Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.08, 14:39
Kiedy trzeba było gdzieś upchnąć kostkę chodnikową, bo akurat zbytu na rynku
na nią nie było, no to porozmawiał ktoś z kim trzeba, i zdecydowano wyłożyć
najszerszą aleję na cmentarzu Lipowym, prowadząca przez stary fragment
cmentarza w kierunku nowego, pomimo że w bocznych alejkach tonęliśmy po kostki
w błocie.
Rzeczywiście kostka została ułożona w miarę równo, i gdyby nie jazda po niej
samochodów i innego ciężkiego sprzętu, była by nadal piękna i równa.
Ale jeszcze nie to jest porażające.
Okazało się że kostkę położono pół roku wcześniej, zanim jeszcze nie zostały
wykonane roboty w gruncie pod chodnikiem.
No i wyrywana jest obecnie ponownie świeżo położona kostka, wykonywany jest
nowy wykop, i nie dosyć że publiczne pieniądze kolejny raz wysypano w błoto,
to będziemy mieli świeżo garbatą nawierzchnię, bo takie rzeczy robi się na
początku, a później utwardza się całość powierzchni, mającej być pokrytą.
Słyszałam od robotników na ten temat różne śmieszne wersje.
Ktoś powinien się tym produkowaniem nieuzasadnionych wydatków zająć.
Jestem zainteresowana stanowiskiem i zdaniem Pana Radnego Profesora Berezowskiego.