Dodaj do ulubionych

DOWCIPY BIUROWE!!

13.05.05, 11:34
Obserwuj wątek
    • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 11:36
      ups.. cos nacisnęłam i poszło puste.
      Proszę tylko bez wulgarnych dowcipów.
      Oto dowcip na początek:

      Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
      - PPPPPPP. W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
      - DUPA.
      Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik.
      - To ja pisze elegancko "Po Przyznaną Premie Proszę Przyjechać Pośpiesznym
      Pociągiem", a Pan mi tu wulgaryzmy?
      - Ja? Ależ jak? Ja odpisałem "Dziękuje Uprzejmie Przyjadę Autobusem".
      • Gość: ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 13.05.05, 11:44
        Moj kolega z pracy Ralf, chcial auto sprzedac, ale pomimo ogloszen , nikt nie
        chcial tego auta kupic.
        Wtedy uknulem plan, ze "sprzedam" jego samochod a to 01.kwietnia.
        Juz na drugi dzien przynioslem kartke z napisem:
        "Kupie Twoj samochod, zaplace bardzodobrze
        Tel. 069 2946521
        Popatrz Ralf, co na moim bocznym lusterku przyklejone zostalo?
        Ralf na to a ja chce sprzedac a nikt kupic nie chce!
        Tak przez dwa miesiace regularnie przynosilem te karteczki, ale 01.04.2001
        poszedlem do naszej sekretarki poprosilem o tajny nummer naszego dyrektora i
        napisalem tak jak wyzej, ale z tajnym nummerem mego szefa i przykleilem na
        boczne lusterko Ralfa.

        Rano wychodzilismy z zona do pracy, to juz sie trzaslem ze smiechu, zona sie
        zapytala, dlaczego sie tak smiejesz, odpowiedzialem, jak wroce to opowiem.

        Przychodze do pracy , za chwile wchodzi moj dyrektor do biura i pyta sie mnie
        czy poslalem Ralfa w "kwiecien"?
        dlaczego spytalem ?,
        Bo on zadzwonil wczoraj wieczorem do mnie i chcial mi swoje auto sprzedac, a
        ze ja odmowilem to mnie brzydko wyzwal!
        Ja spytalem dyrektora, a nie poznal Cie po glosie?
        nie odpowiedzial!.

        Za chwile przychodzi dalej nieswiadomy Ralf i opowiada jego wersje historii:
        Wyobraz sobie ballest, ze wczoraj znalazlem taka karteczke jak Ty zawsze
        przynosisz przyklejona na moim bocznym lusterku, pojechalem zaraz do handlarza
        samochodow i wybralem sobie juz nowy samochod, pozniej pojechalem do domu,
        wyczyscilem auto, pozniej do umywalni a pozniej z powrotem do pracy wlozylem
        Telefoniczna CD zeby zobaczyc, co to za facet, co moj samochod kupic chce i
        wyobraz sobie , nie znalazlem tego numeru na CD (wszystko to przewidzialem,
        dlatego wzialem tajny numer naszego dyrektora) ale zadzwonilem i odebral jakis
        idiota, wysmial sie z mojego auta, wiec go opie..lem i odlozylem sluchawke!


        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 11:55
          coś mi to przypomina...
          • Gość: ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 13.05.05, 12:02
            co!


            jak bede mial czas opisze wiecej!
            --

            pyrsk

            ballest
            • Gość: sss Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.pc.tek.pl 13.05.05, 12:05
              więcej?!!! O bosz..!
              • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 12:10
                Interesant przychodzi do instytucji:
                - Chcę rozmawiać z szefem.
                - Nie ma szefa - odpowiada sekretarka.
                - Widziałem go przed chwilą w oknie.
                - Być może, ale szef pana zobaczył pierwszy.

                hahaahahhhha
                samo życie!
                MyHa
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 12:52
      Szefie muszę dostać podwyżkę,ja z tej pensji nie mogę wyzyć!
      - Niech się Kowalski lepiej zastanowi ,jak wyżyje bez tej pensji....
      • Gość: ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 13.05.05, 13:09
        Kiedys pracowal u nas mlody inzynier z Wolfsburga i ten przywozil do calego
        oddzialu slonski wurst od Gmyrka!
        Jak on w poniedzielek przyjechou, to my wszyscy juz na niego czekali z
        taaaakim pypciym!
        My tysz zawsze do dom czynsc tego wurstu brali, ale taki mlody inzynierek
        Thorsten, - co naprzeciw mnie siedziou zapomniou go w poniydzialek zebrac, jou
        uoglondom we wtorek tysz go zapomniou, w sroda tysz!
        Braciszku! taki muody a takou skleroza, poczekej jou cie nauczam.(tak uech se
        pomyslou)
        Tyn wurst uech skrou do zamrazalnika
        Przy sniodaniu wcale do Thorstena nie godom tylko do Michaela sie zwrocom z
        uwagom
        - Michael , uobejrzi, tyn nasz Braun, tyn dowou richtig na nasza lodowka
        obacht! ( pozor), jak cos duzy jak 3 dni w lodowce lezy, to uon to zaraz zje!
        Thorsten przestou zuc, stanou ze stouka, poszou do pokoju kaj lodowka przyszou
        czerwony nazod ze slowami:
        - moj wurst tysz juz wcis !
        - akurat przychodzi tyn Braun chop dwa metry i telefonuje z telefonu u
        mnie w biurze, jak skonczou, Thorsten se go pytou.
        - Panie Braun niech mi Pan powie, zjadl Pan moj wurst, tak albo nie,
        wiecej wiedziec nie chce?
        - chop nie wiedziou uo co chodzi, wyloz, ale za 5 sekund wloz nazod i mu
        grozi:
        - Thorsten dzisiej o 15.00 spotykomy sie uoba na parkplacu Siemensa, to
        Ci pokozam , kaj je tyn Twoj wurst (bic sie z niym chciou)

        --

        pyrsk

        ballest
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 13:08
      Dyrektor do spraw kadr:
      - Do tego stanowiska szukamy osoby bardzo odpowiedzialnej.
      - Z tym nie ma najmniejszego problemu. Na poprzednich stanowiskach, które
      miałem, kiedy coś się spieprzyło w biurze, wszyscy mówili, że ja jestem
      odpowiedzialny.
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 14:08
        Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomóc teściowej przy
        przeprowadzce?
        - Wykluczone!
        - Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na Pana liczyć.
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 13.05.05, 16:08
      Dwóch fachowcówpodpisało ze stocznią umowę, w kłórej zobowiązali się pomalować
      statek. Okazało się ,gdy upłynął ustalony termin ,żestatek został pomalowany
      tylko z jednej strony.

      -Panowie to żarty1- wścieka sie dyrektorstoczni-Miał być pomalowany cały statek!

      -Cały? Nich pan spojrzy do umowy:"My, firma Fąfara and Nowak z jednej strony i
      Stocznia Gdańska ze strony drugiej zobowiązuje się pomalować statek"
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! I NIE TYLKO? 15.05.05, 17:18
        Może o Wąchocku?

        - Wiecie czemu sołtys w Wąchocku pomalował sobie dom na biało?
        - Bo usłyszał, ze po wojnie atomowej ocaleje tylko Biały Dom.


        MyHa
        • piotlik Re: DOWCIPY BIUROWE!! 15.05.05, 18:19
          Dyrektor do sekretarki:
          - O czym pani teraz myśli, pani Magdo?
          - O tym samym co pan, panie dyrektorze.
          - Och, świntuszka z pani!
          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! I NIE TYLKO!!!! 15.05.05, 19:43
            Hrabia rano wychodzi przed pałac i widzi wielkie gó... Krzyczy:
            - JaNie!!!
            Na to lokaj mu odpowiada:
            - Ja też nie Panie Hrabio!!!

            MyHa
            • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! Przychodzi baba.... 16.05.05, 07:39
              Przychodzi baba do lekarza i ręką macha.
              Lekarz pyta:
              - Co pani jest??
              A baba na to:
              -YAMAHA.
              • ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!! Przychodzi baba.... 16.05.05, 09:04
                Dyrektor zlapal Huberta, na ktorego kolanach jego sekretarka sie znajdowala i
                ktora prawie namietnie calowal!
                - Panie Hubercie, czy ja Panu za to tez place?
                - Nie Panie Dyrektorze, to robie za darmo!

                • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! Przychodzi baba.... 16.05.05, 09:11
                  Przychodzi baba do lekarza:
                  - Powinna pani jeść dużo owoców i to najlepiej bez obierania.
                  Baba dziękuje za diagnozę i zbiera się do wyjścia.
                  - A tak a propos, jakie owoce pani jada najczęściej? - pyta lekarz.
                  - Orzechy

                  :))
                  MyHa
    • Gość: Pit Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: 150.254.85.* 16.05.05, 16:50
      Jan przywiozl pana hrabiego po dlugiej nieobecnosci do palacu. Przed palacem
      byla duza kupa sniegu a na niej wysikane powitanie " Serdecznie witamy pana
      hrabiego w domu !!!". Hrabia skonsternowany pyta kto to wysikal. Jan odpowiad
      ze to on. Hrabia na to, alez Janie ty nie umiesz pisac. A Jan na to :
      oczywiscie panie hrabio, ale to jasnie pani habina "prowadzila"......
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 16.05.05, 22:03
        w tym samym klimacie :

        Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
        - Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak, który twierdzi, że jest pana
        bliskim krewnym i że może tego dowieść.
        - To chyba jakiś idiota?
        - Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 17.05.05, 08:02
          a teraz cos z innej półki:


          ODA DO NOCNIKA
          O TY co stoisz pod łóżkiem, o TY z niebieskim uszkiem,
          o TY, co o późnej godzinie przynosisz ulgę całej rodzinie,
          na TOBIE siada ojciec, matka i dzieci cała gromadka,
          na CIEBIE spadają aromatyczne wystrzały,
          a TY stoisz dzielny, wytrwały, NOCNIKU MÓJ MAŁY!!!

          MyHa

          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! / Teściowa 18.05.05, 09:06
            Dwóch więźniów rozmawia:
            - Ile dostałes?
            - 15 lat...
            - Za co?
            - Za pomoc medyczną.
            - Jak to?
            - Tesciowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaske uciskową na
            szyje...

            MyHa
            • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! / Teściowa 18.05.05, 09:16

              Do mlodego malrzenstwa zapowiedziala sie tesciowa na dwu tygodniowe odwiedziny.
              Poniewaz mlodym to nie zabardzo pasowalo ...obmyslili plan jak sie jej
              pozbyc ...
              Postanowili ze rozpoczna "wymyslona" klutnie ... i jak tesciowa zajmie
              stanowisko meza ..to wywali ja zona ... a jesli bedzie bronic zony ..
              to wprosi ja maz.
              Tesciowa przyjechala..
              Na drugi dzien mlodzi zaczynaja ostra klutnie,
              krzycza , dyskutuja ... a tesciowa nic .
              Po jakims czasie zniecierpliwiony maz zagaduje ... :
              No niech tesciowa tez cos powie ..kto ma racje?

              Tesciowa na to : A co tam bede brala czyjas strone ,
              ja tu chce jeszcze z dwa tygodnie posiedziec
              • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! / Teściowa 18.05.05, 09:29
                Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
                - Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej
                teściowej dostarczono cyjanek!
                - A co to za różnica??
                - No... 2,50zł.
                - To ja dopłace.

                MyHa
                hmm..biedne teściowe..
                • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! / wojskowy 18.05.05, 21:44
                  Do garnizonu wojskowego przyjeżdża generał na inspekcję. Staje przed szeregiem
                  żołnierzy i stwierdza:
                  - Dlaczego ten szereg stoi krzywo?
                  - Bo ziemia jest okrągła. (odzywa się głos z szeregu).
                  - Kto to powiedział? - Mikołaj Kopernik. (ten sam głos).
                  - Kopernik wystąp!
                  - Kopernik nie żyje.
                  - Dlaczego ja o wszystkim dowiaduję się ostatni?
                  • Gość: Braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! / o Bacy IP: *.net-htp.de 18.05.05, 22:11

                    Baca stoi przed sadem oskarzony o pedzenie bimbru.

                    Kiedy ja naprawde jestem niewinny...
                    nie pedze zadnego bimbru mowi Baca.

                    Pedzicie ...Baco pedzicie... mowi sedzia glowny,
                    Znaleziono u was w domu sprzet do pedzenia ..to i pedzicie bimber !!

                    czy chcecie Baco jeszcze cos dodac od siebie??

                    Tak ,panie sedzio... skoro tu juz jestem to mozecie mnie
                    i za gwalt osadzic.

                    ??? A co...pyta sedzia ...zgwalciliscie kogos???

                    Nie , nie zgwalcilem ...ale mam sprzet ;)))
                    • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! / kelner 18.05.05, 22:17
                      z całym szacunkiem dla kelnerów:)))))

                      W restauracji facet zamawia pączki.
                      - Za te pączki, całuję panią w rączki - mówi do kelnerki.
                      Zamawia ciasteczka.
                      - Za te ciasteczka, całuję panią w usteczka.
                      Odzywa się facet z innego stolika:
                      - Panie, zamów pan wreszcie zupę!
                      :))))
                      • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! / o Bacy znowu ;) 20.05.05, 14:34

                        I jeszcze raz o Bacy ;)))

                        Sekretarz KC wyjechal w teren aby przyblizyc ludowi
                        idee partii i sklonic do radosniejszego zakladania PGR(ow)
                        i Kolek rolniczych .
                        Po dwugodzinnym maglowaniu i urabianiu postanawia
                        sprawdzic jaki efekt przyniosly jego wysilki.
                        Wywoluje bace i pyta...
                        -No to jak Baco.... oddalibyscie parti krowe?
                        = Aaa pewnie co bym oddou
                        -A...oddalibycie parti konia ?
                        = Cymu niee , oddalbym i konia
                        Wyraznie zadowolony z efektow swojej pracy sekretarz
                        chce rozwiac juz ostateczne watpliwosci i pyta:

                        - no to mysle ze i owce byscie baco partii oddali?
                        =Nieeee, owiecek nie oddam
                        - A to dla czego?????
                        = Bo mom ;))))))))))))))
                        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! / o indianach 20.05.05, 14:43
                          Braid przypomniałes mi o dowcipie !

                          Wojownik:
                          - Wodzu, tak się zastanawiałem, skąd się biorą te nasze indiańskie imiona?
                          Wódz:
                          - Znasz tą indianeczkę: Szemrzący Strumień? Otóż ona już od dziecka lubiła
                          sobie gaworzyć i śpiewać i dlatego ją tak nazwaliśmy.
                          - ... a Hyża Stopa?
                          - Ten jak tylko nauczył się chodzić, to wszędzie było go pełno. Teraz juz chyba
                          rozumiesz, skąd się biorą nasze imiona Pęknieta Gumo?



                          • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! / o indianach 20.05.05, 14:47
                            myha1 napisała:

                            > Braid przypomniałes mi o dowcipie

                            Hmmmm
                            czyzby istnial jakis skrot myslowy laczacy pojecia Bacy i Indian ??? ;)))))))))

                            Pozdrawiam ;)))
              • Gość: !!! "klutnia" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.06.05, 14:10
                czy my sie moze znamy? ten typ bledow ortograficznych jest dziwnie znajomy
                :))))))))))))))))))))))))))))
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!O studentach 20.05.05, 20:42
      Studentka zdawała egzamin na AM w Poznaniu z układu kostnego. Pan podał jej
      miednicę i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle
      dziewczyna mówi:
      - To był mężczyzna.
      - A dlaczego Pani tak uważa?
      - Bo tutaj był kiedyś członek.
      - Oj był, i to wiele razy.


      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!O o PLICJI 20.05.05, 20:54
        Spotyka się 2 kumpli. Jeden mówi:
        - Wiesz wczoraj ukradli mi samochód.
        Drugi na to:
        - A dzwoniłeś na policję?
        - Tak, powiedzieli że to nie oni
        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! Sąsiedzi !!! 21.05.05, 11:41
          Może cos o sąsiadach?

          CDowcip dnia:

          Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
          - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? - pyta jedna z nich. -
          Chorowała pani w nocy?
          - Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
          - No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z
          naszej przychodni.
          - Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. - Jak od pani w
          każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika,
          to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.


          Chociaż ja mam wspaniałych sąsiadów!!!!!!

          MyHa

          • Gość: gostek Sytuacje z zycia IP: *.range217-43.btcentralplus.com 21.05.05, 15:02
            Przychodzi Ballest do lekarza,ba ordynatora(Heinrich bylo mu na imie,dobrze sie
            znaja) i mowi: Znowusz wszedzie wiedzie zielone diabelki.

            Odwiezli Heinricha do wariatkowa.
            • Gość: gostek Re: Sytuacje z zycia IP: *.range217-43.btcentralplus.com 21.05.05, 15:05
              Przyjechal Ballest do Gliwic.Poszedl do kosciola, gdzie spotkal sie z Biskupem
              (dobrze sie znaja).....

              Biskupa odwiezli do wariatkowa
              • Gość: gostek Re: Sytuacje z zycia IP: *.range217-43.btcentralplus.com 21.05.05, 15:07
                Przyjechal Ballest do Plawniowitz.....odwiozla go Policja
                • myha1 Re: Sytuacje z zycia 21.05.05, 21:57
                  Gostek, proszę!!!
                  To miał być niewybuchowy temat, bez wycieczek!
                  MyHa
                  • myha1 Re: zwierzaki!! 21.05.05, 22:20
                    Idzie ślimak pod górkę i śpiewa:
                    - Za rok, może dwa...
                    Spotyka drugiego ślimaka, który schodząc z góry i nuci:
                    - Czterdzieści lat minęło...
                    • Gość: gostek Re: chamy !!! IP: *.range217-43.btcentralplus.com 21.05.05, 22:31
                      Pojechal Ballest na wycieczke do Wloch.....i juz nie wrocil
                      • Gość: gostek Re: chamy !!! IP: *.range217-43.btcentralplus.com 22.05.05, 00:13
                        Przychodzi Ballest do lekarza i mowi : Jestem Ball...
                        i juz czekala karetka!
                        • Gość: gostek Re: chamy !!! IP: *.range217-43.btcentralplus.com 22.05.05, 00:20
                          Przychodzi gostek do lekarza i mowi : ja w sprawie znajomego...
                          tez go zabrali.
                          • Gość: gostek Re: chamy !!! IP: *.range217-43.btcentralplus.com 22.05.05, 00:22
                            Nikt nie przyszedl do lekarza...
                            Pojechali po Ballesta.
                            • myha1 Re: chamy !!! 22.05.05, 10:46
                              Gość portalu: gostek napisał(a):

                              > Nikt nie przyszedl do lekarza...
                              > Pojechali po Ballesta.

                              Gostek, nie zaśmiecaj mi wątku i nie wysilaj sie , bo On i tak tu nie wchodzi i
                              nie czyta!!!
                              Miłego dnia i prosze o dowcipy nie w odniesieniu do konkretnych osób..

                              a to moja propozycja :
                              Dowcip dnia:

                              W sobotę Jasiek przychodzi do proboszcza i mówi:
                              - Chcę jutro wziąć ślub z Kaśką.
                              - Jutro? To niemożliwe, za mało czasu na przygotowanie.
                              - Wszystko mi jedno, czy ksiądz proboszcz da mi ślub czy nie. Ja i tak w
                              poniedziałek zaczynam

    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!O mężczyznach 22.05.05, 17:22

      0 - 20 lat - mezczyzna jest jak FIAT: maly i figlarny.
      20-30 lat - mezczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
      30-40 lat - mezczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
      40-50 lat - mezczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje wiecej niz moze zrobic.
      50-60 lat - mezczyzna jest jak ZUK: trzeba go recznie zastartowac.
      60- ... lat - wypada zmienic marke
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!O 23.05.05, 07:49
        Dowcip dnia:

        Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do
        Świętego Piotra i mówi:
        - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i
        uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
        Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał.
        Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
        - Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana
        jest orgia! Obecność obowiązkowa...
        Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej
        sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero
        nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i
        słyszy:
        - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...

        Okazuje się , że nawet w piekle może byc ciekawie ???( hahahahah)

        MyHa
        • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!O 23.05.05, 08:20
          Telewizja radziecka kreci film o dobroci Stalina.
          Do Stalina podchodzi dziecko:
          - Wujek! Daj cukierka!
          Stalin:
          - Spier.....!
          W tym momencie kamera najezdza na wielka plansze z napisem:
          A MOGL ZABIC!
          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!O 23.05.05, 08:34
            hahahaahahahahahahahhaahhh
            • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!O 23.05.05, 13:31
              Kiedy bylem mlodszy...nienawidzilem chodzic na sluby.
              Wszelkie ciotki i podstarzale krewne czesto szturchaly mnie
              zadziornie lokciem i powtarzaly :
              " Teraz twoja kolej"

              Przestaly .... kiedy zaczalem im to samo powtarzac na pogrzebach ;))
              • Gość: sss Re: DOWCIPY BIUROWE!!O IP: *.pc.tek.pl 23.05.05, 13:34
                hahahahahahahhha!!!
                mam to samo ! ; )
                • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!O 23.05.05, 13:45
                  Gość portalu: sss napisał(a):

                  > hahahahahahahhha!!!
                  > mam to samo ! ; )


                  ;)))))))) to jest zjawisko ponad narodowe ;))))
              • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!nonsensy!! 23.05.05, 14:34
                braid napisał:

                > Kiedy bylem mlodszy...nienawidzilem chodzic na sluby.
                > Wszelkie ciotki i podstarzale krewne czesto szturchaly mnie
                > zadziornie lokciem i powtarzaly :
                > " Teraz twoja kolej"
                >
                > Przestaly .... kiedy zaczalem im to samo powtarzac na pogrzebach ;))


                najpierw spotykamy rodzinę na ślubach , a potem na pogrzebach, taka kolej
                życia...przemijanie.

                A to coś z innej beczki:

                Jedzie dwóch czołgistów łodzią podwodną przez pustynie. Spotyka ich leśniczy
                i mówi:
                - Nie ścinajcie tych drzew. A oni dalej wapno mieszają.

                MyHa
                • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! / o Bacy znowu ;) 24.05.05, 11:30
                  W przedziale siedza razem maly laband ze fatrem i baca z gazdzina ,
                  nagle baca wyciaga termos z siatki i nalewajac cherbaty zwraca sie do
                  malego labanda :"Napijys sie s nami herbatki pigwowyj , he?"
                  Synek zawstydzony odwraca glowe i lacha sie we duchu
                  Po chwili nachyla sie do ojca i pyta:
                  " Fater... czamu uone sam tak inakszi godajom?"
                  Pssssst... mowi zmieszany fater ...
                  " Uone godajom ze Akcyntem "
                  Laband siedzi chwilke zamyslony ... po czym nachyla sie
                  do ojca i pyta:
                  " A czamu my niy momy zodnygo Akcynta" ???
                  • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! przyjaciele!!!! 24.05.05, 11:51

                    Dwaj najlepsi przyjaciele siedzą przy barze i ostro popijają. Jeden z nich jest
                    wyraźnie przygnębiony.
                    - Co ci jest? - pyta drugi.
                    - Jak to co, kobieta... - wzdycha tamten.
                    - No to powiedz mi, co cię gryzie?
                    - Wiesz, chodzi o twoją żonę.
                    - O moją żonę?!
                    - Tak. Wydaje mi się, że nas zdradza...


                    • ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!! przyjaciele!!!! 24.05.05, 22:18
                      MyHa a dlaczego nie skarcisz Braida jak robi durne , prymitywne wice o innych
                      forumowiczach, to Twoj wontek, jak nie wie co Kindersztuba to z powrotem do
                      kindergarten!
                      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! przyjaciele!!!! 24.05.05, 22:25
                        ballest napisała:

                        > MyHa a dlaczego nie skarcisz Braida jak robi durne , prymitywne wice o innych
                        > forumowiczach, to Twoj wontek, jak nie wie co Kindersztuba to z powrotem do
                        > kindergarten!

                        Braid!!
                        I co Ty na to??
                        Karcę Cię: Ty, Ty, ...
                        Nu zajac ! pagadi..

                        Ballest tak moze być?? :))))
                        MyHa
                        • Gość: Braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! przyjaciele!!!! IP: *.net-htp.de 24.05.05, 22:31
                          myha1 napisała:
                          > Nu zajac ! pagadi..
                          >

                          Aaaa nam wsjo rawno
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne 24.05.05, 15:33
      Jak sie nazywa najnowszy gaz szlachetny?
      - Dwupierdzian kapustny.
      • Gość: sss Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne IP: *.pc.tek.pl 24.05.05, 15:35
        podejrzane na F.K.
        nowa jednostka czasu : 1 Gołota = 53 sekundy.
        • Gość: gostek Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne IP: *.range217-43.btcentralplus.com 24.05.05, 20:08
          Pojechala Myha1 do Frankfurt....i przejechala ja karetka.
          • Gość: gostek Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne IP: *.range217-43.btcentralplus.com 24.05.05, 20:16
            ...Pyto sie slonzak/niemiec sanitarisz....czy pani dycho?
            ....Nie jo Myha
            .....Pani dycho?
            ....Ni,jo Myho......

            Zawiezli ja helikopterem do Lodzi we Polsce.
            • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne 24.05.05, 20:55
              Gość portalu: gostek napisał(a):

              > ...Pyto sie slonzak/niemiec sanitarisz....czy pani dycho?
              > ....Nie jo Myha
              > .....Pani dycho?
              > ....Ni,jo Myho......
              >
              > Zawiezli ja helikopterem do Lodzi we Polsce.


              Jest Pan Zero!!!
            • Gość: Braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne IP: *.net-htp.de 24.05.05, 21:08

              Gostek co Ty ???!!!!
              To nie zlosliwie ..co teraz powiem ...
              Przyznam ze czasem nie nadazam za Twoim humorem ...
              ale tym razem to powaznie przegiales

              Braid
              • ballest Re: DOWCIPY BIUROWE!!i inne 24.05.05, 22:21
                jaki szou takiego spotkou!
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!o zwierzakach 24.05.05, 22:53
      Co robia jeze w fabryce prezerwatyw?
      - Kinder niespodzianki!
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!o Jasiu 24.05.05, 23:05
        - Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałeś - prosi Jaś.
        - Nie ma dzisiaj czasu.
        - Ale podobno pokazują ciekawy numer: naga kobieta jeździ na tygrysie.
        - No, może pójdziemy. Twój tatuś już dawno nie widział tygrysa.
        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!o Jasiu 25.05.05, 08:45
          Dowcip dnia:

          Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok
          półki z prezerwatywami, synek pyta:
          - Tato, a co to jest?
          - To są prezerwatywy, synu - odpowiada ojciec.
          - A po co one są? - kontynuuje malec.
          - Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą -
          odpowiada ojciec.
          - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną
          chłopczyk.
          - Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz
          w sobotę, raz w niedzielę.
          - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 sztuk? - pyta synek.
          - Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w
          sobotę, dwa razy w niedzielę - mówi ojciec.
          - Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 sztuk? - kontynuuje malec.
          - Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn:
          raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu...



        • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!o Jozek 25.05.05, 09:26

          W ogrodzie ktos notorycznie wyzeral jablka z drzew. Ogrodnik postanowil zaczaic
          sie na zlodzieja. Gdy w nocy cos zaczelo szelescic w galeziach, ogrodnik
          podkradl sie do jablonki i ujrzal na niej ciemna postac. Niewiele myslac,
          zlapal zlodzieja za jaja i pyta:
          - Gadaj, ktos ty?! - Odpowiedziala cisza. Sciska wiec mocniej:
          - Gadaj, pokim dobry, ktos ty??!!!! - Dalej cisza... scisnal z calej sily:
          - Gadaj draniu, ktos ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony glos wyjakal:
          - ....Jozek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
      • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!!o zwierzakach 26.05.05, 09:23
        Szkot do zony lezacej na lozu smierci:
        - Kochanie, ide po lekarza. Gdybys jednak wyczula, ze zbliza sie twoj koniec,
        to nie zapomnij zgasic swiatla.


        Nad umierajacym Szkotem gromadzi sie cala rodzina:
        - Czy zrobimy ojcu pogrzeb pierwszej klasy? - rzekl najstarszy syn konajacego.
        - Nie widze powodu. Wystarczy druga.
        - Trzecia takze jest nie najgorsza - dodal mlodszy syn.
        - Jesli chcecie - powiedzial ostatkiem sil Szkot - to moge isc pieszo.
        • braid sorry o szkotach bylo n/t 26.05.05, 09:30

          .
          • myha1 Re: Dowcipy !! o zonie? 26.05.05, 10:10
            wDowcip dnia:

            Kto ci podbił oko?
            - Wyciągałem dziewczynę z wody...
            - I ona cię tak urządziła?
            - Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienkiitaj braid, byłes dzis pierwszy...

            Miłego swiętowania dla Wszystkich!

            MyHa

            • myha1 Re: Dowcipy !! o zonie? 26.05.05, 10:12
              ps.
              ale mi sie tam posklejało
              • Gość: gostek Re: Dowcipy !! o zonie? IP: *.range81-154.btcentralplus.com 26.05.05, 19:09
                Przychodzi Ballest do domu.
                Usciskal zone, bo on tez Slazak.
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!zwierzaki 26.05.05, 19:27
      Przychodzi krowa do lekarza z błędnym wzrokiem i uśmiechem od ucha do ucha.
      -Co pani taka rozbawiona?-pyta lekarz
      Na to krowa:
      -To chyba po trawce...
      • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! Stalin 27.05.05, 12:32
        Stalin odwiedza umierajacego Lenina i proponuje:
        - Towarzyszu, przekazcie mi wladze.
        - Boje sie - mowi Lenin - ze narod za wami, towarzyszu, nie pojdzie.
        - Nie szkodzi - odpowiada Stalin. - Czesc narodu pojdzie za mna, a ci, ktorzy
        nie zechca, pojda za wami
        • braid Re: DOWCIPY BIUROWE!! Stalin 27.05.05, 12:36
          braid napisał:

          > Stalin odwiedza umierajacego Lenina i proponuje:
          > - Towarzyszu, przekazcie mi wladze.
          > - Boje sie - mowi Lenin - ze narod za wami, towarzyszu, nie pojdzie.
          > - Nie szkodzi - odpowiada Stalin. - Czesc narodu pojdzie za mna, a ci, ktorzy
          > nie zechca, pojda za wami



          Na co umarl Stalin?
          Na szczescie!
          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! Kwaśniewski!! 27.05.05, 21:23
            no to mój też polityczny :

            Kwaśniewski odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju,
            wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
            - No kochani, kto to jest?
            - ???
            - No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
            - Nowy!!!

            MyHa
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! inne 28.05.05, 09:02
      W restauracji siedzi dobrze podchmielony jegomość. W pewnej chwili do sali
      wchodzą bracia bliżniacy .Facet patrzy na nich z takim przerażeniem,że jeden z
      braci nie wytrzymuje i mówi:
      -Proszę pana!Proszę się tak nie martwić.Wcale pan nie widzi podwójnie. My
      jesteśmy braćmi...
      -Wszyscy czterej?!
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! inne 29.05.05, 13:13
        spodobał mi się ten dowcip, dedykuję go żonatym? :))))

        Dowcip dnia:

        Siedzi dwóch gości w knajpie i grają w karty. Nagle do baru wpada facet
        podbiega do stołu i mówi:
        - Ty twoja żona puszcza się z jakimś facetem w twoim samochodzie!
        Ten wybiega i wraca po chwili, siada przy stole, bierze swoje karty i milczy.
        Zaciekawiony donosiciel pyta:
        - I co? Co?!
        - To nie mój samochód - odpowiada.


        Życze dużo poczucia humoru 11

        MyHa
        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! inne 30.05.05, 07:40
          witam,
          Dowcip dnia:

          Bogata mieszkanka Beverly Hills zezłościła się na swą francuską służącą. Po
          wymienieniu długiej listy zastrzeżeń dotyczących jej sprzątania i gotowania, w
          końcu ją zwolniła. Służąca, ze swym galijskim charakterem nie mogła pozostawić
          bez odpowiedzi takiej zniewagi:
          - Pani mąż uważa, że sprzątam i gotuję o wiele lepiej niż pani. Sam mi mi to
          powiedział.
          W bogatej damie aż się zagotowało, lecz niczego nie rzekła.
          - I co więcej... - służąca mówiła dalej - ...w łóżku też jestem lepsza od pani.
          - To też powiedział Ci mój mąż? - zapytała z przekąsem bogata dama.
          - Nie, proszę pani - odpowiedziała służąca. - Szofer mi powiedział.




          • Gość: sss Re: DOWCIPY BIUROWE!! inne IP: *.pc.tek.pl 30.05.05, 13:06
            w saloonie siedzi dwóch gości leniwie popijających whiskey.
            nagle , do baru wchodzi koń , zamawia piwo , wypija , przechodzi po ścianie ,
            suficie , wraca po przeciwległej ścianie do baru i znowu piwo , wypija i
            powtarza tak trzy razy. w końcu wychodzi. jeden z obserwujących całe to
            zdarzenie pyta drugiego
            - widziałeś ?!!!
            - taaa... nie zapłacił !
    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! hrabia 30.05.05, 14:33
      Leży hrabia z hrabiną w lóżku. Nagle dzwoni na Jana:
      - Janie, podaj mi prezerwatywę!
      Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Ten:
      - Nie tą, durrrniu! Tą z herbem!

      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! krasnale!! 31.05.05, 07:13
        Dowcip dnia:

        Dwa krasnale poszły do baru, wyrwały dwie panny i zabrały je do hotelu, do
        osobnych pokoi. Jeden z krasnali nie uzyskał satysfakcji, a czuł się o tyle
        fatalnie, że przez całą noc słyszał zza ściany:
        - Raz, dwa, trzy, oooooh...
        Rano drugi pyta go:
        - Jak było?
        - Byłem taki zakłopotany, że w ogóle nie miałem erekcji - odpowiada pierwszy.
        - I ty byłeś zakłopotany? Ja przez całą noc nie mogłem wskoczyć na łóżko...


        hmm...

        MyHa
        • Gość: sss Re: DOWCIPY BIUROWE!! bajkowe... IP: *.pc.tek.pl 31.05.05, 07:22
          Jaś i Małgosia idą migdaląc się przez las.
          w miłosnym zapamiętaniu Jaś wkłada rękę do majtek Małgosi
          i nagle krzyczy:
          - Małgosiu , ty masz członek !
          - nieee , tylko robię kupę...
          • Gość: myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! bajkowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 08:16
            Dowcip dnia:

            Przychodzi starszy facet do banku daje dysponentce książeczkę oszczędnościową i
            się pyta:
            - Czy mogłaby Pani sprawdzić jak mi rośnie?
            Ona odpowiada:
            - W tym wieku to już chyba nie bardzo!

            Miłego dnia
            MyHa

            • Gość: Franz Duperstein Re: DOWCIPY BIUROWE!! bajkowe... IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.05, 21:51
              Spotyka krowa kotka i mowi mu:taki maly a ma takie duze wasy, a on jej na to:
              taka duza a nie nosi biustonosza.
              • laband Re: DOWCIPY BIUROWE!! bajkowe... 02.06.05, 06:14
                richtik to sie godo von Dupperstein

                :)
                • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! teściowa i..policjant 02.06.05, 07:32
                  To chyba najbardziej lubiany temat wszystkich ( no może jeszcze o blondynkach?)

                  Jest piękna pogoda, kwitną jabłonie, rowerem jedzie kobieta, lekko po
                  sześćdziesiątce, zatrzymuje ją policjant, po czym okazuje się, że to jego
                  teściowa.
                  - Dokąd to mamusia tak jedzie?
                  - No na cmentarz.
                  - No dobra, a rower kto przyprowadzi?

                  Miłego dnia dla teściowych i policjantów
                  MyHa

                  • Gość: myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! wariaci.. IP: *.za.digi.pl / *.jota.digi.pl 02.06.05, 16:25
                    A to taka analogia ,do tego co dzieje się na kilku sąsiednich wątkach:


                    Siedzą wariaci na drzewie i udają gruszki. Jeden pyta:
                    - Dojrzałeś?
                    - Nie - odpowiada drugi. Sytuacja powtarza się. Za trzecim razem pyta:
                    - Dojrzałeś?
                    - Tak.
                    - No to spadaj

                    MyHa
                    • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!! wariaci.. 02.06.05, 19:50
                      Wysoko na drzewie siedzi facet. Przechodzień ze zrozumieniem:
                      Red Bull?
                      Nie - Pittbull
                      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! policjant i ksiądz 03.06.05, 07:44
                        - Czym się różni policjant od księdza?
                        - Ksiądz mówi: - pan z wami, a policjant: - pan z nami.
                        • Gość: gostek Re: DOWCIPY BIUROWE!! policjant i ksiądz IP: *.range217-42.btcentralplus.com 03.06.05, 08:14
                          Przychodzi Ballest do biura i widzi,ze jego biurko(tam gdzie kawe i herbate sie
                          robi)zniknelo.
                          Usiadl wiec Ballest za biurkiem dyrektora(dobrze sie znali)a bylo to w tym
                          samym pokoju.
                          Od tego czasu Ballest, zawsze jest 25 minut wczesniej w pracy.Lubi sobie
                          posiedziec.
                          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE 08.06.05, 07:51
                            Dowcip adekwatny do disiejszej pogody..


                            Dowcip dnia:

                            Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo
                            radzi mu by uciekał przez okno.
                            - Nie wygłupiaj się, nie dość, że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale
                            rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do
                            nich dołączyć.
                            Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika":
                            - Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
                            - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
                            - Rzeczywiście.
                            - A czy zawsze biegasz z prezerwatywą?
                            - Nie - odpowiada zawodnik. - Tylko wtedy gdy pada deszcz.




                            • Gość: sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE IP: *.pc.tek.pl 08.06.05, 08:36
                              co na kolację zjada Miś Uszatek ?
                              - pora na dobranoc.
                              • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE 08.06.05, 21:57
                                - Po co myje się szklanki?
                                - Żeby się mieściło więcej herbaty
                                • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE 09.06.05, 22:30
                                  Dowcip dnia:

                                  Po rocznym pobycie za granicą mąż wraca do domu. Żona rzuca mu się na szyję i
                                  woła:
                                  - Kochany, najdroższy, jedyny, nareszcie jesteś! W tym momencie sąsiad zza
                                  ściany krzyczy:
                                  - Cicho tam! Mam dość słuchania tego samego co wieczór
                                  • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE 10.06.05, 15:42
                                    Zapmniaam o dowcipie na dziś, oto on:

                                    Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
                                    - Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak, który twierdzi, że jest pana
                                    bliskim krewnym i że może tego dowieść.
                                    - To chyba jakiś idiota?
                                    - Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
                                    • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE/ FRYZJER 11.06.05, 11:22
                                      Zarozumiały młokos pyta fryzjera:
                                      - Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł?
                                      - Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach,
                                      przytrafił mi się jeden.

                                      Miłego dnia
                                      • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE 11.06.05, 14:41
                                        Na pięć minut przed ósmą pracownik dzwoni do swego szefa i mówi:
                                        -Słuchaj,nie przyjdę dzisiaj,bardzo żle się czuję,mam stres..
                                        -Nic się nie martw!-pociesza go szef.-Skorzystaj z mojej metody.Jest prosta!Dla
                                        mnie najlepszym lekarstwem na stres jest przespać się z moją żoną..
                                        Na drugi dzień pracownik wchodzi do pokoju szefa i mówi:
                                        -Dziękuję!Zastosowałem się do twojej rady .Stres pokonałem niemal natychmiast.
                                        Przy okazji!Masz bardzo ładne mieszkanie!.
                                        • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE 13.06.05, 07:45
                                          Dowcip dnia:

                                          - O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
                                          - To z powodu listu.
                                          - Zapomniałeś wysłać?
                                          - Nie, zapomniałem zniszczyć.


                                          • braid Re: DOWCIPY BIUROWE 14.06.05, 14:02
                                            Jedzie baca wozem drabiniastym na pole zebrac plony
                                            Typowa wiejska sielanka ..zniwa w pelni. Z przeciwka mijaja bace
                                            inni gorale wracajacy na obladowanych snopkami wozach.
                                            Baca podjezdza do swojego pola ..... wstaje ...przeciera oczy ...
                                            i mysli:
                                            " Ooo kurrrr na .... zapomnialem zasiac"
    • Gość: sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.pc.tek.pl 14.06.05, 14:10
      noooo.... za takie dowcipy , to ja dziękuję ! ; )))
      • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 14.06.05, 14:13
        a może taki Ci pasuje?

        Wesele. Nawalona mysz podchodzi do orkiestry, kładzie stówę na stół i mówi:
        - Panowie! Grajcie Myszerej..!
        - A co to jest?
        - Płace i wymagam - grajcie!
        - No dobrze, ale jak to idzie?
        - Myyszereeeej paanceerniiiii...


        :)))
        • Gość: sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.pc.tek.pl 14.06.05, 14:20
          cofam ! faul na monitorze. po prostu nie wyświetlił mi się post. ale jaja... ; )))
          • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 15.06.05, 07:36
            jeszcze tylko dowcip mały i do pracy :

            U lekarza:
            - Panie doktorze! Co to może być, trzeci dzień z rzędu nie chce mi się
            pracować?!
            - Pewnie środa.



            noooooo.....:))))

            • annak12 Re: DOWCIPY BIUROWE!!Inne 15.06.05, 12:02
              Do bardzo puszystej kobiety stojącej w kolejce zwraca się kobieta stojąca przed
              nią:
              -Proszę się na mnie tak nie pchać!
              -Ja się pcham-z zażenowaniem wzdycha puszysta .-Ja tylko oddycham.
              • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!Inne 15.06.05, 21:42
                ten pasuje na dziś jak ulał:

                Do szpitala psychiatrycznego dzwoni z domu lekarz, żeby się dowiedzieć o stan
                zdrowia chorego.
                - Siostro, jak się czuje pacjent, który uważa, że jest Alfredem Noblem?
                - Całkiem dobrze, chociaż przed chwilką wysadził w powietrze pół szpitala.
                • myha1 Re: DOWCIPY BIUROWE!!Inne 16.06.05, 08:24
                  dla inteligentnych ( są TAKIE na forum! )Dowcip dnia:

                  Romans składający się z samych nazw miejscowości polskich zaczerpnięty z
                  książki S. Kobylińskiego "Noniusz":

                  " Jarosław i Irena
                  Poznań - Myślenice - Lubawa - Miłosna - Chęciny - Wielkie Oczy - Goniądz -
                  Dobiegniewo - Sianów - Tupadły - Ustka - Łapy - Łaziska Górne - Łaziska Dolne -
                  Słupsk - Stalowa Wola - Żary - Tarłów - Leszno! - Chybie - Drobin - Skoczów -
                  Suwałki - Rypin - Ryki - Wrzeszcz - Szczytno - Ustrzyki Dolne - Stary Sącz -
                  Spała ..."





    • sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE!! wojsko 16.06.05, 12:39
      Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
      - Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
      Z szeregu występuje czterech.
      - Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.
    • sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 16.06.05, 13:04
      Po wstąpieniu Polski do NATO wojsko amerykańskie i polskie urządzają wspólne
      ćwiczenia.
      - Dzisiaj poćwiczymy skoki z niskiej wysokości - z 200 metrów. - zapowiada
      amerykański dowódca.
      Polscy żołnierze pobledli. Jeden nieśmiało pyta:
      - A czy nie moglibyśmy może skakać ze 100 metrów?
      - Wykluczone. Przy takiej wysokości nie zdążyły by się otworzyć spadochrony.
      - Aaaa! To my dzisiaj skaczemy ze spadochronami???
    • sss9 Re: DOWCIPY BIUROWE!! 16.06.05, 14:07
      na peron wpada zziajany podróżny i dyszy do stojącego obok :
      - dokąd ten pociąg ?
      na to stojący obok wskazując na połowę wysokości wagonu
      odtąd żółty , a dotąd niebieski.
      • Gość: gud Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:36
        Interesant przychodzi do instytucji:
        - Chcę rozmawiać z szefem.
        - Nie ma szefa - odpowiada sekretarka.
        - Widziałem go przed chwilą w oknie.
        - Być może, ale szef pana zobaczył pierwszy.

        • Gość: gostek Re: DOWCIPY BIUROWE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:47
          To jest fakt,zaniedbalas ten watek. Lubie czytac Twoje zmyslone kawaly.Czekam
          na wiecej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka