Gość: kunsek
IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl
15.10.03, 20:04
Przejeżdżając w miniony poniedziałek ul.Dworcową zauważyłem stłuczkę na
skrzyżowaniu tejże i ul.Wyszyńskiego.
Za ten wypadek dużą część winy poniósł niefortunny dobór algorytmu
przełączania sygnalizacji świetlnej przeznaczonej dla pojazdów
jadących "bajpasem" ulicy Dworcowej (odcinek od mostu do 'Prosynchemu'). Od
dłuższego czasu w tym miejscu nie była czynna sygnalizacja - słup stał, bez
lamp. Stłuczek (chyba) też nie było, mimo braku sygnalizacji. W końcu,
opiekun odpowiedzialny za te sprawy chciał - niewątpliwie w dobrej wierze -
usprawnić bezpieczeństwo ruchu w tym miejscu montując ładne, nowiuśkie lampy.
Niestety nie dogłębnie przemyślany projekt zmiany świateł nie przewidział, że
nie wszyscy kierowcy stosują 'zasadę ograniczonego zaufania': mając 'podwójne
pierwszeństwo' (zielone światło i pierwszeństwo dla 'jadącego z prawej') nie
zwracają uwagę na pojazd 'z lewej'.
Zaraz po wypadku nieszczęsne lampy osłonięto czarnymi workami na śmieci (?).
Tak to mści się brak wyobraźni kierowców i projektanta sygnalizacji...