Gość: !
IP: *.pppool.de
18.07.03, 23:44
ostani bylem dobry tydzien w Gleiwitz, zalokowalem sie w jakims smiesznym
hotelu przy dworcowej jest tam przynamniej parking strzezony dla samochodow.
Debilki wyburzyli wpierw fajna zabudowe a po dwudziestu latach namyslu
postawli betonowy klocek naprwde jestem pelem podziwu.
Postwili tez pomnik gliwiczanom ofiaraom totalitaryzmow, gryzie sumienie co
nie!!!!!!!! bali sie ale napisac cos po niemiecku, pomnik niezly; bagnet
wbity w kamien przypomina mi dzisiejsze Gleiwitz krwawiace po okupacja
tak pozatym powstalo troche knajpek co jest bardzo pozytywne, co poniektore
domy z zewnatrz pomalowali ale to bylo na tyle podworka wala jak zawsze za
Polski, pojebane tablice o jakis powrotach do macierzy itp. dalej wszedzie
wisza. tak wiele sie w samym miescie nie zmienilo.
na karncach i w Hindenburgu postawili pare duzych skelpow wygladaja dosc
normalnie
byly dwie rzeczy ktore mni zaskoczyly:
odnowili palmiarnie i park miejski czesciowo ogrodzili,
po dwuch popoludniowych piwkach mialem potrzebe, do Mc Danalda nie chcialo mi
sie leciec przypomnialy mi sie kible kolo urzedu skarbowego, mowie przezyje i
to nim weszlem nabralem powietrza w pluca, otwieram dzwi a tam elegankie
pachnace kible i dwie babcie klozetowe zalatwilem potrzebe dalem babcia po
dyszce bo sie nalezalo. to bylo na tyle tych pozytwow
jak sie na ulicy mowi po niemiecku dalej sie wszysc obracaja, za spiwanie po
niemiecku na wilhemstrasie po 22 chcieli mi wrabac mandat za naruszane
porzadku, ale na koncu dali sobie spokoj.
Cmentarz hutniczy troce kurnik posprzatal, chwala im za to,wiele lepiej
jednak nie wyglada, hute zamkneli, Hultschinsky Werke rozbieraja, zydowski
dom pogrzebowy przy lipowym sie wali; kumpel z ktorym bylem szarpal sie za
brodke, ze tak nie moze byc byc moze ze teraz troche wiecej poswieci czysu
senoswnm rzecza a nie gieldzie.
rejon chorzowskiej i zatorza to dalej katastrofa