Dodaj do ulubionych

Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane

IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.02, 22:09
Byli więźniowie i ich rodziny nie potrafią się pogodzić z tym, że obóz
powojenny określany jest mianem obozu pracy. - Proszę koniecznie napisać, że
to nie był żaden obóz pracy. To był obóz koncentracyjny, obóz zagłady -
mówiło dziennikarzowi "NTO" z naciskiem wielu z nich.............

www.nto.com.pl/apps/pbcs.dll/article?Site=NO&Date=20020917&Category=REGION&ArtNo=109170023&Ref=AR
Obserwuj wątek
    • Gość: ! Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.09.02, 00:09
      Oboz pracy? no tak polacy zawsze maja swoja wersje!
      gineli polacy, polscy jency cos pan dziennikarz jest niedoinformowany.
      Byl to oboz zaglady prowadzony przez oprycha geborskiego. mial by wiecej czasu i
      lepsza logistyke to by wymordowal wiecej niemcow
      • Gość: Ee Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: 157.158.202.* 18.09.02, 11:51
        Może wzorowali sie na KL Glieiwtz? Jego wieżyczki strażnicze i fragmenty murów
        z zasiekami kolczastymi można jeszcze obejrzeć w okoliczach GZUT-u....
        Nota bene nie zauważyłam, aby ktoś z tak strasznie walczących o pamięć
        niemieckiej historii Gliwic choćby się zająknął na ten temat...
        • klausberg Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 18.09.02, 13:31
          Gość portalu: Ee napisał(a):

          > Może wzorowali sie na KL Glieiwtz? Jego wieżyczki strażnicze i fragmenty
          murów
          > z zasiekami kolczastymi można jeszcze obejrzeć w okoliczach GZUT-u....
          > Nota bene nie zauważyłam, aby ktoś z tak strasznie walczących o pamięć
          > niemieckiej historii Gliwic choćby się zająknął na ten temat...

          Jak mozesz, oni sa przeciez ci lepsi, ci 200% Niemcy.
          Ze zbrodniani to oni nie maja nic wspolnego. Ich historia Niemiec sklada sie
          tylko z chwalebnych i rycerskich czynow oreza i bezinteresownego karczowania
          knieji i puszcz i zakladania tym ciemniakom polskim miast, wnoszenia
          cywilizacji do prymitywnych Slowian, ktorzy to, o niewdziecznicy, bronili sie
          przed tym swiatlem cywilizacji wnoszonym przez czystych i szlachetnych German.

      • psztymucel Obóz w Łambinowicach nie był ... 18.09.02, 20:15
        Obóz w Łambinowicach nie był obozem zagłady. Jest wyraźna różnica w stosowanej
        dziś terminologii określającej obozy i miejsca odosobnienia powstałe w XX
        wieku, w systemach totalitarnych. Obóz zagłady to obóz, który został założony z
        myślą o masowej eksterminacji i wyposażony w odpowiednie do tego celu
        urządzenia. Takimi obozami były np Treblinka, Majdanek, Sobibór, Bełżec i
        Oświęcim-Brzezinka, przy czym obozy te (poza Treblinką) pełniły także funkcje
        obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Treblinka była stricte obozem zagłady.
        Trzymanych tam więźniów prędzej czy później przeznaczono na zagładę. Natomiast
        obóz łambinowicki nie był - w założeniach - obozem zagłady. To, że ginęli w nim
        ludzie nie świadczy jeszcze, że był to obóz zagłady. Nie chcę być mylnie
        zrozumiany. Nie bronię oprawców z Łambinowic, którzy doknywali mordów ludności
        osadzonej w tym obozie. Śmierć każdego człowieka jest tragedią. Jednak
        twierdzenie, że władze polskie po 1945 roku prowadziły politykę masowej
        eksterminacji ludności niemieckiem jest, pomimo wszystko, dużą przesadą. Nie
        było polskie konferencji w Wansee i pomysłu na "ostateczne rozwiązane kwestii
        niemieckiej". Nie można porównywać Łambinowic do Treblinki czy Majdanka,
        chociażby ze względu na ilość ofiar.
    • Gość: mrW Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: *.blueyonder.co.uk 18.09.02, 01:51
      -mam pytanie?
      -czy ten oboz, byl podobny do oswiencinskiego, tzn., czy tam tez byly komory
      gazowe i krematoria?
      • braveheard Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 18.09.02, 17:49
        Nie jest sie odpowiezialnym za historie swego panstwa czy miasta czy tez nawet
        rodziny. Mozna miec takie lub inne nastawienie do swej historii jednak nigdy
        sie nie jest za nia odpowiedzialny. Opowiedzialni jestesmy za dzisiaj za
        przyszlosc. Nie rozumiem jak mozna mowic, ze ktos z generacji urodzonych po
        1945 roku jest za zbrodnie odpowiedzialny. Czyzby wine sie dziedziczylo. Nawet
        dzieci zbrodniarzy sa niewinne jezeli same zbrodni nie popelnily!
        Wracajac do zbrodni niemieckich w czasie II WS wojny to nigdy nie zauwazylem by
        takzwani 200% Niemcy im zaprzeczali, prosze mnie poprawic jak sie myle.
        Notoryczne jest jednak przez nich zwracanie uwagi na zbronie przeroznych
        Polakow po II WS na Niemcach (nie mowie tu o Polakach jako o narodzie, mowie o
        pojedynczych osobach lub organizacjach). Jak widac z ta czescia waszej historii
        macie problemy.

        Co do obozu pracy w Gliwicach. Koncentracyjny nieoznacza zaglady.
        KL Gleiwitz (nie Glieiwtz) zginelo spewnoscia wiele ludzi, czy masz moze jakies
        dokladne dane? Co ja wiem to wciagu paru miesiecy w 1945 roku zginelo w
        Gliwickim wiezieniu wiecej osob jak w KL Gleiwitz przez caly czas istnienia
        tego obozu.
        I tak teraz mozemy w nieskonczonosc; ty mi odpowiesz, ze Oswiecim byl jescze
        gorszy itd. itd.

        Ludzie kazdy mord jest o jeden mord za duzo, nie gra roli jakie sa pobutki dla
        pomordowanych nie robi to roznicy. Mord jest mordemi i nic go nie
        usprawiedliwia.
        Czy moze ktos mi bedzie chcial wmowic, ze po paru latach dziala sie dalej w
        afekcie?
        Nie ma narodow ofiar jak i narodow sprawcow. Niema takze dobrych lub zlych
        narodow sa tylko zli lub dobrzy ludzie danego narodu. Widze jednak, ze kazde
        jakiekolwiek lekkie poruszenie tego tematu wzbudza burze. I juz leci lawina
        propagandowa, czuje sie jak w najlepszych czasach PRLu.
        Polacy sa tak samo zli jak Niemcy Wlosi Turcy Rosjanie, sa rowniez tak samo
        dobrzy jak Niemcy, Wlosi Turcy czy tez Rosjanie. Reszta to jest oklamywanie
        samego siebie! W jakim celu? Niewiem, ale tak jest!

        Klausberg myslalem, ze sie nie znizasz do takiego poziomu:-(
        • psztymucel Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 18.09.02, 20:16
          Obóz w Łambinowicach nie był obozem zagłady. Jest wyraźna różnica w stosowanej
          dziś terminologii określającej obozy i miejsca odosobnienia powstałe w XX
          wieku, w systemach totalitarnych. Obóz zagłady to obóz, który został założony z
          myślą o masowej eksterminacji i wyposażony w odpowiednie do tego celu
          urządzenia. Takimi obozami były np Treblinka, Majdanek, Sobibór, Bełżec i
          Oświęcim-Brzezinka, przy czym obozy te (poza Treblinką) pełniły także funkcje
          obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Treblinka była stricte obozem zagłady.
          Trzymanych tam więźniów prędzej czy później przeznaczono na zagładę. Natomiast
          obóz łambinowicki nie był - w założeniach - obozem zagłady. To, że ginęli w nim
          ludzie nie świadczy jeszcze, że był to obóz zagłady. Nie chcę być mylnie
          zrozumiany. Nie bronię oprawców z Łambinowic, którzy doknywali mordów ludności
          osadzonej w tym obozie. Śmierć każdego człowieka jest tragedią. Jednak
          twierdzenie, że władze polskie po 1945 roku prowadziły politykę masowej
          eksterminacji ludności niemieckiem jest, pomimo wszystko, dużą przesadą. Nie
          było polskie konferencji w Wansee i pomysłu na "ostateczne rozwiązane kwestii
          niemieckiej". Nie można porównywać Łambinowic do Treblinki czy Majdanka,
          chociażby ze względu na ilość ofiar.
          • Gość: ! Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.09.02, 00:11
            Ej metamorfozo powtarzesz sie,
            a kto tu twierdzie ze Lambinowice to Treblinka?
            w lambinowicach polskie oprychy znecaly sie przez pare miesicy nad tysiacami ludzi z
            czego 7000 zaplacilo to zyciem, ludzi palono zywcem, bito (tak ze tylko pasy skory
            wisialy, potem sie umieralo w meczaniach pare dni na zakazenie krwi), zakladano na
            glowe rozzarzone chelmy , toczono w beczkach nabitych gwozdziami, kobietom do
            pochwy wkladano nasaczone benzyna szmaty czy tez papiery i podpalano, strzelano tak
            dla rozrywki do dzieci podczas apelu....to tak pare sposobow na smierc w
            lambinowicach.
            Jak bym musial wybierac, to dobrowolnie wybieram komore gazowa!!!!

            Ty pajacu nie chce wiedziec co by sie dzialo z Niemcami jak by tak woja trwala dluzej a
            polacy mieli by wiecej do powiedzenia.
            • psztymucel Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 19.09.02, 00:29
              Po pierwsze historii istnieje zasada, że się nie przypuszcza "co by było
              gdyby ?" Takie "gdybanie" to nie historia, tylko futurologia. Po drugie moja
              wypowiedź nie miała na celu obronę jakichkolwiek oprychów i zwyrodnialców z
              łambinowickiego obozu, lecz uściślenie terminologii. Mówienie o obozie
              łambinowickim "obóz zagłady" jest taką samą przesadą jak twierdzenie, że był to
              jedynie "obóz pracy". Działana samego komendanta i podległych mu ludzi to
              całkiem inna sprawa. Śmierć każdego człowieka jest tragedią - bez względu na
              narodowść, rasę, religię czy przekonania. Wojna jest "tragedią tragedii", można
              by rzec "tragedią do kwadratu" i wyzwala reakcje nieprzewidywalne. Odsyłam do
              publikacji na temat Łambinowic i obozów w ogóle. Podtrzymuję co powiedziałem
              wcześniej: pomimo wszystkich zbrodni, które zostały w tym obozie dokonane, nie
              był to obóz masowej zagłady. Poza tym zamiast rzucać na siebie wzajemne
              oskarżenia i pretensje, warto zastanowić się nad tym jak to się stało, że nasze
              rodziny wychowały Rudolfów Hoessów i Gęborskich. Podsumowjąc można stwiedzić
              W latach 1945-46 Łambinowice na Śląsku Opolskim były polskim obozem
              koncentracyjnym dla ludności niemieckiej. Koncentracyjnym. Miejsc takich,
              zwanych oficjalnie „obozami pracy”, było więcej – jak Zgoda na Górnym Śląsku
              czy Potulice pod Bydgoszczą. Z historycznego punktu widzenia nie sposób stawiać
              ich na jednej płaszczyźnie z hitlerowskimi. Obozy hitlerowskie tworzyły system,
              którego celem była planowa eksterminacja kolejnych grup, definiowanych jako
              wrogowie Rzeszy. W Polsce nowe władze włączyły poniemiecką infrastrukturę w
              aparat represji, skierowanej przeciw usuwanej za Odrę ludności niemieckiej,
              ludności ukraińskiej (obóz w Jaworznie) czy członkom AK (obóz na Majdanku). Być
              może rozróżnienie to nie ma znaczenia w oczach ludzi, którzy przeżyli
              łambinowickie piekło czy ich rodzin mających do całej sprawy emocjonalny
              stosunek. Jednak należy pamiętać, że jedna i druga strona popełniła mnóstwo
              nadużyć. Polscy badacze często zaniżali ofiary i zbrodnie, niemieccy z kolei
              zawyżali. Celem badań historycznych winno być dążenie do prawdy, nie zaś granie
              na emocjach - nawet kiedy ta gra dokonywana jest w dobrej wierze.
            • psztymucel Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 19.09.02, 00:32
              Nie chcę przeczucać liczbami ofiar, gdyż nie ma to żadnego sensu, jednak jestem
              ciekaw skąd "!" wziął liczbę 7000 ludzi zamordowanych w łambinowickim obozie ?
              Odsyłam do monografii i listy więźniów wydanej nie tak dawno pod auspicjami
              polsko-niemieckich historyków. Na pewno nie zginęło tam siedem tysięcy ludzi.
            • Gość: mrW Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: *.blueyonder.co.uk 19.09.02, 02:31
              Gość portalu: ! napisał(a):

              > Ej metamorfozo powtarzesz sie,
              > a kto tu twierdzie ze Lambinowice to Treblinka?
              > w lambinowicach polskie oprychy znecaly sie przez pare miesicy nad tysiacami
              lu
              > dzi z
              > czego 7000 zaplacilo to zyciem, ludzi palono zywcem, bito (tak ze tylko pasy
              sk
              > ory
              > wisialy, potem sie umieralo w meczaniach pare dni na zakazenie krwi),
              zakladano
              > na
              > glowe rozzarzone chelmy , toczono w beczkach nabitych gwozdziami, kobietom
              do
              > pochwy wkladano nasaczone benzyna szmaty czy tez papiery i podpalano,
              strzelano
              > tak
              > dla rozrywki do dzieci podczas apelu....to tak pare sposobow na smierc w
              > lambinowicach.
              > Jak bym musial wybierac, to dobrowolnie wybieram komore gazowa!!!!
              >
              > Ty pajacu nie chce wiedziec co by sie dzialo z Niemcami jak by tak woja
              trwala
              > dluzej a
              > polacy mieli by wiecej do powiedzenia.

              -nie wierze twoim slowom, nie byles tam i pieprzysz glupoty!!!!!!!!

              -Polacy po 45-tym, kim dla ciebie sa?, to zasrani komunisci, ucisniony narod
              polski, ktory wszedl w pakt z diablem, dziwisz sie?...
              -to komuchy rzadzily w Polsce i na terenie Slaska, jak wyzwolono te ziemie, to
              sowieci je wyzwolili, i co teraz mi powiesz?, jak myslisz, kto rzadzil?
              -dlaczego, Polska po wojnie przyjela ustroj komunistyczny?, dlaczego droga
              strona Polakow, z glownym dowodzeniem w Londynie nie mial szans na to?,
              -powiem ci tylko tyle!, Armia Krajowa walczyla jak rowny z rownym w kooperacji
              z Sowietami, jak przyszlo co do czego i Ona dostale dobrze po dupie, Ci co nie
              zdazyli uciec zanim sie zorietowali, dostali kule w leb, albo meczyli sie w
              wiezieniach sowieckich!
              -nie mam ochoty o tym mowic, bo tak bylo!
              -nie dziwie sie Sowieta, bo i oni docenili wartosc wroga- Niemcow!
              -Niemcy, jako pierwsi pokazali kim sa, by objac wladze w Europie, gwalcili
              kobiety, zabijali male dzieci, polili zywcem ludzi starszych, bo oszczedzali
              amunicje, nie moge wiecej pisac, sorry!
        • klausberg Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 19.09.02, 09:18
          braveheard napisał:

          > Klausberg myslalem, ze sie nie znizasz do takiego poziomu:-(

          Masz racje, ponioslo mnie! Nie wiem jak dlugo Ty sledzisz dyskusje na gliwickim
          forum? Ja goszcze tu od czasu do czasu od ponad pol roku. I powoli trafia mnie
          szlag, kiedy na tym forum z dziwna regularnoscia pojawiaja sie jatrzace,
          prowokujace i ponizajace watki ktore z obiektywna dyskusja nie maja nic
          wspolnego. Osobiscie uwazam, ze tego radzaju bolesne sprawy powinni rozwazac i
          rozstrzygnac sami Polacy! Jezeli ktos sie uznaje za Niemca (lub Slazaka) to
          prosze niech sie zajmie swoim podworkiem, pracy i problemow znajdzie tam
          wystarczajaco duzo.
      • Gość: mlk Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: *.oepd.com.pl 19.09.02, 09:39
        nie wiem, czy wiesz, ale ausschwitz funkcjonowało do 1946 roku. miejsce jednych
        osadzonych zajęli inni. zgadnij, kto tam przebywał w latach 1945-46.
        • psztymucel Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 19.09.02, 14:16
          Owszem, masz rację, że obóz w Oświęcimiu został zaadaptowany przez NKWD i
          funkcjonował w latach 1945-46 jako obóz dla ludności niemieckiej (lub za takową
          uznanej przez NKWD) oraz dla wszystkich przeciwnikiów nowej władzy, w tym
          polskiej konspiracji związanej z rządem RP w Londynie. W samym obozie, a
          zwłaszcza w jego fili w Monowicach (KL Monowitz) zostały osadzone również
          gliwczanki, niemieckie mieszkańki Gliwic, które wywiezione tam przez Armię
          Czerwoną, brały udział w nadzorowanej przez Rosjan rozbiórce zakładów IG-Farben
          Auschwitz. Jednak różnica jest - pomimo wszystko - zasadnicza. W tym czasie nie
          funkcjonowały już w Oświęcimiu komory gazowe. Oczywiście warunki panowały
          fatalne, ludzie ginęli, a oprawcy NKWD byli oprawcami, ale nie był to już obóz
          masowej zagłady. Poza tym dyskuja toczy się na temat Łambinowic, a nie
          Oświęcimia. A jeżeli już przerzucamy się liczbami, to na terenie Łambinowic w
          latach 1939–45 funkcjonował cały zespół obozów hitlerowskich dla jeńców
          wojennych, były to tzw.: Dulag VIIIB, Stalag VIIIB, Stalag VIIIF, zw.
          Russenlager, Stalag 344 Lamsdorf — przez które przeszło około 390 tys. jeńców,
          w tym 217 tys. radzieckich, 74 tys. polskich, 56 tys. brytyjskich, 16 tys.
          włoskich, 12 tys. francuskich. W roku 1944 Niemcy osadzili tu żołnierzy z
          powstania warszawskiego i Słowaków. Jeńcy byli zmuszani do pracy w zakładach
          przemyslowych i rolnictwie. Wyjątkowo trudne warunki bytowania, zwłaszcza dla
          dla jeńców radzieckich, powodowały masową śmiertelność. Ogółem w Łambinowicach
          i obozach filialnych obozu łambinowickiego zginęło 57 tys. osób. To
          fakt "Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane", nie wiem jednak, które ofiary
          miał na myśli Herman - autor pierwszego wpisu. Czyżby dzielił ofiary na lepsze
          i gorsze ???
        • psztymucel Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane 19.09.02, 14:17
          Owszem, masz rację, że obóz w Oświęcimiu został zaadaptowany przez NKWD i
          funkcjonował w latach 1945-46 jako obóz dla ludności niemieckiej (lub za takową
          uznanej przez NKWD) oraz dla wszystkich przeciwnikiów nowej władzy, w tym
          polskiej konspiracji związanej z rządem RP w Londynie. W samym obozie, a
          zwłaszcza w jego fili w Monowicach (KL Monowitz) zostały osadzone również
          gliwczanki, niemieckie mieszkańki Gliwic, które wywiezione tam przez Armię
          Czerwoną, brały udział w nadzorowanej przez Rosjan rozbiórce zakładów IG-Farben
          Auschwitz. Jednak różnica jest - pomimo wszystko - zasadnicza. W tym czasie nie
          funkcjonowały już w Oświęcimiu komory gazowe. Oczywiście warunki panowały
          fatalne, ludzie ginęli, a oprawcy NKWD byli oprawcami, ale nie był to już obóz
          masowej zagłady. Poza tym dyskuja toczy się na temat Łambinowic, a nie
          Oświęcimia. A jeżeli już przerzucamy się liczbami, to na terenie Łambinowic w
          latach 1939–45 funkcjonował cały zespół obozów hitlerowskich dla jeńców
          wojennych, były to tzw.: Dulag VIIIB, Stalag VIIIB, Stalag VIIIF, zw.
          Russenlager, Stalag 344 Lamsdorf — przez które przeszło około 390 tys. jeńców,
          w tym 217 tys. radzieckich, 74 tys. polskich, 56 tys. brytyjskich, 16 tys.
          włoskich, 12 tys. francuskich. W roku 1944 Niemcy osadzili tu żołnierzy z
          powstania warszawskiego i Słowaków. Jeńcy byli zmuszani do pracy w zakładach
          przemyslowych i rolnictwie. Wyjątkowo trudne warunki bytowania, zwłaszcza dla
          dla jeńców radzieckich, powodowały masową śmiertelność. Ogółem w Łambinowicach
          i obozach filialnych obozu łambinowickiego zginęło 57 tys. osób. To
          fakt "Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane", nie wiem jednak, które ofiary
          miał na myśli Herman - autor pierwszego wpisu. Czyżby dzielił ofiary na lepsze
          i gorsze ???
          • Gość: Viking Re: Ofiary Łambinowic nie będą zapomniane IP: 217.153.81.* 19.09.02, 21:02
            Hermann to stara niemiecka wyga, nie pamieta dokonan wlasnych ziomkow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka