Dodaj do ulubionych

Kolesiostwo w Urzędzie Miasta w Ząbkach?

01.10.09, 09:27
na BiPie jest bardzo ciekawe nagranie audio z ostatniej sesji rady
miasta. Są radni, którzy twierdza, że w urzedzie miasta u p.
Perkowskiego mamy zjawisko, które mozna nazwac "kolesiostwem"
Pieknie! jak widac kampania wyborcza ruszyła...
Obserwuj wątek
    • el_caminino Re: Kolesiostwo w Urzędzie Miasta w Ząbkach? 01.10.09, 13:14
      Rzeczywiście arcyciekawa sesja. Sporo się można dowiedzieć. Mnie
      zaintrygowała sprawa mieszkanki, która walczy z urzędem o ukradzione
      jej kilkaset metrów działki. Było ostro...
      • zabki_be Re: Kolesiostwo w Urzędzie Miasta w Ząbkach? 02.10.09, 14:34
        el_caminino napisała:
        > zaintrygowała sprawa mieszkanki, która walczy z urzędem o
        > ukradzione jej kilkaset metrów działki. Było ostro...

        Tak, ale z tego co zrozumialem, to sprawa dotyczy wydazenia z przed
        ponad 10 lat. Ciezko mi jednak zrozumiec, jak mozna ukrasc dzialke?
        • bonel Re: Kolesiostwo w Urzędzie Miasta w Ząbkach? 02.10.09, 18:56
          Bo to nie-ruchomość, nie?
          Można nie tylko ukraść. Można również prowadzić o nią wojnę. Jak widać życie
          przerasta możliwości pojmowania niektórych.
          Jak się kradnie - np. wchodząc z ogrodzeniem w czyjąś działkę nawet o 5 cm poza
          słupek rozgraniczający. Już się zyskuje czyimś kosztem.
          Albo też jest kradzieżą - zasiedzenie w złej woli
          Jak to jest sprawa sprzed 10 lat to nie powinno obecnym władzom sprawiać
          problemu przywrócenia stanu faktycznego posiadania całej działki przez właściciela?
    • monic18 ale o co chodzi? 03.10.09, 12:59
      Ale o co chodzi, bo nie_pisowiec napisał tak mętnie że już gorzej nie można?
      Znaleźć konkretną wypowiedź w tym zapisie sesji jest bardzo trudno. Może ten kto
      odnalazł zapis napisze o co chodzi? Perkowski ukradł komuś działkę? Zapewne nie.
      Czy też znowu chodzi o jakiś temat, który się ciągnie, jak ta stacja paliw
      jeszcze od epoki Boksznajdera?
      • szeszol Re: ale o co chodzi? 03.10.09, 15:49
        >Czy też znowu chodzi o jakiś temat, który się ciągnie
        Mi się wydaje, że temat się ciągnie jeszcze dłużej niż stacja bo chyba ok 10 lat, a padają nawet daty 1974r.

        W skrócie chodzi o to, że kobieta miała działkę (na Szwoleżerów chyba) i w wyniku podziału działek (sąsiednich o ile dobrze słyszałem) zabrano jej ok 500m2 działki.

        Te 10 lat ta pani spędziła latając od Ząbek do Wołomina przez UM, Starostwo, sąd , prokuraturę i inne, żeby ustalić kto zatwierdził taki podział fałszując mapy, podpisy i utrudniając 'śledztwo'.

        Z nazwisk to padają chyba wszyscy z poprzednich kadencji zarówno z Ząbek jak i Wołomina, w tym kontekście padło stwierdzenie 'kolesiostwa'

        A problem polega na tym, kto ma całą sprawę odwinąć i czy obecny burmistrz jest 'bezczynny' w tej sprawie - Ząbki nie chcą (czy tez nie mogą) bo SKO wydało decyzję. Wołomin twierdzi, że to Ząbki powinny zrobić, a kobietka miota się bo nie może odzyskać swojej własności.

        No to tak z grubsza.

        A najlepszy było stwierdzenie, które ta kobietka usłyszała kiedyś - 'Prędzej się Pani się w grobie przekręci niż sprawa zostanie załatwiona po Pani myśli'

        Jak ktoś siedzi w pracy i nie ma czego słuchać to super sprawa takie nagranie z sesji - 5h mija błyskawicznie.

        A ciekawa też była kwestia sprzedaży 'Zbożowca' przy Batorego, bo sądziłem, że miasto sobie odpuściło 10-piętrowy blok (nawet plan zagospodarowania dopuszcza do 5 kondygnacji), a tu się okazuje, że wniosek o opinie leży u konserwatora zabytków.

        Pozdrawiam
        Tomek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka