fesia
18.10.06, 13:13
Skandal dyplomatyczny na polskich wodach terytorialnych. Niemiecki statek
wycieczkowy zamiast poddać się kontroli uciekł, uprowadzając trzech polskich
funkcjonariuszy celnych, których aresztowano potem w kurorcie Herigsdorf.
Sprawą zajęło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
We wtorek po południu niemiecki statek wycieczkowy "Adler Dania" należący do
armatora Adler Schiffe zbliżał się do portu w Świnoujściu. Kiedy wpłynął na
polskie wody terytorialne, ujawnili się przebywający na jego pokładzie trzej
funkcjonariusze operacyjni (działający po cywilnemu) Izby Celnej ze Szczecina
- dwóch mężczyzn i kobieta. Chcieli sprawdzić, czy na jego pokładzie nie ma
przemytu (chodziło przede wszystkim o alkohol). Statek był już kilka metrów od
świnoujskiego nabrzeża. Niespodziewanie zawrócił i zaczął uciekać w stronę
Niemiec.
Przebywający na jego pokładzie polscy celnicy skontaktowali się z Kapitanatem
Portu, który zakazał Niemcom opuszczania portu. Ci jednak nie zareagowali.
"Adler Dania", ścigany przez łódź pościgową Morskiego Oddziału Straży
Granicznej, nie zatrzymał się mimo wielokrotnych wezwań polskiej strony.
"Adler Dania" wpłynął do Herigsdorfu, gdzie polscy celnicy zostali aresztowani
przez niemieckie służby graniczne pod zarzutem bezprawnych działań.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3690314.html?skad=rss
Wow !!! Z radiostacja gliwicka też tak jakoś było...poprzebierali się w inne
mundury , czy ich nie założyli ..... czy jakos tak ????
Cholera ....może powinniśy się zacząć zbroić ....takimi incydentami zaczynają
się wojny ;)))