moja córka lat 12 jest na drodze do Hasimoto. Lekarka na razie obserwuje i bada pod kątem w/w (najświeższe TSH 1,928 uIU, FT3 3,67 pg/ml FT4 1,25 ng/dl). Na wiele spraw mi się otworzyły oczy po poczytaniu o tej chorobie. Kiepskie wyniki żelaza, wciąż pogarszający się wzrok, wieczne zmęczenie i spanie dłużej niż niemowlę aby obudzić się zmęczonym, suchość skóry, ostatnio zaobserwowałam znaczny ubytek z pięknej, dorodnej czupryny

(czy jakoś można pomóc bez hormonów ?). Dziewczę śleczy godzinami nad ksiązkami i niestety z takim sobie efektem a potem błyskawiczne zapominanie i uczenie się ponowne by zapomnieć w mig. Dopiero się zaczynam zagłębiać czy jest jakaś metoda na skuteczne uczenie bez tych efektów ? jak z tym sobie radzić ? Serce mi się kraje .... jak pomóc ?