klodnice, ktore ma
            > Port ?
            > Ktore ma Operetke i Teatr (mysle, ze go kiedys odbuduja), ktore ma duzy wezel
            > kolejowy, skrzyzowanie autostrad polnoc poludnie, ktore ma taka RADIOSTACJE,
            > TAKA POCZTE, Wilym, jak Cie Slezan podpusciou i po trzech tyskich daues sie
            > wrobic to trudno, ale tak naprawde to Glywice som richtig FAJNE.
            >
            > --
            >
            > pyrsk
            > ballest

            Ballest przeczytaj moj poprzedni post. Nie napisalem, ze Gliwice nie sa fajne,
            postawilem zupelnie inna teze. Przeczytaj to jeszcze raz.
            • Gość: ballest Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 27.07.04, 07:05
              Twoj poprzedni post 15.05 byl po moim 15.03 :-)))'

              Jeden patrzy na szklanke i mowi ona jest pol pelna a drugi twierdzi ona jest
              pol pusta, taka jest roznica miedzy nami , jesli o Gliwice, chodzi.
              Ja sie ciesze, ze duzo za Polski Ludowej nie zniszczono oraz z niemozliwie
              dobrego polozenia geograficznego a Ty marudzisz, dlaczego Polska wiecej dla
              Glywic nie zrobila.
              Uwazam, ze wtedy nie byla wstanie, jak pomysle, co ona kajyndzi naporchala, to
              dobrze, ze srodkow na "odbudowe" nie miala, bo by byc moze dzisiaj Gliwice
              strasznie wygladaly.
              Te Osiedla, to tez nic strasznego, u nas tez takie wyrosly, dzisiaj je zrywaja,
              za pare lub parenascie lat nie bedzie Kopernika i kolegow a na ich miejsce
              powstana osiedla godne Gliwic, bo nikt z prezydentow sie sam blotem nie
              obrzuci.

              --
              pyrsk
              ballest
              • wilym Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... 27.07.04, 09:37
                Nie zrozumiales mnie chyba do konca.
                Ja tez sie ciesze, ze komunisci nie zniszczyli centrum miasta i przynajmniej
                czesci jego zabudowy. Nie chodzi mi o to, zeby centrum upstrzyc jakimis
                potworkami w miejsce zabytkowych budynkow. Chodzi mi o cos innego: mianowicie o
                to, ze miasto w swym rozwoju nie wyszlo poza obszar zwartej zabudowej a.d. 1920-
                1930. Nie ma mowy o niszczeniu czegokolwiek, chodzi raczej o poszerzanie
                obszaru zabudowanego.
                Gliwice tymczasem powiekszaly swoje terytorium, ale raczej o obszary zabudowane
                juz istniejace: Ostropa, Labedy, Bojkow, Brzezinka. Miedzy tymi dzielnicami a
                centrum nie ma kompletnie nic: dzikie chaszcze, lasy itd.
                Miasto jako takie wydaje sie otoczone niewidzialnym murem poza ktory nie
                potrafi wyjsc.
                • Gość: Nu! Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 10:09
                  dzikie chaszcze... no wiesz co! Przecież to przyroda!
                  Ale masz rację z tym doczepianiem. Fajniej by było, gdyby to jakoś wychodziło
                  sesnownie od centrum, właśnie poprzez parki, zieleńce a nie kolejne
                  szeregi osiedli domków-sypialni. W Gliwicach jest przecież taki schemat
                  budowania
                  kamienic poprzez otoczenie własnie terenów zielonych. Kiedyś to chyba był
                  standard. I to jest fajne. Ale oczywiście towarzyszyć temu musi zapewnienie
                  opieki tym śródmiejskim terenom zielonym - muszą mieć kogoś, kto się tym non
                  stop zajmuje, bo inaczej powstaje chaszczowisko pośrodku kamienicy.

                  UM wychodzi z założenia (z tego co wiem), że jeżeli się czegoś nie odgrodzi,
                  to zostaje natychmiast rozkradzione, zniszczone. Stąd plany - i tak chyba
                  będzie - żeby otoczyć murem Park Starokozielski.
                  A przecież wystarczy do tego "człowiek", "cieć" któremu się płaci, aby doglądał,
                  pilnował, itd.

                  Tak samo ze Szwajcarią. Pisałem już o tym, i napiszę jeszce raz. UM uważa, że
                  aby Szwajcarię udostępnić publiczności, to trzeba wydać ileś tam milionów na
                  plany zagospodarowania, ileś na remonty, itd itp.

                  A przecież do tego wystarczy przysłowiowy chłop z siekierą, do wycięcia
                  krzaczorów, poprawienie ścieżek, zainstalowanie paru ławek i styka.

                  Ja wiem, że w świetle dzisiejszych przepisów to niemożliwe, bo... coś tam coś
                  tam, ale póki co mogliby prznajmnie to udostępnić, otworzyć przejście, to
                  ludzie jakoś sami by wydeptali ścieżki na nowo.

                  Nu!
                  • wilym Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... 27.07.04, 10:31
                    Zgadzam sie, ze wkomponowanie zabudowy w zielen to pomysl na piatke.
                    Zgadzam sie tez, ze nowe osiedla domkow sa nijakie, wieje od nich chlodem,
                    standard wewnatrz, beton i zimno na zewnatrz. To niestety miastu uroku nie
                    dodaje.
                    Jestem jak najbardziej za "zazielenianiem miasta", zreszta w tym konkretnym
                    aspekcie wypadamy duzo lepiej niz nasi sasiedzi. Ale jestem tez za tym, zeby
                    miasto rozwijalo sie przestrzennie, co przy panujacym nizu demograficznym i
                    tendencjach wiejskiego osadnictwa mieszczuchow moze byc troche trudne.
                    Atutem kazdego miasta sa skwery i parki. W centrum mamy jednak w zasadzie tylko
                    Park Chopina. Park Chrobrego jest juz daleko (w sensie scislego centrum), a
                    Park Starokozielski to rowniez kawalek drogi.
                    Pozostaje promenada nad Klodnica - od placu Pilsudksiego do skrzyzowania z
                    Portowa.
                    Parki? Wytyczanie alejek? W Anglii robia tak, ze sadza trawe (tak, tak, tam
                    trawe sadza, bo wpierw choduja ja w specjalnych szklarniach) i potem sciezki
                    wytyczaja wg. tego jak ludzie chodza.
                    I nikogo nie martwi, ze ludzie chodza po trawie i wyleguja sie na niej. Na tym
                    polega obcowanie z natura :-)))
                    p.s. Nu! Z Ciebie to chyba jakis zagorzaly ekolog :-)
                    • Gość: Nu! Re: Uostatni Ptok co do swojego gniouzda ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:42
                      Do ekologa mi daleko - ja po prostu od lat obserwuję, jak ubywa tych terenów
                      zielonych i nic na to miejsce nie pojawia sie nowego.

                      Jeżeli już, to raczej zielonym terrorystą, co się przejawia w tym, że sobie
                      sadzę drzewka na terenach publicznych tam, gdzie mi sie podoba.

                      Kiedyś miałem takie marzenia, żeby mieć własny las, i temu podobne, ale wpadłem
                      na myśl złotą, że mi tego nie potrzeba, bo przecież mogę sobie go posadzić
                      gdziekolwiek; jak drzewka wyrosną trochę, to już tak łatwo ich się nie
                      zlikwiduje :P Niestety, robię to okazjonalnie, ale jakby tak się przyłożyć , to
                      można jednorazowo zasadzic tu i tam nawet ze sto drzew - cały lasek. No ale to
                      masa roboty. Nawet z jednym drzewkiem można się umordować :)

                      Kłodzica niestty to rzeka smierdząca. ja bym stawiał na to, aby ktoś sie wziął
                      za ochronę i zagospodarwanie tego strumyczka, co to kiedys zasilał w dawnych
                      czasach fontannę z Neptunem. Przecież tam nie trzeba by wiele zrobić.

                      Podobnie parkowo można by zagospodarować pas łąk od pętli tramwajowej. teraz
                      tam starszą resztki porzuconych ogródków działkowych.



    • Gość: Nu! Re: Gliwice sa ... nijakie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:17
      Rzeczywiście nie ma co przesadzać z tą wielkomiejskością...

      Ale taki charakter jednak (jakby) ma z powodów historycznych. Ponieważ
      mieszkali tu urzędnicy, wojskowi w dużej ilości, jest sporo
      architektury i (jakby) [momentami]rozmachu typowego dla większych miast.
      To, że Gliwice mają swoją historyczną postać - to jest wielki
      plus. Komuchy, gdyby coś zacząły w tym grzebać to by to rozpieprzyły.

      Na Gliwice powinno się patrzeć- i się patrzy - jak na miasto o wielkim
      potencjale rozwojowym. Te wielkie teren rolne, zielone i leśnem to jest
      właśnie atut Gliwic: miasto może się rozwijąć na zachód, południe bez
      ograniczeń.

      Z tego co mi wiadomo, to Kleszczów też czynił starania o włączenie się do
      Gliwic i o mało się nie udało.

      A tak przy okazji; ciekawe, czy Sośnicowice jakoś skorzystały na tej
      niezależności czy też wręcz przeciwnie...?

      • bartoszcze Re: Gliwice sa ... nijakie. 26.07.04, 22:30
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > Na Gliwice powinno się patrzeć- i się patrzy - jak na miasto o wielkim
        > potencjale rozwojowym. Te wielkie teren rolne, zielone i leśnem to jest
        > właśnie atut Gliwic: miasto może się rozwijąć na zachód, południe bez
        > ograniczeń.
        >
        W pewien sposób pasuje mi to do opisu Katowic sprzed lat trzydziestu (po
        przyłączeniu Murcek)..
        Ale ta dzisiejsza "pokawałkowana" struktura daje szansę urbanistom, żeby
        zaplanować jej uzupełnianie w rozsądny sposób, tak żeby potem nie rozwalać
        miasta w połowie. Autostrady pójdą "bokiem", nieszkodliwie, ale DTŚ-ka i
        obwodnica Gliwic?
        • Gość: Nu! Re: Gliwice sa ... nijakie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 00:11
          Niooo ale witz w tym, że chyba nie ma takich, dalekosiężnych,
          nawet fantastycznych planów dla Gliwic.

          Mnie się śnią jakieś ogrody, parki, fontanny, itp. Nowe., żeby były, chociaż
          w planach. A rzeczywistość skrzeczy: Nawet zagospodarowanie Parku Szwajcaria,
          o czym już pisałem nie raz - jest daleką perspektywą, chciaż coś mi świta, że
          ktoś mówił coś o tym, że w umowie z Carefurem jest także zawarte
          zagospodarowanie wreszcie tego terenu. Czy cuś.

          Kiedy czytamy w ulotce UM o zielonych Gliwicach (aspekcie ekologicznym),
          jest o oczyszczalniach, wysypisku śmieci itp, ale NIC o planach jakiś
          przyszłych terenów zielonych, parków, skwerków.

          Rozumiem, nie ma kasy "na nic". Nawet na zagospodarowanie tego co jest.

          Czy czekają nas wyłącznie hektary kolejnych ulic chemicznych wyłącznie???

          Nu!
          • worfff Re: Gliwice sa ... nijakie. 27.07.04, 08:11
            To czego oczekujecie? Miasta na mala skale z parkami, fontannami i zielencami
            czy "metropoli" z duza iloscia mieszkancow, drogami szybkiego ruchu, gmachami?
            • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 27.07.04, 09:39
              Miasta z parkami, zielencami, fontannami itp. jednoczesnie z zabudowa na miare
              swych aspiracji, nowoczesnym ukladem komunikacyjnym i dzielnicami
              zintegrowanymi z caloscia, a nie doczepionymi na chybil-trafil.
            • Gość: Nu! Re: Gliwice sa ... nijakie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 09:51
              Miasto na dużą skalę już jest, jako że Gliwice są częścią
              wielkiej urbanistycznej aglomeracji - Śląska.

              Chodzi o (w pierwszym rzędzie) wykorzystanie tych możliwości, które już są w
              tym mieście "zamrożone". Przykład: Park Szwajcaria.

              Gliwice rzeczywiście zostały zatrzymane w rozwoju od wojny, i to jest fakt.

              Liczba mieszkańców się raczej zmniejsza niż rośnie.

              Mnie interesują wszelkie zmiany, które będą zmierzać do uczynienia tego miasta
              bardziej interesującym w egzystowaniu w nim.

              Takim krokiem byłby (przykład) szybki tramwaj między Gliwcami a Zabrzem.
              Ale, od kiedy Antoś siedzi (to nie może być przypadek) knajpki,
              kawiarnie, "puby" rosną jak na drożdżach, więc na pewnych odcinkach zmiany są.

              • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 27.07.04, 10:16
                Fakt, liczba ludnosci spada od poczatku lat dziewiecdzisiatych. Poczatkowo byl
                to wynik migracji: do Niemiec i w inne regiony Polski. Obecnie czesc
                mieszkancow miasta (tych zamozniejszych) wyjezdza i buduje sie w sasiednich
                gminach - popatrzcie jak rozrasta sie Szalsza.
                Zanim przejdziemy do gmachow itd. sugerowalbym rozwazenie budowy nowoczesnych
                parkingow (dwoch, trzech) podziemnych badz pietrowych: znalezienie w miescie
                miejsca gdzie mozna postawic auto graniczy z cudem.
                Knajpek rzeczywiscie jest od liku, wolalbym sie jednak skupic na komunikacji.
                Knajpki to inicjatywa prywatna, siec drogowa to juz raczej domena wladz
                samorzadowych i centralnych.
                Pare tygodni temu Laband zamiescil watek dotyczacy Carla Schabika. Dzis brakuje
                mi w miescie tak smialych wizji, moze to kwestia braku dobrych architektow, a
                moze kwestia braku pieniedzy?
                Gliwice sa czescia konurbacji gornoslaskiej, z tym ze owa konurbacja moim
                zdaniem jest bardzo niezintegrowana. I pewnie dlatego dojazd srodkami
                komunikacji publicznej do np.Bytomia to droga przez meke.
                Czy mozna wiec postawic teze, ze tym co negatywnie wplywa na rozwoj (nie tylko
                Gliwic) to brak wizji polaczony z brakiem integracji na roznych szczeblach?
                • worfff Re: Gliwice sa ... nijakie. 27.07.04, 10:57
                  Zgadza sie! Komunikacja naszej "aglomeracji" przypomina bezkregowce, a
                  potrzebujemy szkieletu w postaci szybkiego i masowego transportu kolejowego.
                  Szybkie linie tramwajowe niczego nie zmienia (a tylko doskonale pokazuja jak
                  nasza "aglomeracja" funkcjonuje). Na bazie istniejacych szlakow kolejowych juz
                  przeciez mozna cos tworzyc? Np. linia A: Gliwice-Zabrze-Dabrowa Gornicza; linia
                  B: Gliwice-Bytom-Myslowice; linia C: Tychy-Dabrowa Gornicza. Pociagi jezdzace
                  min. co 10 min i oczywiscie jeden bilet na wszystko. Na tej podstawie mozna
                  tworzyc aglomeracje. DTS niczego nie rozwiazuje. Nie mam samochodu, wiec mam
                  byc uwieziony?
                  • Gość: ballest Re: Gliwice sa ... nijakie. IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 27.07.04, 13:05
                    Wielka szanse zaprzepaszczono, ze pod DTS nie ma METRA.
                    TEGO BLEDU NIE DA SIE NAPRAWIC.GOP potrzebuje Metro, a to byla niemozliwa
                    szansa, ale o tym juz pisalismy.

                    Racje macie, ze nie ma dalekowzrocznosci w planowaniu komunikacji GOPu.
                    Tu przykladem moze sluzyc np. Rhein Main Gebiet, tzn.Frankfurt Offenbach,
                    Hanau, Wiesbaden, Mainz, Darmstadt i duzo mniejszych miejscowosci, gdzie
                    komunikacja centralnie planowano.
                    Kiedys Frankfurt slynal ze korkow, dzisiaj ich praktycznie nie ma.
                    Caly Region dalej nie ma porzadnego lotniska z szybko komunikacja do
                    srodmiescia wszystkich miast gornoslaskich, to manko ktore hamuje rozwoj calego
                    SLONSKA.
                    --
                    pyrsk
                    ballest
    • Gość: Nu! Szałsza i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:52
      Moda na wynoszenie sie poza Gliwice na odległość kilkunastu i wiecej kilometrów
      jest dla mnie troche dziwna.

      Przecież w tych miejscowościach psy d.... szczekają.
      Nawet w ballestwych Pławniowicach szczekają.

      Przecież Gliwice nie są tak uciążliwym miastem (poza kilkoma ulicami) żeby aż
      tak daleko uciekać od wielkomiejskiego zgiełku.

      De fakto oznacza to wyprowadzenie sie na wieś. A przecież ci, co to robią nie są
      wieśniakami, wiec czemu to robią? Z miłości do przyrody? Wątpię.

      Skazywać się wyłacznie na własne środki komnunikacji, i to raczej na samochód
      niż rower... a przecież jak jest większa rodzina, to samochodów musi być sztuk
      2.
      Jakoś tego nie kumam.

      Być może wiele osób jakoś kalkuluje, że miasto będzie się rozrastać, ale
      przeciez nie musi. Może przez najbliższe kilkadziesiąt lat będą mieszkać na
      zadupiu, gdzie się literalnie nic nie dzieje,(poza nocnym ujadaniem piesków
      obronnych) pozbawieni towarzystwa, samotni w tłumie takich jak oni
      przyszywanych wieśniaków...

      Nu!

      • wilym Re: Szałsza i inne 27.07.04, 16:12
        Ta tendencja to cos w rodzaju ucieczki od miejskiego zgielku, druga rzecz, ze
        cena nieruchomosci w Szalszy (gmina Zbroslawice) jest znaczaco nizsza niz w
        Zernikach (Gliwice). Sto metrow, a roznica w cenie moze siegac nawet 20%!
        Problem polega jednak na tym, ze cale osiedla budowane w Szalszy czy innych
        wsiach dookola Gliwic to nic innego jak swego rodzaju kolonia miasta: Ci ludzie
        mieszkaja na wsi, ale przyzwyczajenia maja miejskie. No i do tego odgradzaja
        sie od sasiadow betonowymi plotkami badz rownie gustownymi zasiekami (autentyk!)
        Brzydota i brak wyrazu nowych osiedli gliwickich udziela sie nowej zabudowie
        Szalszy, Kozlowa czy Kleszczowa.
        Te wsie staja sie odleglymi przedmiesciami sredniej wielkosci miasta.
        • Gość: Nu! Re: Szałsza i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 16:32
          No tak... podobno to jest zasadniczy powód, dla którego Kleszczów chce
          się przyłączyc do Gliwic - żeby korzystnie opchnąć ziemię na place.

          To chyba jest taka polska choroba - mieć dom, postawić dom.
          Może trzeba to odchorować.

          Póki co - nieustajmy w wysiłkach podnoszenia atrakcji Centrum!

          Albowiem naprawdę fajnie mieć Rynek w zasięgu 3 minut piechoty!

          Przykładowy Don Juan mieszkajacy w centrum, gdyby go przycisło o godzinie 2 czy
          nawet 3 w nocy, ubiera papcie i znajduje urocze towarzystwo w 5 minut :D
          • Gość: tyler Re: Szałsza i inne IP: *.jota.digi.pl 28.07.04, 12:25
            gliwcie ,zabrze,katowice ,bytom co za róznica ...wszytskie te miasta są
            paskudne i nic sie w nich nie dzieje..a wszyscy ktorzy sie zachwycaja tymi
            dziurami sa załosni ...
            • aqua Re: Szałsza i inne 28.07.04, 12:31
              Jest taka różnica, ze do jednego miasta ma się setyment, a do drugiego nie. Gdy
              mieszkałem w Gliwicach, to w każej wolnej chwili rwałem stąd jak najdalej.
              Teraz chętnie tu wracam, pewnie szukam swoich śladów.
              • Gość: ballest Re: Szałsza i inne IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 28.07.04, 12:57
                Nu, nie brudz Plawniowic, bo tam zadnego psa d... szczekac nie widzialem a w
                nocke mozesz sie zabawic, tylko musisz na swoj samochod "pozor dowac" :-))'

                Teraz powaznie:

                Tu sie trzeba zastanowic, jak wazna jest lokalizacja .
                Dla wiele osob na Zachodzie Lokalizacja w zielonym bardzo wazna kiedys byla.
                Dzisiaj zaczyna sie „Reemigracja“ , ludzie zaczynaja znowu odkrywac urok miast
                a trzeba przyznac, ze miasta sie naprawde zielone zrobily , do tego przyczynila
                sie partia zielonych, ktora prawie w kazdym miescie wspolrzadzi.
                Na Slasku jest jeszcze odwrotny trend, ale i to sie zmieni, bo ograniczy sie
                ruch samochodow (tak jak u nas) kazdy samochod bedzie musial w katalizator
                wyposazony zostac a kazde miasto w droge obwodowa, wtedy zacznie sie takze
                reemigracja na Slonsku.
                Poczekamy zobaczymy!

                --

                pyrsk
                ballest
                • stasiek17 Re: Szałsza i inne 28.07.04, 20:03
                  Coś w tym jest ballest, właśnie mi odeszla ochota na dom na wsi i mieszkanie w
                  nim :) Zamykamy i wracamy do ludzi.
                  • ballest Re: Szałsza i inne 28.07.04, 20:46
                    U mnie tez byla taka sytuacja, albo budowac daleko od miasta, tanio, ale
                    dziennie dojezdzac, albo blisko miejsca pracy i bardzo drogo.
                    Mnie wlasciwie obojetnie bylo, ale syn nigdy na wsi nie mieszkal a jest nocnym
                    czlowiekiem, wiec on nie chcial na wsi mieszkac zdala od kulturalnych "rozrywek"
                    No i mieszkamy salej w miescie , wprawdzie domek , ale wszedzie bliziutenko,
                    nawet na Lotnisko tylko 10 minut!
    • Gość: feltrow Re: Gliwice sa ... nijakie. IP: *.bmj.net.pl 18.08.04, 13:38
      Coś mi sie wydaje, że autor tego poniekąd bezzasadnego artykułu już dawno nie
      był w Gliwicach (być może nawet w rzeczonym XIX/XX wieku, heee). Dlatego pragnę
      zaprotestować przeciwko takiemu potraktowaniu naszego miasta.
      Po pierwsze więc ul. Zwycięstwa nie jest główną arterią w mieście. Zamiast niej
      należałoby raczej wymienić ul. Toszecką, Chorzowską, Konstytucji/Wyszyńskiego,
      Wrocławską/Jana Pawła II, Rybnicką oraz ul. Pszczyńską.

      A centrym handlowe miasta? Już odpowiadam. Więc czy wszystko musi być
      zgrupowane?? Musi mieścić się w jednym miejscu? Czy to zawsze jest zaletą
      takiego rozwiązania?? Jeśli jednak o takie zgrupowania chodzi to pragnę
      wymienić centrum handlowe przy ul. Bytomskiej oraz wspomniane już GCH ze
      znajdującym się naprzeciwko wolnym handlem.

      Poza tym protestuję przeciwko nazywaniu osiedla Gwardii Ludowej "potworkiem".
      Jak dla mnie jest to najbardziej zielone i zadbane osiedle z tzw. wielkiej
      płyty w Gliwicach.
      • wilym Gliwice sa ... nijakie - do feltrowa 18.08.04, 15:00
        Witam,
        Juz chyba w drugim, albo trzecim poscie wyjasnilem motywy jakimi kierowalem sie
        zaczynajac ten watek.
        Co do zarzutow:
        1. mowiac o glownej ulicy miasta mialem na mysli jego wizytowke, cos jak
        berlinska Ku'damm, londynska Oxford Street czy nowojorska Fifth Avenue. Te role
        w miescie pelni jak na razie ul. Zwyciestwa, a ulice wymienione przez Ciebie to
        po prostu szlaki komunikacyjne. Nie nazwalbym ulicy oszeckiej czy Chorzowskiej
        wizytowka Gliwic.

        2. Oczywiscie, ze centrum handlowe nie musi byc skupione w jednym miejscu. Ale
        cos w rodzaju takowego wlasnie centrum swiadczy o potencjale miasta i jego
        atrakcyjnosc. Wybacz, ale handel za okraglakiem trudno nazwac centrum
        handlowym, to raczej bazar tandety, a nie ekonomiczne okno centrum miasta.
        GCH... konstrukcja niestety niezbyt udana, dodatkowo przy samej Zwyciestwa
        postawiono klocek, a raczej jego szkielet nie tylko nie pasujacy do otoczenia,
        ale razacy do dzis swym surowym stanem.

        3. osiedle Gwardii Ludowej rzeczywiscie wyoznia sie pod katem zazielenienia czy
        wolnej przestrzeni na tle innych osiedli (szczegolnie jesli porownac je z
        Kopernikiem czy Millenium), nie zmienia to jednak faktu, ze nasze gliwickie
        osiedla to potworki architektoniczne na sile doczepione do siatki
        architektonicznej miasta niezmienionej od ponad 70 lat.

        Pozdrawiam,
        W
    • meg_s Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 17:28
      a jednak był wątek gdzie nieomal wszyscy mówili nieomal na temat :)))))
      • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 21:41
        był i jest :-)))
        Mnie nurtuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie nasze gliwickie TBSy.
        Domy stosunkowo ladne, ale sytuowane w dzielnicach, nazwijmy to, podejrzanych.
        Z jednej strony jest to szansa na rewitalizacje nienajlepszych zakamarkow
        miast, ale z drugiej, czy akurat tam nalezy upychac ludzi nie pociagajacych
        wina z woreczka?
        pzdr
        • hans111 Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:26
          wilym napisał:

          > był i jest :-)))
          > Mnie nurtuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie nasze gliwickie TBSy.
          > Domy stosunkowo ladne, ale sytuowane w dzielnicach, nazwijmy to, podejrzanych.
          > Z jednej strony jest to szansa na rewitalizacje nienajlepszych zakamarkow
          > miast, ale z drugiej, czy akurat tam nalezy upychac ludzi nie pociagajacych
          > wina z woreczka?
          > pzdr


          podaj prosze adresy, bo np. uważam że na Kopernika mają fajną lokalizację. Nie
          można wiele zarzucić.
          • stasiek17 Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:32
            Wilim pewnie miał na myśli ostatnio oddane TBSy na Dworskiej, to rzeczywiście
            dziwaczna lokalizacja.
            • hans111 Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:37
              Dworska? hmm nie bywam tam, sam nie wiem dlaczego he-he. :-)

              Nota bene to może byc ciekawa próba zmiany struktury społecznej danej dzielnicy,
              pytanie tylko, w ostatecznym rozrachunku - kto-kogo?
              • stasiek17 Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:44
                To dobre pytanie - mam nadzieję, że jednak cywilizacja będzie górą :)
          • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:55
            hans111 napisał:

            > wilym napisał:
            >
            > > był i jest :-)))
            > > Mnie nurtuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie nasze gliwickie TBSy.
            > > Domy stosunkowo ladne, ale sytuowane w dzielnicach, nazwijmy to, podejrza
            > nych.
            > > Z jednej strony jest to szansa na rewitalizacje nienajlepszych zakamarkow
            >
            > > miast, ale z drugiej, czy akurat tam nalezy upychac ludzi nie pociagajacy
            > ch
            > > wina z woreczka?
            > > pzdr
            >
            >
            > podaj prosze adresy, bo np. uważam że na Kopernika mają fajną lokalizację. Nie
            > można wiele zarzucić.

            Na Kopernika jest TBS? O tym akurat nie mialem pojecia.
            Myslalem raczej o takich ulicach jak Uszczyka czy Zabrska.
            • wilym Re: Gliwice sa ... nijakie. 16.11.04, 22:57
              wilym napisał:

              > hans111 napisał:
              >
              > > wilym napisał:
              > >
              > > > był i jest :-)))
              > > > Mnie nurtuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie nasze gliwickie TBSy.
              > > > Domy stosunkowo ladne, ale sytuowane w dzielnicach, nazwijmy to, po
              > dejrza
              > > nych.
              > > > Z jednej strony jest to szansa na rewitalizacje nienajlepszych zaka
              > markow
              > >
              > > > miast, ale z drugiej, czy akurat tam nalezy upychac ludzi nie pocia
              > gajacy
              > > ch
              > > > wina z woreczka?
              > > > pzdr
              > >
              > >
              > > podaj prosze adresy, bo np. uważam że na Kopernika mają fajną lokalizację
              > . Nie
              > > można wiele zarzucić.
              >
              > Na Kopernika jest TBS? O tym akurat nie mialem pojecia.
              > Myslalem raczej o takich ulicach jak Uszczyka czy Zabrska.

              Uszczyka czyli Dworska wlasnie ;-)
              • wilym koncepcja urbanistyczna 19.11.04, 11:48
                Czy poza wyswiechtana autostrada, zarzucona obwodnica, by-passami i strefa,
                ktos z was wie jak bedzie wygladal czy wyglada koncepcja rozwoju przestrzennego
                Gliwic? To troche w kontekscie watku o trojmiescie i wczesniejszej tezy, ze
                uklad urbanistyczny Gliwic nie zmienil sie od poczatkow ubieglego stulecia.
                • stasiek17 Re: koncepcja urbanistyczna 19.11.04, 20:12
                  Rzeczywiście docierają tylko pojedyńcze hasła w rodzaju *Nowe Gliwice* czy
                  *Centrum Logistyczne*, ale o całościowej koncepcji nic nie wiadomo, a może jej
                  po prostu nie ma.:(
                  • Gość: urbanista Re: koncepcja urbanistyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 01:21
                    nie wierzę, musi być jakaś
    • alex.stela A tymczasem hale GZMO... 23.11.04, 16:09
      ... przy ulicach Traugutta/Witkiewicza powoli odchodzą w niepamięć. Destrukcja idzie na całego. Z dnia na dzień padły 4 kominy, wyburzane są hale. Może nie widać tego zza ohydnego ogrodzenia (no, akurat brak kominów można łatwo spostrzec jadąc pod wiaduktem kolejowym na Piwnej), ale za parę dni nic tam nie zostanie.

      Ponieważ estetyka tego zakątka Gliwic znacznie się dzięki temu poprawiła - idę wypić za burzących browarka. ;-)

      A może ktoś wie, co mają tam zamiar postawić???
      • wilym Re: A tymczasem hale GZMO... 10.12.04, 12:40
        centrum handlowo-rozrywkowe :-)))
        patrz na watek "inwestycje w naszym miescie"
        • Gość: sv Re: A tymczasem hale GZMO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 13:27
          Dobrze by było, gdyby ktoś z UM podał specyfikację całego projektu, byłoby o
          czym porozmawiać i może coś dało by się zasugerować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka