Dodaj do ulubionych

Gruess Gott Zone

IP: *.p.lodz.pl 24.01.02, 22:50
Jak wiadomo kraje niemieckojezyczne dziela sie na rozne sposoby, a m.in. tak,
ze w jednych przewaza "Guten Tag", a w drugich "Gruess Gott". Czy na Slasku
byl/jest "Gruess Gott" raczej? Czy to wlasnie jest to spolszczone "Szczesc
Boze"?
Obserwuj wątek
    • Gość: Magiczna Re: Gruess Gott Zone IP: *.bmj.net.pl 25.01.02, 09:00
      Eeee...przepraszam..a w jakich sytuacjach? Bo chyba nie zamiast "dzien dobry"?
      • Gość: flip Re: Gruess Gott Zone IP: *.p.lodz.pl 25.01.02, 13:08
        Oczywiscie, ze zamiast "dziendobry". Tak po prostu jest i nikogo to nie razi.
    • Gość: Eddie Re: Gruess Gott Zone IP: *.proxy.aol.com 25.01.02, 09:13
      Gość portalu: flip napisał(a):

      > Jak wiadomo kraje niemieckojezyczne dziela sie na rozne sposoby, a m.in. tak,
      > ze w jednych przewaza "Guten Tag", a w drugich "Gruess Gott". Czy na Slasku
      > byl/jest "Gruess Gott" raczej? Czy to wlasnie jest to spolszczone "Szczesc
      > Boze"?

      Gruess Gott to forma powitania,w krajach katolickich,a wiec Bawaria i Austria.
      To ze na Slasku uzywa sie Formy Grus Gott,nie wynika z (jak by niektorzy to
      chcieli widziec) spolszczania polskiego Szczesc Boze.
      To polskie Szczesc Boze jest tlumaczeniem niemieckiego Grüss Gott.
      W ogole niemiecka gwara z Gornego Slaska powstala oczywiscie pod wplywem
      austriackim,do ktorego Slask przez kilkaset lat nalezal.
      Kiedy w zachodnich Niemczech mowi sie np: Broetchen (bulka)albo Senf
      (musztarda),na to samo na Slasku mowi sie "Semmel" i "Mostrich".Od niemieckiego
      Semmel pochodzi znowuz "slaskie" "zymla".
      PS do magicznej :Wiadomosci i zapowiedzi w telewizjach SAT1 lub BR3 zaczynaja sie
      od powitania Grüss Gott.
      • Gość: Eddie Re: Gruess Gott Zone IP: *.proxy.aol.com 25.01.02, 09:15
        Sprostowanie.
        Chodzi oczywiscie o 3Sat.
        • Gość: flip Re: Gruess Gott Zone IP: *.p.lodz.pl 25.01.02, 13:12
          Zatem mowiono raczej "Gruess Gott" niz "Guten Tag". Ciekawe czy na calym
          Slasku, czy tylko na Gornym. Dolny, chociaz tez czesko-austriacki, szybciej byc
          moze ulegl wplywom Prus. Wiemy cos o tym?
          • sebush Re: Gruess Gott Zone 25.01.02, 13:29
            Jesli jednak "Gruess Gott" jest tradycja katolicka, a
            Gorny Slask byl 'badziej' katolicki anizeli Dolny, to
            wynikaloby z tego, ze na protestanckim Dolnym Slasku
            nie uzywano tego pozdrowienia powitalnego, albo
            ograniczono sie do kregow katolickich - ot taka moja
            mala spekulacja :-)
            • Gość: flip Re: Gruess Gott Zone IP: *.p.lodz.pl 25.01.02, 14:43
              Wlasnie teraz zdalem sobie sprawe, ze Slask wyznaniowo byl podzielony. Zachod
              bardziej protestancki, wschod bardziej katolicki - mimo, ze biskupstwo, a potem
              metropolia byla we Wroclawiu. Ciekawe...
      • Gość: Magiczna Re: Gruess Gott Zone IP: *.bmj.net.pl 25.01.02, 09:32
        Gość portalu: Eddie napisał(a):

        > PS do magicznej :Wiadomosci i zapowiedzi w telewizjach SAT1 lub BR3 zaczynaja s
        > ie
        > od powitania Grüss Gott.

        No masz, a ja nigdy tego nie zauwazylam :)

        • Gość: michi Re: Gruess Gott Zone IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 25.01.02, 13:58
          Na Slasku istnieje jeszcze kwestia "innego" Szczesc Boze. Jak wiadomo gornicy
          pozdrawiaja sie pod ziemia slowami Szczesc Boze, po niemiecku Glueck Auf.
          Np. w Rudzie Sl. jest osiedle ktore nazywa sie Szczesc Boze, zwane tez "Glueck
          Auf Kolonie".
          Jak leciala ta śpiywka: "Glueck Auf, Glueck Auf der Steiger kommt..."
          • sebush Re: Gruess Gott Zone 25.01.02, 14:15
            Owo 'Glueck auf' to nic innego jak w wolnym tlumaczeniu
            'szczescie w gorze/ w gore', ktore mialo wyrazac
            szczesliwy powrot z kopalnianych chodnikow na
            powierzchnie ziemi - tak sobie to interpretuje?
            • Gość: Slounzak Re: Gruess Gott Zone IP: *.ub.uni-leipzig.de 26.01.02, 14:20
              czy "poszla Karolinka do Gogolina" to bardziej po prusku czy po austriacku?
              • slezan Re: Gruess Gott Zone 26.01.02, 14:37
                Zależy czy szła w rytm Marsza Radetzky'ego czy Preussens Glorie. Obie melodie
                bardzo sympatyczne. Zapewniam Cię, drogi mesco, uprzedzając Twe kolejne
                pytanie, że nie szła w rytm Horst-Wessel-Lied, gdyż była, jak na Górnoślązaczkę
                przystało, dobrą katoliczką i jej Bóg nie nosił brunatnej koszuli.
                • Gość: Eddie Re: Gruess Gott Zone-katholisch?oder deutsch? IP: *.proxy.aol.com 27.01.02, 03:40
                  Czy katolicy sa lepsi od innych wyznan,np:Zydow czy protestantow?
                  Bo widze ze zdaniem Slezana tak.
                  Bardzo sobie wypraszam,bowiem Cieszynskie,Kluczborskie i duza czesc
                  Ostoberschlesien byly ewangelickie.Wiekszosc Polakow (na dodatek polskich
                  patriotow)z Cieszynskiego bylo ewangelikami.
                  Wiekszosc natomiasdt bonzow z NSDAP to byli katolicy,na czele z Hitlerem.
                  Podczas wizyty Hitlera na Slasku Gornoslasko-Opolskim grupa Slazaczek w
                  slaskich (slowianskich!?) strojach ludowych wreczala mu kwiaty.
                  Natomiast cala opozycje i antyhitlerowska konspiracje tworzyla niemiecka
                  szlachta gornoslaska (Kreisauer Kreis np).
                  Widzenie historii utartymi szablonami nie jest zbyt prawdziwe.
                  • Gość: flip Re: Gruess Gott & Teschen IP: *.p.lodz.pl 27.01.02, 16:05
                    Pozwole sobie wrocic do tematu. Na pewno na Slasku Cieszynskim bylo sporo
                    Niemcow (cf. Bielsko). Oni byli "Gruess Gott" czy raczej "Guten Tag"?
                  • slezan Re: Gruess Gott Zone-katholisch?oder deutsch? 28.01.02, 11:12
                    Gość portalu: Eddie napisał(a):

                    > Czy katolicy sa lepsi od innych wyznan,np:Zydow czy protestantow?
                    > Bo widze ze zdaniem Slezana tak.

                    Zdaje się, że to Freud powiedział kiedyś: "Zboczeńcy na ogół innym usiłują
                    imputowac swoje zboczenia". Czyżby w Twoim przypadku Eddie vel MfG to się
                    sprawdzało.

                    > Bardzo sobie wypraszam,bowiem Cieszynskie,Kluczborskie i duza czesc
                    > Ostoberschlesien byly ewangelickie.Wiekszosc Polakow (na dodatek polskich
                    > patriotow)z Cieszynskiego bylo ewangelikami.

                    Cieszyńśkie owszem, w przeważającej mierze było ewangelickie. Z tą polskością
                    ewangelików cieszyńskich to jednak przesada. Przed I wojną światową ci rzekomi
                    Polacy popierali w dużej części Józefa Kożdonia - lidera tzw. ruchu
                    ślązakowskiego. Jeko konkurent - ks. Londzin - lider polskich nacjonalistów,
                    cieszył się zdecydowanie mniejsza popularnością. Oczywiście pod polskim
                    panowaniem ewangelicy, którym przypisywano sympatie niemieckie, często chcieli
                    sie uwiarygodnić w oczach władz i często byli/są bardziej katoliccy od papieża
                    (o,pardon, to znowu ten mój wstrętny trydencki katolicyzm).
                    Co do rejencji opolskiej staystyki mówią same za siebie - ponad 90% katolików.
                    Mieszkańcy kluczborskiego (zresztą pierwonie nalezącego do Śląska Dolnego) do
                    nieiwelki odesetek całej populacji.

                    > Wiekszosc natomiasdt bonzow z NSDAP to byli katolicy,na czele z Hitlerem.
                    > Podczas wizyty Hitlera na Slasku Gornoslasko-Opolskim grupa Slazaczek w
                    > slaskich (slowianskich!?) strojach ludowych wreczala mu kwiaty.
                    > Natomiast cala opozycje i antyhitlerowska konspiracje tworzyla niemiecka
                    > szlachta gornoslaska (Kreisauer Kreis np).

                    To, że Hitler przyjął chrzest w kościele rzymsko-katolickim nie oznacza, że jako
                    dorosły człowiek był członkiem KOścioła (a może płacił Kirchensteuer?). Nazizm
                    był z założenia antychrześcijański. To, że brunatni bonzowie wywodzili się z
                    katolickich rodzin o niczym nie świadczy. Symptomatyczne jest natomaist, że w
                    krajach tradycyjnie katolickich nie cieszyli się szczególnym poparciem.
                    Co do opozycji antyhitleroewskiej byli w niej zarówno protestanci jak i katolicy.
                    Znaczna część tego ruchu miała poodłoże religijne. Kreisauer Kreis to akurat nie
                    tylko szlachta śląska (i nie tylko szlachta), a już na pewno nie górnośląska (von
                    Moltke to ród osiadły na Śląsku Dolnym - tam właśnie jest Krzyżowa).
                    Przypomnę Ci, że v. Stauffenberg był gorliwym katolikiem. A katoliccy duchowni
                    otwarcie krytykujący NSDAP jak biskupowie Muenster/Monastyru i Berlina to pryszcz?
                    Na Górnym Ślą opór wobec nazistów skupiał sie głównie wokół kościoła r.-k. i
                    byłych działaczy Partii Centrum. Przykład - ks. prałat Ulitzka, aresztowany przez
                    gestapo. Protestantem był natomiast Hans Lukaschek, aresztowany po zamachu na
                    Hitlera.
                    Gratuluję nowowtworu językowego Śląsk Górnośląsko-Opolski!

                    > Widzenie historii utartymi szablonami nie jest zbyt prawdziwe.

                    I to jedyne prawdziwe zdanie w woim poście.

                    Pozdrawiam w imieniu Opus Dei i Bractwa św. Piusa, a także Rycerzy Niepokalanej
                    Bojownik Chrystusa Króla i entuzjasta Świętej Inkwizycji
                    Twój slezan
                    • Gość: Eddie Re:Katolicy ,ewangelicy i nazisci IP: *.proxy.aol.com 02.02.02, 09:46
                      Slezanie!
                      Dyskutujmy o faktach ,i na temat ,a nie o Freudzie!
                      Oczywiscie piszac ogolnie wpada sie w sodla niedokladnosci.
                      Jestem przeciwnikiem utozsamiania narodowosci z religia.
                      I dlatego zawsze gdy ktos uzywa szablonu "Polak-Katolik" i "Niemiec-ewangelik"
                      (a takze "Slazak-Katolik!) odpowiadam przykladem Slaska Cieszynskiego.
                      Na Slasku "kluczborskim" mieszkala (i mieszka ) ludnosc mowiaca "po slasku"
                      i bedaca ewangelikami.
                      Zalozmy ze masz racje iz stanowila ona tylko 10%.To i tak 10 razy wiecejn niz
                      gdzie indziej i dlatego jest to fenomen ,ktory Ty nie chcesz dostrzegac.
                      Na Slasku "glubczyckim" mieszkala (bo zostala wypedzona)
                      ludnosc wylacznie niemieckojezyczna bedaca katolicka.Ja to podaje jako argument
                      przeciwko utartym schematom i tylko o to mi chodzi,wiec Twoje uniwersyteckie
                      wiadomosci ,choc dokladne nie wnosza do sprawy nic nowego.
                      Twoje argumenty sa prawdziwe,ale co z tego?
                      Co do sytyacji na Slasku Cieszynskim po 1918 niestety calkowicie zgadzam sie z
                      Toba ,wiec jest mi przykro ze na tym polu nie daje Ci pola do riposty.
                      Ale zeby ci sie nie nudzilo,chcialem zapytac ,skad wzielo sie u ciebie
                      stwierdzenie (zreszta dosc powszechne,wrecz WMAWIANE) ze w krajach "tradycyjnie
                      katolickich" nazisci nie cieszyli sie zbytnim poparciem.
                      No ,niestety,my wszyscy Europejczycy musimy uderzyc sie w piers,ale nazisci
                      kiedys mieli duze poparcie!
                      I nie tylko w Niemczech (raptem 30%)ale i w innych krajach ,TAKZE W POLSCE.
                      Naszym tematem jest temat ekumeniczny,wiec kto byl po stronie Hitlera?
                      Kraje katolickie:
                      -Austria (przylaczona do Rzeszy,odsetek czlonkow SS byl w tym arcykatolickim
                      kraju wiekszy jak w samych Niemczech
                      -Chorwacja
                      -Wlochy
                      -Hiszpania (i znowu nie pisz ,ze to nieprawda ,bo Hiszpania nie byla formalnie
                      czlonkiem Osi,bo ochotnicy z Legionu Condor walczyli po stronie Niemiec.
                      I niewazne ze chodzilo im glownie o walke z komuna,bo kogo to dzisiaj
                      interesuje?)
                      -Portugalia (patrz j.w)
                      -Czechy (Premier Czeski Hacha "oddal los narodu czeskiego w rece Niemiec".
                      Nie slyszalem tez o zadnym ruchu oporu podczas czasow Protektoratu.
                      -Slowacja (premierem tego ,"faszystowskiego" panstwa byl katolicki ksiadz!
                      -Wegry
                      -no wlasnie ,a co z Polska? Polska byla "wyjatkiem od reguly?" Niech bedzie .
                      Chociaz jak wskazuje przyklad Jedwabnego,Kielc i inn. w hitlerowskiej polityce
                      ludobojstwa ludnosc polska nie byla zbyt tym oburzona,wrecz przeciwnie.

                      A teraz jakie kraje walczyly z faszyzmem? Byly to prawie wylacznie kraje
                      niekatolickie:
                      -USA (protestanckie)
                      -Wlk.Brytania (anglikanska ,a wiec tez protestancka
                      -Nw.zelandia (j.w.)
                      -Australia(jw)
                      -Kanada
                      -Norwegia (ewangelicka,Ruch Oporu)
                      -Holandia
                      -ZSRR (prawoslawny czy ateistyczny,w kazdym razie nie katolicki)
                      Moze jedynym krajem katolickim stojacym u boku Niemiec hitlerowskich byla Litwa.
                      ?????????????????????
                      • slezan Re:Katolicy ,ewangelicy i nazisci 02.02.02, 16:17
                        Po pierwsze nie wczułeś się w klimat wypowiedzi. Ze śmiertelną powagą odniosłeś
                        się do postu, który nie miał inicjować żadnej historycznej dyskusji, lecz
                        stanowił odpowiedź na bynajmniej nie naukowe pytanie znanego Ci zapewne mesca.
                        Co do stwierdzenia, że w krajach tradycyjnie katolickich naziści (a nie
                        faszyści - nie używaj tego sformułowania bowiem odnosi się ono do formacji
                        włoskiej, a nie niemieckiej!) - nie cieszyli się popularnością: dotyczyło ono
                        katolickich krajów Rzeszy (Górny Śląsk, Bawaria). I chodzi tu nie o procentowy
                        udział działaczy z tych ziem w hitlerowskim aparacie, ale o popracie dla NSDAP
                        w wyborach (w porównaniu do innych części kraju).
                        W przypadku państw, o których piszesz, wyznanie większości obywateli i sojusz z
                        III Rzeszą nie miały więszego znaczenia. Zwracam zresztą uwagę, że dopuszczasz
                        się manipulacji przeciwstawiając np. Norwegię Słowacji. Sytuacja była tu bowiem
                        podobna - proniemieckie rządy i antyhitlerowska partyzantka. Piszesz o Czechach
                        - nie były one wówczas państwem a protektoratem, ponadto Czechy były w
                        większości prostestanckie (dziś bezwyznaniowe). Zwracam też uwagę, że kościół
                        r.-k. jest najliczniejszym zarówno w USA jak i w Australii (prostestanckich
                        jest wiele, ale podzielone).
                        Mimo, że moje posty, do których odniosłeś się tak poważnie , były po części
                        żartem, jestem gotów bronić tezy, iż kościół katolicki z reguły zachowuje
                        większą niezależność (lub zachowuje ją dłużej) od reżimów totalitarnych niż
                        kościoły protestanckie lub np. cerkiew. I wytłumaczenie tego zjawiska jest
                        bardzo proste - główny ośrodek deczyzyjny znajduje się poza zasięgiem władz
                        państwowywch (niemieckich, sowieckich itp.).
                        • Gość: hahor Re:Katolicy ,ewangelicy i nazisci IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.02, 16:36
                          ..."jestem gotów bronić tezy, iż kościół katolicki z reguły zachowuje
                          większą niezależność (lub zachowuje ją dłużej) od reżimów totalitarnych niż
                          kościoły protestanckie lub np. cerkiew. I wytłumaczenie tego zjawiska jest
                          bardzo proste - główny ośrodek deczyzyjny znajduje się poza zasięgiem władz
                          państwowywch (niemieckich, sowieckich itp.). (slezan)

                          ...przegrasz obrone twej tezy , bo jest ona polprawda - slezan - vide Kosciol
                          Katolicki w dyktaturach Ameryki Poludniowej , na Filipinach pod Marcosem , w
                          dyktaturach iberyjskich , w Chorwacji poczas II Wojny Swiatowej...

                          • slezan Re:Katolicy ,ewangelicy i nazisci 02.02.02, 18:18
                            W tezie zawarte jest porównanie. Nie twierdzę, że KOścioł nie ulega wladzom
                            świeckim. Sądzę jednak, że jest do tego mniej skory niż kościoły tzw. narodowe.
          • Gość: Eddie Re: Glück Auf Zone IP: *.proxy.aol.com 26.01.02, 15:40

            Nie wszystkim wiadomo,ze pomimo przegranej wojny,pomimo tego ze Slask stal sie
            po wojnie polski,i pomimo wypedzenia wiekszosci Niemcow ,prawie az do lat
            piecdziesiatych na kopalniach krolowal jezyk niemiecki.
            I dzialo sie to za przyzwoleniem wladz polskich,gdyz Polsce dostaly sie
            wprawdzie wszystkie slaskie kopalnie,ale nie miala gornikow,jedynie co najwyzej
            sile niewykwalifikowana.
            Dopiero gdy slascy Niemcy nauczyli Polakow fedrowac mogli oni wyjechac do RFN.
            Take sama sytuacja byla w Walbrzychu.
            • sebush Re: Glück Auf Zone 27.01.02, 11:44
              Czyli znow tak naprawde koniuknturalizm w traktowaniu ludzi, a potem co nawet
              werbowano ludzi z poza Slaska, z Kieliecczyzny i innych wschodnich rubiezy
              PRL'u, ale to juz byly lata 70. Slask znow stal sie miejscem awansu zyciowego
              dla innych tym bardziej ze Polska za Gierka bardzo promowala 'stan gorniczy'
              tworzac pokutujacy do dzis stereotyp Slazaka-gornika, a Gornego Slaska jako
              miejsca kopaln i hut - czy taki stereotyp o Gornym Slasku nie pokutuje w
              stolicy???

              Sebush :)
              • Gość: hahor Re: Glück Auf Zone IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.02, 15:49
                W okolicach Gliwic lub Zabrza mawiano "Guten Tag" , a rankiem mowiono
                czasem "moin" ("Guten Morgen" - z gwar polnocnychb - ale "Semmelln"
                lub "Mostrich" - z gwar poludniowych) Nie mowiono "Grüss Gott". Gornicy
                mowili miedzy soba "Glück Auf" = Glück (gespendet von OBEN) möge (Dir)
                aufgehen (sich Dir ereignen untertage)...(jest w Zabrzu ulica Szczesc Boze -
                ona dawniej nazywala sie Glück Auf Strasse)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka