Dodaj do ulubionych

DURNI SĄSIEDZI

03.02.13, 17:32
witam mam pytanie odnośnie co nie ktorych ludzi mieszkajacych na tym osiedlu czy nie sadzicie ze co nie ktorzy mieszkajacy na tym osiedlu to debile i tepe paly szukajacych sensacji, zamiast zajac sie swoja smierdzaca dupa czepiaja sie do wszystkiego az w czlowieku cos sie gotuje.... nic im sie kur.. nie podoba ... a to pies a to parking w tym motor ktory nikomu nie powinien przeszkadzac nie raz widzialem ze pan od tego motoru stawia go tak ze i ten gosc by sie zmiescil!!! a to zapacy schabowego od sasiada na klatce ludzie zachowujecie sie gozej niz stare dewoty w kosciele .... brak słow poprostu żenada !!! gdybym wiedzial ze tu takie tepoty mieszkaja nigdy bym tu nie zamieszkal !! a co do wyprowadzania i sprzatania po pieskach swoich nie raz widzialem na innych osiedlach specialne torebeczki na odchody po piesku .. moze tym sie zajmijcie zeby kasa ktora placimy do administracji poszla na cos potrzebnego a dla iadomosci tych tepakow ktorzy nie maja o czym pisac sam nie bede sprzatal do puki torebki na naszym osiedlu sie nie pojawia od tego jest ogrodnik ktoemu sie placi !! i jak rowiez placimy czynsz z ktorego administracja mogla by postarac sie o torebeczki !!!!
Obserwuj wątek
    • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 03.02.13, 18:42
      Amen :-) (to do pierwszej częśći wypowiedzi)
      Do pozostałej części wypowiedzi, to torebek raczej nie będzie bo już była dyskusja na ten temat dawno temu, i niektórym krzykaczom szkoda kilku groszy, skoro nie mają psa. A tych zawsze niezadowolonych to na szczęście na palcach jednej ręki można policzyć, no ale robią tyle szumu wokół każdej bzdury, że czasem może się wydawać, że to większość taka jest.
      • olaf_113 Re: DURNI SĄSIEDZI 14.02.13, 22:14
        sąsiad113b masz całkowitą rację to są matoły nie sąsiedzi skurwiele którzy nie maja co robić !!!
    • sloneczko41 Re: DURNI SĄSIEDZI 03.02.13, 19:42
      w całości popieram wypowiedż a co do pana od motoru to on stał stoi i będzie stał ponieważ jest moim gościem trohu sie ogarnijcie drodzy sąsiedzi bonieważ ten motor nie zajmuje tyle miejsca i zawsze samochód się zmieści jakos ja nie latam jak inni na skargi ciągle jak inni stoją 24h na tzw miejscu dla gości :) wracając do sedna sprawy PODKREŚLAM JESZCZE RAZ WŁAŚCICIEL MOTORU JEST GOŚCIEM ! pozdrawiam wszystkich umiejących żyć w spólnocie sąsiadów :)
      • sloneczko41 Re: DURNI SĄSIEDZI 03.02.13, 19:47

        w całości popieram wypowiedź a co do pana od motoru to on stał stoi i będzie stał ponieważ jest moim gościem trochu* sie ogarnijcie drodzy sąsiedzi ponieważ ten motor nie zajmuje tyle miejsca i zawsze samochód się zmieści jakos ja nie latam jak inni na skargi ciągle jak inni stoją 24h na tzw miejscu dla gości wracając do sedna sprawy PODKREŚLAM JESZCZE RAZ WŁAŚCICIEL MOTORU JEST GOŚCIEM ! pozdrawiam wszystkich umiejących żyć w wspólnocie sąsiadów
        • mieszkaniecosiedla3 Re: DURNI SĄSIEDZI 04.02.13, 21:26
          z tego co wiem na 100% to motor należy do mieszkańca zamieszkującego w bloku 113A m. 8, więc to nie jest żaden gość tylko mieszkaniec,który również posiada pieska labradora po którym nawet nie sprząta. Wyprowadza go do komórek lokatorskich gdzie ten pies robi swoje potrzeby a potem one leżą i leżą bo nie chce się posprzątać. Ostatnio sposób wyprowadzania jest inny: pies lata po podwórku tyle aby jego Pan wypalił na klatce papierosa a następnie zabiera go do domu nawet nie sprzątając jego kupy bo po co niech leży. Zdarzało się również że pies zsikał się na klatce ale po co posprzątać niech ktoś inny to zrobi. Więc sloneczko41 - pewnie droga zono właściciela motoru po co takie wywody na forum, najpierw zobaczcie na siebie.
          • andrewa2008 Re: DURNI SĄSIEDZI 05.02.13, 11:05
            proponuje zdjecie i obublikowanie na forum. lamanie w tym przypadku prawa trzeba tepic, a kolega z SM zrobi z tym cos.

            a co do woreczkow, to niech pan durny sam sobie kupi. masz pupila- masz obowiazki, a jak masz przy okazji pocieche to moze w to g. kiedys samo wpadnie.
    • coswstylunicka Re: DURNI SĄSIEDZI 03.02.13, 21:29
      Fakty są takie, że administracja nie ma obowiązku zapewniać torebek na odchody, ale Pan ma obowiązek sprzątać po pupilu. Drażnią mnie ludzie, którzy nie potrafią uszanować wspólnego otoczenia. Prawda jest taka, że po roztopieniu się śniegów Ząbki zrobiły się naprawdę obrzydliwe - naszego osiedla to też niestety dotknęło. Dla mnie to miasto nie jest jedynie "sypialnią" i estetyka otoczenia trochę leży mi na sercu.
    • coswstylunicka Re: DURNI SĄSIEDZI 07.02.13, 12:35
      Do sasiad113b na wypadek gdyby zapomniał:
      zabki.pl/index.php?option=16&action=news_show&news_id=1252&menu_id=0
      • nowy_a26 Re: DURNI SĄSIEDZI 07.02.13, 16:22
        osobiście jakoś nie miałem okazji spotkać tego typa z psem,
        ale jak zobaczę że nie sprzątnął po psie to bez wahania zadzwonię po straż miejską.
        rozumiem że komuś się mogło zdarzyć że nie sprzątnął ale ten typ chyba nigdy nie sprząta, śnieg stopniał i teraz wszystko widać co zostawił jego pies.
        poza tym są nagrania z naszego monitoringu które dodatkowo obciążają właściciela tego psa
        więc jakby na to nie patrzeć to jest sporo dowodów przeciwko temu kolesiowi !!!!
        • nowy_26 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 00:11
          A ja myślę, że skoro pan domaga się torebek na psią kupę to proponuje rownież zbiórkę na pampersy dla mojego dziecka. Co jak maluszek narobi na trawnik ? A i jeszcze cos ostatnio rozmawiałem z jednym gospodarzem na temat kozy. Powiedział mi ze to dobra kosiarka do trawy. Co wy na to jak by taka jedna zatrudnić u nas na osiedlu? Przy okazji jeszcze przydałby się kucyk jako atrakcja dla dzieci. A co mi tam może załóżmy zoo. Pozdrawiam ten cały zwierzyniec nudno by było bez was.
          • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 01:10
            Na początek przypomnę, że popieram sprzątanie po pupilach, żeby nie było, że nie czy że bronię kogoś.
            A teraz słowo na temat szukania na siłę problemów, bo to co piszesz o kozach i kucykach to już lekka żenada i staje się nudne. Wspomniałeś, że masz dziecko zatem ciekawe co będziesz mówił, kiedy inni zaczną się czepiać, że Twoje dziecko rozsypuje piasek, że rysuje kredą, że za głośno krzyczy itp. Kiedyś, jak będzie już starsze pewnie będzie się bawiło poza placykiem i usłyszysz pretensje, że dzieciak biega bez opieki po drodze dojazdowej. Ci wszyscy, którym będzie to przeszkadzało będą się powoływali na normy współżycia, na to że chcą mieć spokój a nie słuchać wrzasków dzieci, że nie chcą nosić sobie piachu do domu, że to kwestia bezpieczeństwa itp... A może ktoś, w podobny do Twojego, bardzo "mądry" sposób zapowie Ci, że jak zobaczy Twojego dzieciaka biegającego "bezpańsko" po drodze dojazdowej to rozjedzie go samochodem bo wina będzie rodziców, którzy zostawili go bez opieki. Niemożliwe?? Poszukaj na tym forum, bo taki wpis miał już miejsce przy okazji innej burzliwej dyskusji.
            Czy dopiero wtedy zrozumiesz, jak to jest gdy to na Ciebie ktoś robi nagonkę? Watpię, raczej powiesz, co za beznadziejni ludzie, którzy nie mają dzieci :-)

            Uprzedzając, to proszę Cię, tylko nie wciskaj mi jak to będziesz pilnował dziecka :-) Gdy będzie miało 6,7 lat i więcej to nie będziesz konia pilnował na podwórku. Powiem Ci więcej, będziesz się cieszył, że nie ma go w domu i masz trochę spokoju :-)
            Od siebie dodam Ci jeszcze, że gdy zaczną się go czepiać (a zaczną na pewno) wtedy pewnie będziemy po tej samej stronie barykady a moje wypowiedzi będą w podobnym stylu co na ten temat. Dlaczego? Dlatego, że uważam i jedno i drugie właśnie za czepianie się byle g... Jednemu przeszkadza buda, innemu zaparkowany na miejscu dla gości samochód, kolejnemu psy czy pralki a jeszcze innemu dzieci. Zatem jest spora szansa na to, że Ci czepiający się teraz jednych, kiedyś sami staną się obiektem czepiania.
            Pomyśl o tym.
            • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 09:46
              krug proszę nie porównuj dzieci do psów. Wiem wiem,że z punktu widzenia niektórych (szczególnie tych co nie posiadają jeszcze potomstwa) psy są ważniejsze niż dzieci, ale proszę bez przesady. Oczywiście, że nie można pozwolić by dzieci robiły co im się podoba i trzeba czasami zwrócić uwagę.
              A co do pampersów fajny pomysł ;) chociaz ja nie mam malutkiego dziecka ale znajomi mają ;)
              • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 10:42
                Ach Ulu, zapomniałem o tym argumencie :-) To nie chodzi o porównywanie dzieci do psów, pralek czy kup. Chodzi o fakt "czepiania się" czegoś co dla kogoś stanowi "problem". Dla jednego będzie to pies, dla innego dziecko i nie ma najmniejszego znaczenia czy to jedno czy drugie. Poczytaj to forum, starsze dyskusje.
                Ci którym będzie to przeszkadzało też będą używali górnolotnych argumentów o wspólnocie, bezpieczeństwie itp, ciekawe co wtedy powiesz. Ciekawe co powiesz, gdy ktoś będzie chciał rozjechać Twoje dziecko "bezpańsko" biegające po drodze dojazdowej :-)
                I nie tłumacz tego mnie, Ulu, bo to nie ja się będę czepiał ale znajdą się tacy, dokładnie tacy jak Wy, tylko co innego będzie dla nich problemem.
              • tojatojazlapmnie Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 10:47
                przykro mi że nie bijemy pokłonów w stronę twoich dzieci ale mój pies jest dla mnie 1 000 000 razy ważniejszy niż twoje dziecko.
                I porównywanie dzieci do psów uważam za całkiem słuszne bo każdy ma swoje priorytety - ale jak widać na tym osiedlu każdy uważa że jego racja (pies, kot, koza, koń, lub dziecko) jest najważniejsza.
                Sprzątać po psie należy - i większość to robi a ten kto nie robi powinien dostać nauczkę.
                Sprzątać po dzieciach też należy - nikt tego nie robi i udaje że jest zajebiście bo przecież to tylko dziecko i musi roz.ierdolić całe osiedle bo to taki wiek.

                • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 11:07
                  He he he Amen :-) To do tego fragmentu o priorytetach. Bo z tego co pamiętam, to w kwestii "czepiania się" ostro polemizowałem z sąsiadem tojatojazlapmnie :-)
                  Ulu i nowy, naprawdę poczytajcie starsze wątki, może wtedy zrozumiecie lepiej co się dzieje na tym osiedlu i co sami teraz robicie, jak również to, że prędzej czy później to samo czeka Was samych, z takiego czy innego powodu.
                  Moje wypowiedzi na temat czepiania się dzieci byly dla tych, którzy się czepiali, tym samym czym teraz są dla Was a sprawa była podobna, i tu czepianie i tam czepiania. Tylko, że w takim wątku śpiewalibyście w jednym chórze ze mną :-) bo tu każdy patrzy na swoje, zasłaniając się "dobrem wspólnoty"
                  • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 11:33
                    Krug raczej nie sądzę by mnie to dotyczyło bo po pierwsze mam jedno dziecko, którego całe wakacje nie ma (a z tego co pamietam chodziło o wrzaski na placu zabaw w wakacje) a po za wakacjami ma dużo zajęc pozalekcyjnych po trzecie nie mam psa ani żadnego innego głosnego zwierzaka, a po czwartek to nawet prania na balkonie nie wieszam ;)

                    Tojazłapmnie dla Ciebie może być ważniejszy pies ale w Polsce mamy demokrację i wązniejszy jest głos większości. Dodam do tego ze moje dziecko JEŻELI CZASAMI LATEM BIEGA PO TRAWNIKU TO NAPEWNO NA NIEGO NIE SIKA.
                    • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 11:47
                      Ulu, nigdy nic nie wiadomo i może znajdzie się coś, co Ci teraz nie przychodzi nawet do głowy a kiedyś będzie komuś przeszkadzało. Nie wiesz też, jak będą wyglądały wakacje za dwa, trzy czy pięć lat.
                      Nie bazuj na tym, że ja to jestem taka krystaliczna więc do mnie nie ma się o co przyczepić, dlatego ja mogę, bo możesz się mocno przeliczyć :-) Tutaj na pewno.

                      A co do sikania dzieci, to mieliśmy tu już przypadek dzieci załatwiających się w windzie, bo im się nie chciało biegać do domu a tak było szybciej. I nie pisz tylko, że to kwestia wychowania i Twoje dziecko to na pewno nie będzie, bo może się okazać, że będzie równie pomysłowe :-)
                      • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 12:15
                        Krug ależ ja nie mówie,że moje dziecko jest krysztaliczne (ja również) mówię tylko,że zyję sobię spokojne nie wadząc nikomu.co do sikania w windzie to na szczęscie w bloku D nie miało miejsca. To Wy w innych blokach macie hardcorowo ;)
                        Wkurzają mnie porównania dziecka do psa.
                        Kiedyś dawno temu kiedy moję dziecko było niemowlaczkiem, przychodziła do mnie znajoma (która jeszcze wtedy nie miała dziecka) która miała psa i opowiadała jakie to ona ma obowiązki z tym psem jak to musi rano o 6 wstać by wyjść z nim że on ją budzi rano (wchodząc na łożko) na moje jakiekolwiek sugestię ze jednak dzieciątko to większy obowiązek i odpowiedzialność odpowiadała przecząco. Oczywiście do czasu puki sama nie została mamą. Później priorytety się zmieniły.

                        Co do budy nie zmienię zdania.

                        • tojatojazlapmnie Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 12:23
                          obowiązek i odpowiedzialność to może i większy ale tutaj cały czas dyskusja dotyczyła priorytetów.
                          A pies ani inne żywe stworzenie nie jest zabawką aby po narodzeniu dziecka przesunąć go w cień i czekać aż zdechnie. Znam kilka normalnych matek które po narodzeniu dziecka priorytetów nie zmieniły - po prostu pojawił się nowy równie ważny.

                          A jeśli ktoś nie jest odpowiedzialny to ani za zwierzęta ani za dzieci niech się nie łapie.
                          • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 12:33
                            drogi tojazłapmnie raczej sądze ze jednak zmieniają sie priorytety bo wtedy najważneiszy był pies a pozniej jednak dziecko i nie mówię ze psa trzeba rzucić w kąt ale poprostu czesto wybiera się rzeczy ważniejsze i np to że pies czasami wyjdzie godzinę pozniej albo 2 na spacer to nic takiego się nie stanie bo chyba np ważniejsze jest jechanie z dzieckiem np do lekarza.
                            Drogi tojazłapmnie Dla Ciebie moje dziecko wczale nie musi być ważne tak samo jak dla mnie Twoj pies i tylko patrząc na nasze osiedle jest tam więcej "kup" psów niż zniszczeń dzieci. ;)
                      • tojatojazlapmnie Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 12:16
                        droga sąsiadko ulu a co ma do tego demokracja? I głos większości?
                        Jakiej większości?
                        Czy ktoś robił badanie na osiedlu dotyczące tego co komu przeszkadza?
                        Czy może bazujesz na durnych wpisach na tym forum, gdzie niedawno "większości" przeszkadzała pralka?
                        Aaaaaaaaaaaaa. Już wiem. Mówisz o większości bo przecież to jest twoje zdanie a skoro i twoje to i większości. I wracamy do tematu bazowego. A mianowicie przekonania: "Bo ja tak myślę więc większość tak myśli".
                        • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 12:25
                          drogi sąsiedzie tojazłapmnie nie mówię o ogóle naszego osiedla, mówie o ogóle społeczeństwa..
                          A czy Ty nie myślisz podobnie?
                          • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 14:14
                            "ogół" społeczeństwa jest taki, że znaczna większość patrzy tylko na siebie, przez pryzmat własnego ja i to co dotyczy ich uważa za najważniejsze. Znam takich, którzy potrafią pomstować na psie kupy na trawnikach a nie widzą nic złego w zostawianiu swoich śmieci w ulicznych koszach, na przystankach bądź innych publicznych miejscach.
                            I o to chodzi również na naszym osiedlu. Teraz na topie jest buda i Ci, którym przeszkadza są święcie przekonani o swojej racji, za jakiś czas na topie będą dzieci (lub coś innego) i kolejni czepiający się też będą wierzyli, że mają słuszność.
                            Ja Cię Ulu proszę tylko o jedno, pomyśl że teraz jesteś w grupie czepiających a za jakiś czas możesz być tą, której się czepiają.
                            • ulazabki Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 14:53
                              Drogi Krugu to według takiej logiki mam się nie czepiać budy chociaż narazie zarówno buda jak i płot wygląda szkaradnie. Mam poprostu zamykać oczy i nie widzieć kup itp.
                              Mówisz że należę do tej grupy czepliwych zwróc uwagę ze broniłam dzieci bawiących się w wakacje na placu zabaw chociaż mojego syna w tej grupie nie było.
                              Krug a dlaczego mają się mnie czepiać nie piorę w niedziele w nocy ;), chociaż jeżeli sasiadka włączyłaby pranie to zapewne nie zwróciłabym na to uwagi
                              • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 08.02.13, 15:16
                                Zgadza się i pewnie wtedy myślałaś sobie odpowiednio o tych ludziach, czepiających się dzieci.
                                Co do budy i płotu to już Ci pisałem, że daszek będzie obniżony a płot miał być pomalowany od początku.
                                • vital_park_rules Re: DURNI SĄSIEDZI 11.02.13, 22:14
                                  smilek polecam ci przeczytanie pierwszego wpisu z tego wątku a szczególnie fragmentu o debilach i tępych pałach szukajacych sensacji, które zamiast zająć się swoją smierdzącą dupą czepiają się do wszystkiego. To chyba musiał pisać ktoś kto cię zna.
                                  • olaf_113 Re: DURNI SĄSIEDZI 14.02.13, 22:45
                                    sąsiad113b masz całkowitą rację to są matoły nie sąsiedzi skurwiele którzy nie maja co robić !!! ...
                                    • nowy_a26 Re: DURNI SĄSIEDZI 15.02.13, 13:47
                                      czuję że to jakaś prowokacja panie OLAF!!!!
                                      ale co mi tam,
                                      osobiście jestem za wprowadzeniem opłat za miejsca postojowe ale tylko dla tych którzy przeginają: FORD ESCORT, BUSY, MOTOR, INSYGNIA.
                                      generalnie one przybywają ty bezprawnie, nie są gośćmi ale beczelnymi mieszkańcami.
                                      przecież można odholować takie coś na koszt właściciela jeśli pojazd bezprawnie przebywa na tym terenie. a to jest bezprawne przebywanie !!!! straż się ucieszy bo zarobi i cham nauczy się rozumu !!!

                                      co za problem żeby wynajęli sobie miejsce na terenie cementowni, przecież jest taka możliwość !!!
                                      • kruq_1 Re: DURNI SĄSIEDZI 15.02.13, 14:12
                                        No właśnie nie można sobie ot tak odholować, bo niby na jakiej podstawie? Przecież mają prawo przebywać na tym terenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka