oby.watel
05.09.17, 10:06
Julia uderzyła pierwsza Roksanę. Tak nagle wzięła ją za włosy i [Roksana - red.] dostała z pięści - powiedziała Agata. - Ja podeszłam do Roksany i się zapytałam, czemu mnie wyzywała. Ona powiedziała takie "przepraszam" - wspomina Wiktoria. - Nie wiem, co się stało i walnęłam po prostu z pięści w twarz - dodała. Agata opisała następny cios. - Pociągnęłam ją za włosy, uderzyłam właśnie też ją z pięści, tam ją popychałam i ją kopnęłam - powiedziała. - Potem Julia do niej podeszła, wzięła ją tak za włosy, i tak o kolanko ją walnęła. Kolanem o jej brzuch - opisywała Wiktoria. Według niej Roksana stała i mierzyła koleżanki wzrokiem, co bardzo je zdenerwowało. - Ja Agata i Julia tego nie lubimy, jak ktoś nas mierzy - wyjaśniła Wiktoria.
Całość.
Czy to wyższy poziom dwutlenku węgla w powietrzu, smog czy coś innego rzuca się ludziom na mózg? A może to ta rozdmuchana do granic absurdu etyka, która każe szanować dewiacje i odstępstwa od normy, bo każdy ma prawo do życia, a cierpienie uszlachetnia?
W telewizji ostrzegają przed oszukańczą firmą naciągającą klientów. Nazwę firmy starannie wypikano. Dlaczego tylko nad oszustami prawo i wszelkie instytucje oraz niezależne od zdrowego rozsądku i rozumu sądy tak gorliwie bronią?