Dodaj do ulubionych

watek gathaji

17.03.11, 17:45
Moi drodzy,
lecze sie od 3 tygodni. Przez pierwsze dni brałam 25mg Letroxu, po kilku dniach poczułam sie niezacznie lepiej po czym wszystko wrocilo do normy. Mianowicie moje objawy pokrywaja sie z objawami wielu z was - glownie to zmeczenie, ostabienie miesni, sennosc, otepienie, po dniu pracy zasypiam w autobusie, trudno mi sie skupic, mam rpoblemy z zapamietywaniem, pogorszyl mi sie wzrok, czesto siusiam, swedzi mnie skora, czesto boli mnie w klatce, przy wiekszym wysilku nie moge zlapac oddechu. Do tego dochodzi sporo innych objawow, ale glownie te skolily mnie do tego zeby wreszcie znalezc dobrego endokrynologa i sie leczyc. fT3, fT3 zrobilam sobie po raz pierwszy w 2009 roku bo od 2 lat objawy sa nasilone, wczesniej podejrzewam chorowalam przynajmniej z 8-10 lat tzn mialam od tego czasu objawy niedoczynnosci. Ale lekarza twierdzili po zrobieniu TSH ze wszystko jest w porzadku (moj lekarz rodzinny nadal tak twierdzi, bo dobrze wygladam).
No wiec 4 tydzien biore Letrox teraz na zmiane dawke 25mg i 50mg przez kolejny miesiac. ostatnie dni 3 tygodnia czyli tez przed badaniem krwi z 15 bralam dawke 37.5 bo wszystkie objawy wrocily i nie bylam znowu w stanie wyrabiac w pracy.
To moje wyniki:

10.02.2011

FT4 51.95% [ wynik 1.33, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 105.91% [ wynik 4.54, norma (2.57 - 4.43)]
TSH 3.78 [norma 0.27-4.2]

w usg tarczycy stan zapalny, nic wiecej tylko tyle uslyszalam a zadnego kwitka nie mam - rok wczesniej tarczyca w 2 usg byla powiekszona ale na granicy normy


15.03.2011

FT4 25.45% [ wynik 1.08, norma (0.8 - 1.9)]
FT3 85.38% [ wynik 3.72, norma (1.5 - 4.1)]
TSH 1.28 [norma 0.4-4.0]

Na 141 (135-145)
K 4.48 (3.5-5.0)
Wapń całkowity 2.45 (2.20-2.55) - po 3 tyg suplementacji 500mg dziennie
Magnez 0.88 (0.73-1.06)
Kortyzol 15.60 (3.7-19.4)
Ferrytyna 29.4204 (20.0000-300.0000)
B12 narazi nie dostałam wyniku, moze w poniedzialek bedzie

Tak na zdrowy rozum wyniki mi sie znacznie poprawily, ale samopoczucie jest b/z. na pierwszy rzut oka widac ze ferrytyna jest w dolnej granicy wiec pewnie mam anemie. (moj lekarz rodzinny pewnie stwierdzi ze to ok smile)
Mam ntomiast inne pytanie. Rozumiem dlaczego stosunek fT4>fT3 sie pojawia w duzej roznicy procentowej. Natomiast nie rozumiem dlaczego tak jak w moim wypadku jest taka roznica pomiedzy fT3>fT4.
Z czego to wynika i co robicie zeby procentowo hormony sie wyrowany?
czy to sie samo normuje kiedy przyjmuje sie odpowiednia dawke hormonu?
Rozumiem ze dawke leku moge spokojnie zwekszac bo fT4 jest niskie?
i jeszcze mialam o cos zapytac, ale zapomnialam......... (ah ta pamiec)



Obserwuj wątek
    • gathaja Re: watek gathaji 17.03.11, 18:49
      A jak sie ma do tego hemoglobiny?
      Przy ferrytynie 3,5% mam 13,9 hemoglobiny. Dlategoz nigdy mnie rodzinny na anemie nie leczyl, zawsze byla w normie. Organizm pewnie jeszcze jakos wyrabia, bo jest mlody (w miare wink i to jakis utajony niedobor z tym ze Fe mam przynamniej od tych 2 lat niskie, dziwne ze tak dlugo wyniki morfologii bylyby w normie. (z tym ze jem duzo miesa)
      No i co? Tez tak macie? czy wasza hemoglobina jest faktycznie niska?
      co w takim wypadku z przyjmowaniem zelaza?
      • anka.83 Re: watek gathaji 17.03.11, 23:26
        Co do hormonów - wcale sie są lepszesmile Dawka jak najbardziej do zwiększenia, teraz bierzesz, średnio przyjmując, 37,5, proponuję wejść na 50 ug.

        Zwykle przy niedoborze żelaza wyniki krwi to ostatnie, co zaczyna się psuc, bo krew jest dla organizmu najwazniejsza i szczędzi żelaza na innych rzeczach, byle tylko na krew starczylo. Więc jak już hemoglobina jest za niska (i nie ma innych powodów anemii, poza niedoborem żelaza), to znaczy, że zapasy są już b niskie. Ferrytyna jest u Ciebie cienka. Bierzesz jakieś żelazo? Bo powinnaś przez jakiś czas cos suplementować.
        • gathaja Re: watek gathaji 18.03.11, 21:34
          Niby przez miesiac mialam brac na zmiane. A dopiero potem codziennie 50mg. Ale czuje ze to nie wystarcza. Nie wiem tylko czy mozna sobie wczesniej zwiekszyc dawke niz po tych paru tygodniach?
          Dzis zaczelam lykac jakies zelazo. Probowalam sie dowiedziec od internisty jak to ejst z ta ferrytyna i dobra hemoglobina i ile tego zelaza lykac, ale byl tak zakrecony ze w koncu nic konkretnego od niego nie wyciagnelam smile Po prostu chyba pojde na czuja.
          Nadal nie rozumiem tez jak to jest z ta roznica kiedy fT3>fT4 i co zrobic zeby sie ta roznica sie zmniejszyla.
          • anka.83 Re: watek gathaji 21.03.11, 11:30
            gdy fT3>>fT4, oznacza to, że Twój organizm ma duże zapotrzebowanie na trójjodotyroninę. Jest w niedoczynności. Ale wciąż daje radę dokonywać przemiany z fT4 do fT3 całkiem sprawnie. Żaden z lekarzy nie umiał wyjaśnić mi dokładnie tego mechanizmu (ja miałam fT3 powyżej normysmile ), ale ogólnie sugeruje to (w połączeniu z objawami, jak Twoje) niedoczynność.

            Mi fT3 spadało wraz ze zwiększaniem dawki. Aż w końcu fT4 i fT3 procentowo się zrównały mniej więcej i teraz jest idealniesmile
            • gathaja Re: watek gathaji 21.03.11, 12:08
              I czujesz sie dobrze?
              Naprawde? Przez wiekszosc czasu? wink
              Po tylu latach az trudno mi uwierzyc, ze to mozliwe.
              Po 4 tyg nie czuje sie wcale lepiej. Ale pewnie te dawki sa za malutkie. Poki co sprobuje dostosowac sie do tego, co mowil lekarz i dopiero za 7 tyg zrobie kolejne badania, po 4 tyg brania stalej dawki.

              Jak widze wraz z postepem choroby ta zmiana w fT3 jest coraz trudniejsza dla organizmu i potem dawkowanie lekow staje sie coraz trudniejsze, szczegolnie jesli dochodzi koniecznosc lykania T3.
              Dobrze ze mozna sie tego uczyc stopniowo i jest sie na to przygotowanym.
              • gathaja Re: watek gathaji 22.04.11, 12:06
                18.04.2011

                TSH 1,52 (0,27-4,20)
                FT4 55.84% [ wynik 1.36, norma (0.93 - 1.7)]
                FT3 103.76% [ wynik 4.5, norma (2.57 - 4.43)]

                Badania byly robione po 5 tygdniach stalej dawki 50 ug.
                Przy ostatnim wyniku juz sie ucieszylam, ze fT3 spadlo do 80% i ze w koncu hormony sie zaczna rownac. a tu oko.
                Wczoraj czytalam ze kiedy sa przeciwciala fT3 jest podwyzszone.
                1 raz robilam tez p/ciala razem z hormonami i anty TPO wyszlo 261.1 (norma do 34).
                Czy tak juz bedzie zawsze? poki tarczyca calkiem nie zdechnie?
                Samopoczucie mi sie nie poprawia, nie dziwie sie, wyniki sa takie jak byly na poczatku przed leczenim z ta roznica ze TSH jest nizsze.
                zaraz po pobraniu krwi przeszlam na dawke 62,5 ug w zwiazku z ostabieniem, kalkulowalam ze skoro poprzednio ft4 bylo na 20% przy 37,5ug to dlatego ze przy 50ug bedzie gdzies z 40%. I zeby jakos przezyc szereg nocek podwyzszylam, samopoczucie raczej b/z. zmeczenie ciagle. ale p/ciala sa.
                utrzymac ta dawke 62,5? biore ja od poniedzialku. nie widze specjalnej roznicy.
                kiedy ten stan zapalny ma szase minac i na jak dlugo? jest opcja ze chociaz przez kilka miesiecy w roku hormony beda tak jak trzeba? po co te tabletki skoro wyniki sa takie same jak bez? sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka