Witam!
niespełna 2 miesiące temu po latach diagnozowania trafiłam na dobrego lekarza, który znalazł przyczynę moich problemów - okazało się, że to niedoczynność tarczycy.
Objawy książkowe - nagłe i szybkie tycie w krótkim czasie (ok 30kg w 2,5 roku), ciągła niesamowita senność, problemy z koncentracją i pamięcią, drażliwość, problemy z miesiączkowaniem niska temperatura ciała, mniejsza niż do tej pory odporność na zimno, problemy . Przy czym TSH nie przekraczało górnej książkowej granicy.
Przy okazji przez kilkanaście lat byłam leczona na PCO, którego jak się okazało, prawdopodobnie nie mam.
Od czasu diagnozy biorę Euthyrox - zaczęłam od dawki 12,5 (przez 3 dni), później było 25, 37,5 a od kilku dni jest 50. Samopoczucie bardzo się zmieniło - odzyskałam energię, poprawiła się koncentracja, zaczynam czuć że żyję
Od jakiegoś czasu (od zaczęcia brania leku) mam problemy z wzięciem głębszego oddechu - do tej pory były mało uciążliwe, ale od kilku dni przy oddychaniu mam uczucie ucisku na klatkę piersiową - wzięcie głębszego wdechu jest utrudnione, oddycham płasko, a zaangażowanie przepony przy oddychaniu wiąże się z dyskomfortem. Jest tak zarówno przy minimalnym wysiłku (nawet przy siedzeniu w pracy przy biurku) jak też przy dużym np podczas ćwiczeń na siłowni.
Czy może mieć to związek z Euthyroxem? Czy ktoś z Was ma podobne objawy?
pozdrawiam