sloneczko1
08.07.05, 22:39
Izrael nie wyda Polsce oskarżonego o ludobójstwo
Władze izraelskie ostatecznie odmówiły wydania Polsce oskarżonego o
ludobójstwo pułkownika Salomona Morela - dowiedziała się
"Rzeczpospolita".
Tuż po wojnie był on komendantem obozu pracy dla Niemców w Świętochłowicach.
Polska zarzucała mu ludobójstwo i zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu. Miał
być odpowiedzialny za śmierć 1538 więźniów. Wykazało
to polskie śledztwo prowadzone od 1992 roku. Wkrótce po wszczęciu śledztwa
Morel wyjechał do Izraela. Dziś ma 87 lat.
"Rzeczpospolita" pisze, że władze Izraela odrzuciły taką kwalifikację prawną.
Podały w wątpliwość polskie dowody, sugerując, że są
one wyłącznie efektem zeznań złożonych po 1989 roku przez kilku Niemców, w
okresie - jak to nazwano - "nasilenia antysemityzmu".
Według izraelskiego ministerstwa sprawiedliwości, Morel i jego rodzina są
ofiarami zagłady, a jego powojenną działalność należy
oceniać przez pryzmat tego, co przeżył.
Izraelski resort sprawiedliwości napisał też, że zaraz po wojnie zamordowano w
Polsce około tysiąca Żydów, a wielu morderców
uniknęło kary.
"Skoro oceny polskie i izraelskie są tak różne, wyrażam tylko ubolewanie, że
pułkownik Morel nie złożył wyjaśnień przed polskim
prokuratorem" - skomentował profesor Witold Kulesza z pionu śledczego IPN.
Więcej w "Rzeczpospolitej"
wiadomosci.onet.pl/1125739,11,item.html