Temat chyba na czasie. Nie choruję często, ostatnio rok temu, ale jak mnie złapie to kończy się antybiotykiem. No a potem z reguły grzybica układu pokarmowego

.Wcześniej przez jakiś czas próbuję się kurować na własną rękę: polopiryna, płukanie gardła różnymi miksturami, ale bez efektu. Często jem czosnek, ale jak widać niespecjalnie pomaga. Dojrzałam chyba do wzięcia selenu, także na poprawę przemiany i jestem ciekawa, czy komuś na forum podniósł on odporność na przeziębienia? O mnie: mam Hashimoto, leczę się od 8 lat.