IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 20:56
Akwarela "tusz, farba do tatuażu sporządzona z tuszu technicznego albo
rozpuszczonych w wodzie kawałków ołówka chemicznego, spalonej gumy np.
gumowych zelówek od butów. Otrzymane sadze miesza się z tłuszczem i wodą. Dla
tatuażu w kolorze czerwonym wykorzystuje się czerwoną cegłę przetartą na
pył". Może macie akwareli to kopsnijta i się nie trzęśta. Bo tamtą już
zużyłem bo dżiargałem sobie hrystka i resztę kopsnąłem Jurkolwi Baranowi.
Teraz wydziargałem sobie muszkietera, wyszedł bardzo dobrze i potrzebuję do
niego akwareli czerwone.j i niebieskiej. * in. Olejek. Po dokonaniu (nakłucia
do tatuażu -JM) wciera się olejek, czyli tusz, barwnik tatuażowy, który
otrzymuje się ze zmieszania sadzy, popiołu węgla drzewnego, mydła z wodą,
moczem i śliną. Mocz i ślina pełnią tu rolę środków dezynfekcyjnych. Po kilku
dniach od wtarcia olejku tworzy się obrzęk, a następnie ropienie.

Amerykan "więzień nowo przybyły. niedoświadczony, przebywający w areszcie lub
zakładzie karnym ew. poprawczym krócej niż trzy miesiące. .Jest on zwykle
szykanowany, oszukiwany, wykorzystywany do posług różnego typu. Z pojęciem
amerykana związany jest zwyczaj wpisówki i zabaw więziennych". Maltretowanie
więźniów nowych i takich, którzy z różnych powodów nie potrafią dostosotwać
się do otoczenia, jest sprawą zwyczajową. DOK. W pierwszych miesiącach mego
pobytu w zakładzie, jak prawie każdy wychowanek, byłem szykanowany przez
kolegów starszych nie zawsze wiekiem, ale tzw. stażem. Właśnie te szykany
gorzko wspominam z pobytu mego w zakładzie i uważam, że na tym polu dyrekcja
i rada pedagogiczna mogłyby i powinny dużo zmienić na lepsze (...) Nie
wspominam już o usługach osobistych, jakie musieli wykonywaĆ młodsi, bo to
wówczas wiedzieli wychowawcy. To samo o "daniach" z paczek lub wypisek.
Szantaże i posługi, to naprawdę największa przeszkoda w systemie wychowawczym
zakładu. Ja sam na początku swego pobytu musiałem działać wbrew nakazom
wychowawców, przyznam że nie zawsze byłem zmuszany do tego przez starszych,
ale żeby stać się "szanowanym", "równiachą", trzeba było zrobić właśnie jakiś
czyn kolidujący z nakazami wychowawców. * in. Amerykanin. Ciągnik. Kasztan.
Amerykanin nie może być lepszy od "ludzi". Poznał jedno z twardych praw
światka przestępczego.


Ancug "ubranie, garnitur" * in. Ancuch. Anzug. Gajer. Gang. W gangu
wpadłem "przyszedłem do więzienia w garniturze" * Habit. Kora dębowa.
Łachy "ubranie więzienne".

Apostoł "ławnik" * Apostołowie "skład sądzący".

Apropak "więzień, przeważnie młodociany, nadużywający zwrotów lub wyrazów
obcych, napuszonego stylu rozmowy, np. a propos, aczkolwiek". U nas jest
bardzo wesoło. Tarzan cały czas prowadzi dyskusje z tym apropakiem, pytał się
nawet go czy chciałby nauczyć się dziargać grypserą! ha ha ten szop stary
jest niemożliwy. * in. Student.









Arbajt "praca". Dobrze zrobiłeś, że poszłeś do arbajtu to się nie będą do
ciebie przyczepiać o byle co. * in. Arbajtówa. Tyrka.



Atanda 1. Atanda! "okrzyk ostrzegawczy, uwaga! niebezpieczeństwo! możliwy do
wykonania bez dostrzegalnego ruchu warg". Wieczorem rozpoczęła
działać "poczta". Z odległego okna słychać było głos Szkatuły. Szukał
wspólnika. Leszek Kulas drwił z jakiejś dziwki. Ponury Puszek prosił o
fajki... "Ze dwie chociaż!" chrypiał. Krostowaty szybko odwrócił się od okna.
Pytają o ciebie -powiedział patrząc na Kwadratowego. Kwadratowy wzruszył
ramionami -Powiedz, że jutro... Okrzyk "Atanda!" przerwał pocztę. Po dachu
chodził inspekcyjny. Atanda! Gacek lipi! * in. Atandon! Atando! Stemp! Zeks!
Gdy podszedłem, żeby sprawdzić kto krzyczy, więzień krzyknął "zeks". * Stać
na zeksie "uważać, pilnować". 2. "grupa funkcjonariuszy S W interweniująca w
jakiejś sprawie, przeprowadzająca rewizję w celi itp." * in. Naboja. Nabójka.
3. "długo nie gojąca się, ropiejąca rana powstała przy wykonywaniu tatuażu,
zakażenie" * in. Atandna Atandzić. Atandzić się. Zaatandnowało.



Bajtnąć się "powiesić się, w celu demonstracji bądź z zamiarem samobójczym" *
in. Bachnąć się na linę. Bajtnąć się na kratę. Dziorgnąć się. Jorgnąć się na
linę. Majtnąć się. Rzucić się na linę.








Bałak "rozmowa" * in. Bałach. Gamza

Bankiel "krzesło;..








Baśka "głowa". Baśka pracuje. Kiepsko z baśką u kogo. * in. Ćwiek. Dyniak.
Makówka. * Baniak. K. groził mi, że spotkamy się na transportówce to mi zęby
powybija i rozwali baniak. * Dynia. Wielka dynia, ale slabo pracuje. *
Gitara "pogardliwe określenieczyjej głowy" * Glaca "głowa ogolona" * Pała.
Zakuta pała. * Sufit. Mieć nierówno pod sufitem "wykazywac odchyleme od normy
psychiczliej ".

Bebech "brzuch". Wypchać sobie bebech jedzeniem. Pochlastać sobie bebech. *
Ambasada. Kopnąć kogo w ambasadę. * Bandzioch. Komunista. Pochlastać
komunistę. * Samara. Śmietnik. * Kocioł "żołądek". Dokonać połyku na kocioł.









Belweder "Wojewódzki Areszt Śledczy w Warszawie" * in. Czerwoniak. Mokotów.



Bełd "wino sporządzone nielegalnie z chleba ziemniaków, cukru, owoców" * in.
Bełt. ,









Berbelucha "zupa więzienna" * in. Bimber. Kompot. .* Błoto "gęsta zupa". *
Morelówka "zupa marchwlowa" * Period. Periot. Pozdrowienia z Toledo.
Pozdrowienia z Fordonu. Periodówa "barszcz czerwony, w ogóle zupa czerwonego
koloru". Kalifaktory przytar?ali pozdrowienia z Toledo. * Siedem
kwiatów "zupa jarzynowa".









Berce "ziemniaki (w posiłku więziennym)".








Białaczka "rodzaj samoagresji, celowe samookaleczema połączone z bardzo
znacznym upływem krwi dokonywane zwykle w celu uzyskania przerwy kary" p.
Chlastać się.

Binia "kobieta, kochanka" * in. Biniawka. Biniocha Brzana. Draniara. Karyga.
Lojda. Łazęga. Mana. Marycha. Mętlica. Pudernica. * Błyskotka "kobleta
elegancka, powabna". * Cynadesik "młoda kobieta niedoświadczon.a w sprawach
seksualnych". * Lapucera "brzydka dzlewczyna". * Prawiczka "cnotliwa". *
Towar. Nie dla niego towar "nie dla niego dziewczyna". Wysłałam właśnie na
adres tej panny która mnie bardzo zainteresowała i zapewniam, że się dowiem
co to za towar. Jak przyszłam do "Polonii" to słyszałam, że mówiono: "o nowy
towar jest". * Trasówka "ładna, zgrabna dziewczyna" * Szprycha. Napisz z kim
chodzą w koło znajome szprychy. * Sztuka. Ja tam sztuki do życia nie szukam.





Blin "beret więzienny".


Blinda "dodatkowa zasłona okna celi wykonana z blachy lub zbrojonego szkła,
zasłona". * in. Blenda. W taki upał nawet spać nie było można, Z okienka
przez blendy przeciekał duszny żar, tamował oddech i najsilniejszych zbijał z
nóg.









Bluzgać "ubliżać, znieważać" * Bluzganie "zniewagi". W związku z audycją
Obywatela Kierownika o charakterniakach-frajerach pragnę zwrócić uwagę na
istotny szczegół, który w psychice charakterniaków odgrywa tak poważną rolę,
że audycje kierowane do nich nie są przyjmowane przez nich ze zrozumieniem, a
natomiast są powodem do ich bezgranicznej wesołości. Dlaczego tak jest? Otóż
dlatego, że kiedy Ob. Kierownik używa w audycji slów: kochany, mały itp. (a
słowa te oznaczają w mentalności charakterniaków "bluzganie" ) -to oni -
charakterniacy po każdym takim słowie do Ob. Kierownika mówią: "ze zwrotem" w
ich pojęciu, w ich "zasadach i obyczajach" znaczy to, że wówczas już
nie "bluzga" się im, natomiast wymawiający te słowa, "bluzga" sam sobie. No i
oczywiście z tego powodu jest im strasznie wesoło. p. Bluzgnięcia.



Bluzgnięcia "słowa uznawane w gwarze więziennej za obelżywe, zniesławiające,
objęte zakazem używania-tabu językowym" * Chłopcy. Chłopcy to u szewca
arbajtują i są na poslltgi. Chłopcy przybijają blaszki do butów u szewca, my
jesteśmy ludzie. * Huj. W zakładzie dla młodocianych 'uważane za najbardziej
obelżywe. Po wskazaniu na lóżko ze słowami "huj to kojo" więzień nie położy
się spać na tym łóżku aż do odwoła
Obserwuj wątek
    • Gość: Niklot Re: Jynzyk IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:05
      Bluzgnięcia "słowa uznawane w gwarze więziennej za obelżywe, zniesławiające,
      objęte zakazem używania-tabu językowym" * Chłopcy. Chłopcy to u szewca
      arbajtują i są na poslltgi. Chłopcy przybijają blaszki do butów u szewca, my
      jesteśmy ludzie. * Huj. W zakładzie dla młodocianych 'uważane za najbardziej
      obelżywe. Po wskazaniu na lóżko ze słowami "huj to kojo" więzień nie położy się
      spać na tym łóżku aż do odwołania bluzgnięcia. W niektórych zakładach i
      oddziałach dla młodocianych więzień znieważony słowen "huj" musi aż do
      odwołania śpiewać w zastępstwie mówienia. * Ciągnij. Ciągnąć. Ciąg. Tłumaczy,
      że gdy kiedyś kopsał by konia z celi do celi przez lipo, aby nie mówił ciąg,
      tylko targaj. W przeciwnym razie ubliiyłby odbierającemu konia i mogla by go za
      to spotkać przykrość. * Cwaniak. Cwaniacy są na wolności, nie w więzieniu.
      Cwaniak z miodem w uszach. * Daj , Tu nie mówi się daj tylko kopsnij, daje
      tylko kurwa pod latarnią. * Dobra. W gwarze należy używać słowa git. Dupa.
      Gruby. Gruby to jest kindybał. * Koniec. Należy mówić krańcówa, koniec (in.
      koń) nosi się w spodniach. * Ładny "oznacza prostytutkę homoseksualną". Nie
      mówi się, że pogoda jest ładna tylko przystojna bo jak powiem ładna to mogę
      dostać bo ubliżyłem pogodzie i nikt z ludzi nie wyjdzie na dwór. Mały. Mały to
      jest kindybał ale nie człowiek. Czlowiek może być niski, mikry. * Miły p.
      ładny. * Pakuj się "pederastia,) * Piękny p, Ładny. * Po "ma związek z
      homoseksualizmem, w gwarze więziennej zamiast "po kimś", "po czymś" używa się
      zwrotów "za kimś", "za czymś"". * Posunąć. Posuń się. p. Pakuj się. *
      Szczęście. Złodziej ma fart. * Udało się "w gwarze więziennej tylko o stosunku
      płciowym". Bonanza "awantura" Codziennie wynika jakaś bonanza i bez przerwy
      lądujemy na twardym, no ale git się garuje bo jest wesoło.

      Bonanza "awantura" Codziennie wynika jakaś bonanza i bez przerwy lądujemy na
      twardym, no ale git się garuje bo jest wesoło.



      Branzoletki "kajdany" Podkopsali mi państwowe branzoletki. * in. Dyby. Manyle.
      Obrączki. Żelazka. Dybki. Zdjąłem dybki i uderzylem z glelna. *
      Amerykanki "kajdany samozaciskające się".

      Browar "piwo".









      Bryka "ucieczka z więzienia lub aresztu". * in. Dać brykę. Skaczka. Długa. W
      długą dać. Figiel. Megaj. Strzelać. Wystawka. Budować wystawkę.








      Bufory "piersi kobiece". * in. Baniaki. Bliźniaczki. Bułki. Brust. Cytryny.
      Granatniki. Kajzerki. Teleskopy. Zderzaki.








      Bukwa "piłka do piłowania krat". Tego samego dnia z dołu, z kopalni przynoszę
      bukwę, piłkę do piłowania krat i daję kumplowi. * in. Cyzel. Rzeszka. Smyczek.
      Smyk.









      Cep "chłop, więzień pochodzenia wiejskiego" * in. Cham. Jęczmień. Kłosek.
      Kołtun. Maślak. Sieczkobryk. Sieczkobrzęk. * Bażant "młody więzień pochodzenia
      wiejskiego". Chałupka 1."liczba 15". 2."dożywotnie pozbawienie wolności" * in.
      Dookoła. Kalendarz. Koło. Kółko. 3."ośrodek przystosowania społecznego".








      Chałupka 1. "liczba 15" 2. "dożywotnie pozbawienie wolności" * in. Dookoła.
      Kalendarz. Koło. Kółko. 3. "ośrodek przystosowania społecznego".









      Charakterniak "przywódca grup nieformalnych więźniów". Charakterniak to taki,
      co ma charakter twardy i nieustępliwy. Nikogo się nie boi i na nikim mu nie
      zależy. Charakterniak niszczy frajerów i nie da nikomu nad sobą przewodzić. Jak
      podpisze krwią swoje nazwisko, to jakby złożył przysięgę, że już nie wyda
      kumpli i się nie złamie. Charakterniacy w mowie używają grypsery więziennej i
      takiego co jej nie zna, można odrazu odróżnić od prawdziwego charakterniaka.
      Charakt. Szczególnie niebezpieczni bywają przywódcy tzw. "charakterniacy",
      którzy byli prowodyrami "drugiego życia", buntów i ucieczek z zakładów
      poprawczych. Więźn. Połykanie było dla wielu "pasowaniem" na charakterniaka.
      Charakt. sami sobie wybierają pracę ustaloną przez daną grupę i mogą pracować
      przy sprzątaniu kuchni (prócz wydawania porcji) oraz różną pracę fizyczną. Nie
      wolno im zaś pracocwać w k.o. gdyż tam się kształtuje środowisko, Ci to jest
      sprzeczne z ich założeniami. W zasadzie charakterniakom nie wolno się uczyć
      zawodu. Podstawowym spędzeniem czasu wolnego jest ciągła dyskusja nad sposobem
      udoskonalania się w dokonywaniu przestępczości względnie omawianie spraw
      wolnościowych tj. swoje byłe lub obecne narzeczone, które nazywają frajerzyce,
      jak również nalwiązywanie kontaktów z dziewczętami za pośrednictwem kolegów,
      poznanych w więzieniu. Często też omawiają plany na przyszlość tj. uzgadnianie
      odwiedzin, dobieranie wspólników do ew. skoków tj. przestępstw. Już w więzieniu
      opracowują plany na tzw. roboty. Więźniów, którzy to czynią jest okola 50/0.
      Jakkolwiek charakterniacy są negatywnie ustosunkowani do chamów, ich duma nie
      pozwala na szukanie pomocy w administracj i więzienia. Odmawiają pisania
      oświadczeń o zaistniałych przypadkach pobicia ich przez chamów. Wybierają
      raczej sposób zbiorowego dokonania połyków i wyjazdu z zakładu. Do zbiorowych
      samoagresji dochodzi także wtedy, gdy administracja zakładu chcąc ukarać
      sprawców bójek, a nie mogąc dociec, kto je wywołał, ponieważ bądź oskarżają się
      obie grupy nawzajem lub obie grupy milczą, skłania się do poglądu, że winni są
      charakterniacy i wytacza się im sprawę w sądzie. Ponieważ stare, wysłużone
      pokolenie "honornych złodziei" wygasa, młodzież postanowiŁa wskrzesić stare
      tradycje i w więzieniach dla małoletnich odbywa się "kształcenie" odpo:wiednich
      nadających się "charakterniaków". Zjawisko charakterniactwa, grypsery powstaje
      już na wolności w gangach nieletnich wyrostków, Jego nosicielami są zakłady
      poprawcze. Charakterniactwo jako przejaw aspołecznej postawy można skutecznie
      leczyć tylko w oderwaniu od podstawowego żywlclela, jakim jest środowisko
      więźniów młodocianych. * in. Git człowiek. Człowiek w porządku. p. Człowiek.
      Ludzie. Chlastać się "rodzaj samoagresji: samookaleczać się, ciąć samego
      siebie. Przecinać sobie żyły, skórę". Po głodówce i połyku kolejną rangę
      uzyskuje samookaleczenie, które przybiera postać ran ciętych przedramienia,
      rzadziej powłok brzusznych, szyi i głowy. Samookaleczenie w formie
      demonstrowanej przez młodocianych nie należy do samoagresji stosunkowo
      niebezpiecznej dla życia, a nawet zdrowia. Bywa ono wyrachowane przede
      wszystkim na sugestywną manifestację. Najczęściej młodociany stara się kosztem
      najmniejszej ilości upuszczonej krwi zbroczyć największą powierzchnię ciała I
      otoczenia i szybko podnosząc alarm, domaga się gwałtownie doprowadzenia do
      ambulatorium. Atoli u osobników odważniejszych, będących w stanie doprowadzić
      przez wykrwawienie do konieczności przeprowadzenia transfuzji, forma ta bywa
      ceniona za swą skuteczność, gwarantując miesięczny urlop w szpitalu. Jak ktoś
      nie może wyrobić, chlasta się,"gdy ktoś nie może wytrzymać, kaleczy
      się". "Przytnij tam w lipie czy klawisz nie knaje w naszą maję binglem. A ja
      binglem na kojo i chlastam się moją wyjrzyj przez okno, czy oddziałowy nie
      idzie szybkim krokiem w naszą stronę, a ja wskoczę na łóżko I okaleczę się
      żyletką". * in. Chlastanko. Malować się. Rozpisać się. Wbitka. Ten cholerny
      kitniak znowu się rozpisał.



      Chodyrki "nogi". Koślawe chodyrki. * in. Giry. Pałąki. Ligary "duże nogi" *
      Pencinki "o nogach kobiecych". Pencinki jak marzenie.












      Choinka "wykonany z drutu przedmiot wprowadzany do przewodu pokarmowego w celu
      samoagresji". Radzę się chłopaków co by nowego wymyślić. Przypraw kotwicę w
      gardło albo choinkę i polecisz, podsuwają propozycję. Chała, niech frajer sobie
      przyprawia choinkę, nie ja, powiadam. Choinka jest mało popularna, Zwłaszcza
      dzisiaj. Robi się ją ze stalowych cienkich drucików, zupełnie na kształt
      choinki wigilijnej. Drut główny jako pień. Boczne druciki gałęzie, podobnie
      rozstawiane jak u jodełki. Okręca Się cały interes papierem, do dolnego końca
      ch
    • piotlik Re: Jynzyk 14.02.03, 19:22
      Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
      - How wonderful!
      Wychodzi Niemiec i wzdycha:
      - Das ist wunderbar!
      Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
      - Kak prikrasna!
      Wychodzi Polak i stwierdza:
      - O kurwa...
      • piotlik Język polski 14.02.03, 19:41
        www.humorkowo.net/mp3/tvnfakty.mp3
    • niklot_swarozyc Re: Jynzyk 14.02.03, 19:51
      Domagam sie uznania grypsery za jezyk urzedowy na terenie wszystkich zakladow
      karnych w Polsce!
      • piotlik Język polski 14.02.03, 20:09
        www.humorkowo.net/mp3/slup.mp3
        • piotlik Re: Język polski 14.02.03, 20:18
          www.humorkowo.net/mp3/kuklinski.mp3
    • niklot_swarozyc Re: Jynzyk 14.02.03, 20:32
      Płonoący dom


      Nie zegary, lecz płomień budzi Andrzeja,
      Obrońcę ludu, przywódcę, wszystkich przyjaciela.
      Andrzej zrywa się i rusza do przodu,
      Pierwej trzoda, potem dzieci zniesie do ogrodu.
      Wsi On nie zdradzi, która woła jeść.
      W garażu płonie Alfa 156,
      Nowy nabytek wszystkich przyjaciela,
      Który sześciu złoty na kolegium nie wykrzesa z portfela.
      Jednak jest bohaterem, nikt temu nie przeczy,
      I On jedyny Najjaśniejszą Rzeczypospolitą uleczy.



      "Szela 2000 (Leppera pieśni żałobny rapsod)"


      Na blokadach stałeś z nami,
      Kiedy bili nas pałami.
      Nie wiedziałeś co strach znaczy,
      Gdy broniłeś swych oraczy.
      Bronę w rękach swych trzymałeś
      . Nigdy! Nigdy! Się nie bałeś.

      O Anrzeju, przyjacielu!
      Oby było takich wielu.
      Archanioł Gabriel Polskę przedstawił Ci we śnie,
      Piękną, bogatą - lecz na to za wcześnie.
      Pierw prezydentem musisz zostać,
      Aby Leszka móc wychłostać.
      Niech więc cała Polska drży,
      Bo do władzy idziesz Ty.



      "Ostrzeżenie dla Leszka B."


      Uważaj! Uważaj! Ekonomie srogi,
      już ci Lepper wyrwie nogi.
      Za to żeś ty Żyd i mason,
      I fałszywie trzymasz fason.
      Mówisz, Unia ciebie poratuje,
      Nas rolników wnet otruje.
      Twój to pomysł był niestety,
      Pobudować te markety,
      By wyżywić Polskę całą,
      Której jesteś ty zakałą.



      "Współczesny Kościuszko"


      Z Niego drwi Jerzy Buzek i rząd cały,
      Lecz to Mu większej przyczynia chwały.
      Mówią, że On tępy chłop,
      Którym zająć się musi UOP.
      Nie może On nigdy na poduszce złożyć skroni,
      Bo wie, że policja Go nie ochroni.
      Gdy będzie spał snem człeka sprawiedliwego
      I łatwy cel stanowił dla Leszka B. obrzydliwego
      Czyż nie stało się nocą przed miesiącami kilkoma,
      Że chciano Go spalić ogniem, gdy spał gościem w doma?
      Wiedzą Jego wrogi kto zacz,
      Ten Rzeczypospolitej pierwszy oracz.
      On nasz współczesny Kościuszko Tadeusz.
      On dzierży nad chłopami władzy kaduceusz.
      Spytasz: "Któż to taki" ?
      Odpowiem : "Andrzej Lepper niejaki"



      "Pedal"


      Kłam mi, Andrzeju, kłam mi
      do ucha
      Posłuchaj bicia mego
      serducha.
      Ja słów twych pragnę całym
      mym ciałem
      Ja wszystko to dawno
      podejrzewałem

      Wiem że ktoś zabrał moje
      pieniądze
      Zabierz je głupcom, co nami
      rządzą!
      Zabierz pieniądze bankom
      bogatym
      Przywieź mi tutaj, do mojej
      chaty!

      Dla ciebie będę czysty i
      gładki
      Wchodź więc, Andrzeju,
      między pośladki
      Nawet gdy będzie bolało
      trochę
      Ja ciebie kocham i ja to
      zniosę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka