ballest
26.12.03, 10:49
"Dążyli do tego świadomie, pragnęli czuć się na tej ziemi jak na własnej,
chcieli kontaktów z sąsiadami i być na równi z nimi. Niektóre rodziny
spolonizowały się już na początku XIX wieku, inne nieco później.
Przełomu w tej dziedzinie dokonała polityka Bismarcka. Okres kulturkampfu,
silnego nacisku germanizacyjnego władz pruskich, w tym plany przywrócenia
dawnej ojczyźnie ludności pochodzenia niemieckiego, wywołały jej gwałtowny
protest. Rodziny bamberskie stanęły w obronie polskiej szkoły i Kościoła
katolickiego. Znane są petycje tych rodzin ze wsi Wilda i Rataje, w których
ojcowie rodzin wystąpili przeciw nauce religii po niemiecku i likwidacji
nauki języka polskiego.
Według urzędowych sprawozdań, u schyłku XIX wieku wśród katolickich
mieszkańców wsi miasta Poznania (a wszyscy byli katolikami), nie było ani
jednej osoby narodowości niemieckiej. Badacze problemów mniejszości
narodowych uznali ten fakt za ,,cud polonizacyjny?, za wyjątkowy w historii
proces szybkiego wtopienia się jednej grupy narodowej w drugą."
mim.man.poznan.pl/bambrzy/
Przypominam, ze nie tylko "Pyry" skorzystaly z Niemieckiego osadnictwa, tak
samo Lodz i jej okolice!
orza dziesiatki innych miast "polskich"