Dodaj do ulubionych

w ramach dnia dobroci

08.09.05, 22:31
coś specjalnie dla ballesta

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2907576.html
Obserwuj wątek
    • ballest Re: w ramach dnia dobroci 08.09.05, 23:00
      Dzieki Meg !
      Wiem , ze nie jestes taka, jaka sie na forum dajesz, ja tez taki prywatnie nie
      jestem, sama o tym wiesz, ale trudno jest przy kazdym zdaniu pisac, ze to tych
      albo tych osob nie dotyczy, nawet Laband i Ramon, ktorzy naprawde bardzo
      lagodni sa, maja z tym trudnosci.
      Ciese sie, ze GW sie na cos takiego zdobyla i pisze cos na ich temat!
      Gliwice ich przez kwiaty dalej neguja, bo ich ulica jest w Rudzie ale nie w
      Gliwicach, a szkoda, ze ich nie doceniajom!
      bawi mnie to zdanie.
      "rodzinnego pałacyku w Pławniowicach"
      Mam zdjecia od niego ktore dostalem od Grafa Valentina, bardzo zabawne, ale ich
      nie opublikuje!

      "Potomek słynnego i zasłużonego dla Śląska rodu Ballestremów odwiedził w
      czwartek dawne rodowe posiadłości w Pławniowicach. Wspólnie z rodziną zwiedził
      miasto i muzeum, gdzie przechowywane są dzieła sztuki należące przed wojną do
      tego słynnego rodu

      czytaj dalej »

      r e k l a m a




      Jak wygląda współczesny hrabia? Spodziewaliśmy się starszego, dystyngowanego
      pana w nienagannie skrojonym garniturze, wysiadającego z mercedesa z cygarem w
      ręku. Tymczasem wśród Niemców, którzy do muzeum przyszli pieszo, ciężko było
      wypatrzyć hrabiego. Wnuk hrabiego Mikołaja, który jako ostatni opuścił siedzibę
      rodu w Pławniowicach, Nicolaus von Ballestrem okazał się sympatycznym i
      uśmiechniętym młodym, 39-latkiem w kraciastej koszuli.

      - Mieszkam teraz w Berlinie, a rodzice w Bawarii. Uwielbiam tu przyjeżdżać,
      historia i genealogia mojej rodziny jest moją prawdziwą pasją - zapewnia
      Nicolaus. Mimo że w Polsce był już kilkanaście razy i przyznaje, że jest wiele
      miejsc wartych zobaczenia, zawsze jego podróże zaczynają się i kończą na
      Śląsku. - To przez waszą gościnność. Wszyscy mnie tu tak serdecznie przyjmują i
      starają jak najdłużej zatrzymać - rozkłada ręce z uśmiechem.

      Po krótkiej rozmowie z Leszkiem Jodlińskim, dyrektorem muzeum, hrabia
      oprowadził resztę rodziny po Willi Caro. W muzeum zgromadzono przedmioty
      pochodzące z rodzinnego pałacyku w Pławniowicach: obrazy, grafiki, szkło, meble
      i unikatowe kolekcje ceramiki (XVI-XIX w.), pochodzące z wytwórni europejskich
      i dalekowschodnich. - Obraz Antoniego Möllera "Portret chłopca" jest jednym z
      najcenniejszych dzieł malarskich, jakie mamy - mówi Jodliński.

      - Mam mieszane uczucia, odwiedzając pałac w Pławniowicach. Z jednej strony
      czuję się jakbym był domu, a z drugiej wiem, że to już nie jest mój dom - mówił
      hrabia. Powrotu do rodowego pałacu z pięknym ogrodem nie planuje. - Naszej
      rodziny po prostu na to nie stać - mówi.

      Zapewnia jednak, że Śląsk będzie odwiedzał równie często jak dotychczas. - Jak
      autostrada będzie gotowa, to tylko cztery godziny jazdy samochodem - cieszy się
      Nicolaus.

      Po polsku zna zaledwie parę grzecznościowych zwrotów, ale chce to wkrótce
      zmienić. - Mam zamiar uczyć się polskiego - zapewnia z szerokim uśmiechem. - To
      miejsce jest głęboko w moim sercu i zawsze tam pozostanie.

      Protoplastą niemieckiej linii rodu był Giovanii Battista Angelo Ballestero Di
      Castellengo. W 1748 r. ożenił się z Marią Elżbietą von Stechow. Dzięki niej w
      posiadaniu rodziny Ballestremów znalazły się majątki: Pławniowice, Ruda i
      Biskupice. Od tego momentu dzieje rodziny na trwałe związały się ze Śląskiem. W
      Pławniowicach urodził się Franciszek von Ballestrem (1834-1910),
      najwybitniejszy przedstawiciel rodu. Przez wiele lat był posłem do Reichstagu,
      a w wieku 64 lat został wybrany na jego prezydenta.

      Ballestremowie należeli do najbogatszych śląskich rodów. Byli właścicielami
      kopalni węgla kamiennego. Franciszek znany był ze swojej troski o robotników.
      Budował dla nich domy, szkoły, szpitale, biblioteki, kasy oszczędnościowe. Pod
      koniec 1944 r., uciekając przed zbliżającym się frontem, pałac w Pławniowicach
      opuścił ostatni członek rodu."
      • Gość: black Re: w ramach dnia dobroci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 23:27
        ja pier...., pomywacz u hrabiów zeszcz.... się:-)))))
        • Gość: Ramon Re: w ramach dnia dobroci IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 09:40
          co ta za uczucie, ogladac swuj spadek w muzeum?
          • meg_s Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:17
            Gość portalu: Ramon napisał(a):

            > co ta za uczucie, ogladac swuj spadek w muzeum?

            właśnie świeżo przeżyłam to uczucie - schody z domu dziadków, piękne kręcone
            żeliwne sa w muzeum w Sielpi - to Ci powiem - szlag mnie omal nie trafił, bo
            napis bgłosił "dar Koneckich Zakładów Odlewniczych"
            • sss9 Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:21
              zweryfikowałaś ?
              • meg_s Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:23
                na miejscu nie da rady - trzeba do ministerstwa - kuzyni napisali
                • sss9 Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:27
                  no to jest szansa na zmianę tabliczki, choć to pewnie potrwa.
                  ale jaka duma będzie w rodzinie ! :)
                  • meg_s Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:28
                    phi - zaraz tam duma - na początku był właściwy napis, potem ktoś go zmienił,
                    potem to odkręciliśmy, teraz znowu ktoś zmienił - to jest wkurzające i tyle
                    • sss9 Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 14:33
                      ??? ktoś, musi bardzo złośliwy. upierdliwe, to fakt. może wyrzeźbić na schodach
                      odpowiednią inskrypcję ? ale na zabytku nie da się...
            • Gość: Ramon Re: w ramach dnia dobroci IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 20:57
              bardzo mi przykro Meg_s
              • ballest Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 21:06
                Meg, jak oni mogom cos napisac, co nie sztimuje?
    • braid Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 09:47

      no z pewnoscia ma dzieki temu lepszy przeglad tego co bylo skladowane gdzies na
      strychu lub w piwnicach ..bo nie wszystko bylo przeciez w urzytku ...

      A tak prosze ..ladnie w gablotkach oswietlone i opisane ...
      • Gość: Ramon Re: w ramach dnia dobroci IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 09:55
        z tego punktu widzenia masz racje, i nawet go to nic nie kosztuje jak ktos mu
        porzadek w jego rzeczach uczymuje;-)
        • braid Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 10:02
          inna rzecz ... to taka wystawa powinna miec miejsce w palacu Ballestremow
          a nie w muzeum.

          W Niemczech jest wielu arystokratow ktorym panstwo za poldarmo odkupilo zbiory
          bo sam panicz nie jest w stanie utrzymac i konserwowac zabytkow....
          ale potem to samo panstwo wyporzycza te przedmioty na wystawy do oryginalnego
          zamku
          czy palacu ..bo tylko wtedy ma to sens.
          Niedawno czytalem o jednym "blekitnokrwistym" w Niemczech ktory z braku
          funduszy
          posprzedawal wszystko co mogl ..a na domiar zlego ..tym co dawali wiecej ..i
          sie dziedzictwo rozeszlo
          po swiecie zamiast zostac w okolicy i byc swiadectwem dobrych dziejow rodu .
          W sumie nie ma idealnych rozwiazan ...
          ale uwyzam ze zbiory Ballestremow powinny byc wystawiane w ich palacu.
        • sss9 Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 10:04
          kolejny dowód na "polski nacjonalizm" :
          "- Mieszkam teraz w Berlinie, a rodzice w Bawarii. Uwielbiam tu przyjeżdżać,
          historia i genealogia mojej rodziny jest moją prawdziwą pasją - zapewnia
          Nicolaus. Mimo że w Polsce był już kilkanaście razy i przyznaje, że jest wiele
          miejsc wartych zobaczenia, zawsze jego podróże zaczynają się i kończą na Śląsku.
          - To przez waszą gościnność. Wszyscy mnie tu tak serdecznie przyjmują i starają
          jak najdłużej zatrzymać - rozkłada ręce z uśmiechem."

          i na obecną kondycję rodu :
          "
          - Mam mieszane uczucia, odwiedzając pałac w Pławniowicach. Z jednej strony czuję
          się jakbym był domu, a z drugiej wiem, że to już nie jest mój dom - mówił
          hrabia. Powrotu do rodowego pałacu z pięknym ogrodem nie planuje. - Naszej
          rodziny po prostu na to nie stać - mówi."

          stąd wynika, że raczej są zadowoleni, że ktos się schedą po nich opiekuje,
          zamiast spotykać ich sprzęty na targach staroci.
    • szwager_ze_laband Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 22:37
      ha,ha,ha!, widza ize bez Ballesta naszo Margotka zyc niy poradzi :)))
      • ballest Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 23:34
        starou freundschaft nie ruscieje, laband! ;)
        Zreszta zawsze Margotka powazom za to co robi do Glywic, to tysz zawsze piszam,
        co innego jesli chodzi o inne sprawy, to z niom walczam!
        Uwazom, ze jest albo za bardzo dobrodusznou, albo za bardzo nacjonalistycznie
        nastawionou, ale ;)))) , no ja nie piszam dali!
        • broneknotgeld Re: w ramach dnia dobroci 09.09.05, 23:47
          Giovanni Angelus Ballestrem

          Przodek rodu ślonskego z pomnika zaś patrzy
          Na tyn piykny pałac swojego prawnuka
          I dlo jego ducha wiela tyż to znaczy
          Że sie tukej łonczy religio i sztuka.



          Karol Franciszek von Ballestrem

          Majontek erbnoł po tych von Stechov
          O jakim wcześni niy marzoł
          I w nim niy zrobioł za wiela grzechow
          Godula mu gospodarzoł.



          Franciszek Karol von Ballestrem

          Zaczoł w armiji kariera
          Loł Austryjoka Francuza
          Koń jednak - tako cholera
          Porzondny zrobioł mu uraz

          Cugle chcioł czimać we rynkach
          Habeta podmiynioł pryndko
          Reichstag mioł ze nim udrynka
          Bo łon przed nikim niy pynkoł.



          Walynty Wolfgang von Ballestrem

          Rzońdzioł majontkym przez dziesiyńć lot
          Potym ze świata tego nom spod
          Jednak je z nami tukej do dzisioj
          W świyntym Józefie żech ło tym słyszoł.



          Mikołaj Wolfgang von Ballestrem

          Pan majoratu łostatni
          Z drezdyński niy wyloz matni
          Grad bomb pożary i gruzy
          Widzioł u końca podróży.
      • meg_s koniec... 10.09.05, 07:37
        ...dnia dobroci
        Ty się Szwager nie wychylaj - bo nachytasz
        • meg_s Re: koniec... 10.09.05, 07:42
          i tak to z wami - wyciągasz rękę do zgody - napluje....
          • meg_s .. 10.09.05, 08:59
            ..no może ciut za mocno, aleś mnie Szwager wkurzył jak rzadko >(

            idę coś skopać, to mi przejdzie ;)
            • ballest Re: .. 10.09.05, 09:03
              Margotko, szwager tylko zazdrosny je, ze my uoba se tak fajnie rozumiemy, jak
              brat ze siostra, - by suoneczko napisauo;)
              • szwager_ze_laband Re: .. 10.09.05, 15:09
                ha,ha,ha!

                trefiouech w dycha!!!
                • ballest a kaj je suoneczko! 10.09.05, 16:23
                  Przeca zawsze sam cos skryslauo, a tera go nie widzam, czyz by na urlopie kajs
                  bouo?
                  • szwager_ze_laband Re: a kaj je suoneczko! 10.09.05, 17:26
                    mie sie zdo ize sie na mie obraziouo, i chyba niy ino na mie ...
                    • meg_s Re: a kaj je suoneczko! 10.09.05, 17:51
                      w każdym razie NAPEWNO nie na mnie ;P
                      • szwager_ze_laband jak sie Szwager lacho ze Margotki :))) 10.09.05, 17:54
                        no to prosza Cie pomoc mi spokapic, kaj jo jyj na blaza nadep, bo naprowdy
                        niywia ...

                        a niy wycwancigujesz mi sie juz nic a nic, dlo mie je zes richtik coroski to
                        wiyncyj po jednach piyniondzach w pewnym synsie :))) ze Ballestym
                        • szwager_ze_laband Re: jak sie Szwager lacho ze Margotki :))) 10.09.05, 17:55
                          miauo byc pieron, chociosz moguo by byc i pierona :)))
                        • meg_s Re: 10.09.05, 17:59
                          to ja ten wątek założyłam, żeby pokazać że jestem wielkoduszna, a nie mściwa -
                          i Ty to przeciw mnie obracasz ?? - WSTYDŹ SIĘ
                          • meg_s Re: 10.09.05, 18:02
                            mogę się zgodzić co najwyżej w sensie "posiadania ostatniego słowa" ;) - ale ta
                            przypadłość dotyka połowę populacji, więc to żaden wyróżnik ;)
                            • szwager_ze_laband Re: 10.09.05, 18:06
                              wydowo sie ize trefiouech w nim (tym wontku) na Twoja piynta Achillesa :)))


                              Ty tak samo jak i Ballest niy nawidzisz pokozywac swoich suabostek!!!
                              • meg_s Re: 10.09.05, 18:08
                                no coś Ty ?? - jakich ? poza nadwagą przecież nie mam żadnych wad
                                • szwager_ze_laband Re: 10.09.05, 18:16
                                  no ja, jo mom nadwaga i mom wady,ale Ty co jak co ale nadwagi to niymosz ani
                                  pou fonta, tak ze ostauy Ci sie samom siouom rzeczy ino wady :P

                                  :)))


                                  ps

                                  za kozdym razym jak widza tyn wontek to mom naprowdy satysfakcja, he,he :)))

                                  yntlich 'ech Cie capnou :)))
                                  • meg_s Re: 10.09.05, 18:17
                                    tyle Twojego co się nacieszysz :P nawet jak nie masz z czego - to co Ci będę
                                    żałować
                                    • szwager_ze_laband Re: 10.09.05, 18:20
                                      do konca zycia byda Cie tym wontkym straszou, a jak krepna to i ze tamtego
                                      swiata byda dowac nim znaki :)))

                                      ps do Ballesta

                                      Ballest, musisz mi prziznac recht, Margotka Cie w tym co sam szkryfuech
                                      przebioua i to pieronowo :)))
                                      • szwager_ze_laband ps 10.09.05, 18:27
                                        od dziiej moja sygnaturka to:
                                        • meg_s Re: ps 11.09.05, 02:44
                                          jakbyś potrzebował jeszcze - to wysłałam Ci propozycję innej sygnaturki pocztą
                                          • szwager_ze_laband Re: ps 11.09.05, 16:03
                                            ..... ... ... ...., ......... ......

                                            .......... - ..
                    • sloneczko1 Re: a kaj je suoneczko! 11.09.05, 08:35
                      widza chłopcy ,że tęsknicie za mną--jo sie niy obraziyła ale mom tysz zycie w
                      realu a niy yno sam---w wczorach byłach odwiedzić Meg_s na CH ,i przy okazji
                      spotkałam tam ciężko pracujących gliwiczan,i na chwile byłam na
                      lotnisku--------w końcu obchodzono 50 lat aeroklubu gliwickiego
                      • ballest Re: a kaj je suoneczko! 11.09.05, 10:25
                        No, widzymy, ze suoneczko zaswiecieuo, dziynki, zes juzas tu jest.
                        a i moja najlepszou kolezanka tysz juz
                        nom fajnie skryslou, Laband, juzas wszystko w najlepszym porzondku.
                        Do kupy z margotkom nie momy zodnych slabosci!
                        • meg_s Re: 11.09.05, 10:27
                          ballest napisała:

                          > Do kupy z margotkom nie momy zodnych slabosci!

                          ...zajmij się swoją kupą ;P
                          • szwager_ze_laband Re: 11.09.05, 16:05
                            cuzamyn do kupy som escie oba jak dwie papuzki niyrozuonczki :)))
                      • szwager_ze_laband Re: a kaj je suoneczko! 11.09.05, 16:04
                        we realu to moja boua wczora po napoje :)))

                        a na lotnisku dzisiej sztartowou nazod do Katowic synek opd siostry - opuzninie
                        przeszuo 2 godziny :(((
                        • blank_zabanowany_hanys_hans Re: a kaj je suoneczko! 11.09.05, 16:56
                          szwager_ze_laband napisał:

                          > a kaj je suoneczko!
                          >
                          Jako kaj? Za chmurami je ta naszo KLARA dzisio!
                          • sloneczko1 witej Hanys 11.09.05, 17:00
                            kopa dni.............he,he
                            kajś sie to podziywou synek?
                            • blank_zabanowany_hanys_hans WITEJ 11.09.05, 17:30
                              sloneczko1 napisała:

                              > kopa dni.............he,he
                              > kajś sie to podziywou synek?

                              Jako kaj? Jo je pszeca blank zabanowany dwa miesioonce tymu na tydziyn´!
                              Niywiam ino podug jakego kalyndorza te pieroon´ske gorole to liczoom?
                              • szwager_ze_laband Re: WITEJ 11.09.05, 17:39
                                to musi byc te przesuniyncie we czasie miyndzy Europom a Azjom :)))
                                • sloneczko1 Re: WITEJ 11.09.05, 17:44
                                  to obroć te imie na drugo strona i bydziesz zaś sam --piechty chodzisz?to
                                  szczewikow zdarłeś a zdarłeś
                                  • hanys_herbet Re: WITEJ 11.09.05, 17:59
                                    sloneczko1 napisała:

                                    > to obroć te imie na drugo strona i bydziesz zaś sam --piechty chodzisz?to
                                    > szczewikow zdarłeś a zdarłeś

                                    "w ramach dnia dobroci" hans_hanys je zabanowany blank na amynt

                                    hanys_herbet@NOSPAM.gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka