Dodaj do ulubionych

Męska tarczyca

01.02.10, 20:13
Tytuł wątku ma zwrócić uwagę na problemy z tarczycą dotyczące
mężczyzny, w odróżnieniu od przeważającej większości problemów
kobiet.
W trzeciej dekadzie stycznia br. roku zrobiłem rutynowe , rozległe
badania badania krwi w tym TSH. Wszystkie wyniki OK z wyjątkiem
TSH - 4,83. Ponieważ mam występujący średnio raz na dwa miesiące
częstotskurcz stwierdziłem, że przyczyną może być niedoczynność
tarczycy. Po przecztaniu w internecie wielu informacji na ten temat
dziś powtórzyłem, w tym samym laboratorium, badania poszerzając je o
FT3 i FT4. Odebrałem wyniki, które są następujące: TSH 11,3; FT3
2,8; FT4 1,24. Jak je zinterpretować? Czy możliwe jest, aby TSH
zwiększył się w tak krótkim czasie ( 9 dni)?
Bardzo proszę o opinię.
Obserwuj wątek
    • junkersica Re: Męska tarczyca 01.02.10, 20:26
      Napisz swoje wyniki wraz z normami laboratoryjnymi i skorzystaj z kalkulatora, żeby wyliczyć wyniki badań na procenty, a wtedy z pewnością ktoś zajmie się Twoją męską tarczycą smile
      • edwir Re: Męska tarczyca 01.02.10, 20:38
        Podane wyniki mają następujące jednostki miary:
        TSH ulU/mL; FT3 pg/ml; FT4 ng/dl.
        Obliczone procenty:
        TSH 11,3 302% ( dla 4,83 123%)
        FT3 2,8 50%
        FT4 1,24 40%
        • junkersica Re: Męska tarczyca 01.02.10, 20:56
          Moim zdaniem (podkreślam, że sama wiem o swojej chorobie niecałe 2 miesiące) masz niedoczynność tarczycy, o czym świadczy wysokie tsh. Hormony FT3 i FT4 powinny być na równym poziomie (choć Twoje nie są bardzo złe, jeśli chodzi o przemianę). Dużo zależy od tego, jak się czujesz. Zrób test na niedoczynność (jest w nagłówku forum) i podziel się z nami wynikiem. Radziłabym uzupełnić badania o USG tarczycy i przeciwciała Anty-TPO i Anty-TG (pozwoli to na wykluczenie lub potwierdzenie choroby autoimmunologicznej). My tu wszystkie wcześniej lub później robimy również badania ferrytyny i witaminy B12, ale zrobisz jak uważasz. Wpisz jednak te normy - przy następnych wynikach łatwiej będzie o porównania. Pozdrawiam.
        • miko1984 Re: Męska tarczyca 01.02.10, 22:34
          Właśnie, a jak się czujesz? Bardzo mnie to ciekawi, bo nie spotkałem
          jeszcze faceta z niedoczynnością. Jakie masz objawy? Ja mam
          nadczynność.
          • edwir Re: Męska tarczyca 02.02.10, 08:51
            Z wyjątkiem sporadycznych częstoskurczy czuję się bardzo dobrze. Nie
            mam żadnych objawów "tarczycowych", które poruszane sa na tym
            formu.Gdyby nie zalecenie kardiologa, aby zrobić TSH tarczyca
            byłaby dla mnie nieznanym narządem.
            Największa zagadka jest dla mnie szybki ( w ciągu 9 dni!)wzrost TSH
            z 4,83 na 11,3. Czy to jest wogóle możliwe?
            Pozdrawiam.
            • junkersica Re: Męska tarczyca 02.02.10, 09:28

              W skrócie: na tsh wpływają niektóre leki, stres, choroba, przeziębienie i inne.
              Wpisz w forumową wyszukiwarkę wahania tsh. Pozdrawiam.
            • stapelia Re: Męska tarczyca 02.02.10, 10:06
              możliwe - tarczyca pracuje w "rzutach" co jakiś czas wyrzuca sobie do krwi
              hormony. Możliwe że trafiłeś badaniem na najniższy okres działalności tarczycy -
              ale i tak widać, że to niedoczynność.
              Oktisek mieszka w jakimś cudownym miejscu smile Też nie wierzę w lekarzy z
              długopisami ale wierzę w własnoręczne poznanie zagadnienia i przygotowanie się
              samemu do wizyty (niestety - wiem wiem, za co płacę ZUS)Wierzę w pójście do
              lekarza z kompletem badań i milionem pytań. I nie wyjdę dopóki wszystkich pytań
              nie zadamsmile
            • miko1984 Re: Męska tarczyca 04.02.10, 08:23
              Twoje samopoczucie mogłoby potwierdzać moją tezę, że kobiety gorzej
              znoszą niedoczynność niż mężczyźni, co ma związek z hormonami
              płciowymi.
          • edwir Re: Męska tarczyca 03.02.10, 21:51
            Z wyjatkiem sporadycznych częstoskurczy czuję się świetnie. Nie mam
            typowych objawów niedomodu tarczycy.
    • oktisek Re: Męska tarczyca 01.02.10, 22:45
      edwir napisał: ....>Czy możliwe jest, aby TSH zwiększył się w tak krótkim czasie ( 9 dni)<
      Ty się nie zastanawiaj czy to możliwe!Ty po prostu tak masz.(pomyłka laboratorium to b.rzadka sprawa) Na pewno to niedoczynność. Kwalifikujesz się do leczenia ,przez podanie leku euthyrox (syntetyczny hormon tarczycy) w dawce zależnej od wieku (od 25mikrog)oraz stanu tarczycy, które pokaże USG (objętość,ew.powiększenie,występowanie guzków ,torbieli itp).Dawkę już powinien Ci określić lekarz pierwszego kontaktu ,ale w naszych warunkach poda ci ją endokrynolog.Polecam jakąś przyszpitalną poradnię endokrynologiczną z odpowiednim zapleczem szpitalno-diagnostyczno-laboratoryjnym.Tam już podczas pierwszej wizyty zrobią Ci usg i zlecą inne badania ,gdyż wobec występującego częstoskurczu twoja tarczyca to może być wierzchołek góry lodowej. Należy jak ognia unikać gabinetów endokrynologicznych wyposażonych jedynie w lekarza,jego tytuł naukowy oraz długopis do wypisywania recept.To strata czasu i często pieniędzy.Z uwagi na to,że prawie każde laboratorium stosuje inne odczynniki, które decydują (oprócz sumienności laboranta) o wyniku i zakresie referencyjnym.To przy publikowaniu danych(np na tut.forum)koniecznie podajesz zawsze wynik,zakresy referencyjne i jednostkę.(ułamki g/l czy mola/litr) Przeliczenie na procenty jest pomocne (twz. wizualizacja)Pomoże to użytkownikom forum podsunąć jakąś drogę postępowania,gdyż lekarzami tu nie jesteśmy.Pozdrawiam.Oktisek.
      • jurmik Re: Męska tarczyca 01.02.10, 23:21
        Bardzo mnie rozśmieszył Oktisek, choć po prawdzie to śmiech przez
        łzy. Otóż radzi on unikać jak ognia gabinetów endokrynologicznych z
        samym lekarzem, za to radzi korzystać z przyklinicznych poradni
        endokrynologicznych, gdzie zrobią wszystkie badania, a nawet położą
        od razu ( ha, ha!) do kliniki. A przecież niedawno był wątek o
        opiece endokrynologicznej w województwie pomorskim - do
        przyklinicznej poradni endokrynologicznej zapisują u nas na ... 2012
        r!(czyli za 2 - słownie: dwa lata!) A nie sądzę, by nasze
        województwo było wyjątkowe, a wszędzie indziej zapisywali na
        pierwszą wizytę za tydzień czy góra za miesiąc.
        A więc takie rady na niewiele się zdadzą, niestety, a tylko mogą
        człowieka zniechęcic do leczenia - bo do wyżej wymienionej poradni
        dostać się nie może, a do samego endokrynologa bez zaplecza nie
        wolno iść, bo... - no właśnie, bo co? Bo trzeba bedzie osobno zrobić
        usg i hormony? No i co z tego, a może doświadczenie tego lekarza i
        wypisane tym długopisem recepty pomogą szybko wrócić do zdrowia?
        Lepiej jednak czekać 2 lata, drogi Oktisku, byle trafić do poradni
        przyszpitalnej?
        • oktisek Re: Męska tarczyca 02.02.10, 08:15
          jurmik napisała: > Bardzo mnie rozśmieszył Oktisek, choć po prawdzie to śmiech przez łzy ...<Czytałem o perypetiach pacjentów województwa pomorskiego(trójmiasta).I dalej podtrzymuję moje zdanie: unikaj jak ognia Przychodni wyposażonych jedynie w lekarza i długopis! Są w całej Polsce twz niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej do których można się zwrócić.Mają one odpowiedni sprzęt do diagnozowania,a także oddziały chirurgi jednego dnia.Tu diagnoza i leczenie jest wprowadzone znacznie szybciej.Piszę to na podstawie mojego doświadczenia(a także obserwacji kolejkowych przypadków) z takim "lekarzem" Cztery miesiące trwało diagnozowanie .Podczas kolejnych wizyt słyszałem: Proszę jeszcze to zrobić! O jeszcze usg ,jeszcze przeciw ciała ,konieczna konsultacja kardiologiczna,urologiczna itp.(Widzisz te koszty!!!) Przerwałem to błędne koło i udałem się do przychodni, gdzie mnie chcieli leczyć a nie wyłudzać pieniądze.Trwało to też trochę, lecz już jestem przebadany a ostateczną diagnozę dotyczącą konieczności operacji ,będę miał za kilka dni, po odebraniu wyników specjalistycznych badań hormonalnych, na które od takiego gabinetowego lekarza nigdy bym nie uzyskał skierowania.Teraz pacjent decyduje gdzie chce wydać swoje pieniądze (punkty NFZ)Doświadczenie? - Tak to wspaniała sprawa ,lecz wyposażona w chęci i możliwości leczenia.Pzdr.Oktisek.
          • harmoniak Re: Męska tarczyca 02.02.10, 18:29
            Nie zgadzam się z Oktiskiem i zgadzam się z Jurmik. Solidarność jajników tongue_out
            • oktisek Re: Męska tarczyca 02.02.10, 23:00
              Harmoniak napisała >Nie zgadzam się z Oktiskiem i zgadzam się z Jurmik. Solidarność jajników < Twoja wola. Natomiast mnie nie interesuje solidarność jajników czy jąder. Mnie interesują argumenty i skuteczność. A z tymi To u Was widzę cieniutko. Macie w zasadzie jeden – bezradność!
              I rzeczywiście w wielu częściach kraju już samo dostanie się do funduszowego endo graniczy z cudem.Cytuję za Jurmik > zapisują u nas na ... 2012 r!(czyli za 2 - słownie: dwa lata!< Szukamy wiec pr. endo. W tym celu odpowiedni wątek został stworzony.(I dobrze) Na forum dowiadujemy się jakie badania zrobić by przyśpieszyć diagnozę i z wynikami już w gabinecie. Sam tak zrobiłem. Jeśli wyniki jednoznaczne, diagnoza łatwa. Niedoczynność , Hashi. Lekarstwo i tylko „mały problem” dobranie dawki leku. Jak to wychodzi w praktyce? Przecież m.in. to forum o tym jest. Dziewczyny same sobie radzą zwiększyć ,czy obniżyć dawkę , by objawy złagodzić i samopoczucie poprawić. Na forum czytałem o dziewczynie która wnerwiona by nie powiedzieć dosadniej, zażądała konkretnego lekarstwa a dostała, cytat z pamięci > skierowanie do szpitala celem indywidualnego ustalenia dawki hormonu. Tam jej ustalono. A „gabineciarz”? Na innych kasę trzepie. Mógłby coś doradzić np. dietę bezglutenową, ale on dietetykiem nie jest. Trochę gorzej dla gabineciarza jeśli jest wole guzkowate lub nadczynność ..Wtedy najczęściej do jakiego szpitala posyła, biopsje jakieś radiojody na widoku? To nie pachnie dobrze. I jesteśmy w punkcie wyjścia, chociaż przyznaję, są uczciwi lekarze i potrafią w kontrdiagnozie powiedzieć : po co operacja hormony w normie guzek nie czynny. Usunięcie może zrobić więcej szkody niż pożytku. Obserwować. To jak powiadam przypadki prostsze. Koszt ich zdiagnozowani nie powinien przekroczyć 500zł (TSH,FT4,FT3 USG przeciwciała, no B12,i ferrytyna+ 2wizyty) ,A co w przypadkach bardziej skomplikowanym gdzie chora tarczyca jest wynikiem innych niedomagań.Np jajników? Te gruczolaki nadnerczy, przysadki,(wcale nie tak rzadkie) mają znaczący wpływ na przebieg choroby tarczycy. Przecież tu są kompleksowe badania potrzebne .Od hormonalnych ,poprzez badanie dna oka ,oznaczenie insulino oporności, na holterze ciśnieniowym skończywszy. Takie badania są czasochłonne.Nie sposób ich w dwa dni zrobić. Ale uparci jesteśmy jak Stapelia. Poznajemy zagadnienie trzymając nogi w zimnej wodzie(by nie zasnąć) i studiując endokrynologię, by czasem jakiegoś badania nie przegapić. Już po 4-6 tygodniach udajemy się z kompletem wyników do gabineciarza. Ten obejrzy pomruczy, ponarzeka ,że wyniki przeterminowane i powie: Kwalifikuje się pan (pani) do leczenia szpitalnego. Proszę się postarać o skierowanie do…… szpitala. Mam nadzieje miłe panie, że wykazałem dlaczego mnie nie interesuje solidarność takich czy innych gruczołów .Powiem więcej ,podobnie jak Dr Pasikonik wcale nie muszę mieć racji. Nie mieszkam na żadnej cudownej wyspie Mnie interesuje skuteczność w tym chorym systemie. Gdzie lekarz nie chce pracować dla NFZ za głodową stawkę, a ja i tak muszę płacić coraz większą stawkę na ZUS oraz dodatkowo na lekarza i badania .Zdrowie przecież najważniejsze .I to by było na tyle. Potrzebne pozdrówki ? To je przesyłam. Oktisek.
              PS Gdzieś nam tu bezpośrednio zainteresowany z pola widzenia zniknął?
          • jurmik Re: Męska tarczyca 02.02.10, 23:16
            Rozumiem, że Oktisek napisał to, co napisał, na podstawie własnego,
            nienajlepszego doświadczenia. To, że trafił na wyłudzacza kasy,
            kierującego go na kolejne badania, z których nic nie wynikało, a
            pomoc uzyskał dopiero w takiej przychodni wcale nie oznacza, że
            każdy endo w gabinecie prywatnym tak się zachowa.
            Przecież nie wszędzie są przychodnie przyszpitalne, no i wszyscy
            chorzy sie tam nie zmieszczą, więć pisanie że tylko w takich
            przychodniach należy szukać pomocy nie służy najlepiej tym, co
            dopiero zaczynają przygodę z tarczycą.
            Nie wszyskie choroby tarczycy (a jest ich , jak kiedyś policzyłam w
            jakiejs książce około 30tu) wymagają od razu robienia wszystkich
            badań- często wystarcza usg i hormony, szczególnie na początku
            diagnozy.
            Poza tym w różnych spółkach czy niepublicznych NZOZ pracują często
            mało doświadczeni lekarze, którzy we własnych gabinetach nie mieliby
            wielu pacjentów (oczywiście nie zawsze tak jest) - no bo jeśli endo
            ma wzięcie i ludzie pchają sie do niego, to po co ma się dzielić z
            kimś zarobkami, skoro może pracowac wyłącznie na swój rachunek, bez
            żadnych spółek z innymi, prawda?
            No i wreszcie jak ktoś się leczy od lat choćby na Hashimoto, to na
            co mu za każdym razem komplet badań - wystarczy dobry endo z
            doświadczeniem i długopisem, nie?
            Ale generalnie oczywiście powinno być tak, jak pisze Oktisek - mam
            problem z tarczycą, rodzinny daje skierowanie, rejestruję się za
            tydzień czy miesiąc w takiej przychodni, robią mi szybko wszystkie
            badania w tym miejscu, ustalają jak leczyć - i leczą, kontrolują -
            wszystko na NFZ. Fajnie, tylko na razie mało realne u nas, choć
            jakis niewielki odsetek potrzebujących ma szczęście i załapuje sie
            do takiej przychodni. Życzę aby jak najwięcej miało takiego farta!
            • stapelia Re: Męska tarczyca 03.02.10, 09:01
              mogę napisać jak to jest w Belgii. Płacisz ubezpieczenie - jak wysokie - zależy
              od zasobności Twojej kieszeni i dobrej woli. Zaczynasz chorować - idziesz do
              rodzinnego, który zna cię jak własną kieszeń. Osłuchuje, opukuje, wysłuchuje i
              zleca badania (nie wiem gdzie - punkt pobrań? szpital? może sam pobiera). Jeśli
              mamy do czynienia z prostym przypadkiem - ordynuje leczenie. Płacisz i
              ubezpieczenie zwraca Ci w zależności od jego wysokości jakieś 80-90%. Jeśli
              rodzinny ma problem z diagnozą wtedy wysyła do specjalisty. Wniosek z tego taki
              - że do specjalisty trafiają cięższe przypadki więc a. są mniejsze do niego
              kolejki. b. może musi się na co dzień nieco pogłowić i dokształcić. Lekarz
              rodzinny zna Cię i Twoją rodzinę i na tyle mu zależy bo jest jedyny na jakiś
              obszar, że potraktuje Cię w miarę holistycznie. Pewnie zdarzają się jakieś
              problemy ale moja belgijska rodzina ma jednego lekarza od 15 lat i zajmował się
              dziećmi od narodzenia aż do teraz i potrafił zdiagnozować zarówno Zespół
              Aspergera, młodzieńczą rzadką chorobę kości, o normalnych grypach czy
              szczepieniach nie wspomnę. Taki lekarz ma Twoją kartę od 15 lat, wie na co
              byłaś/leś szczepiony, co zażywasz, na co jesteś uczulony itp.
              To takie moje idealistyczne rozważania o poranku przy kawie (pół godziny po
              Euthyroxiewink )
              • edwir Re: Męska tarczyca 03.02.10, 21:55
                Dziękuję. Pozdrawiam.
    • irek88@g.pl Re: Męska tarczyca 27.08.16, 09:25
      Napisz jak poradziłeś sobie z tarczycą i częstoskurczami. Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka