ballest
30.07.05, 23:27
Musze przyznac, ze coraz lepiej sobie radza, ale mam wielkie ALE!
Nie potrafia czegos do konca doprowadzic, wspaniale zaczna, ale wykonczenie
jest prawie zawsze pod psem!
Szczegolnie te tkzw.Schnittstellen, chyba punkty przeciecia po polsku, to sa
te miejsca, gdzie jeden wykonawca cos konczy a drugi w tym miejscu zaczyna.
Znam to z moich projektow, te wlasnie miejsca zabieraja najwiecej miejsca w
spotkaniach jesli o omowienie projektow chodzi, ale wlasnie to jest chyba w
Polsce zaniedbywane, a szkoda !
Mnie nie chodzi tylko o Sanktuarium w Gliwicach, to jest w Polsce na kazdym
kroku widoczne !
Naprzyklad wybuduja dom, wyglada cudownie, ale droga do niego gliniana !