Dodaj do ulubionych

mauo znane

28.09.04, 09:47
Żołnierz Wehrmachtu uratował relikwie
Święty Wojciech jedzie w konwoju

Urban Thelen dzisiaj ma 92 lata i mieszka w Nadrenii-Westfalii. W 1941 roku
nosił mundur żołnierza Wehrmachtu. Pracował w Wojskowym Urzędzie Meldunkowym
w Inowrocławiu. Do dzisiaj niektórzy pamiętają go tu jako "dobrego Niemca",
który czasem wspierał Polaków żywnością, wystawiał "lewe" papiery. Do
niedawna niewiele osób wiedziało o innej jego ważnej misji, którą Arno Giese
opisał w książce "Kurier kardynała". W lipcu 1941 roku tuż przed wkroczeniem
gestapo do katedry gnieźnieńskiej i zamianą jej na salę koncertową Thelen
wywiózł relikwie św. Wojciecha, chroniąc je, w przekonaniu Kościoła, przed
profanacją. - Wracając z drogocenną paczuszką do Inowrocławia, pomyślałem
sobie, że oto święty Wojciech jedzie w żołniersko-niemieckim konwoju koleją -
wspomina Urban. Relikwie patrona Polski do końca wojny były ukryte w kościele
św. Mikołaja w Inowrocławiu.

Thelen był też tajnym kurierem kardynała Adolfa Bertrama, arcybiskupa
wrocławskiego, wówczas administratora kościelnego okupowanych terenów
gnieźnieńsko-poznańskich. Przewoził tajne dokumenty kościelne, odwiedzał
kościoły, gdzie nie było już polskich duchownych, i ratował hostie przed
zbezczeszczeniem. - Mam nadzieję, że św. Wojciech - patron Polski -
przyczynił się do pojednania naszych narodów - mówi Urban Thelen.

Dzisiaj w Gnieźnie abp Henryk Muszyński odznaczy go medalem Zasłużony dla
Archidiecezji Gnieźnieńskiej.
Obserwuj wątek
    • laband Re: mauo znane 28.09.04, 12:11
      "ilosc mieszkanow Polski w 1939 = 35 mln
      z tego 1/3 mniyjszosci narodowe(Ukraincy, Bialorusi, Litwini, Niemcy, Zydzi) =
      11,6 mil

      Polakow w przedwojennej Polsce 0 23,4 mln

      Ilu mieszkancow powinna miec Polska na poczatku 1946 roku., kiedy to
      przeprowadzono pierwszy spis ludnosci gdyby nikt nie zginal? = 23,4 mln

      Plus przyrost naturalny, ktory w czasie wojny na pewno byl bardzo niski, lecz
      liczmy iz byl wyzszy niz dzisiaj i wynosil ca. 14 promili, czyli przez 5 lat: =
      1,6 mln

      plus "autochtoni" z Opolszczyzny i Mazur: =1,1 mln
      plus niemieccy "specjalisci" i ich rodziny, ktorych do poczatku 1946 r. jeszcze
      nie wysiedlono: = 0,4 mln
      plus inne mniejszosci: Ukraincy, Zydzi, Litwini, Bialorusi: = 0,1 mln
      razem = 26,6 mln



      minus Polacy, pozostali w ZSRR do konca 1945 roku, czesc z nich przesiedlila
      sie do Polski w 1946 roku, a czesc pozostala na Ukrainie, Bialorusi, Litwie i
      w "gulagach": = 1,4 mln

      minus Polacy z Armi Andersa i rzadu emigracyjnego oraz ci z robot przymusowych,
      oflagow i obozow koncentracyjnych ktorzy nie zdazyli do konca 1945 r. wrocic do
      Polski lub zdecydowali sie pozostac na Zachodzie - skromnie liczac: = 0,4 mln

      Lacznie: = 24,8 mln

      Tyle powinno byc ludnosci w Polsce na poczatku 1946 roku, a bylo troche ponizej
      24,0 mln

      Roznica ca. 800 000 to hipotetyczne ofiary wojny"

      • hierowski Re: mauo znane 28.09.04, 16:47

        Wg ogłoszonego w 1947 przez Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady
        Ministrów "Sprawozdania w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach
        1939-1945" utraciło życie 6.028.000 obywateli polskich, w tym wskutek
        bezpośrednich działań wojennych - 644.000 [straty wojska - 123.000,straty
        ludności cywilnej - 521.000], wskutek terroru okupanta - 5.384.000
        [Encyklopedia II wojny światowej, Warszawa 1975, s. 399].

        Natomiast "Historia Polski w liczbach. Ludność. Terytorium" [Warszawa 1994, s.
        197], ujmuje to następująco:

        "ogółem straty: 6 milionów obywateli polskich w tym Polaków - 3,1 mln, Żydów -
        2,3 mln, innych 0,1 mln".

        Andrzej Albert ["Najnowsza Historia Polski. 1914-1993", Warszawa 1995, tom II,
        s. 28] omawiając straty polskie w czasie II wojny światowej pisze:

        "Do liczby tej [6.028 tys.zabitych obywateli polskich] dodać należy około 680
        tys. ludności cywilnej i 150 tys. żołnierzy i oficerów wymarłych lub
        wymordowanych w ZSRR w latach 1939-1941 oraz prawdopodobnie drugie tyle osób,
        które wyginęły w latach 1941-1945.

        • laband Re: mauo znane 28.09.04, 22:42
          czyli zgodzosz sie ize Polokow bouo ino(oczywiscie aze) kajsik kole tego co
          stoi we tym cytacie?
          zainteresowou mie tyn cytat tysz w zwionzku ze liczbom ofiar kero boua podano
          najprzod na tablicy we Oswiyncimiu a potym ta liczba zmynszyli i podobno tera
          juz niyma zodnyj takyj tablicy - je to prowda?
          • tigletpilesar Re: mauo znane 29.09.04, 09:22
            Laband, przestań wybielać swoich ujków co bronili Grossdeutsches Reich i
            Festung Europa. Liczby liczbami, a sam wiesz dobrze, że rycerzami nie byli.
            Wojna jest wojną.
            • Gość: Ramon Re: mauo znane IP: *.proxy.aol.com 29.09.04, 09:31
              tigletpilesar napisał:

              > Laband, przestań wybielać swoich ujków co bronili Grossdeutsches Reich i
              > Festung Europa. Liczby liczbami, a sam wiesz dobrze, że rycerzami nie byli.
              > Wojna jest wojną.
              Wasza partyzantka byla bardzo rycerska.
              Pozatym nikt z nas nie musi swojich dziadkow albo ojcow wybielac, bo musieli
              isc do wojska tak jak Polacy, Feancuzi, Anglicy itd.
              Tylko mi teraz nie zaczynaj ze ta stara historia o tym kto II.wojne rozpoczol,
              bo gdybyscie sie nie dali w konia perez Francozow i Anglikow zrobic to by wojny
              nie bylo.
            • ballest Re: mauo znane 29.09.04, 09:32
              Kazdy ale wie, ze te 6 milionow, to z palca wyssano.
              • Gość: Ramon Re: mauo znane IP: *.proxy.aol.com 29.09.04, 09:37
                ballest napisała:

                > Kazdy ale wie, ze te 6 milionow, to z palca wyssano.

                Hallo Ballest,
                co jou wia, to jakis student we Lublinie na te 6 mil. wpoud.
                Mozno wliczol tysz te 5 mil. wojoukow z Wehrmachtu.

                • tigletpilesar Re: mauo znane 29.09.04, 12:10
                  do tych "wojoukow z Wehrmachtu" dodaj jeszcze Waffen-SS oraz załogi obozów
                  koncentracyjnych "bohatersko" poległe w czasie buntów więźniów. Aha ...
                  zapomniałbym o Zielonych Diabłach.
                  • ballest Re: mauo znane 29.09.04, 13:12
                    Wiesz jak smierdziuo, jak Polacy Zielonych diablow widzieli !!!
                    Z tego smrodu to nawet ptoki (czytaj ptaki) ze stromow poslatywauy
                    • hierowski Re: mauo znane 29.09.04, 17:27

                      Pewnie te Zielone Diabły już były w dalekim stadium rozkładu więc śmierdziało
                      bardzo mocno.
                    • grba Balestowi 29.09.04, 23:35
                      Dzisiaj w dniu św. Michała, kiedy górale z hal sprowadzają owce i barany,
                      Ballestowi tę odrobinę paszy poświęcam:

                      Zdawało się, że Weidlinga prześladował pech. Kiedy olbrzymie kolumny czołgów
                      Żukowa ruszyły w równiny, najcięższy atak skierował się na jednostkę, o którą
                      Henrici obawiał się najbardziej: Dziewiątą Dywizję Spadochronową Goeringa.
                      Spadochroniarze Goeringa, pognębieni swoją rolą w bitwie na wzgórzach, gdzie
                      przyjęli na siebie czoło rosyjskiego ataku, wpadli w panikę i załamali się,
                      kiedy rosyjskie czołgi, strzelając nieprzerwanie z dział uderzyły na ich linie.
                      Pułkownik Hans Oscar Woehlermann, nowy dowódca artylerii Weidlinga (przyjechał
                      w dniu forsowania Odry przez Rosjan) był świadkiem pogromu, który potem
                      nastąpił. Opowiadał, że wszędzie żołnierze „biegali jak szaleńcy”. Nawet kiedy
                      wyciągnął pistolet, oszaleli spadochroniarze nie zatrzymali się. Woehlermann
                      znalazł dowódcę dywizji „całkiem samego i zniechęconego ucieczką swoich ludzi,
                      usiłującego zatrzymać tych nielicznych, których można było jeszcze zatrzymać”.
                      Wreszcie żołnierze przestali uciekać na łeb, na szyję, lecz ongiś wychwalani
                      spadochroniarze Goeringa, według słów Woehlermanna „stanowili zagrożenie dla
                      przebiegu bitwy”. Podobnie uważał Henrici. Kiedy usłyszał wiadomości, zadzwonił
                      do Goeringa do Karinhall i stwierdził kwaśno: - Mam coś panu do powiedzenia.
                      Pańscy spadochroniarze spod Cassino, ci słynni spadochroniarze, no cóż, uciekli.

                      Cornelius Ryan, Ostatnia bitwa, Warszawa 1997, wydawnictwo Interart, ss. 358-359
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka