wilym
26.07.04, 10:21
Przyzwyczailismy sie juz na tym forum do zachwytow, do ach i och odnosnie
Gliwic, ich potencjalu, wielkomiejskiego charakteru itd. Nie ma sensu
kontynuowanie bicia piany, proponuje wiec wymiane zdan na temat taki wlasnie
jaki widnieje powyzej.
Juz uzasadniam swoj poglad.
Do dzis Gliwice w zasadazie nie wyszly poza uklad urbanistyczny z konca XIX
wieku. Glowna arteria miasta, a wiec Zwyciestwa to mniej wiecej kilometr
cukierkowych kamienic, w ktorych rozgoscily sie ekskluzywne sklepy i mniej
lub bardziej okazale biura itd.
Poza ulica Zwyciestwa trudno ustalic tzw. centrum handlowe miasta (no chyba
ze potworek GCH), w miescie brak hotelu z prawdziwego zdarzenia. Mamy co
prawda "juropejski" Qubus, ale nic poza tym. Gliwickie parki: na dobra sprawe
ile ich jest? Poza parkiem Chopina z oklepana Palmiarnia wszystkie inne
znajduja sie poza scislym obrebem centrum.
Rynek gliwicki jesty moze i pstry, ale wystarczy wyjsc z niego, zeby zapasc
sie w szare, brudne i zaniedbane uliczki tzw. starowki.
Charakter wielkomiejski Gliwic? Przeciez dzisiejszy uklad urbanistyczny
miasta to ni mniej ni wiecej tylko zakonserwowana siatka przelomow XIX i XX
stulecia! Od dworca do katedry jest jakies 20 minut piechota, od katedry do
rozciagajacych sie za miastel pol uprawnych 5 minut!
Moim zdaniem scisly obreb miasta mozna wyznaczyc w promieniu 1,5 kilometra od
rynku w dowolnym kierunku.
Miasto nie ma zadnej trasy przelotowej, uklad ulic pasuje do Gliwic z lat
trzydziestych (niewiele ponad 100 tys mieszkancow i pareset samochodow),
wielkomiejska zabudowa tak naprawde ogranicza sie do ulicy Zwyciestwa i
najblizszych okolic.
A cala reszta? Labedy w zasadzie moglyby byc odrebnym miastem (kiedys byly),
Sosnica ma zwarta zabudowe z ... Zabrzem nie Gliwicami, a wszystkie Bojkowy,
Ostropy, Czechowice zachowaly swoj rustykalny charakter. Zostaja jeszcze
osiedla mieszkaniowe, potworki w rodzaju Kopernika, Gwardii Ludowej, Obroncow
Pokoju, Sikornika... masa ludzi, tyle ze do ukladu przestrzennego miasta
wnosza niewiele, sa jakby przyczepione do czegos, co usnelo jakies 100 lat
temu.
Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.